W ramach meczu Górnik Lędziny-PPTSz Pszczyna (III liga śląska) rozgrano bardzo interesującą partię na temat obrony dwóch skoczków.
W ramach meczu Górnik Lędziny-PPTSz Pszczyna (III liga śląska) rozgrano bardzo interesującą partię na temat obrony dwóch skoczków.
Silną bronią Mateusza Bartla jest taktyka. W dzisiejszej 9 rundzie mistrzostw Europy nasz arcymistrz wykorzystał słabą grę Karena Grigorjana (2572) i w krytycznym momencie kombinacyjnym uderzeniem 30.Wd6! rozstrzygnął pojedynek na swoją korzyść.
W sumie partia była ciekawa i dlatego warta obejrzenia.
W dzisiejszej 8 rundzie doszło do pojedynku Wojtaszek-Laznicka, który po emocjonującym przebiegu zakończył się wynikiem pokojowym.
Wydaje mi się, że ruch 10…Sb4 jest nowinką. Partia ma więc znaczenie teoretyczne.
„Francuska” jest od dawna specjalnością polskiej czołówki. Niestety nie każdemu „leży” to otwarcie.
Od wielu lat jestem świadkiem bardzo przykrych porażek naszych szachistek i szachistów, którzy „męczą” się w tym trudnym debiucie, ponieważ nie bardzo rozumią problemów tej obrony.
Przykładem tej tezy jest dzisiejsza partia naszego czołowego arcymistrza Mateusza Bartla (2662), który niefortunnie rozegrał fazę debiutową i praktycznie bez walki został pokonany przez słabszego Dragana Solaka (2610).
W dzisiejszej 4 rundzie ME w Erewaniu Jan-Krzysztof Duda sprawił nam wielką radość. Nie tylko pokonał silniejszego przeciwnika z rankingiem 2714, ale zrobił to w wielkim stylu.
Okazuje się, że polski szachista potrafi rozegrać piękną partię w przeciwieństwie do „pasywnych suwanek” niektórych naszych arcymistrzów. Partia Dudy z pewnością obiegnie cały świat szachowy.
Gratulacje dla naszego młodego zawodnika!
Miałem przyjemność w przeszłości komentowania niektórych znakomitych pojedynków Jana-Krzysztofa. Jego efektowne zwycięstwo z Grzegorzem Gajewskim (Chorzów 2013) znalazło się w mojej najnowszej książce „Atak na króla”.
Dodatkowe partie
Aleksandra Miśtę przedstawiliśmy już na blogu: link
Dzisiaj proponuję obejrzenie niezwykle interesującej i efektownej partii arcymistrza, która została rozegrana niedawno w czeskiej ekstralidze i opublikowano ją w Chess Evolution Weekly Newsletter jako jedną z czterech najlepszych partii w ocenianym tygodniu.
Partię skomentował GM Arkadij Naiditsch: CEWN-English-Issue104
O Kacprze Piorunie była już kilkakrotnie mowa na blogu, że to zdolny szachista z dużym potencjałem twórczym. Jednakże jego rozwój szachowy został zahamowany przez „solving”. Szkoda, że Kacper zajmuje się dziedziną odbiegającą od gry praktycznej. Traci przy tym czas i swoją energię na jakieś abstrakcyjne imprezy w rozwiązywaniu zadań. Tymczasem w szachach praktycznych mógłby osiągnąć bardzo wiele.
Zobaczmy jego dzisiejszą partię z turnieju w Cappelle la Grande, w której – po niezwykle emocjonującej walce – pokonał silnego chińskiego arcymistrza Ding Lirena z rankingiem 2717. Nasz arcymistrz posiada jeszcze skromny ranking 2570.
Po 5 rundach Polak dzieli 1-3 miejsce z 4.5 pkt.
Dzisiejsza 10 runda była bardziej pomyślna dla polskich zawodników. Swe partie wygrali: Dragun i Miśta, zremisowali Bobras (z Anandem!), Bartel, Piorun, Tazbir, Bulski oraz bracia Grabarczykowie. Przegrali Kempiński i Murdzia.
Szczególnie dramatyczny przebieg miał mecz Mülheim-Griesheim. Wynik spotkania zależał od partii Murdzia-Feygin. Polak w krytycznym momencie wygrywał po 50.We8+! Wxe8 51.Hxg7! Kxg7 52.Sh5+ z następnym 53.Wxh3 z decydującą przewagą materialną.
Wielokrotny mistrz świata w solvingu zafundował sobie tymczasem samomata po fatalnym ruchu 50.Hg1??
W dzisiejszej 9 rundzie ligi niemieckiej doszło do meczu Griesheim-Wattenscheid. Ciekawostką jest to, że w drużynie Griesheimu grało sześciu Polaków, natomiast w Watenscheidzie dwóch.
Swoje partie przegrali: Piorun, Tazbir (z Bartlem), M.Grabarczyk (z Dragunem), Murdzia i B.Grabarczyk. Zremisował Bulski.
Dzisiaj był zresztą nieudany dzień dla naszych zawodników. Przegrali: Miśta i Bobras. Zremisował Kempiński.
W ramach spotkania Griesheim-Wattenscheid rozegrano bardzo interesującą partię na I szachownicy.
Mateusz Bartel jest wojownikiem z prawdziwego zdarzenia. Nie peszą go gorsze i nawet przegrane pozycje. Nasz arcymistrz gra do końca na „pełnym gazie” i odnosi sukcesy.
Przekonaliśmy się o tym w ostatniej rundzie turnieju w Moskwie. Bartel (2651) został ograny przez swego słabszego przeciwnika Kokarjewa (2628), ale Rosjanin w krytycznym momencie pomylił się i Polak wykorzystał swe szanse.
Zwycięstwo zagwarantowało mu trzecie miejsce w końcowym rozrachunku.