Jerzy Konikowski - wpisy autora

wrz
03

Od redakcji 1
O tym się mówi 2
Bazna, Medias, Rumunia 2011 3
Paks, Wegry 2011 6
Dortmund 2011 9
Partie komentowane, Dortmund 2011 13
Festiwal „Polonii” Wrocław 2011 15
Memoriał A. Anderssena, Wrocław 2011 16
Historia gry błyskawicznej (2) 18
Mem. Wł. Dworkowicza, Moskwa 2011 19
Szachowe epizody A.F. (21) 20
Nauka gry (93) 26
Poradnik sędziego (89) 30
Prenumerata 31
Rozwiązania kombinacji 31
Kombinacje 32

Od redakcji

Długi okres wakacyjny przyniósł wiele ciekawych imprez, których podsumowanie nie mieści się na skromnych stronach jednego miesięcznika. Na świecie w czerwcu, lipcu i sierpniu odbywa się kilkadziesiąt szachowych turniejów, z których przynajmniej kilkanaście zasługuje na wyróżnienie. W końcu czerwca uwagę przykuł kolejny występ Magnusa Carlsena, który niestety zrezygnował z udziału w majowych meczach pretendentów. W znakomicie rozwijającym się superturnieju w Medias, w Rumunii, Norweg znów pokazał wysoką klasę i zajął I miejsce, chociaż nie samodzielnie. Dotrzymał mu kroku Siergiej Karjakin, który wielkie sukcesy odnosił jako reprezentant Ukrainy, a teraz reprezentuje Rosję, bo wywodzi się z rosyjskiej rodziny. Dzięki temu sukcesowi Karjakin znalazł się IV miejscu na liście rankingowej FIDE i był najwyżej uplasowanym reprezentantem Rosji. Trwało to jednak tylko miesiąc, bo wieloletni lider rosyjskich szachistów Władimir Kramnik bo bezprecedensowym dziesiątym zwycięstwie w Dortmundzie szybko odebrał Karjakinowi palmę pierwszeństwa.Trudno uwierzyć, że na przestrzeni 16 lat, od 1995 do 2011 roku można 10-krotnie triumfować w superturnieju z udziałem najlepszych graczy świata, którzy przewijali się przez 39 lat dortmundzkich zmagań. Dokonał tego XIV Mistrz świata Kramnik swoją niezwykle precyzyjną grą, chociaż ostatnio, nie bez powodzenia, zaostrzył swój debiutowy repertuar.

Znakomicie spisał się też nasz lider Radosław Wojtaszek, który roztrzaskał konkurentów w węgierskim mieście Paks. Naturalnie ta impreza nie zaliczała się do superturniejów, ale miała wysoką XVII kategorię, a znakomity rezultat 8 p. (z 10) pozwolił Wojtaszkowi odrobić dużą część lubelskich strat rankingowych i wrócić do grona arcymistrzów, czyli szachistów powyżej 2700 p. Naturalnie są setki szachistów z tytułami arcymistrzowskimi, którzy de facto nie są arcymistrzami, choć taki tytuł kiedyś im nadano. Moim zdaniem nie powinno się tytułować arcymistrzami zawodników z rankingiem poniżej 2600, bo nawet takich graczy na liście lipcowej FIDE jest 235. Przykro patrzeć na polskie openy i turnieje kołowe, w których nie pojawiają się już cudzoziemcy z rankingiem powyżej 2600, a nawet niewielu jest takich, co przybywają do naszego kraju z rankingiem 2500, chociaż na świecie jest ich blisko 900. Cóż, w Polsce wyczyn ustąpił masowości i amatorstwu na wszystkich szczeblach, począwszy od finałów MP mężczyzn i kobiet, poprzez rozgrywki juniorów i otwarte turnieje krajowe, zarówno grane systemem szwajcarskim, jak i kołowym.

Pozostał nam jeden turniej w kraju, przypominający dawny wyczyn – turniej szachów szybkich pamięci Adolfa Anderssena we Wrocławiu. Tam otwarty jest tylko turniej eliminacyjny, natomiast do finałów trzeba się zakwalifikować, a następnie wygrywać mecze o najwyższe miejsca. Tak powinny być organizowane wszystkie rozgrywki juniorów i seniorów. Wtedy sam udział w finale będzie zawodnikom sprawiał satysfakcję, jak we wszystkich dyscyplinach sportu

Andrzej Filipowicz
Redaktor Naczelny

wrz
02

Celem książki, której tytuł po polsku brzmi: „Uczyć się od szachowych gigantów” jest omówienie karier szachowych takich sław:
1. Anand
2. Kramnik
3. Topałow
4. Carlsen
5. Aronian
6. J.Polgar
7. Iwanczuk
8. Szirow
9. Leko
10.Ponomarjow

Każda postać została przedstawiona krótką biografią, zdjęciem i 10 wybranymi partiami. Dodatkowo znany specjalista szachowy i arcymistrz Artur Jussupow omawia poszczególne osoby z własnego punktu widzenia. Jest to świetne uzupełnienie do oficjalnych biografii.

Moim zadaniem było wybranie i skomentowanie 99 pojedynków głównych bohaterów naszej pracy. Jedną partię osobiście skomentowaną przez Judit Polgar wybrał mój partner, którego zadaniem było przygotowanie biografii i zdjęć. Był on też odpowiedzialny za techniczne przygotowanie książki.

Dagobert Kohlmeyer jest znanym publicystą z Berlina. Jest autorem wielu książek i artykułów o treści szachowej. Pewne projekty wykonaliśmy wspólnie. Znamy się osobiście od 1992 roku.

Natomiast Artura Jussupowa poznałem w czasie mistrzostw świata juniorów w Graz w 1978 roku. Był konsultantem w czasie moich treningów z Arkadim Naiditschem.

Von Schachgiganten lernen
Dagobert Kohlmeyer i Jerzy Konikowski
Joachim Beyer Verlag 2011
251 stron, twarda okładka, format: 223×155
ISBN: 978-3-88805-434-1

Autorzy książki

Strona wydawnictwa Joachim Beyer Verlag

wrz
01

To, że Bartosz Soćko osiągnął szczyt swych sportowych możliwości, wiemy od dawna. Nie liczyliśmy więc na jakieś niespodzianki.

Ale wierzyliśmy w Radosława Wojtaszka. Niestety zawiedliśmy się. Już dawno pisałem, że jeśli nie wzbogaci on swój bardzo skromny i schematyczny repertuar debiutowy, to nie ma mowy o dalszym rozwoju.

Dziwi mnie, że Radosław Wojtaszek nie rozumie tego problemu i twardo trzyma się dotychczasowego stylu gry, który został już na pewno gruntownie rozpracowany przez zagranicznych profesjonalistów. Jeśli młody arcymistrz nie weźmie się do intensywnej pracy, to wkrótce podzieli los jego kolegów, którzy już od dawna nie czynią żadnych postępów sportowych.

Moim zdaniem, największą zmorą naszych arcymistrzów jest unikanie gry w silnych turniejach i zadawalanie się kilkoma punktami rankingowymi, które zdobywa się w przeciętnych imprezach. Granie w słabych ligach i wakacyjnych turniejach nie wpływa na rozwój sportowca.

Nie ma trenera kadry, który by kierował rozwojem sportowo-szkoleniowym naszej czołówki. Jest to niezrozumiała dla mnie polityka. Są pieniądze na utrzymanie licznego biura osobowego Polskiego Związku Szachowego, nie ma natomiast środków na stałe zatrudnienie szkoleniowców.

Gruziński arcymistrz Baadur Jobava zajmuje z 2712 punktami 33 miejsce na aktualnej liście rankingowej FIDE. Był więc silnym przeciwnikiem. Ale z taką grą, jaką dzisiaj zaprezentował lider polskich szachów, nie można było oczekiwać awansu do trzeciej rundy.

Ocena gry Wojtaszka dokonana przez pewnego trenera krajowego: Wojtaszek gra bardzo słabo taktycznie, nie widzi uderzeń, zarówno swoich (wczoraj wygrywał), jak i rywala. Nie należy mylić taktycznych uderzeń z grą w ostrych pozycjach – ostre gra dobrze, ale taktyki nie widzi! Jednym słowem do widzenia!

I runda
Gm Wojtaszek – GM Pashikian 1-0 1-0
GM Bołogan – GM Soćko 1-0 remis

II runda
Jobava – Wojtaszek remis 1-0

Ocena PZSzach

ChessBase News 1

ChessBase News 2
ChessBase News 3
ChessBase News 4
ChessBase News 5
ChessBase News 6
ChessBase News 7
ChessBase News 8
ChessBase News 9
ChessBase News 10
ChessBase News 11
ChessBase News 12
ChessBase News 13
ChessBase News 14
ChessBase News 15
Strona turnieju
Informacja FIDE

wrz
01

Na nowej liście rankingowej FIDE mężczyzn Radosław Wojtaszek awansował na 45 pozycję z 2704 punktami. Jest to jedyny polski szachista w pierwszej setce. Wśród kobiet Monika Soćko jest na 21 miejscu z 2490 punktami. Na liście najlepszych juniorów na 16 miejscu uplasował się Dariusz Świercz z 2585 punktami. W konkurencji najlepszych juniorek nie ma naszej zawodniczki.

Aktualna lista rankingowa nie jest imponująca dla polskich szachów. Czas najwyższy rozliczać trenerów odpowiedzialnych za szkolenie! Sytuacja w naszych szachach nie jest tak super, jak to niektórzy sądzą. Przypuszczam, że wkrótce będzie jeszcze gorzej.

Dokładne informacje:

Czołówka mężczyzn
Czołówka kobiet
Czołówka juniorów
Czołówka juniorek
Lista polskich szachistów
Lista polskich szachistek
ChessBase News

wrz
01

Lekcje nauki gry w szachy w jednej z niemieckich szkół podstawowych rozpoczynam od rozdania czerwonych kredek i arkuszy papieru z kilkoma jednochodówkami do rozwiązania. W ten sposób wygospodarowuję sobie czas na sprawdzenie obecności i spokojną obserwację zaangażowania i umiejętności moich podopiecznych.

Również bardzo często ustawiam na szachownicy demonstracyjnej pozycje-zagadki w celu wspólnego omówienia techniki gry w debiucie i końcówce oraz uderzeń taktycznych w grze środkowej. Z zadowoleniem obserwuję jak dzieci prześcigują się w rozwiązywaniu tych zagadek, jak wiele radości przeżywają w momencie przebłysku intelektualnego i jak rośnie w nich entuzjazm do szachów.

Muszę jednak przyznać, że jeszcze więcej emocji wyzwala w nich gra praktyczna, mająca charakter pojedynku, w której chodzi o pokonanie przeciwnika.

Osobiście też lubię rozwiazywać zagadki szachowe i często uprzyjemniam sobie nimi czas podróży. Zauważyłem jednak, że łamanie głowy nad skomplikowanymi studiami nic mi nie daje. Dlatego w takich przypadkach sięgam od razu po rozwiązanie i raczej podziwiam arcydzieło wysiłku umysłowego kompozytora.

Za to przekonałem się, że bardzo pożyteczne dla praktycznej gry jest rozwiązywanie zagadek opartych na autentycznych partiach szachowych. Przeważnie chodzi o ten moment gdy jednemu z graczy udało się przeprowadzić niespodziewaną, rozstrzygającą kombinację. W ten sposób utrwalają mi się skojarzenia, które później podczas gry w szachy zachęcają mnie do ustawicznego szukania i często ułatwiają znalezienie tego jednego posunięcia po którym przeciwnik, ku mojej radości, „spada z krzesła”.

Natomiast specjalizowanie się w tzw. solvingu kojarzy mi się z namiętnym rozwiązywaniem krzyżówek słownych z przekonaniem, że w ten sposób zdobywa się wiedzę ogólną z całego świata.

Instruktor szachowy Jan Jüngling
Fürth, 31.08.2011

wrz
01

Jako żołnierz Wojska Polskiego brałem udział w dniach 17-23 maja 1969 roku w Warszawie w Mistrzostwach Armii Zaprzyjaźnionych. Była to impreza dla wojsk należących do Układu Warszawskiego. W tamtych czasach NATO było naszym wrogiem. Gdyby ktoś wtedy powiedział, że Wojsko Polskie będzie kiedyś uczestniczyć w mistrzostwach NATO, to by go na pewno zaliczono z miejsca do pomyleńców.

A jednak tak się stało. W dniach 8-12 sierpnia w Kaunas odbyły się już po raz 22-gi szachowe mistrzostwa NATO z udziałem polskich żołnierzy. Startowało w sumie 15 drużyn. Zwyciężyła Turcja przed Niemcami, Danią i Polską.

Nowym prezydentem Szachowej Federacji NATO został polski pułkownik Tomasz Malinowski!

Dokładne wyniki

Powracam jeszcze do Mistrzostw Armii Zaprzyjaźnionych w 1969 roku. W Warszawie zjawiły się tylko cztery drużyny. Okazało się, że inne armie należące do Układu Warszawskiego po inwazji na Czechosłowację „zbojkotowały” imprezę.

Wyniki końcowe:

1. Armia Czerwona 11.5
2. Wojsko Polskie 6
3. Czechosłowacka Armia Ludowa 4
4. Armia Kubańska 2.5

Zwycięzcy grali w składzie: Geller, Łutikow, Gufeld, Sawon i Karpow. Wojsko Polskie reprezentowali: J.Adamski, Filipowicz, Szukszta, Konikowski i Marszałek.

Zagrałem dwie partie. Wygrałem przeciwko Kubańczykowi Reynaldo Hernandez i przegrałem z przyszłym mistrzem świata Karpowem.

Wspomnienia

Od lewej strony stoją: ppłk Sawicki (kierownik), Janusz Szukszta, Andrzej Filipowicz, Rafał Marszałek, Jan Adamski i Jerzy Konikowski

sie
31

Wpis z 28 sierpnia spotkał się z dużym zainteresowaniem Internautów. Otrzymałem wiele ciekawych komentarzy, z którymi podzielę się z Państwem w odpowiednim czasie.

Zacznę od uwag eksperta w temacie historii szachów Tomasza Lissowskiego, który nie zgadza się z określeniem: „Saturnin Limbach nasz znany kompozytor szachowy podkreślał: „szachy są wiedzą pod względem treści, sztuką pod względem formy, grą zaś w swej istocie”.

Informację tę zaczerpnąłem z książki Andrzeja Filipowicza „Dzieje Polskiego Związku Szachowego”, strona 10 (Warszawa 2007).

Tomasz Lissowski powołuje się na pewne źródło w niemieckiej Wikipedii; hasło dotyczy Tassilo von Heydebrand und der Lasa:

„Schach ist in seinem Geist ein Spiel, in seiner Form eine Kunst und in seiner Ausführung eine Wissenschaft.” – Handbuch des Schachspiels (der „Bilguer”)

Myślę, że w związku z tym można już nie cytować więcej Saturnina Limbacha.

Panu Tomaszowi dziękuję za cenną uwagę i sprostowanie! Saturnina Limbacha znałem osobiście i wiele razy dyskutowaliśmy na różne tematy szachowe, nie tylko dotyczące kompozycji szachowej. Pan Saturnin był znany ze znajomości wielu ciekawych cytatów, które wtrącał dość często w trakcie rozmowy. Ale nigdy nie twierdził, że jest ich autorem. Przypuszczam, że ktoś tak jednak to zrozumiał i przypisał jemu własność tego zwrotu. Andrzej Filipowicz oparł się też na polskich źródłach.

sie
30

W zakończonym w Polanicy Zdroju 47. Międzynarodowym Festiwalu Szachowym im.Akiby Rubinsteina zwyciężył Aleksaner Hnydiuk z 6.5 pkt. Za ten wynik Polak uzyskał normę arcymistrzowską.

Skandalem był występ ukraińskiego arcymistrza Malaniuka, który remisowal swe pojedynki po kilku posunięciach. Takich zawodników nie powinno zapraszać się na turnieje, gdyż tylko swoim niesportowym zachowaniem psują opinię naszej dyscyplinie.

Strona turnieju
Akiba Rubinstein w Wikipedii

Od 1991 roku regularnie odwiedzam mój ulubiony kurort

sie
29

Trzy dni po mistrzostwach świata juniorów, Dariusz Świercz wystartował w otwartym turnieju w Barcelonie z udziałem przeszło 350 zawodników. Polskę reprezentowali też IM Marcel Kanarek, IM Arkadiusz Leniart i Monika Głuszko.

Mam duże wątpliwości o słuszności udziału świeżo upieczonego mistrza świata w tym turnieju, w tak krótkim terminie po wyczerpujących mistrzostwach w Chennai. Po partiach było wyraźnie widać, że Darkowi brakowało świeżości w grze. Był wyraźnie zmęczony, co odbiło się na słabym wyniku.

Ciekawe, kto wpadł na ten pomysł, aby młodego arcymistrza wysłać do Barcelony? Nieudany występ to utrata prestiżu, który Świercz wywalczył sobie w MŚ. Po tak trudnym turnieju w Chennai, Darkowi należał się odpoczynek. Widocznie działaczom Polskiego Związku Szachowego zabrakło po prostu zdrowego rozsądku!

Końcowe wyniki
Strona turnieju
ChessBase News 1
ChessBase News 2