Archiwum kategorii ‘Magazyn Szachista’

wrz
06

SPIS TREŚCI

Od redakcji 1
O tym się mówi 2
ME kobiet, Płowdiw 2014 3
Biel 2014 6
DME do 18 lat, Jassy 2014 8
Memoriał M. Najdorfa, Warszawa 2014 10
Partie komentowane, Biel i Płowdiw 2014 13
XXV Turniej, Rudnik n/Sanem 2014 15
Mały Szachista nr 24-wrzesień 2014 I-VIII
Śląskie impresje (1) 17
Szachowe epizody A.F. (57) 20
Nauka gry (129) 26
Poradnik sędziego (125) 30
Prenumerata 31
Rozwiązania kombinacji 31
Kombinacje 32

 

Od redakcji

Miesiące wakacyjne, to okres, w którym rozgrywa się niebywałą liczbę imprez szachowych na całym świecie i to z udziałem najlepszych z najlepszych. Nie ma możliwości zrelacjonowania ich na skromnych łamach jednego miesięcznika, więc siłą rzeczy wiele informacji ukaże się z pewnym opóźnieniem. Ważnym turniejem były mistrzostwa Europy kobiet, rozgrywane w bułgarskim Płowdiwie. Na starcie stanęła nasza olimpijska czwórka. Niestety występ naszych pań, mimo dość słabej obsady ME, pozostawiał wiele do życzenia. Szczególnie przykro było patrzeć na dwie porażki w ostatnich rundach Kariny Szczepkowskiej-Horowskiej, która w ten sposób zaprzepaściła szanse na znalezienie się w pierwszej czternastce, awansującej do tegorocznych październikowych MŚ kobiet. Cóż, tylko Monika Soćko wystąpi w tych rozgrywkach i to w wyniku ubiegłorocznych ME. W tym roku miała walczyć o medal i nagrody, ale skończyło się na zajęciu skromnego 11 miejsca, mimo pokonania zeszłorocznej mistrzyni Europy Hoang Thanh Trang.

Dobry występ zanotował Radosław Wojtaszek w dwukołowym memoriale Hansa Suri w Bielu, mającym wysoką XIX kategorię FIDE. Spotkał się tam czterema zawodnikami z rankingiem 2700 i zajął II lokatę. Rozegrał kilka dobrych partii, wygrywając m.in. z mistrzem Europy Aleksandrem Motyliewem.

Nasi młodzi reprezentanci kolejny raz zdobyli medale na Drużynowych Mistrzostwach Europy do 18 lat, które są dla nas kopalnią medali. Tym razem zamiast tradycyjnych dwóch złotych medali w konkurencji open i pań, musieliśmy zadowolić się srebrem i brązem. Do tego doszedł srebrny medal Marioli Woźniak na pierwszej desce oraz trzy brązowe medale juniorów za osiągnięcia na poszczególnych szachownicach. Obsada ze strony liczących się w szachach krajów tradycyjnie pozostawiała wiele do życzenia, ale jak wiadomo nieobecni nie mają racji.

Nareszcie, po kilku latach, pojawił się w Polsce przyzwoity open, którym był główny turniej warszawskiego festiwalu pamięci Mieczysława Najdorfa. Na starcie stanęło paru prawdziwych arcymistrzów, z rankingami rzędu 2600. Zwykle w naszych turniejach występują tylko szachiści z tytułami arcymistrzowskimi, którym bardzo daleko do arcymistrzowskiego poziomu gry. Inna rzecz, że bez większego trudu wygrywają nasze kiepskie openy i równie słabe trzeciorzędne turnieje kołowe w wielu miastach Polski. W Warszawie, aż siedmiu szachistów uzyskało stosunkowo skromny rezultat 6,5 p. z 9, a wśród nich znaleźli się dwaj byli polscy olimpijczycy Bartłomiej Macieja i Michał Krasenkow. Jeżeli do tego dodamy wysokie lokaty byłych reprezentantów i mistrzów Polski Tomasza Markowskiego i Roberta Kempińskiego, to okaże się, że dawne metody szkolenia i system eliminacji do MP oraz drużyny olimpijskiej przynosiły znacznie lepsze efekty, niż obecna „zabawa“ w typowanie i rankingi.

Andrzej Filipowicz
Redaktor Naczelny

///////////////////////////////////////////
W tym numerze zostały opublikowane następujące partie z moim komentarzem:
Wojtaszek – Harikrishna, Biel 2014
Adhiban – Świercz, Biel 2014
M.Soćko – Kulon, Płowdiw 2014

sie
01

1408d

SPIS TREŚCI

Od redakcji 1
O tym się mówi 2
O tym się mówi 2MŚ szybkie i blitze, Dubaj 2014 3
MP szybkie, Trzcianka 2014 7
Dortmund 2014 10
Partie komentowane z turniejów 2014 r. 13
Turniej prawników, Kraków 2014 16
Mały Szachista nr 23-sierpień 2014 I-VIII
MP 6 lat, Łazy i MP 7 i 8 lat, Poronin 2014 17
Perełki Michaiła Tala i jego córki 19
Szachowe epizody A.F. (56) 20
Nauka gry (128) 26
Poradnik sędziego (124) 30
Prenumerata 31
Rozwiązania kombinacji 31
Kombinacje 32

OD REDAKCJI

Niebywałe osiągnięcie zanotował mistrz świata Magnus Carlsen. Do tytułu mistrza świata w szachach klasycznych dorzucił dwa tytuły mistrzowskie w szachach szybkich i blitzach. Jest to osiągniecie bez precedensu, bo mistrz świata Viswanathan Anand w latach 2007-2013, był „tylko“ dwukrotnie wicemistrzem świata w blitzu w 2007 roku (za Iwanczukiem) i w 2009 roku (za Carlsenem). W Dubaju zagrali wszyscy najlepsi szachiści świata, a medale w szachach szybkich zdobyli 22-letni Fabiano Caruna i 45-letni Viswanathan Anand, a w blitzach 24-letni Jan Niepomniaszczij i 27-letni Hikaru Nakamura. Wystąpili też dwaj nasi najlepsi szachiści Radosław Wojtaszek i Mateusz Bartel. Niestety bez sukcesów, chociaż w błyskawicznych MŚ Radosław Wojtaszek przez pewien czas trzymał się blisko czołówki światowej, ale ostatecznie wylądował na dość dalekim 15 miejscu.

Zresztą, co tu mówić o MŚ w szybkich szachach, kiedy wszyscy nasi najlepsi szachiści wyraźnie ustąpili zaledwie kilku cudzoziemcom w MP w szachach szybkich w Trzciance. Przykro też stwierdzić, że zwycięzcy otwartych MP w Trzciance nie mieli nic do powiedzenia w MŚ w szachach szybkich w Dubaju. Tam był zupełnie inny poziom gry.

Szachista, który chce osiągnąć światowe sukcesy nie może czuć się usatysfakcjonowanym po wygraniu openu, nawet nieźle obsadzonego (tj. z udziałem chociaż 10 zawodników powyżej 2600), ani też po zdobyciu miejsca na podium, czy nawet po wygraniu turnieju kołowego o średnim rankingu poniżej 2600, czyli poniżej XV kategorii. Takie osiągnięcia, to najwyżej powód do chwilowego zadowolenia i potwierdzenie, że praca nad szachami idzie w dobrym kierunku.

Warto brać przykład z Fabiano Caruany, który pnie się coraz wyżej w hierarchi światowej i w końcu doszedł do rankingu 2801 i trzeciej lokaty na światowej liście. Fabiano w każdej partii i w każdej pozycji stara się wycisnąć jak najwięcej, często za cenę ryzyka. Pokazał to w silnym turnieju XIX kategorii w Dortmundzie, wyprzedzając rywali aż o 1,5 p. na dystansie zaledwie 7 rund. Wygrał 4 partie, a trzy zremisował, dominując wyraźnie, zarówno w poszczególnych partiach, jak i w 42 edycji Sparkassen Chess Meeting. Zachowuje się niezwykle skromnie, chociaż zna dobrze swoje możliwości, bo przed turniejem powiedział, że przyjechał zająć I miejsce. Obsada składała się z 6 zwycięzców tych turniejów w latach 1995-2013 oraz dwóch niemieckich olimpijczyków. Niesłychany zawód sprawił 10-krotny triumfator tych zawodów Władimir Kramnik, który po raz pierwszy ukończył turniej na dwóch minusach i nie był w stanie wygrać żadnej partii. Również mistrz świata FIDE z 2002 roku Rusłan Ponomariow był daleki od swojej zwykłej formy. Cóż, ożenił się, zamieszkał w Hiszpanii i patrzy na szachy z innej perspektywy, niż przed laty.

Andrzej Filipowicz
Redaktor Naczelny

///////////////////////////////////////////////////

W dziale partii komentowanych są następujące pojedynki z moimi uwagami:

Caruana – Ponomariow, Dortmund 2014
Soćko – Harikrishna, Porto Rio 2014
Carlsen – Potkin, Dubaj 2014

lip
05

SPIS TREŚCI

Od redakcji 1
O tym się mówi 2
Mecz Polska – Ukraina, Lublin 2014 3
Mecz Węgry – Polska, Budapeszt 2014 6
Partie komentowane 10
Stavanger 2014 13
Wiśniowa 2014 16
Mały Szachista nr 22-lipiec 2014 I-VIII
Mitropa Cup, Rużomberok 2014 17
MP 12-14 lat, Spała 2014 18
Szachowe epizody A.F. (55) 20
Nauka gry (127) 26
Poradnik sędziego (123) 30
Prenumerata 31
Rozwiązania kombinacji 31
Kombinacje 32

Od redakcji

W ostatnich miesiącach mieliśmy wiele rozgrywek o mistrzostwo Polski w różnych grupach wiekowych. Nasza młodzież do 12 i 14 lat spotkała się w Spale w pięknym ośrodku COS, gdzie nie raz gościli szachiści na najróżniejszych zgrupowaniach. Od trzech lat ubolewam nad faktem, że szachy uznane przez MKOl za dyscyplinę sportową zgodziły się na zaliczenie ich do grupy gier świetlicowych z warcabami i brydżem. Nie mam żadnych wątpliwości, że prędzej czy później (raczej prędzej!!) spowoduje to znaczne zmniejszenie dotacji na szachy i co za tym idzie marginalizację naszej dyscypliny. Stale zapominamy, że FIDE liczy już 181 federacji szachowych i jest jedną z największych międzynarodowych federacji sportowych na świecie.

Znacznie lepiej byłoby, gdybyśmy dążyli do stworzenia związku sportów nieolimpijskich, których sukcesy medalowe są nie mniejsze od tzw. dziedzin olimpijskich i doprowadzili do tego, aby o ocenie sportowej poszczególnych krajów decydowały corocznie liczby medali we wszystkich dyscyplinach sportowych, zamiast dyskusyjnych osiągnięć olimpijskich. Świat zmienia się i olimpiady raz na cztery lata, pociągające za sobą rujnowanie budżetów państw – organizatorów powinny przejść metamorfozę. Inna rzecz, że World Games, zwane również Igrzyskami Sportów Nieolimpijskich, rozgrywane od 1981 r., także pomijają naszą dyscyplinę. W tej sytuacji powinniśmy chociaż walczyć o wspólne młodzieżowe olimpiady z łucznikami, strzelcami i innymi dyscyplinami, w których wysiłek fizyczny ustępuje innym sportowym cechom związanym z wyczynem, jak koncentracja, dokładność, opanowanie, cierpliwość itp.

Dyskusyjne jest również obecne rozgrywanie MP do 6, 7, 8 i 10 lat. Dawniej sytuacja była jasna – były mistrzostwa Polski przedszkolaków do 7 lat oraz MP do 10 lat i dla wyższych roczników. Wprowadzenie ME i MŚ do 8 lat oraz rozpoczęcie edukacji szkolnej od sześciolatków zachwiało dotychczasowym systemem rozgrywek w Polsce, ale niestety nie ma ani jednego działacza w PZSzach, który byłby w stanie uporządkować system MP wśród najmłodszych.

Poświęciłem trochę miejsca rozgrywkom o MP 12-14, bo przykro mi było patrzeć na występy naszych reprezentantów w meczu z Ukrainą, z którą ponieśliśmy straszliwą klęskę, nieznacznie rekompensowaną sukcesem w szachach szybkich. Również panowie nie zachwycili w kolejnym meczu z Węgrami. W Budapeszcie jedynie nasze szachistki stanęły na wysokości zadania i nadal swoimi występami, jak np. w warszawskich DME bronią honoru naszej reprezentacji. Dobrze się też stało, że po raz pierwszy nasze dwa zespoły wystąpiły w Mitropa Cup, rozgrywanym w Słowacji. Jeszcze lepiej, że wystawiliśmy tam zespoły złożone z naszej utalentowanej młodzieży, w zdecydowanej większości juniorów. Niestety i tam nie było powodów do zachwytu. Nasza młodzież nie nawiązała walki z najlepszymi ekipami, wyraźnie im ustępując.

Andrzej Filipowicz
Redaktor Naczelny

///////////////////////////////////////////////////

W dziale partii komentowanych są następujące pojedynki z moimi uwagami:

Caruana-Gajewski, Condino 2014
Macieja-Sargissian, Chicago 2014
Caruana-Swidler, Stavanger 2014

 

cze
10

SPIS TREŚCI

Od redakcji 1
O tym się mówi 2
Memoriał W. Gaszimowa, Szamkir 2014 3
Partie komentowane, Szamkir 2014 6
MŚ kob. szybkie i blitze, Chanty Man.2014 9
Open, Krynica 2014 12
MP 16-18 lat, Jastrzębia Góra 2014 14
Mały Szachista nr 21-czerwiec 2014 I-VIII
Data urodzin Akiby Rubinsteina 17
Szachowe epizody A.F. (54) 20
Nauka gry (126) 26
Poradnik sędziego (122) 30
Prenumerata 31
Rozwiązania kombinacji 31
Kombinacje 32

 

Od redakcji

Świat szachowy z napięciem oczekiwał na pierwszy start mistrza świata Magnusa Carlsena w poważnym turnieju, w memoriale Wugara Gaszimowa, niedawnego zmarłego młodego szachisty, wielkiej nadziei Azerów. Końcowe wyniki sprawiają wrażenie, że Carlsen wygrał „spacerkiem“, z przewagą punktu nad rywalami, ale to złudzenie. W rzeczywistości tak nie było. Start miał znakomity 2,5 p. (z 3), ale potem przyszły dwie pierwsze, historyczne porażki championa z Fabiano Caruaną i Tejmurem Radżabowem. Caruana od lat jest trudnym rywalem dla Carlsena, ale przegrana z Radżabowem może być uznana za sensację. Po klęsce w zeszłorocznym turnieju pretendentów w Londynie, Tejmur „przestał istnieć” na arenie międzynarodowej. Ten wielki szachowy talent, urodzony w Baku, podobnie jak Garri Kasparow, był przed kilku laty uważany za następcę wielkiego championa. W pewnym momencie przestał jednak progresować. W Szamkirze odrodził się i objął prowadzenie po pierwszym kole turnieju. Ostatecznie podzielił III-V miejsca z 50% dorobkiem.

Polacy z uwagą obserwowali występ naszego lidera Radosława Wojtaszka w turnieju „B” (XVII kategorii), w którym zmierzył się z pięcioma Azerami i czterema silnymi szachistami plasującymi się w granicach pierwszej 30-stki świata. Wojtaszek wystąpił na miarę swoich aktualnych możliwości uzyskując miejsce w środki tabeli i 50% rezultat. Pokazał w partiach precyzję gry i dobrą technikę, ale zarazem brak innowacji i oryginalności, tak potrzebnych dla triumfów na wyższym szczeblu.

Mistrzostwa świata kobiet w grze szybkiej i blitzach rozegrane w dalekim Chanty Mansyjsku przyniosły triumf Ukrainkom Katerynie Lagno i Annie Muzyczuk, reprezentującej Słowenię. Jednakże dwa tygodnie po MŚ Anna Muzyczuk zmieniła barwy i wraz z siostrą Marią będą liderkami Ukrainy, a Kateryna Lagno opuszcza Ukrainę i będzie reprezentowała Rosję, już na Olimpiadzie w Tromsö.

Na rozegrane w Jastrzębiej Górze MP do lat 16 i 18 warto spojrzeć z punktu widzenia przyszłości naszej kadry i reprezentacji. Rzuca się w oczy zbyt duża liczba startujących, moim zdaniem zawyżona dwukrotnie, co spowodowało wyraźne obniżenie poziomu wielu partii. Podstawki figur w debiucie były na porządku dziennym. Druga sprawa to perspektywy zastąpienia naszej obecnej czołówki damskiej i męskiej. Tu znów warto spojrzeć na rankingi. Nawet biorąc pod uwagę, że nasza czołówka ma je zawyżone o mniej więcej 50 punktów, a młodzież gra lepiej, niż posiadane rankingi, to najlepsi w czterech grupach ustępują naszym kadrom mniej więcej o 300 do 350 punktów. Tę różnicę, w świetle poziomu polskich openów, można zniwelować w najlepszym razie dopiero za 5-6 lat i to przy „optymistycznym” założeniu, że nasi najlepsi nie będą poprawiali rankingów. Nasi kadrowicze mogą więc spać spokojnie, mając zapewnione miejsca w reprezentacjach na kolejne trzy olimpiady.

Andrzej Filipowicz
Redaktor Naczelny

///////////////////////////////////////////////////

W dziale partii komentowanych są następujące pojedynki z moimi uwagami:

Caruana-Carlsen, Szamkir 2014
Carlsen-Caruana, Szamkir 2014
Wojtaszek-Safarli, Szamkir 2014

maj
01

SPIS TREŚCI

Od redakcji 1
O tym się mówi 2
Pretendenci, Chanty Mansyjsk 2914 3
MP (m+k), Warszawa 2014 7
Partie komentowane 12
Turnieje juniorów, Łódź 2014 14
Decydujące partie, Gibraltar 2014 15
Mały Szachista nr 20-maj 2014 I-VIII
MŚ oldbojów, Opatija 2013 17
Ryszard Wiese (1937-2013) – wspomnienie 18
Szachowe epizody A.F. (53) 20
Nauka gry (125) 26
Poradnik sędziego (121) 30
Prenumerata 31
Rozwiązania kombinacji 31
Kombinacje 32

Od redakcji

Turniej pretendentów w dalekim Chanty Mansyjsku na Syberii, rozegrany w zimowych warunkach, zakończył się nieoczekiwanym, ale w pełni zasłużonym sukcesem „południowca“ Viswanathana Ananda. Po zasłużonej porażce w meczu o MŚ z Magnusem Carlsenem i to na swoim terenie, mało kto oczekiwał na start Ananda w rozgrywkach pretendentów, a nie sądzę, aby ktokolwiek zakładał jego końcowy triumf. Za faworyta nr 1 uchodził zwycięzca z Wijk aan Zee Lewon Aronian, a jego najpoważniejszym rywalem o prawo gry z Carlsenem miał być Władimir Kramnik. Anand już w I rundzie pokonał faworyta Aroniana i potem wszystko potoczyło się gładko. Lewon starał się dotrzymywać kroku przez I koło, ale w drugim poniósł aż 3 porażki i wylądował na dalekim miejscu. Niedokładnie grał Wladimir Kramnik, który w drugim kole też nie wytrzymał presji i na finiszu został jeszcze wyprzedzony przez Siergieja Karjakin, który odniósł wielki sukces, po wygraniu trzech partii w drugiej części turnieju.

Mistrzostwa Polski kobiet nie przyniosły niespodzianek. Pierwsza piątka okazała się o klasę lepsza od pozostałych szachistek, a walkę o złoty medal praktycznie stoczyły Monika Soćko i Jolanta Zawadzka. Moim zdaniem lepiej grała Zawadzka, ale w przedostatniej rundzie nieoczekiwanie przegrała lepszą pozycję z Joanną Worek i w ten sposób szósty tytuł mistrzyni Polski dostał się w ręce naszej najlepszej szachistki Moniki Soćko, jedynej zawodniczki bez porażki. Kolejny raz z bardzo dobrej strony pokazała się Kludia Kulon, która mam nadzieję wywalczyła sobie miejsce w drużynie olimpijskiej w norweskim Tromsö.

Z prawdziwą przyjemnością oglądałem bojowe i interesujące partie 15-letniego Jana Krzysztofa Dudy, rewelacji tegorocznych mistrzostw Polski. Jasiu, jak mówią w Krakowie, był bliski tytułu mistrza Polski, bowiem po VII rundzie samodzielnie prowadził w turnieju z dorobkiem aż 6 p. Na finiszu kontynuował bezkompromisową grę. Chciał rozbić Radosława Wojtaszka w jego koronnym wariancie, ale nie dał rady. Potem przeholował w partii z Weichholdem. Mimo dwóch porażek na finiszu zdobył brązowy medal, co jest wielkim sukcesem. Tytuł, po raz drugi, przypadł naszemu najlepszemu szachiście Radosławowi Wojtaszkowi, który dość rzadko odnosi sukcesy w MP. Ma na swoim koncie jeszcze dwa srebrne i trzy brązowe medale. Srebrny medal, podobnie jak w 2013 roku, przypadł niedocenianemu w Polsce Grzegorzowi Gajewskiemu. Sądzę, że razem z Dudą znajdzie się w drużynie olimpijskiej 2014 roku. Wielki zawód sprawili Mateusz Bartel, a szczególnie Dariusz Świercz, którzy praktycznie nie istnieli w turnieju, a grali przeważnie z drugą połową tabeli. Nieporozumieniem są finały MP grane systemem szwajcarskim. Zawodnicy, którzy zajęli miejsca poniżej 12 nie byli w stanie wygrać żadnej partii z czołówką, a mieli problemy nawet z uzyskaniem remisu. Cóż, w wyniku złej polityki sportowej ostatnich kilku lat, pozostało nam niewielu w miarę silnych szachistów. Można ich policzyć na placach jednej ręki.

Andrzej Filipowicz
Redaktor Naczelny

kw.
07

SPIS TREŚCI

Od redakcji 1
O tym się mówi 2
ME, Erewan 2014 3
Partie komentowane 8
MP do 10 lat, Jastrzębia GóraGóra 2014 10
Oryginalność w cenie 12
Turniej kobiet, Belgrad 2014 13
Królestwo geniuszu i fantazji 14
Mały Szachista nr 19-kwiecień 2014 I-VIII
Gyula Sax (1951-2014) wspomnienie 17
Szachowe epizody A.F. (52) 20
Nauka gry (124) 26
Poradnik sędziego (120) 30
Prenumerata 31
Rozwiązania kombinacji 31
Kombinacje 32

Od redakcji

XV Mistrzostwa Europy w Erewaniu były zorganizowane z wielkim rozmachem. Nie ma w tym nic dziwnego, bo przecież prezydent Federacji Szachowej Armenii został wybrany prezydentem kraju i nie zapomniał o szachistach. Nie tylko przychodzi na otwarcia imprez szachowych, ale również jeździ na olimpiady, na których drużyna Armenii zdobywa złote medale. Tym razem ściany nie sprzyjały gospodarzom. Mistrzem Europy został dość niespodziewanie, ale całkowicie zasłużenie Aleksander Motylew, mający zaledwie 33 ranking, a dwa pozostałe medale zdobyli juniorzy z rocznika 1995 – Dawid Anton Guijarro (99 ranking) i Władimir Fiedosiejew (48 ranking). Kolejny raz potwierdziła się znana prawda, że rankingi nie świadczą o klasie gry, tylko o miejscu na liście startowej. Ciekawostką jest, że na MŚ do 18 lat w 2012 r. obu medalistów wyprzedzili Świercz, Duda i Drozdowski, ale już rok później w 2013 r., zarówno w ME- 18 lat, jak i w MŚ-18 lat sytuacja była diametralnie inna, co potwierdziły ME w Armenii. Rywale robią znacznie szybsze postępy, a nasi stoją w miejscu! Na otarcie łez mamy awans Radosława Wojtaszka do Pucharu świata 2015 r., przy czym ostatnie cztery rundy zakończył remisami, praktycznie bez gry, bo rywalom też „połówki“ wystarczały do awansu. Pozostali zawodnicy naszej ścisłej czołówki w zasadzie nie istnieli w turnieju, może poza Janem Krzysztofem Dudą, który rozegrał kilka dobrych partii.

Niezły rezultat zanotowała Karina Szczepkowska w tradycyjnym kobiecym kołowym turnieju w Belgradzie, organizowanym przez blisko pół wieku z okazji Dnia Kobiet. W kobiecych turniejach nie jest łatwo porównywać rankingi zdobywane w otwartych turniejach różnej rangi. „Rankingowe“ faworytki nie muszą być realnymi pretendentkami do sukcesu. Dlatego druga lokata cieszy!

Mistrzostwa Polski do lat 10, rozegrane w dobrych warunkach w Jastrzębiej Górze, zgromadziły na starcie aż 66 chłopców i 62 dziewczynki. Walczono zacięcie, a klasą dla siebie był Maciej Czopor, który uzyskał 8,5 p. (z 9), wyprzedzając srebrnego medalistę aż o półtora punktu. W konkurencji dziewcząt na czele znalazły się Monika Marcińczyk i Martyna Wikar (była trzynasta w ME do 8 lat w 2013 r.) po 7,5 p. Lepszą wartościowość miała Monika.

W „Małym Szachiście“ wiele uwagi poświęciliśmy parze skoczków, zarówno w ataku, jak obronie i to w trzech fazach gry: debiucie, grze środkowej i końcówce. Jest tam też repetytorium z końcówek pionkowych, albowiem w szachach przerobiony materiał trzeba co jakiś czas powtarzać. Dotyczy to głównie analiz debiutowych oraz podstawowych końcówek.

Zdarzało się nie raz i to najlepszym szachistom świata, że zapomnieli jakiś wariant debiutowy lub kontynuację w końcówce i nie mogli sobie przypomnieć w trakcie partii. Taka sytuacja niezwykle boli!

Andrzej Filipowicz
Redaktor Naczelny

mar
05

SPIS TREŚCI

Od redakcji 1
O tym się mówi 2
Wijk aan Zee 2014 3
Chess Challenge, Zurych 2014 7
Partie komentowane 10
Moskwa open 2014 13
Węgrów 2014 15
Mały Szachista nr 18-marzec 2014 I-VIII
GP FIDE kobiet 2013 17
Olimpiada Sportów Umysłowych, Pekin 2013 19
Szachowe epizody A.F. (51) 20
Nauka gry (123) 26
Poradnik sędziego (119) 30
Prenumerata 31
Rozwiązania kombinacji 31
Kombinacje 32

Od redakcji

Szachy, to wspaniały dar, który otrzymali ludzie przed wieloma wiekami. Mądra, stara gra, łącząca elementy sportu,- nauki i sztuki, od setek lat zachwyca, uczy i inspiruje miliony zwolenników na całym świecie. Wielki autorytet szachów należy szczególnie chronić i wzmacniać w wieku komputerów, gdy klasyczne szachy zaczynają, krok po kroku, przegrywać walkę z szachami szybkimi i błyskawicznymi. W meczu o MŚ i w innych oficjalnych rozgrywkach FIDE, po remisie w szachach klasycznych, baraże są kontynuowane w tempie szachów szybkich, a później nawet błyskawicznych. Nie należy wykluczać, że wkrótce od mistrza świata będą wymagane umiejętności w tych trzech odmianach królewskiej gry. Możemy sobie wyobrazić, że każdego dnia w meczu o MŚ gra się trzy partie – klasyczną, szybką i błyskawiczną, a punktacja za wygrane partie przedstawia się następująco 4 p.; 2 p. i 1 p. (przy remisach 2 p.; 1 p. i 0,5 p.). Rozpiętość wyników każdego dnia wahałaby się od 7-0 do 3,5-3,5, co bez wątpienia podniosłoby zainteresowanie przebiegiem rywalizacji dwóch najlepszych szachistów świata. Analogiczny system można też wprowadzić w dwupartiowych pojedynkach w Pucharze świata.

Taki pomysł nasunął mi się, gdy obejrzałem przebieg turnieju w Zurychu z udziałem najlepszych z najlepszych. Tam zmagania rozpoczęto od turnieju blitza, który służył jedyne do określenia numerów startowych – triumfowali Carlsen i Aronian po 3 p. (z 5). Po czym rozegrano turniej szachów klasycznych, w którym za zwycięstwo dawano 2 p, (remis 1 p.) oraz turniej szachów szybkich (wygrana 1 p. i remis 0,5 p.). W szachach klasycznych triumfował mistrz świata Magnus Carlsen 8 p. (z 10) przed Aronianem 6 p., a w szachach szybkich Caruana 4 p. przed Nakamurą 3,5 p. W ostatecznej klasyfikacji zwyciężył Carlsen 10 p. przez Aronianem i Caruaną po 9 p.

Nie należy zapominać, że zaledwie trzy dni wcześniej Lewon Aronian triumfalnie zakończył tradycyjny turniej w Wijk aan Zee zdobywając 8 p. (z 11) przed Girim i Karjakinem po 6,5 p. W Holandii wystąpili też Nakamura, Gelfand i Caruana. Carlsen i Anand mieli „przewagę świeżości“, ale Magnusa Carlsena, z pewnością, przytłaczała odpowiedzialność za wynik w pierwszym starcie z tytułem mistrza świata. Potrafił się z tym uporać, chociaż nie bez szczypty szczęścia.

W turnieju w Wijk aan Zee „B“, w znacznie słabszej drugiej grupie, wystąpili Radosław Wojtaszek i Jan Krzysztof Duda. Lider polskich szachistów, będąc zdecydowanym rankingowym faworytem turnieju, zawiódł pod każdym względem. Natomiast nasz młody talent rozegrał wiele interesujących i bojowych partii, odniósł 5 zwycięstw i uplasował się w połowie tabeli, co nie jest rewelacją w świetle tegorocznej przeciętnej, jak na Wijk aan Zee, obsady turnieju „B”, ale debiut można ocenić pozytywnie.

Andrzej Filipowicz
Redaktor Naczelny

lut
02

SPIS TREŚCI

Od redakcji 1
O tym się mówi 2
MŚ 8-18 lat, Al-Ain, UAE 2013 3
Festiwal Cracovia, Kraków 2013-14 8
Turnieje Zurych 2013 i Bazylea 2014 11
Grand Prix Łodzi 2013 12
Partie komentowane 13
CIDERSZACH, Radzionków 2013 15
Mały Szachista nr 17-luty 2014 I-VIII
Trudny przeciwnik 17
Tadeusz Madziar (1929-2013) wspomnienie 19
Szachowe epizody A.F. (50) 20
Nauka gry (122) 26
Poradnik sędziego (118) 30
Prenumerata 31
Rozwiązania kombinacji 31
Kombinacje 32

Od redakcji

Wyprawa naszej młodzieży na mistrzostwa świata, 8 do 18 lat, do Al-Ain w Zjednoczonych Emiratach Arabskich nie przyniosła sukcesów. Spośród 21 naszych reprezentantów jedyny brązowy medal zdobył Paweł Teclaf w grupie do 10 lat. Nie umniejszając sukcesu mistrza Polski, trzeba obiektywnie stwierdzić, że w grupach 8 i 10-latków znacznie większą rolę odgrywa wrodzony talent, niż przygotowanie i praca nad szachami. Cóż, ostatnio coraz trudniej zdobywać naszym zawodnikom i zawodniczkom medale w grupach do 16 i 18 lat na ME i MŚ, co było udziałem większości członków obu obecnych polskich reprezentacji olimpijskich. Europa, łącznie z zawodnikami Rosji, którzy próbowali ratować w Al-Ain honor starego kontynentu, poniosła wielką klęskę z szachistami Azji. Krok za krokiem młodzi szachiści Indii, Chin, Iranu i Kazachstanu idą śladami Viswanathana Ananda i Hou Yifan i zaczynają dominować w grupach wiekowych od 8 do 18 lat. Warto też pamiętać, że kilka miesięcy wcześniej Chińczyk Yu Yangyi został mistrzem świata do 20 lat, a w tych rozgrywkach, tylko dwóm Europejczykom Aleksandrowi Ipatowowi i Janowi Krzysztofowi Dudzie udało się wejść do pierwszej dziesiątki. Mimo dwóch medali Rosjanek, podobna sytuacja była wśród kobiet do lat 20.

Przyjemnie było patrzeć na grę i zwycięstwa Radosława Wojtaszka w dwóch tradycyjnych openach w Szwajcarii, rozgrywanych na przełomie roku. Naturalnie był zdecydowanym faworytem, nie tylko z racji znacznie wyższego rankingu, ale i doświadczenia. Jednakże, jak wiadomo, samo nazwisko nie wygrywa i dwa pierwsze miejsca Wojtaszka w Zurychu i Bazylei, z wysokim łącznym dorobkiem punktowym +11 =3 -0 zrobiły duże wrażenie.

Tradycyjny noworoczny Festiwal „Cracovii“ był, jak przystało na królewską grę, rozegrany w pięknych pomieszczeniach luksusowego hotelu „Galaxy“ w Krakowie. Obsada turnieju nadal nie spełnia oczekiwań starszych kibiców, którzy pamiętają czasy, gdy w polskich turniejach grywali czołowi zawodnicy świata. Niemniej jednak doskonałe warunki gry i atrakcje grodu Kraka mogą zachęcić ich do udziału w kolejnych edycjach festiwalu. Triumfowali w turnieju, w kolejności wartościowości Władimir Małaniuk i Arkadiusz Leniart. Władimir Małaniuk od kilkunastu lat zajmuje miejsca na podium, przeważnie na najwyższym jego stopniu, w większości polskich openów. Na przełomie lat 80-ych i 90-ch liczył się w szerokiej czołówce światowej i z tamtych kontaktów wyniósł zrozumienie szachów i wielu pozycji. To jest coś więcej, niż dobre opanowanie trzech stadiów partii debiutu, gry środkowej i końcówki. Umiejętność rozgrywania typowych pozycji powoduje, że niegroźni są nam dowolni przeciwnicy, ich niespodzianki, pułapki debiutowe, czy komputerowe przygotowania. W każdym razie, na przestrzeni ostatnich 15 lat, kilka generacji naszych młodych szachistów i ich szkoleniowców nie jest w stanie zagrozić dominacji doświadczonego Ukraińca.

Andrzej Filipowicz
Redaktor Naczelny

sty
06

SPIS TREŚCI

Od redakcji 1
O tym się mówi 2
Mecz o MŚ, Anand – Carlsen, Chennai 2013 3
DMŚ, Antalia TUR 2013 8
Partie komentowane DMŚ 2013 9
ME szybkie i blitze, Warszawa 2013 12
Mały Szachista nr 16-styczeń 2014 I-VIII
MŚ w solvingu, Batumi 2013 17
Tomaszów Lubelski „Puchar Roztocza“ 2013 18
Kurs i Konferencja Sędziowska, Puławy 2013 19
Szachowe epizody A.F. (49) 20
Nauka gry (121) 26
Poradnik sędziego (117) 30
Prenumerata 31
Rozwiązania kombinacji 31
Kombinacje 32

Od redakcji

Mamy nowego, XVI mistrza świata! Na szachowym tronie zasiadł 22-letni Norweg Magnus Carlsen, jeden z najmłodszych w historii zmagań o tytuł najlepszego szachisty globu. Trudno wyobrazić sobie spokojnych i opanowanych Norwegów, których ogarnęła „szachowa gorączka” w trakcie meczu Anand – Carlsen, rozgrywanego w Chennai, czyli w Madrasie, rodzinnym mieście Ananda, mistrza świata w latach 2008-2013. Codzienną bezpośrednią telewizyjną transmisję wszystkich partii śledziło z zapartym tchem ponad 600 tys. mieszkańców Norwegii, liczącej około 5 milionów obywateli. Norwegowie, z którymi miałem możliwość rozmawiać w Warszawie, w trakcie DME, byli niebywale zaskoczeni tym szachowym zainteresowaniem, niespotykanym w ich kraju. Mówili, że wielu z nich ma mgliste pojęcie o szachach, ale gdy ich rodak walczył o koronę szachową zapomnieli o nartach czy biathlonie i bacznie obserwowali każde posunięcie Magnusa, wsłuchując się w fachowe komentarze.

Cóż, zdobycie korony szachowej, to niebywałe osiągnięcie na tle dyscyplin sportowych. Jakiż sport może poszczycić się tak małą liczbą championów i w jakiej dziedzinie są oni znani powszechnie poza gronem kibiców szachów? Nazwiska Laskera, Alechina, Capablanki, Botwinnika, Spasskiego, Fischera, Karpowa i Kasparowa po dzień dzisiejszy tkwią w pamięci wielu ludzi, dalekich od królewskiej gry.

Drużynowe mistrzostwa świata mężczyzn, rozegrane w Turcji, przyniosły sukces ekipie rosyjskiej. Rosja jest od dziesiątków lat mocarstwem szachowym, ale w ostatnich trzech latach nie była w stanie zdobyć złotego medalu na olimpiadach, DME czy DMŚ. Straciła też indywidualne tytuły mistrza i mistrzyni świata. Tym razem w Antalii niewiele brakowało, aby złote medale przypadły Ukrainie lub Chinom, ale tu Rosjanie mieli bohatera Iana Niepomniaszczego, który wygrał bardzo złą pozycję z mistrzem świata do 20 lat Chińczykiem Yu Yangyi oraz pokonał mistrza Ukrainy Kryworuczkę, zapewniając Rosji dwa ważne zwycięstwa 2,5-1,5.

W kraju główną imprezą były rozgrywane w stolicy ME w grze błyskawicznej i szybkiej. Obsada była przeciętna, a nawet stosunkowo słaba ze względu na równolegle konkurencyjne imprezy w Londynie i Pekinie, w których zagrała cała europejska czołówka. Po raz trzeci, biorąc pod uwagę ME w Legnicy i DME w Warszawie, okazaliśmy się niezwykle gościnni. We wszystkich imprezach oddaliśmy cudzoziemcom blisko 95% nagród i prawie wszystkie medale. Jedna „jaskółka” w postaci brązowego medalu Bartosza Soćki, nie czyni wiosny. Męskie polskie szachy przeżywają od kilku lat poważny kryzys i tylko całkowita zmiana kierownictwa sportowego Związku może poprawić sytuację. Obecne kierownictwo, nie zmienione praktycznie od 2009 roku, pokazało dobitnie, że trudno liczyć na jakiekolwiek pozytywne kroki w ich działaniu.

Andrzej Filipowicz
Redaktor Naczelny

gru
01

SPIS TREŚCI

Od redakcji 1
O tym się mówi 2
DME, Warszawa 2013 3
Partie komentowane 7
ME 8-18 lat, Budva 2013 10
DMP, Ekstraliga, 3 sesje 14
DMP – I liga, Szklarska Poręba 2013 15
DMP – II liga, Poronin 2013 16
Mały Szachista nr 15-grudzien 2013 I-VIII
Z wielebnym rywalem 17
MP oldbojów, Solina 2013 17
Kongres FIDE, Tallinn 2013 18
Skorowidz za 2013 rok 19
Szachowe epizody A.F. (48) 20
Nauka gry (120) 26
Poradnik sędziego (116) 30
Prenumerata 31
Rozwiązania kombinacji 31
Kombinacje 32

Od redakcji

Dobrze się stało, że Warszawa była miejscem DME i mogliśmy zobaczyć w Polsce wielu graczy najwyższej klasy, aż 5 mężczyzn i 4 kobiety z pierwszych dziesiątek świata. Po olimpiadzie warszawskiej w 1935 r. i kobiecej w Lublinie w 1969 r., była to trzecia rangą drużynowa impreza w historii polskich szachów. Nasze panie: Monika Soćko, Jolanta Zawadzka, Joanna Majdan-Gajewska, Iweta Rajlich i Karina Szczepkowska-Horowska potwierdziły kolejny raz przynależność do europejskiej czołówki i po raz czwarty w ostatnich 8 latach zdobyły medal na DME. Brązowy medal ma swoją cenę, chociaż niewiele zabrakło do srebra.

Panowie zagrali na miarę swoich możliwości, ale ich wynik, jest w jakimś sensie rezultatem schematycznego dobierania drużyny. Nie można kierować się wyłącznie rankinguiem i ustalać skład na Zarządzie. Trzeba dać wolną rękę kapitanowi, jedynie wskazać dwóch zawodników, którzy wywalczyli w MP prawo gry w drużynie i zatwierdzić skład oraz kolejność podaną przez selekcjonera. Nie mniej jednak trzeba wyróżnić znakomity rezultat Mateusza Bartla +6=3-0, co dało mu złoty medal na IV szachownicy oraz jeszcze lepszy poziom gry Dariusza Świercza, który zmierzył się ze znacznie silniejszymi rywalami.

Dobrze się stało, że w obu DME miały okazję wystąpić trzy nasze zespoły, co przy braku indywidualnych turniejów międzynarodowych w kraju, dało wielu naszym reprezentantom niezbędne doświadczenie w walce z silnymi rywalami. Doskonale zaprezentowali się Jan Krzysztof Duda, Kacper Piorun i Krzysztof Bulski, a wśród Pań Katarzyna Toma, Klaudia Kulon i Klaudia Wiśniowska.

Olbrzymia 43 osobowa ekipa reprezentowała nas na ME 8-18 lat w czarnogórskiej Budwie. Przywieźliśmy zaledwie dwa medale i to tylko dziewcząt. Szczególną radość sprawiła nam Laura Czernikowska i to nie tylko zdobyciem złotego medalu, ale stylem gry opartym na precyzyjnym rozgrywaniu końcówek, tak rzadkim w tym wieku. Mariola Woźniak, mistrzyni świata szkół z Krakowa, z 2011 roku pewnie zdobyła srebrny medal. Blisko medali było jeszcze kilka naszych dziewcząt, czego nie można powiedzieć o juniorach, którzy zawiedli pod każdym względem.

Drużynowe MP przyniosły sukces zespołowi WASKO „Hetman“ Katowice po zaciętej walce ze Stilonem z Gorzowa Wlkp. Jeżeli dodamy „Polonię“ Wrocław, to mamy komplet trzech polskich klubów walczących o medale. Pozostałe kluby nie mają nic do powiedzenia i nie są w stanie nawiązać walki w poszczególnych meczach z żadną z tych drużyn, nie mówiąc już o zremisowaniu spotkania. Trudno zakładać, aby przełom zrobiły drużyny z I ligi, wśród których było tylko 17 graczy z rankingiem powyżej 2400. W II lidze takich graczy było zaledwie 12.

Andrzej Filipowicz
Redaktor Naczelny

  • Szukaj:
  • Nadchodzące wydarzenia

    kw.
    18
    czw.
    2024
    całodniowy IMEK Rodos
    IMEK Rodos
    kw. 18 – kw. 30 całodniowy
    W dniach 18-30.04.2024 roku na Rodos (Grecja) odbędą się Indywidualne Mistrzostwa Europy Kobiet z licznym udziałem Polek. Strona Lista startowa
  • Odnośniki

  • Skąd przychodzą

    Free counters! Licznik działa od 29.02.2012
  • Ranking FIDE na żywo

  • Codzienne zadania

    Play Computer
  • Zaprenumeruj ten blog przez e-mail

    Wprowadź swój adres email aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez email.