Archiwum kategorii ‘Szkolenie’

paź
26

Wiceprezes Włodzimierz Schmidt podkreślił, że słabe przygotowanie debiutowe jest problemem zarówno czołówki kobiet, jak i mężczyzn i zadeklarował gotowość nadzorowania pracy konsultanta debiutowego kadry kobiet i mężczyzn (Protokół z zebrania zarządu Warszawa, biuro PZSzach, Al. Jerozolimskie 49, 27 października 2012 r. godz. 10.00-18.00).

Michał Krasenkow – trener kadry Polskiego Związku Szachowego (Pismo MAT 4-2013): Kładzenie nacisku na pracę nad debiutami jest śmiesznym podejściem.

Anatoli Karpow – mistrz świata w latach 1975-1985 oraz 1993-1999: Każda faza partii, otwarcie, gra środkowa i końcówka ma duże znaczenie. Jeżeli na początku gry, któraś ze stron uzyska przewagę materialną lub pozycyjną, to zniwelować ją w grze środkowej będzie bardzo trudno. W tej sytuacji do końcówki może w ogóle nie dojść. Bez poprawnej gry w debiucie, nie można więc myśleć o sukcesach w szachach.  

Władimir Kramnik – mistrz świata w latach 2000-2007: Moja specjalność to debiut i przejście do gry środkowej. Tu nie chodzi o wiedzę, tylko o zrozumienie oraz pojęcie kierunku działania”.

Borys Gelfand – wicemistrz świata w 2012 roku: Byłem wychowany, że debiut to najważniejsza część partii i trzeba go wygrać. Dlatego muszę silnie obciążać mózg.

Czołowy trener MASZ: Ja osobiście, w pracy i w konsultacjach z juniorami, zwracam większą uwagę na idee, myśli, najważniejsze ścieżki, nastawienie do partii, nie zalewając ich wariantami.

Jerzy Konikowski – trener I klasy i publicysta: Studiujcie debiuty, a w grze środkowej i końcówkach dacie sobie na pewno radę!

//////////////////////////////////////////////

We współczesnych szachach ważna jest nie tylko dobra znajomość debiutów, wybór właściwego wariantu czy otwarcia, lecz także przestrzeganie podstawowych zasad gry: szybki rozwój i zabezpieczenie króla.

O tym zapomniał Mateusz Bartel – wielokrotny mistrz Polski i olimpijczyk. W 6 rundzie Klubowego Pucharu Europy arcymistrz wybrał nie tylko słaby wariant po 2…a6, lecz także połakomił się w debiucie na pionka, po czym jego niezroszowany król stał się obiektem silnego ataku.

Anish Giri wzorcowo pokazał, jak w takich sytuacjach należy prowadzić akcję. Myślę, iż ta partia obiegnie cały świat szachowy. Na pewno znajdzie się w jednej z moich książek.

Nie jest żadną tajemnicą, że największą słabością Mateusza Bartla jest niedostateczna znajomość otwarć i niedopracowany repertuar debiutowy.

Zwracałem na to uwagę po turnieju w Dortmundzie. Niestety arcymistrz nie wyciągnął z tego żadnych wniosków i dalej „eksperymentuje” w stadium początkowym, co często kończy sie katastrofą.  Dla przypomnienia link.

Proponuję trenerowi kadry Polskiego Związku Szachowego Michałowi Krasenkowowi  opracowanie Mateuszowi Bartlowi optymalnego repertuaru debiutowego, aby już więcej nie oglądać tego, co stało się w przedstawiowej partii.

 

 

paź
25

Neues Bild (11)

W pewnej partii turnieju juniorów doszło do przedstawionej wyżej pozycji. Białe dostrzegły możliwość uratowania partii, a nawet wygrania, przy pomocy ” efektownej matowej kombinacji „.  Nastąpiło: 1. He6+!, Kh8 2. Sf7+!, Kg8 3. S:h6++ ?, Kh8 4. Hg8+??, W:g8 5. Sf7X ?? W tym momencie grający czarnymi zareklamował nieprawidłowe posunięcie i białe natychmiast się poddały.

Prawdziwy szok czekał je jednak dopiero po partii, gdy jeden z kibiców pokazał mata nie Beniowskiego : 1. He6+!, Kh8 2. Sf7+!, Kg8 3. Sd8+!!, Kh8 4. He8+!, Gf8 5. H:f8X

Tego mata też warto znać !

Andrzej Babiarz

paź
16

    Tytułowe pytanie jest na tyle ważne, że nie od dziś zaprząta głowy zarówno szachistom jak i ich trenerom. Na niniejszym blogu wielokrotnie staraliśmy się zwrócić uwagę Czytelników na problem wypaczenia sposobu szkolenia polskich szachistów, który niestety ciągle owocuje słabymi rezultatami naszych zawodników, a mówiąc dosadnie laniem zbieranym przez nich na dowolnym z silniejszych, zagranicznych turniejów. Nasi szachiści zdobywają punkty w krajowych turniejach, ale w ogóle nie liczą się w świecie. I nie będą się liczyć, dopóki w PZSzach-u nie zapanuje moda na efektywność kształcenia i promocję dobrych wyników. Ku mojemu zaskoczeniu, od pewnego czasu oficjalne czynniki skupione wokół PZSzach-u starają się udowodnić, że receptą na sukces i lekiem na wspomniane bolączki są końcówki szachowe, po czym zręcznie podsuwają książki Dworeckiego i Szereszewskiego. Oficjalne pismo związkowe MAT również zaczęło przekonywać, że drogą rozwoju szachistów powinny być elementy gry końcowej.

    W błędnie ponumerowanym, piątym numerze MAT-a z 2013 roku, jako odpowiedź na pytanie o to co ma zrobić szachista aby grać lepiej, trener Michał Krasenkow ponownie rekomenduje podręcznik końcówek Dworeckiego, jako klucz do najlepszych efektów treningowych. Cóż za jednostronność osądu. Takie rekomendacje trenera stoją w jawnej sprzeczności z ogólnoświatowymi trendami w szkoleniu szachowym. Domyślam się, że nasz trener aspiruje do miana awangardy ruchu szkoleniowego, ale chyba wybrał zły sposób realizacji tego zamiaru, bo czy naprawdę tak silnie monotematyczny trening szachowy, nastawiony na końcówki, ma zapewnić polskim szachom złote Eldorado? A co z pozostałymi fazami gry? Przecież partia szachowa, a w ogólności mecze i turnieje szachowe nie są konkursami rozwiązywania końcówek na czas. Skoro trenerowi Krasenkowowi zależy na efektywnym rozwoju szachowym entuzjastów tej gry, w szczególności osób początkujących i juniorów, to dlaczego nie zaproponuje im zrównoważonego treningu obejmującego wszystkie fazy gry? Dlaczego w oficjalnym piśmie związkowym nie promuje całościowej nauki szachów, lecz propaguje system szkolenia dawno zarzucony przez inne kraje? Czy zamiast nawoływania do treningu końcówek rzekomo mającego zapewnić szachowy sukces, nie powinien przypadkiem użyć nieco innych apeli, w stylu:

    Połóżcie nacisk na zrównoważony trening szachowy. Poznawajcie i uczcie się partii szachowych jako całości. Nie zaniedbujcie żadnej z faz gry, gdyż przeciwnik od razu wykorzysta Wasze luki w treningu. Pamiętajcie o właściwym przygotowaniu debiutowym, jako metodzie pozwalającej wypracować sobie przewagę nad przeciwnikiem już na starcie partii. Nie musicie od razu prowadzić zaawansowanych studiów debiutowych w stylu Kramnika czy Ananda przygotowującego się do meczu o mistrzostwo świata. Jednak pracujcie nad debiutami na poziomie dostosowanym do waszej wiedzy szachowej. Wraz z jej poszerzaniem, również rozszerzcie zakres prac nad otwarciami szachowymi. Nie uczcie się wariantów na pamięć, lecz starajcie się zrozumieć idee danych otwarć, tak aby na pewnym etapie rozwoju szachowego zacząć dobierać stosowne dla Was typy debiutów. Poproście Waszych trenerów aby zadbali o właściwy dobór repertuaru otwarć szachowych, dostosowanych do Waszego stylu gry. Grajcie aktywne szachy. Pasywnymi debiutami nie wygracie partii szachowej.

    Warto zaglądnąć na stronę ChessBase do działu będącego szachowym sklepem internetowych. Znalazłem tam dwie ciekawostki: Michał Krasenkow jest wzmiankowy jako jeden z ekspertów debiutowych: link przy czym aktualna oferta ChessBase dotycząca materiałów naszego trenera obejmuje wyłącznie jego opracowania debiutowe. Faktycznie ciekawostki… Dlaczego zatem Michał Krasenkow uznany przez wydawnictwo ChessBase za eksperta debiutowego, wydającego tam opracowania dotyczące otwarć szachowych, tu w Polsce bardzo niechętnie odnosi się do tego zagadnienia? Przecież niedawno przyznał nawet, że jako trener polskiej kadry narodowej właściwie nie zajmuje się repertuarem debiutowym naszych reprezentantów. A kwestię nauki fazy początkowej partii szachowych zręcznie eliminuje z rad udzielanych juniorom i nowicjuszom szachowym.

    Skoro już zaczęliśmy przeglądać stronę Chessbase, to warto odwiedzić dział sklepu internetowego, aby przypatrzeć się ilości dostępnych tam materiałów treningowych poświęconych debiutom, grze środkowej i końcówkom. Jakoś dziwnym trafem najwięcej jest materiałów treningowych obejmującym otwarcia szachowe. Czy jest to dla nas jakiś znak i jednoznaczna wskazówka, czy może raczej prowokacja czołówki światowej listy rankingowej, ich trenerów oraz autorów materiałów szkoleniowych, pragnących zdyskredytować polską myśl treningową opartą na końcówkach Dworeckiego?

    Wydawnictwo ChessBase i prezentowana przez niego koncepcja doboru literatury szachowej nie jest aksjomatem. Każdy z trenerów może zebrać odpowiedni zbiór materiałów, którymi posłuży się w swojej pracy szkoleniowej. Ale po ilości dostępnych tam opracowań szachowych wyraźnie widać, że trening końcówek nie jest obecnie sprawą priorytetową dla klasowych zawodników. Oczywiście każdy ma zapewnioną wolność wyboru i dlatego może otoczyć się książkami Dworeckiego i wpatrując się w jego fotografię na okładce zakwilić dyszkantem słowa piosenki Krystyny Prońko:

    Jesteś lekiem na całe zło

i nadzieją na przyszły rok.

Jesteś gwiazdą w ciemności,

mistrzem świata w radości,

oto cały Ty.

Jesteś lekiem na całe zło,

i nadzieja na przyszły rok.

Jesteś alfą omegą, hymnem, kolędą…

 

    Tylko że cała światowa czołówka szachowa już dawno pokazała, że dogmatyczne podejście do końcówek nie jest lekiem na całe zło, a Dworecki nie jest ani gwiazdą w ciemności ani mistrzem świata w radości. A nadzieję na przyszły rok, to mamy co roku na „Sylwestra”, podobnie jak PZSzach, trenerzy i kadrowicze, gdy otwierają butelki z szampanem. Ale mieszanką szampanów i nadziei nie wygrywa się partii szachowej. Do tego potrzeba czegoś więcej, np. prawidłowo przygotowanego systemu treningowego dla kadrowiczów, juniorów i osób rozpoczynających przygodę z szachami.

Krzysztof Kledzik

paź
15

Wiceprezes Włodzimierz Schmidt podkreślił, że słabe przygotowanie debiutowe jest problemem zarówno czołówki kobiet, jak i mężczyzn i zadeklarował gotowość nadzorowania pracy konsultanta debiutowego kadry kobiet i mężczyzn (Protokół z zebrania zarządu Warszawa, biuro PZSzach, Al. Jerozolimskie 49, 27 października 2012 r. godz. 10.00-18.00).

Michał Krasenkow – trener kadry Polskiego Związku Szachowego (Pismo MAT 4-2013): Kładzenie nacisku na pracę nad debiutami jest śmiesznym podejściem.

Anatoli Karpow – mistrz świata w latach 1975-1985 oraz 1993-1999: Każda faza partii, otwarcie, gra środkowa i końcówka ma duże znaczenie. Jeżeli na początku gry, któraś ze stron uzyska przewagę materialną lub pozycyjną, to zniwelować ją w grze środkowej będzie bardzo trudno. W tej sytuacji do końcówki może w ogóle nie dojść. Bez poprawnej gry w debiucie, nie można więc myśleć o sukcesach w szachach.  

Władimir Kramnik – mistrz świata w latach 2000-2007: Moja specjalność to debiut i przejście do gry środkowej. Tu nie chodzi o wiedzę, tylko o zrozumienie oraz pojęcie kierunku działania”.

Borys Gelfand – wicemistrz świata w 2012 roku: Byłem wychowany, że debiut to najważniejsza część partii i trzeba go wygrać. Dlatego muszę silnie obciążać mózg.

Czołowy trener MASZ: Ja osobiście, w pracy i w konsultacjach z juniorami, zwracam większą uwagę na idee, myśli, najważniejsze ścieżki, nastawienie do partii, nie zalewając ich wariantami.

Jerzy Konikowski – trener I klasy i publicysta: Studiujcie debiuty, a w grze środkowej i końcówkach dacie sobie na pewno radę!

////////////////////////////////////////

Wielokrotnie pisałem o przypadkach marnowania naszych talentów, którym trenerzy nie potrafili opracować prawidłowego programu samoszkolenia oraz optymalnego repertuaru debiutowego – pasującego do ich stylu gry.

Były jednak przypadki, że niektórzy zawodnicy na własne życzenie spartaczyli swoje szachowe zdolności. Jednym z nich był Bartłomiej Macieja. Po zdobyciu złotego medalu na mistrzostwach Europy w 2002 roku młody arcymistrz – zamiast zająć się intensywnym treningiem i startami w silnych turniejach – brał udział przez wiele miesięcy w wielogodzinnych dysputach na forach internetowych i próbował przekonać Internautów, że Jerzy Konikowski to największy wróg polskich szachów. Jego slogan propagandowy brzmiał „Szkolenie poprzez Internet to bzdura”.

To spowodowało twórczy zastój i obecnie arcymistrz nie liczy się w szachach światowych. Jego ranking wynosi 2596 i został usunięty nawet z kadry Polskiego Związku Szachowego. Od pewnego czasu przebywa za oceanem, gdzie trenuje Meksykańczyków.

Kolejnym zmarnowanym talentem jest Mateusz Bartel. Po wygraniu Aurofłotu arcymistrz – zamiast intensywnie trenować – został rzecznikiem ówczesnego prezesa Tomasza Sielickiego i zajął się krytyką mojej skromnej osoby. Przypominam ewentualnym zainteresowanym ten temat na blogu w kategorii Szachy w Polsce: Polemika z Mateuszem Bartlem. W rezultacie arcymistrz nie przygotował się dostatecznie do superturnieju w Dortmundzie, w którym poniósł klęskę. Obecny ranking Bartla wynosi 2638.

Te dwa przypadki podaję jako nauczkę dla młodych i ambitnych zawodników. Nie dajcie się wciągać w jakieś „potyczki” nie związane z działalnością zawodniczą. Trenujcie intensywnie i swoją siłę starajcie się pokazać w turniejach!

A swoją drogą to ja dalej wierzę w Mateusza Bartla. Ma talent, który trzeba dalej rozwijać w systematycznym szkoleniu! W drugiej rundzie ligi niemieckiej rozegrał świetną partię z Niemcem Bezoldem, którą Państwu przedstawiam:

 

paź
12

Wiceprezes Włodzimierz Schmidt podkreślił, że słabe przygotowanie debiutowe jest problemem zarówno czołówki kobiet, jak i mężczyzn i zadeklarował gotowość nadzorowania pracy konsultanta debiutowego kadry kobiet i mężczyzn (Protokół z zebrania zarządu Warszawa, biuro PZSzach, Al. Jerozolimskie 49, 27 października 2012 r. godz. 10.00-18.00).

Michał Krasenkow – trener kadry Polskiego Związku Szachowego (Pismo MAT 4-2013): Kładzenie nacisku na pracę nad debiutami jest śmiesznym podejściem.

Anatoli Karpow – mistrz świata w latach 1975-1985 oraz 1993-1999: Każda faza partii, otwarcie, gra środkowa i końcówka ma duże znaczenie. Jeżeli na początku gry, któraś ze stron uzyska przewagę materialną lub pozycyjną, to zniwelować ją w grze środkowej będzie bardzo trudno. W tej sytuacji do końcówki może w ogóle nie dojść. Bez poprawnej gry w debiucie, nie można więc myśleć o sukcesach w szachach.  

Władimir Kramnik – mistrz świata w latach 2000-2007: Moja specjalność to debiut i przejście do gry środkowej. Tu nie chodzi o wiedzę, tylko o zrozumienie oraz pojęcie kierunku działania”.

Borys Gelfand – wicemistrz świata w 2012 roku: Byłem wychowany, że debiut to najważniejsza część partii i trzeba go wygrać. Dlatego muszę silnie obciążać mózg.

Czołowy trener MASZ: Ja osobiście, w pracy i w konsultacjach z juniorami, zwracam większą uwagę na idee, myśli, najważniejsze ścieżki, nastawienie do partii, nie zalewając ich wariantami.

Jerzy Konikowski – trener I klasy i publicysta: Studiujcie debiuty, a w grze środkowej i końcówkach dacie sobie na pewno radę!

////////////////////////////////////////

Dwa lata temu doszło pomiędzy mną i ówczesnym prezesem Polskiego Związku Szachowego Tomaszem Sielickim do polemiki odnoście repertuaru debiutowego Dariusza Świercza na turnieju w Wijk aan Zee 2011. Moja ocena dotyczyła błędnego repertuaru debiutowego Darka, który moim zdaniem gra fałszywe otwarcia.

Według mnie Darek powinien grać 1.e4, ponieważ gra świetnie dynamiczne pozycje i taka gra odpowiada jego stylowi gry. Odradzam granie pozycyjnych gier, gdyż tutaj nasz młody arcymistrz nie czuje się najlepiej. Jestem doświadczonym trenerem i potrafię obiektywnie ocenić możliwości Dariusza.  Tymczasem nasz talent dalej próbuje „oburęczność”, co mu na dobre nie wychodzi. Kto mu to poradził?

W 1 rundzie dzisiejszej ligi niemieckiej Dariusz miał silnego przeciwnika, ale wybór debiutu był nieodpowiedni. Nasz arcymistrz nie uzyskał w początkowej fazie parti żadnej przewagi i został dość łatwo ograny przez silnego Niemca. Ta partia jest dobitnym przykładem na to, w jaki sposób niszczy się u nas talenty. Prawidłowe otwarcie jest istotne, gdyż daje duże szanse – nawet młodemu zawodnikowi – nawiązanie walki z silniejszym przeciwnikiem.

Ta partia ilustruje to, na co już od lat zwracam uwagę. Moja rada: Grajcie aktywne szachy! Pasywną grą trudno będzie rozwinąć wasz talent. W tej partii Darek – po słabo rozegranym debiucie – przeszedł do gorszej końcówki, której nie udało mu się uratować.

Kto odpowiada za rozwój szachowy arcymistrza Dariusza Świercza? Ja wystawiam jego trenerowi ocenę: „2”!

 

 

paź
11

Wiceprezes Włodzimierz Schmidt podkreślił, że słabe przygotowanie debiutowe jest problemem zarówno czołówki kobiet, jak i mężczyzn i zadeklarował gotowość nadzorowania pracy konsultanta debiutowego kadry kobiet i mężczyzn (Protokół z zebrania zarządu Warszawa, biuro PZSzach, Al. Jerozolimskie 49, 27 października 2012 r. godz. 10.00-18.00).

Michał Krasenkow – trener kadry Polskiego Związku Szachowego (Pismo MAT 4-2013): Kładzenie nacisku na pracę nad debiutami jest śmiesznym podejściem.

Anatoli Karpow – mistrz świata w latach 1975-1985 oraz 1993-1999: Każda faza partii, otwarcie, gra środkowa i końcówka ma duże znaczenie. Jeżeli na początku gry, któraś ze stron uzyska przewagę materialną lub pozycyjną, to zniwelować ją w grze środkowej będzie bardzo trudno. W tej sytuacji do końcówki może w ogóle nie dojść. Bez poprawnej gry w debiucie, nie można więc myśleć o sukcesach w szachach.  

Władimir Kramnik – mistrz świata w latach 2000-2007: Moja specjalność to debiut i przejście do gry środkowej. Tu nie chodzi o wiedzę, tylko o zrozumienie oraz pojęcie kierunku działania”.

Borys Gelfand – wicemistrz świata w 2012 roku: Byłem wychowany, że debiut to najważniejsza część partii i trzeba go wygrać. Dlatego muszę silnie obciążać mózg.

Czołowy trener MASZ: Ja osobiście, w pracy i w konsultacjach z juniorami, zwracam większą uwagę na idee, myśli, najważniejsze ścieżki, nastawienie do partii, nie zalewając ich wariantami.

Jerzy Konikowski – trener I klasy i publicysta: Studiujcie debiuty, a w grze środkowej i końcówkach dacie sobie na pewno radę!

////////////////////////////////////////

W niedawno zakończonych w Budvie (Czarnogóra) Mistrzostwach Europy Juniorów do lat 18  zdobyliśmy 2 medale w konkurencji dziewcząt.
Grupa do 8 lat: Laura Czernikowska – złoto!
Grupa do 16 lat: Mariola Woźniak – srebro!

Ciekawe jak potoczą się dalsze losy tych dwóch zawodniczek. Czy obie osiągną poziom predysponujący je do reprezentowania barw naszego kraju w ważnych imprezach szachowych? Czy podzielą los wielu naszych utalentowanych juniorek i juniorów, którzy po  osiągnięciu wieku 20 lat znikają z pola widzenia? Przyszłość to pokaże.

Na przestrzeni ostatnich lat zmarnowano w Polsce wiele talentów. Odpowiedzialni są za to trenerzy, którzy nie potrafili przygotować naszej młodzieży odpowiedniego programu samoszkolenia oraz optymalnego repertuaru debiutowego.

Na ten ten problem zwracałem wielokrotnie uwagę w licznych artykułach szkoleniowych w polskiej prasie fachowej, na mojej stronie i blogu. Moim zdaniem w ten sposób zmarnowano wielki talent Iwety Radziewicz (obecnie Rajlich). Była to zawodniczka z wielkimi potencjalnymi możliwościami osiągnięcia światowych szczytów w konkurencji kobiet.

Już w tekście „Gorzka Prawda” (Szachy-Chess 76/76 2002) m.in. pisałem: Poznałem go już wcześniej na mistrzostwach świata w Halle (1992: chodzi o Marka Matlaka – wieloletniego trenera kadry kobiet Polskiego Związku Szachowego). Tam też zwróciłem mu  uwagę na to, że Iweta Radziewicz ma niewłaściwie dopasowany repertuar debiutowy do jej stylu gry. Matlak przyznał, że nie jestem pierwszym, który to stwierdził. Od tego spotkania minęło już parę lat i Radziewicz gra dalej te swoje „debiuciki”…

W Magazynie Szachista (sierpień 2004) pisałem:

Bez sukcesów wróciła do kraju reprezentacja kobiet w MŚ w Eliście. Monika Soćko i Joanna Dworakowska zostały wyeliminowane już w I rundzie. Iweta Radziewicz wprawdzie przeszła do II rundy, ale tam nie była w stanie sprostać 17-letniej Gruzince Dżagnidze.

Zastanawia słabe przygotowanie debiutowe, za co był odpowiedzialny etatowy trener mm. Marek Matlak. Przeszło 10 lat temu dzieliłem się z nim uwagami repertuaru Iwety Radziewicz i sugerowałem, że stosuje otwarcia nie pasujące do jej styly gry. Nic nie zrobiono w tym kierunku i ta utalentowana zawodniczka nie progresuje w oczekiwanym tempie. Najwyższy czas, aby jej dalszą edukacją szachową zajął się inny pedagog!

Następnie podałem skomentowaną partię Dżagnidze-Radziewicz. Nasza zawodniczka doznała strasznej klęski, która świadczyła o niewłaściwym doborze otwarcia. Od tego czego minęło 9 lat. Nana Dżagnidze zalicza się do ścisłej czołówki światowej, natomiast nasza Iweta jest tylko w czołówce krajowej i gra coraz słabiej. Kto jest temu winien?

 

 

 

 

paź
08

Wiceprezes Włodzimierz Schmidt podkreślił, że słabe przygotowanie debiutowe jest problemem zarówno czołówki kobiet, jak i mężczyzn i zadeklarował gotowość nadzorowania pracy konsultanta debiutowego kadry kobiet i mężczyzn (Protokół z zebrania zarządu Warszawa, biuro PZSzach, Al. Jerozolimskie 49, 27 października 2012 r. godz. 10.00-18.00).

Michał Krasenkow – trener kadry Polskiego Związku Szachowego (Pismo MAT 4-2013): Kładzenie nacisku na pracę nad debiutami jest śmiesznym podejściem.

////////////////////////////////////////

W części 11 tego cyklu przedstawiłem sylwetkę Dmitri Andrejkina.

Ten 23-letni rosyjski szachista czyni niebywałe postępy w szachach. Jego silną bronią jest faza debiutowa. W odbywających się właśnie mistrzostwach Rosji w Niżnym Nowgorodzie Andrejkin pokonał byłego mistrza świata Władimira Kramnika i to w jego koronnym wariancie: obronie berlińskiej w partii hiszpańskiej.

Andrejkin podjął wyzwanie swego doświadczego przeciwnika i udowodnił, iż dzięki doskonałej znajomości rzadkiego wariantu po 6.dxc5!? (główny wariant powstaję po 6.Gxc6) można wygrać nawet z jego największym w świecie specjalistą.

Tak trzeba obecnie trenować, aby osiągać szybkie sukcesy w szachach. Dlatego polecam młodym i ambitnym zawodnikom takie hasło:

Studiujcie debiuty, a w grze środkowej i końcówkach dacie sobie na pewno radę!

 

 

 

 

 

 

paź
02

Wiceprezes Włodzimierz Schmidt podkreślił, że słabe przygotowanie debiutowe jest problemem zarówno czołówki kobiet, jak i mężczyzn i zadeklarował gotowość nadzorowania pracy konsultanta debiutowego kadry kobiet i mężczyzn (Protokół z zebrania zarządu Warszawa, biuro PZSzach, Al. Jerozolimskie 49, 27 października 2012 r. godz. 10.00-18.00).

Michał Krasenkow – trener kadry Polskiego Związku Szachowego (Pismo MAT 4-2013): Kładzenie nacisku na pracę nad debiutami jest śmiesznym podejściem.

////////////////////////////////////////

Po ukazaniu się artykułu Krzysztofa Kledzika Niebezpieczeństwo nadciąga z północy otrzymałem kilka emaili, w których autorzy wyrażają swoje obawy wykorzystania przez niektórych trenerów wypowiedzi Kramnika w swej pracy szkoleniowej i wykluczą ze swych zajęć zagadnienia poświęcone otwarciom, przygotowanie repertuartu debiutowego itd.

Myślę, że te obawy są nieuzasadnione. Młoda generacja polskich szkoleniowców na pewno nie da się złapać na ten chwyt. Natomiast trenerów-leniuchów, dla których podstawą w pracy szkoleniowej są przede wszystkim książki o końcówkach jest niewiele.

Wypowiedź Kramnika należy zaszufladkować do tzw kaczek dziennikarkich, czyli opinii pozbawionych wszelkiej logiki. Dla przypomnienia: link.

Magnus Carlsen jest wielkim znawcą teorii debiutów. W swoich partiach jednak bardzo często eksperymentuje. Ciągle szuka nowych idei, które nie zawsze są udane, po czym następuje heroiczna obrona trudnych pozycji.

Polecam Państwu biografię „Magnus Carlsen – Mocart szachów”, wydaną przez wydawnictwo Penelopa. Po lekturze tej świetnej książki przekonacie się, że relacja Kramnika mija się z prawdą!

Sam znam chyba wszystkie partie Carlsena, ponieważ przez jakiś czas pracowałem nad biografią młodego arcymistrza. Znam jego styl gry i osiągnięcia w zakresie rozwoju teorii debiutów.

Przytaczam teraz efektowny pojedynek Norwega. Partię tę zamieściłem w książce Italienische Partie – richtig gespielt, ponieważ ma duże znaczenie teoretyczne.

 

 

wrz
30

Wiceprezes Włodzimierz Schmidt podkreślił, że słabe przygotowanie debiutowe jest problemem zarówno czołówki kobiet, jak i mężczyzn i zadeklarował gotowość nadzorowania pracy konsultanta debiutowego kadry kobiet i mężczyzn (Protokół z zebrania zarządu Warszawa, biuro PZSzach, Al. Jerozolimskie 49, 27 października 2012 r. godz. 10.00-18.00).

Michał Krasenkow – trener kadry Polskiego Związku Szachowego (Pismo MAT 4-2013): Kładzenie nacisku na pracę nad debiutami jest śmiesznym podejściem.

////////////////////////////////////////

W piśmie Szachy/Chess (75/76-2002) w tekście Gorzka Prawda ukazał się obszerny tekst w formie wywiadu dotyczący problemów polskich szachów. Poruszyłem w nim wiele istotnych zagadnień. Mimo, że od jego publikacji minęło 11 lat, zawarte w nim kwestie są nadal aktualne. Przypomnę te najważniejsze.

Strona 100:

W roku 1978 byłem wraz z Tomaszewskim na mistrzostwach świata w Grazu. Tam nawiązaliśmy dobre kontakty z ekipą Dworeckiego. W jej skład wchodzili zawodnicy Jusupow i Dołmatow oraz trener Tukmakow. Chodziliśmy często wspólnie na spacery. Rozmawialiśmy na różne tematy. Często w tych dyskusjach były poruszane problemy przygotowania debiutowego do ważnych imprez. Obaj trenerzy z całą stanowczością twierdzili, że faza debiutowa jest najważniejsza i od tego zależy w dużym stopniu sukces w partii. Potem w Niemczech, w czasie tradycyjnych turniejów międzynarodowych w Dortmundzie, miałem wielokrotnie możliwość rozmawiania z czołowymi zawodnikami świata. Wszyscy potwierdzali to samo. Przytoczę to, co napisał Karpow we wstępie do mojej najnowszej książki „Schnellkurs der Schacheröffnungen” (niemiecka wersja książki „Szybki kurs debiutów”): Każda faza partia jest bardzo ważna. Jeśli na początku walki jedna ze stron straci materiał lub przeciwnik uzyska przewagę pozycyjną, to będzie trudno te straty odrobić w grze środkowej. Do końcówki może więc w ogóle nie dojść. Tak więc, znając słabo otwarcia szachista nie może liczyć na większe sukcesy… Tutaj wypowiedziana jest cała prawda o prawidłowym przygotowaniu zawodnika do zawodów. Jeśli ktoś ma dobrze opracowane otwarcia, to sukcesy przyjdą szybciej.

/////////////////////////////////////////////////////

W latach 1977-1981 byłem trenerem kadry młodzieżowej w punkcie szkoleniowym w Częstochowie. Najsilniejszym zawodnikiem był wówczas Roman Tomaszewski.

Niestety Romek już na początku swojej kariery sportowej popełnił duży błąd. Zignorował dobre przygotowanie debiutowe i główny nacisk włożył w szkolenie gry środkowej i końcowej. Swoje partie rozpoczynał ruchem 1.c4. Niezbyt dobrze czuł pozycje powstające w tym otwarciu. W każdej partii wpadał w niedoczasy, co często kończyło się niepotrzebnymi stratami punktowymi. Po rozpoczęciu zajęć szkoleniowych w Częstochowie zaproponowałem mu opracowanie nowego repertuaru debiutowego pasującego do jego stylu gry. Ostatecznie uzgodniliśmy, że będzie rozpoczynał partie ruchem 1.d4. Przyszłość pokazała słuszność tej zmiany. Tomaszewski zaczął grać ciekawsze szachy i niedoczasy zostały ograniczone do minimum.

W Grazu Roman grał jeszcze 1.c4, gdyż na zmianę repertuaru nie był jeszcze odpowiednio przygotowany. W trakcie turnieju przekonał się, że trudno jest uzyskać przewagę debiutową w jego schematach. Ostatecznie zajął dalekie 30 miejsce. Zwyciężył Dołmatow przed Jusupowem. Obaj gromili swych przeciwników w fazie debiutowej. Na tym polegała właśnie siła szachów Związku Radzieckiego. Zawodniczki i zawodnicy mieli opanowane do perfekcji otwarcia, co ułatwiało im prowadzenie partii i przyczyniało się w głównej mierze do odnoszenia wielkich sukcesów sportowych!

wrz
28

Tytuł artykułu jest przekorny, bo szachowa północ nie stanowi dla nas zagrożenia, a wręcz przeciwnie. Zapewne Czytelnicy domyślają się, że wspomniana szachowa północ, czyli Magnus Carlsen, stanowi zagrożenie dla obecnego mistrza świata, Ananda. Urzędujący właściciel tytułu MŚ okopał się na asekuracyjnej pozycji i wydaje się, że zależy już mu nie na pięknej grze, lecz wyłącznie na utrzymaniu szachowej korony zamkniętej w oszklonej szafce z bibelotami. Carlsen powinien odebrać mu to trofeum, aby wprowadzić nową jakość do szachów. Myślę, że w tej kwestii zgodzi się ze mną niejeden szachista.

Natomiast zagrożenie o którym napisałem w tytule, upatruję jednak w czym innym. Magnus Carlsen jest ewenementem szachowym, stanowiącym jednostkę wybitną. Zatem dosłowne odczytywanie jego szczególnych metod treningowych niesie ze sobą niebezpieczeństwo ich niezrozumienia, lub zbyt dosłownej interpretacji która wypacza ich znaczenie i wagę. Sposób treningu Carlsena jest metodą skuteczną dla Carlsena, ale niekoniecznie dla wszystkich pozostałych szachistów. Obawiam się, że obecnie różne opiniotwórcze osoby będą lansować tezę, iż rzekomo Carlsen przeskakuje fazę debiutową i skupia się wyłącznie na grze środkowej i ukochanych końcówkach. Propagowanie tej teorii może poskutkować jej błędną interpretacją i wypaczeniami treningowymi, gdyż trenerzy i szachiści uznają, iż można (niby na wzór Carlsena) po prostu ominąć fazę debiutową, w ogóle nie przykładając do niej uwagi. Jedyne co rzekomo powinien zrobić szachista, to rozwinąć skrzydła w pozostałych fazach partii szachowej.

W tym momencie wspomnianym opiniotwórczym osobom będzie łatwo przemycić niebezpieczne sugestie o odrzuceniu nauki debiutów, a na jej miejsce zaczną podsuwać książki Dworeckiego czy Szereszewskiego o nauce końcówek sugerując, że jakoby one wyznaczają jedynie słuszną drogę do sukcesu w szachach. Wiadomo, że przykład idzie z góry, ale jego interpretacja odbywa się na szczeblu trenerów, autorów książek szachowych oraz osób analizujących partie. Apeluję zatem o rozważną interpretację nowej szkoły szachowej, którą przywiózł ze sobą Carlsen. Polecam uwadze dodatkowy artykuł ilustrujący to zagadnienie: link.

Krzysztof Kledzik

  • Szukaj:
  • Nadchodzące wydarzenia

    wrz
    27
    sob.
    2025
    całodniowy I Bundesliga open
    I Bundesliga open
    wrz 27 2025 – kw. 26 2026 całodniowy
    W okresie 27.09.2025-26.04.2026 odbywają się rozgrywki I ligi niemieckiej open z udziałem zawodników z Polski. Dodatkowe informacje na  ChessBase Info: 1 runda 2 runda  2 runda cd Niefortunnie wystartował Mateusz Bartel, który reprezentuje barwy klubu[...]
    mar
    29
    niedz.
    2026
    całodniowy FIDE Candidates 2026
    FIDE Candidates 2026
    mar 29 – kw. 15 całodniowy
    29 Mar – 15 Apr 2026, (Cyprus) Uczestnicy Nakamura, Caruana, Giri, Praggnanandhaa, Wei Yi, Sindarov, Esipenko, Bluebaum
    całodniowy FIDE Women’s Candidates 2026
    FIDE Women’s Candidates 2026
    mar 29 – kw. 15 całodniowy
    Strona turnieju Uczestniczki: Zhu Jiner, Tan Zhongyi, Koneru, Goryachkina, Divya, Vaishali, Lagno, Assaubayeva
  • Zwiastun

  • Odnośniki

  • Skąd przychodzą

    Free counters! Licznik działa od 29.02.2012
  • Ranking FIDE na żywo

  • Codzienne zadania

    Play Computer
  • Zaprenumeruj ten blog

    Wprowadź swój adres email, by prenumerować ten blog i mieć informację o nowych wpisach przez email.