Archiwum dla 3 lipca 2011
lip
03

Oczekiwałem oceny nowej listy rankingowej FIDE przez trenera kadry męskiej Michała Krasenkowa i kadry kobiecej Marka Matlaka. Niestety Polski Związek Szachowy ograniczył się tylko do podsumowania pracowniczki biura PZSzach Doroty Rzepeckiej.

Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że lista lipcowa nie jest obiecująca dla polskich szachów i daje dużo do myślenia. Jeśli polityka sportowa nie ulegnie zmianie, tzn. jeśli prezes Tomasz Sielicki nie zmusi swych podopiecznych do gry w silnych turniejach międzynarodowych, to oczekuje nas wkrótce jeszcze większa mizeria.

Przypominam, co niedawno napisał w swoim miesięczniku Andrzej Filipowicz: „Najgorsze jest to, że nasi trenerzy i niektórzy działacze oceniają pozytywnie wynik zawodnika czy zawodniczki, gdy osiągną rezultat lepszy od ich rankingu, o jeden czy o kilka punktów. To jest najgorsze, co można robić. Oznacza, że przy tym tempie rozwoju, już za 30 lat zawodnik poprawi się o 100-150 punktów. Przy naszych bardzo niskich rankingach, z wyjątkiem Radosława Wojtaszka i Moniki Soćko, pozytywnym wynikiem turniejowym jest poprawienie rankingu o 15-20 p. i to na liczącym się turnieju!”

Problemy PZSzach (punkt 22)