Jerzy Konikowski - wpisy autora

lut
04

W latach 60 i 70-tych  minionego stulecia turnieje w Augustowie były imprezą masową. Odbywały się przeważnie w sierpniu w znanym ośrodku „Goła Zośka“ w otoczeniu pięknych jezior.

W dniach 1-12 sierpnia 1975 roku odbył się XIV Międzynarodowy Festiwal z udziałem ponad 400 zawodników z Polski, Czechosłowacji, NRD, Jugosławii, Norwegii i Szwecji.

Moja drużyna Hutnik Nowa Huta wystąpiła w składzie Konikowski, Gąsiorowski, Porębski i Maczek. Na I szachownicy zdobyłem 6.5 z 10 partii. W pierwszej rundzie spotkałem się z mistrzynią Polski Grażyną Szmacińską.

Dodatkowa informacja o Grażynie Szmacińskiej

lut
03

37415

Końcowe wyniki:

1 Carlsen 10 -2872
2 Aronian 9 -2812
3 Caruana 9 -2782
4 Nakamura 7,5 -2789
5 Anand 5,5 -2773
6 Gelfand 4,5 -2777

Strona turnieju

Chessbase News 1

ChessBase News 2

Końcowe wyniki na ChessBase News

lut
03

W ostatnim numerze minionego roku, oprócz informacji z różnych imprez szachowych, są dwa artykuły z teorii debiutów: Obrona berlińska nie do zdarcia, C67 (Jerzy Konikowski) oraz Gambit Allgaiera-część 1, C39 (Sebastian Gamrot). Tradycyjnie jest Partia numeru (Piorun-Swidler) oraz Arcymistrzowskie wpadki.

Na uwagę zasługuje artykuł Pawła Dudzińskiego Z poradnika nauczyciela szachów – część 1.

Panorama1Panorama2

lut
02

raj777 29 stycznia 2014 o godz. 21:18 napisał w swym komentarzu:

Robert Fischer: „Nie wierzę w psychologię. Wierzę w dobre ruchy.”

///////////////////////////////////

W latach 1976-1977 Resortowe Centrum Doskonalenia Kadr Kultury Fizycznej przy Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie zorganizowało dla szachistów szkolenie na trenerów II klasy.

Było to pierwsze tego rodzaju studium dla szachistów, na które Polski Związek Szachowy powołał grupę czołowych zawodników w kraju, którzy musieli spełnić jednak kilka kryteriów. Najważniejsze to posiadanie minimum tytułu mistrza krajowego i kilkuletnia praktyka szkoleniowa. Wyjątkowo dopuszczono kilka osób z niższymi kategoriami, ale z dużym stażem pracy instruktorskiej.

Tematyka zajęć dwuletniego studium (trzy dwutygodniowe sesje z końcowym egzaminem) była bardzo różnorodna. Część wykładów przeprowadzili sami uczestnicy, np. ja omówiłem „Znaczenie gry korespondencyjnej i kompozycji szachowej w kształceniu szachisty”. Była też psychologia. Władysław Schinzel – z zawodu psycholog – przedstawił  m.in temat „Metody kształtowania motywacji”. Był to typowy wykład akademicki z niewielkim wątkiem szachowym.

Inny szachista I kategorii-psycholog, którego nazwiska – z pewnych względów – nie wymienię, omówił „Metody koncentracji i relaksacji”. Po wykładzie zastanawiałem się o praktycznym sensie podanych ćwiczeń w naszej dyscyplinie.

W 1979 roku ówczesny kierownik wyszkolenia PZSzach Zbigniew Czajka zaprosił tego trenera na zgrupowanie kadry juniorów. Miał on prowadzić zajęcia szachowe oraz z psychologii szachów. W tym czasie miałem inne zadania do wykonania, więc nie byłem świadkiem pewnego wydarzenia.  Przedstawił mi to później Czajka: „Byłem tylko kilka dni na początku zgrupowania, po czym wyjechałem do Warszawy. Po kilku dniach otrzymałem telefon od ojca jednego zawodnika: proszę przyjechać na zgrupowanie, gdyż są pewne problemy. Pojechałem natychmiast. Na miejscu dowiedziałem się, że trener prowadzi tylko zajęcia psychologiczne, m.in. na temat Metody prawidłowego oddychania. Najbardziej zdenerwowało mnie to, że szkoleniowiec kazał naszym juniorom ćwiczyć technikę oddychania w wodzie przez rurkę. Natychmiast kazałem mu zwinąć manatki i opuścić obóz. Sam przeprowadziłem ostatnie zajęcia”.

Natomiast ciekawe zajęcia na zgrupowaniach z ogólnej teorii psychologii prowadził Władysław Schinzel, choć była to czysta teoria. Pamiętam, że pewnego dnia jeden z  młodych zawodników zadał pytanie: „Panie Władku, od pewnego czasu stwierdzam u mnie zastój sportowy. Czy mógłby mi pan coś zaproponować”?  Nastąpił interesujący wykład teoretyczny, ale bez żadnych konkretnych wskazówek praktycznych.

Po zajęciach przeprowadziłem z zawodnikiem rozmowę indywidualną. Zaproponowałem mu analizę swej dotychczasowej twórczości szachowej. Przedstawiłem mu moje spostrzeżenia o jego grze i zaproponowałem rozszerzenie repertuaru debiutowego o nowe elementy białym i czarnym kolorem oraz wprowadzenie więcej urozmaicenia w grze, nawet przez stosowanie jakiś gambitów. W uzasadnieniu wyjaśniłem mu, że zauważyłem w jego partiach zbyt wiele monotonii i za mało aktywnych poczynań.

Było to jedno z moich ostatnich zgrupować kadry. Wkrótce potem w 1981 roku wyjechałem z Polski. Nie wiem, czy ten zawodnik skorzystał z moich rad. Jedno jest pewne, że do końca lat 80-tych ubiegłego stulecia zaliczał się do ścisłej czołówki krajowej. Potem nagle zniknął z pola widzenia.

cdn

lut
02

index

Mistrz świata Emanuel Lasker był znany z pragmatycznego i walecznego stylu gry. Potrafił bronić skutecznie gorsze pozycje, które doprowadzał często do remisu i nawet wygranej. Z tego względu niektórzy jego przeciwnicy oskarżali go o jakieś bliżej nieokreślone „czary”.

Lasker był tymczasem bojownikiem z prawdziwego zdarzenia. Potrafił w krytycznych sytuacjach komplikować grę i przeciwnicy popełniali błędy, które mistrz świata bezlitośnie wykorzystywał.

Jedno jest pewne, że gra w szachy wymaga od zawodnika wielogodzinnej koncentarcji. Każda nieuwaga może skończyć się nieszczęściem. Obecny mistrz świata Magnus Carlsen jest znany z niezwykłego opanowania w czasie partii, nawet w niekorzystnych dla siebie sytuacjach – podobnie jak kiedyś Lasker – potrafi stworzyć komplikacje na szachownicy i wykorzystać każdą nieuwagę przeciwnika.

Przekonał się o tym w 3 rundzie superturnieju w Zurichu Hikaru Nakamura, który ograł Carlsena, ale nie potrafił  go „dobić”.

Tymczasem w czasie partii komentatorzy zwrócili uwagę, że zamiast 37.d6 do wygranej prowadził wariant 37.Hf1! np. 37…b5 38.Wxh7 Hxh7 (38…Kxh7 39.Hh3+ z matem) 39.Sh6+ Kxg7 40.Hxf7+ itd.

 

lut
02

SPIS TREŚCI

Od redakcji 1
O tym się mówi 2
MŚ 8-18 lat, Al-Ain, UAE 2013 3
Festiwal Cracovia, Kraków 2013-14 8
Turnieje Zurych 2013 i Bazylea 2014 11
Grand Prix Łodzi 2013 12
Partie komentowane 13
CIDERSZACH, Radzionków 2013 15
Mały Szachista nr 17-luty 2014 I-VIII
Trudny przeciwnik 17
Tadeusz Madziar (1929-2013) wspomnienie 19
Szachowe epizody A.F. (50) 20
Nauka gry (122) 26
Poradnik sędziego (118) 30
Prenumerata 31
Rozwiązania kombinacji 31
Kombinacje 32

Od redakcji

Wyprawa naszej młodzieży na mistrzostwa świata, 8 do 18 lat, do Al-Ain w Zjednoczonych Emiratach Arabskich nie przyniosła sukcesów. Spośród 21 naszych reprezentantów jedyny brązowy medal zdobył Paweł Teclaf w grupie do 10 lat. Nie umniejszając sukcesu mistrza Polski, trzeba obiektywnie stwierdzić, że w grupach 8 i 10-latków znacznie większą rolę odgrywa wrodzony talent, niż przygotowanie i praca nad szachami. Cóż, ostatnio coraz trudniej zdobywać naszym zawodnikom i zawodniczkom medale w grupach do 16 i 18 lat na ME i MŚ, co było udziałem większości członków obu obecnych polskich reprezentacji olimpijskich. Europa, łącznie z zawodnikami Rosji, którzy próbowali ratować w Al-Ain honor starego kontynentu, poniosła wielką klęskę z szachistami Azji. Krok za krokiem młodzi szachiści Indii, Chin, Iranu i Kazachstanu idą śladami Viswanathana Ananda i Hou Yifan i zaczynają dominować w grupach wiekowych od 8 do 18 lat. Warto też pamiętać, że kilka miesięcy wcześniej Chińczyk Yu Yangyi został mistrzem świata do 20 lat, a w tych rozgrywkach, tylko dwóm Europejczykom Aleksandrowi Ipatowowi i Janowi Krzysztofowi Dudzie udało się wejść do pierwszej dziesiątki. Mimo dwóch medali Rosjanek, podobna sytuacja była wśród kobiet do lat 20.

Przyjemnie było patrzeć na grę i zwycięstwa Radosława Wojtaszka w dwóch tradycyjnych openach w Szwajcarii, rozgrywanych na przełomie roku. Naturalnie był zdecydowanym faworytem, nie tylko z racji znacznie wyższego rankingu, ale i doświadczenia. Jednakże, jak wiadomo, samo nazwisko nie wygrywa i dwa pierwsze miejsca Wojtaszka w Zurychu i Bazylei, z wysokim łącznym dorobkiem punktowym +11 =3 -0 zrobiły duże wrażenie.

Tradycyjny noworoczny Festiwal „Cracovii“ był, jak przystało na królewską grę, rozegrany w pięknych pomieszczeniach luksusowego hotelu „Galaxy“ w Krakowie. Obsada turnieju nadal nie spełnia oczekiwań starszych kibiców, którzy pamiętają czasy, gdy w polskich turniejach grywali czołowi zawodnicy świata. Niemniej jednak doskonałe warunki gry i atrakcje grodu Kraka mogą zachęcić ich do udziału w kolejnych edycjach festiwalu. Triumfowali w turnieju, w kolejności wartościowości Władimir Małaniuk i Arkadiusz Leniart. Władimir Małaniuk od kilkunastu lat zajmuje miejsca na podium, przeważnie na najwyższym jego stopniu, w większości polskich openów. Na przełomie lat 80-ych i 90-ch liczył się w szerokiej czołówce światowej i z tamtych kontaktów wyniósł zrozumienie szachów i wielu pozycji. To jest coś więcej, niż dobre opanowanie trzech stadiów partii debiutu, gry środkowej i końcówki. Umiejętność rozgrywania typowych pozycji powoduje, że niegroźni są nam dowolni przeciwnicy, ich niespodzianki, pułapki debiutowe, czy komputerowe przygotowania. W każdym razie, na przestrzeni ostatnich 15 lat, kilka generacji naszych młodych szachistów i ich szkoleniowców nie jest w stanie zagrozić dominacji doświadczonego Ukraińca.

Andrzej Filipowicz
Redaktor Naczelny

lut
01

Po raz pierwszy w 1971 roku Polski Związek Szachowy zorganizował I Puchar Polski, do którego wytypowano 32 czołowych zawodników kraju.

W pierwszym kole przeszedłem mistrza Manasterskiego z Wrocławia. W II rundzie spotkałem się z Krzysztofem Pytlem. Mecz odbył się w Krakowie w dniach 7-9 stycznia  1972 roku. Ostatecznie pojedynek zakończył się remisem 1.5-1.5. Wszystkie partie zakończyły się pokojowo, ale po bojowym przebiegu.  Pytel miał wyższy ranking i dlatego odpadł z dalszych rozgrywek. Miesiąc później w indywidualnych mistrzostwach Polski we Wrocławiu Krzysztof Pytel zajął pierwsze miejsce.

Załączam ciekawą końcówkę z pierwszej partii.

W dniach 30.01-1.02.1972 roku w Warszawie spotkałem się w półfinale z Janem Adamskim. Mecz przegrałem 2-1. Jeśli sobie dobrze przypominam, to Janek wygrał finał i został w ten sposób pierwszym i ostatnim zwycięzcą Pucharu Polski w szachach.

sty
31

Mistrz świata Magnus Carlsen nadal prowadzi na liście rankingowej z 2872 pkt. Na drugim miejsu jest Levon Aronjan z 2826 pkt.

Najlepszy Polak Radosław Wojtaszek zajmuje 32 miejsce z 2715. Dariusz Świercz zajmuje 5 pozycję na liście juniorów z 2630 pkt. Na liście juniorek najlepsza jest Anna Iwanow z 2208 pkt.

Wśród kobiet prowadzi nadal Judit Polgar. Monika Soćko z 2446  jest na 39 miejscu.

Dokładne informacje

Czołówka mężczyzn
Czołówka kobiet
Czołówka juniorów
Czołówka juniorek

Lista polskich zawodników
Lista polskich zawodniczek

sty
31

raj777 29 stycznia 2014 o godz. 21:18 napisał w swym komentarzu:

Robert Fischer: „Nie wierzę w psychologię. Wierzę w dobre ruchy.”

//////////////

Ostatnio na blogu rozgorzała dyskusja o psychologii w szachach. Przypominam, że tutaj już była mowa w tej kwestii: link.

Sam z teorią psychologii w szachach zapoznałem się dość późno. Natomiast jako początkujący szachista  spotkałem się z określeniem „Z psychologicznego punktu widzenia …”.  Odnosiło się do różnych sytuacji na szachownicy i nie tylko.

Np. ktoś poradził mi, aby w niedoczasie przeciwnika wybierać ostre i skomplikowane ruchy, gdyż to zwiększa szansę na popełnieniu przez niego pomyłki. Z przeciwnikami grającymi pozycyjne szachy powinno się grać jakieś taktyczne „kawałki”. Natomiast z graczami o kombinacyjnym stylu gry lepiej unikać ostrych wariantów i wybierać strategiczną grę.

Poradzono mi rozpracowywanie potencjalnych przeciwników w celu poznawania ich stylu gry, słabości i silnej strony. Polegało to na analizie ich partii, podpatrywaniu zachowań w czasie turniejów, opracowywaniu ich charakterystyk itd. Te ogólne wskazówki często wykorzystywałem w praktyce. Oczywiście w wielu przypadkach trzeba było traktować te problemy indywidualnie.

Szczególnie dużą pomocą było zbieranie informacji o zawodnikach. W wielu przypadkach te materiały pomagały mi na szybkie przygotowanie się do partii, o czym mogłem się przekonać w czasie ważnego dla mnie Memoriału Szapiela w Tleniu (8-18 czerwca 1967 roku). Dzięki temu osiągnąłem postawiony cel: zdobycie tytułu kandydata na mistrza, co w tamtych czasach było już dużym osiągnięciem: link.

W późniejszej pracy trenerskiej korzystałem także z wcześniejszych doświadczeń. Jeden przykład. W trakcie  przygotowań Anny Jurczyńskiej do meczu o mistrzostwo Polski z Małgorzatą Wiese w 1978 roku moja podopieczna miała wielki strach przed 17-letnią zawodniczką, która była znakomita w grze taktycznej. Poradziłem Pani Annie: „Z psychologicznego punktu widzenia powinna grać pani w meczu pozycyjne szachy i nie wdawać się w żadne awantury na szachownicy. Wiese nie wytrzyma takiej monotonii i wychyli się i wtedy pani skontruje”. Zauważyłem, że te słowa bardzo uspokoiły Panią Annę.

W takim też kierunku nastąpiło nasze przygotowanie już czysto szachowe, które polegało na opracowaniu odpowiedniego repertuaru debiutowego. Anna Jurczyńska była dobrze przygotowana szachowo i psychicznie. Zrealizowała wszystkie punkty naszego planu i mecz wygrała 2.5-1.5.

cdn

sty
30

Radoslaw Wojtaszek and Alina Kashlinskaya

Obecnie w Moskwie odbywa się Festiwal Szachowy, w ramach którego rozgrywane są różne turnieje. W turnieju kobiet (rapid) walczy przyjaciółka naszego arcymistrza Radosława Wojtaszka Alina Kaszlinskaja.

W III rundzie Alina rozgromiła czołową szachistkę świata i mistrzynię Europy z 2012 roku Walentinę Guninę.

Wniosek: Radek powinien wziąć lekcje u swojej partnerki z taktyki i aktywnej gry w szachach. Może to poprawi jego styl gry!