Archiwum dla sierpień, 2011
sie
18

Jedną z moich pierwszych książek szachowych była rzecz Zygmunta Szulcego „Końcowa gra szachowa – króle i piony” (Warszawa 1954).

Książka znakomita, ale dla mnie początkującego szachisty, za trudna. Odłożyłem więc ją na półkę i sięgnąłem po bardziej przystępnie napisane źródła w języku rosyjskim.

Z „Szulcego” korzystałem później dość często w swej pracy trenerskiej. Do treningów z moimi uczniami opracowałem sobie jednak własne notatki, które były w ograniczonym wymiarze, ale w pełni wystarczające dla szybkiego zrozumienia podstaw końcówek pionkowych. Z tych właśnie notatek powstała ta książka.

Miałem w planie napisanie w tym stylu książek o innych końcówkach. Dlatego seria ta miała nazywać się „Szybki kurs końcówek”. Przedstawiona praca otrzymała podtytuł „Końcówki elementarne i pionkowe – część 1”.

Niestety z różnych względów nie udało mi się kontynuować tej serii. Wydawca „Penelopy” jest jednak dalej nią zainteresowany. Może znajdę w końcu czas na zrealizowanie tego zamiaru.

Podkreślam, że książka jest napisana w lekkiej formie, aby z niej mogli korzystać nawet początkujący szachiści. Składa się z trzech rozdziałów:
1. Końcówki elementarne: mat samotnemu królowi
2. Końcówki pionkowe
3. Ćwiczenia

Szybki kurs końcówek
część 1 – Końcówki elementarne i pionkowe
Jerzy Konikowski
Biblioteka Penelopy
Warszawa 2002
Format 235X165
99 stron
ISBN 83-86407-49-2

Szybki kurs końcówek (wydanie II)
część 1 – Końcówki elementarne i pionkowe
Jerzy Konikowski
Biblioteka Penelopy
Warszawa 2022
Format 235X165
99 stron
ISBN 978 83 962103 57

 

 

 

sie
18

BAKET A SPRAWA POLSKA

Pod tajemniczym tytułem „Baket” Jarosław Marek Rymkiewicz wydał kiedyś książkę w Niezależnej Oficynie Wydawniczej ( W-wa), a równolegle w Londynie ( Aneks, 1989). Cenzura mogłaby bowiem zakwestionować niezbyt pochlebne opowieści o Nowosilcowie czy o księżnej Zubow, a może i śmiałą scenę erotyczną z udziałem Seweryna Goszczyńskiego i Ksawery Deybel, tej samej, która ponoć powiła syna Mickiewiczowi. W książce sporo jest o represjach Nowosilcowa wobec filomatów, o nich samych, wreszcie o naszych romantykach czy o Towiańskim, który podobno zamordował i pokroił na kawałki farmaceutę Gutta. Powód ? Rzecz przedstawiona na stronie 115! Przewija się też Tomasz Zan, rodzina Augusta Becu czy Domeyko i wiele innych postaci. Wyjaśnijmy wreszcie, że baket ( bateria Mesmera) natomiast był modnym w tych czasach urządzeniem leczniczym, a leczono magnetyzmem. Opis tych kuracji, niekiedy pikantnych, ciekawy czytelnik znadzie w książce Rymkiewicza. A nawet opis śmierci Augusta Becu, trafionego piorunem podczas drzemki.

Doktor Sauvan, który instalował w Wierzbnie pod Warszawą owe bakety, zalecał radykalne metody leczenia, a polegały one na wrzucaniu spoconego pacjenta do zimnej wody. Czy wszyscy przeżyli taki szok ? Zygmunt Krasiński przeżył, choć przyznawał w listach, że po tych zabiegach prawie mdlał i zasypiał z osłabienia. Z czasem bakety wyszły z mody, a może nie okazały się skutecznym panaceum na choroby. Dzisiaj, gdy inne trapią nas dolegliwości, a III Rzeczypospolitą trawi ciężka choroba, może warto zastosować znowu bakety ? I ministrów rządu, na czele z premierem Tuskiem, postawić pod lodowatym prysznicem ? Coś w tym rodzaju spotkało premiera kilka dni temu, kiedy wygwizdano go w Gdańsku, kolebce „Solidarności”. Czy premier przejął się tym bodaj odrobinę ? Nie wiemy, jego wytrenowana maska polityka nie zdradza takich emocji. Będzie grał swoją rolę do końca, aż do opuszczenia kurtyny, bo nie może zawieść głównego reżysera układu. Układu, który eliminuje niepotrzebnych, zużytych czy wreszcie niepożądanych lub niewygodnych dla republiki „kolesiów”. Tych niewygodnych więcej jest oczywiście po stronie opozycji, nie dziwi więc aresztowanie pod byle pretekstem wodza kiboli. Szokuje za to pobicie go przy tej okazji, bo w kraju demokratycznym nie biją na komisariatach. Staruchowicz posiedzi w pudle trzy miesiące, akurat do wyborów, a zatem w tym okresie czasu, w którym mógłby sterować ruchem kibiców. A ci przecież wykrzyczeli premierowi swoje zamiary: „Tusk, ty matole! Twój rząd obalą kibole!”…Urażony tym premier postanowił unieszkodliwić wodza kiboli. Tymczasem wymiar „sprawiedliwości” wypuszcza po zaledwie dwóch latach łomiarza, który ma na swym koncie napady na 29 kobiet! Rezultat ? Nowy napad, ale protegowany przestępca będzie odpowiadał zań …z wolnej stopy! Najwidoczniej prokuratura uznała, że napady na zwykłe obywatelki IIIRP to drobiazg – ale gdyby łomiarz zagrażał oligarchom ? O, to co innego!

Inny niewygodny dla układu, Andrzej Lepper, gryzie już ziemię. Nie był nigdy moim idolem, a jego pozycja w czasach rządów PiS-u wynikła nieoczekiwanie po wycofaniu się Platformy Obywatelskiej z projektu wspólnej koalicji. Co jednak naprawdę stało się w warszawskim biurze „Samoobrony” ? Czy na życie mógł się targnąć człowiek tak silny jak Lepper ? Wierzący, a do tego troszczący się o chorego syna ?! Wersję samobójstwa nawet prokuratura rozwinęła w hipotezę udziału „osób trzecich” ! Być może postanowiono tak, by sprawić wrażenie obiektywności dochodzenia, a ostateczny werdykt jest już przesądzony ? Nie wiadomo, ale czy można ufać prokuratorom, którzy zbłaźnili się w śledztwie katastrofy Tupolewa ? Tomasz Sakiewicz jest w posiadaniu nagrania rozmowy z Lepperem, który ujawnia sprawy niewygodne dla PO, a w dodatku potwierdzające ( o. zgrozo!) zeznania Jarosława Kaczyńskiego! A na internecie pojawiła się wiadomość o odkryciu rusztowania na tyłach biura „Samoobrony” – czy tą drogą mogli dostać się nieznani sprawcy, by powiesić Leppera ? Czy prokuratura zbada ten trop w trosce o dotarcie do prawdy ?

Śmierć Leppera to kolejna ofiara na coraz dłuższej liście tajemniczych zgonów, upozorowanych samobójstw po roku 1989, poczynając od wypadku Michała Falzmanna, inspektora NIK-u, który badał aferę FOZZ. A od tragedii Tupolewa obsewujemy jakby przyśpieszenie owych dziwnych zgonów. Przypomnijmy kilka z nich: biskup ewangelicki Mieczysław Cieślar, miał być następcą ks.Adama Pilcha, który zginął w Smoleńsku. Krzysztof Knyż, operator „Faktów”, gdzie sporo pisano o katastrofie Tupolewa. Prof.Marek Dulinicz, szef grupy archeologów, która miała jechać na miejsce upadku samolotu. Wszyscy zginęli w wypadkach samochodowych, a łączy ich też wątek smoleński. W czerwcu 2010 dziwny wypadek samochodowy miał też dziennikarz Wojciech Sumliński, lecz przeżył. Wcześniej był represjonowany za próbę opublikowania książki o służbach specjalnych. Wreszcie w grudniu ubiegłego roku rzekomo powiesił się Grzegorz Michniewicz, dyrektor generalny kancelarii premiera Tuska. Miał on dostęp do najbardziej tajnych dokumentów premiera, być może zatem uznano, iż wie za dużo ? Przyjaciel, z którym Michniewicz rozmawiał przez Skype przed śmiercią relacjonuje, że Grzegorz był czymś pezerażony, wręcz szlochał.

A dlaczego musiał zginąć szyfrant Zielonka ? Jego szczątki znaleziono w kwietniu 2010 w nurtach Wisły. Krąży hipoteza, że obcy wywiad wydobył zeń informacje o kodach, a potem go zlikwidował. Czy zrobili to Rosjanie, Niemcy a może kosmici ? Zapewne nie dowiemy się nigdy, podobnie będzie chyba z tajemniczą śmiercią Leppera. W fingowaniu samobójstw tajniacy nie są może mistrzami, ale posiadają niezawodną ochronę ze strony prokuratury i sądów, pozostających na smyczy układu. A pęknięcie na razie układowi nie grozi, zaś seria tajemniczych a śmiertelnych wypadków na tle politycznym mówi o powrocie do totalitaryzmu. Nikt też nie odważy się wrzucić prokuratorów i sędziów do baketu albo postawić ich pod zimnym prysznicem. Są oni pod pod specjalną ochroną układu, bo służą przecież do „prawnego” klajstrowania IIIRP, państwa opartego na cynicznym stosowaniu bezprawia. Niedawne dymisje w prokuraturze po haniebnym przekazaniu informacji o białoruskim dysydencie sugerują, że niektórzy panowie urzędowali w niej jako kolaboranci Łukaszenki. I tak polska „demokracja” – oficjalnie wspierająca dysydentów na Białorusi – okazała się zgniłym jabłuszkiem w unijnych ogrodach Europy.

Marek Baterowicz

sie
17

Cieszy nas wszystkich wspaniały sukces Dariusza Świercza. Zwracam jednak uwagę na istotny aspekt tego wydarzenia: Darek wygrał jedną bitwę, ale daleko mu jeszcze do ścisłej elity najlepszych juniorów świata. Czeka go więc jeszcze wiele pracy, aby jego nazwisko znalazło się na liście FIDE wśród czołowych zawodników do lat 20-tu.

Młody arcymistrz musi teraz obiektywnie ocenić swój występ w Chennai i wyciągnąć właściwe wnioski. Mnie najbardziej cieszy to, że Darek ma dobrze opracowany repertuar debiutowy i gra warianty, które pasują do jego stylu gry. Ale nie można spocząć na laurach! Trzeba dalej modyfikować swój repertuar i wprowadzać do gry nowe elementy. Jeśli Darek będzie pracować w tym kierunku, to niedługo możemy mieć zawodnika dużego formatu. Jestem osobiście dobrej myśli!

Wracam jeszcze krótko do turnieju w Wijk aan Zee 2011. Darek mógł wygrać grupę „C” i awansować wyżej. O tym była już mowa na mojej witrynie i blogu. Apeluję teraz do prezesa Polskiego Związku Szachowego Tomasza Sielickiego, aby spróbował naprawić to, co spartaczyli doradcy Darka, każąc mu w tym ważnym turnieju ćwiczyć „oburęczność”. Dariusz jest mistrzem świata i jest to doskonała pozycja wyjściowa do załatwienia naszemu arcymistrzowi miejsca w turnieju „B” 2012!

Mam jeszcze jedną radę dla Darka. Zawodnik z ambicjami sportowymi powinien grać w silnych turniejach, a takich jest sporo. Polecam start w najsilniejszym openie świata „Aerofłot” w Moskwie. Zwycięstwo w turnieju gwarantuje udział w superturnieju w Dortmundzie. Sztuki tej dokonał dwukrotnie młody wietnamski arcymistrz Le Quang Liem (rocznik 1991).

Wydarzenia
Dariusz Świercz w TVP

sie
17

Natychmiast po powrocie z Elbląga odbyłem rozmowę z moim przełożonym i poinformowałem go o planach zmiany pracy. Nie był tym faktem zachwycony, ale ostatecznie otrzymałem zielone światło. Przeniesienie do Warszawy miało nastąpić na zasadzie zgody obu stron.

Powiadomiłem o tym sekretarza generalnego Polskiego Związku Szachowego Jana Eberlego i ustaliliśmy początek mojej pracy na 1 czerwca 1978 roku. Wcześniej musiałem zjawić się w PZSzach w celu załatwienia niezbędnych formalności związanych z przeniesieniem.

Jednocześnie ustaliłem z kierownikiem wyszkolenia Krzysztofem Sznapikiem i wiceprezesem PZSzach Andrzejem Filipowiczem mój plan pracy na najbliższe miesiące.

W pierwszym rzędzie trzeba było powołać zawodnika do startu w mistrzostwach świata juniorów do 20 lat. Impreza miała odbyć się w austriackim mieście Graz. Najpoważniejszym kandydatem do wyjazdu był mój podopieczny z Częstochowy Roman Tomaszewski. Ostatecznie wspólnie doszliśmy do wniosku, że mamy w Polsce kilku silnych zawodników i trzeba zorganizować eliminacje.

1 czerwca 1978 roku zostałem oficjalnie pracownikiem Polskiej Federacji Sportu z oddelegowaniem do pracy w Polskim Związku Szachowym w charakterze trenera kadry.

Już jako trener kadry obserwowałem w Warszawie w dniach 3-8 czerwca 1978 roku eliminacje przed mistrzostwami świata juniorów. Zgodnie z przewidywaniami zwyciężył Roman Tomaszewski.

Szkolenie

sie
16

Książka ta, która ukazała się w 2005 roku w amerykańskim wydawnictwie Russell Enterprises, jest kontynuacją moich badań nad atakiem czterech pionków w obronie królewsko-indyjskiej po posunięciach 1.d4 Sf6 2.c4 g6 3.Sc3 Gg7 4.e4 d6 5.f4. Zawiera 18 teoretycznych rozdziałów i 63 komentowane partie.

Tym razem do współpracy zaprosiłem mistrza angielskiego polskiego pochodzenia Marka Soszynskiego. Marek jest magistrem filozofii i wraz z Janem Przewoźnikiem napisał wcześniej ciekawą książkę „How to Think in Chess”.

Marek okazał się doskonałym partnerem: sprawdzał moje analizy i uzupełniał materiały o nowe przykłady, których nie znałem. Książka uzyskała dobre recenzje i wydawca Hanon Russell zaproponował nam dalszą współpracę.

The Fearsome Four Pawns Attack
Jerzy Konikowski i Marek Soszynski
Russell Enterprises, Inc.
Milford, CT USA 2005
283 stron, format 230X155
ISBN 1-888690-27-5

sie
15

W superfinale mistrzostw Rosji – z udziałem wielu znakomitych zawodników – zwyciężył niespodziewanie Peter Swidler.

Wyniki i partie
ChessBase News 1
ChessBase News 2
ChessBase News 3
ChessBase News 4
ChessBase News 5
ChessBase News 6

sie
15

Dariusz Świercz w fotografii Leny Skrzypczak

Dzisiaj nadeszła radosna wiadomość z Chennai (Indie). Mistrzem świata juniorów do lat 20 został arcymistrz Dariusz Świercz. Jestem pod wrażeniem gry Darka. Grał znakomicie!

Młody arcymistrz zrozumiał wreszcie to, że jego głównym atutem jest ruch 1.e4, ponieważ doskonale rozumie powstające po nim pozycje. Tutaj zdobył aż 5.5 punktów z 6 pojedynków. Wprawdzie w jednej partii zagrał 1.Sf3, ale z przestawieniem posunięć powstała sytuacja z wariantu Maroczego w obronie sycylijskiej. Czarnymi grał obronę sycylijską i tutaj uzyskał 3.5 z 4 partii.

Przypominam, co pisałem w sprawozdaniu do mistrzostw Polski 2009 Wydarzenia

1. Wykluczyć na razie obronę królewsko-indyjską w grze przeciwko silnym graczom. Należy przygotować dodatkowo solidne otwarcia. Może to być obrona słowiańska, ale nie tylko wariant po 4… a6.
2. Całkowicie zrezygnować z obrony francuskiej, która wyraźnie nie pasuje do jego charakteru gry. Obrona sycylijska („Najdorf”) jest dobrym wyborem. Ale trzeba oczywiście ciągle wzmacniać i pogłębiać stosowane warianty.
3. Grać wyłącznie białym kolorem 1.e4.

W Chennai Dariusz grał czarnymi po 1.d4 solidną obronę Nimzowitscha, nie grał obrony francuskiej, lecz sycylijską i białymi 1.e4. Wyjątkowo zagrał przeciwko Piorunowi 1.d4, ale to była z pewnością uzgodniona partia.

Przypominam Państwu moją dyskusję na blogu z Tomaszem Sielickim w trakcie turnieju w Wijk aan Zee o nieszczęśliwym stosowaniu przez Dariusza ruchu 1.d4. Prezes PZSzach oskarżył mnie wtedy o jakiś bliżej nieokreślony spisek i spowodował ataki na moją osobę na różnych forach. Proszę zobaczyć także na blogu „Polemikę z prezesem PZSzach” i „Z życia PZSzach”.

Do walki ze mną włączył się także aktywnie obecny mistrz Polski. Proszę obejrzeć serię „Mateusz Bartel w nowej roli”, np.odcinek 4. Tym problemem zająłem się także na stronie w temacie „Problemy PZSzach” np. w punkcie 16. Moja polemika z prezesem PZSzach.

Co spowodowało takie napaści na mnie? „Moja wina” polegała na tym, że jako doświadczony trener z wieloletnim stażem udzielałem Daruszowi Świerczowi dobre rady. W Chennai z nich skorzystał i został mistrzem świata!

Dokładniejszą oceną występu naszych reprezentantów zajmę się wkrótce na mojej stronie

Strona Mistrzostw
Wyniki – zawodnicy
Wyniki – zawodniczki

ChessBase News 1
ChessBase News 2
ChessBase News 3
ChessBase News 4

sie
15

Zwycięstwem mistrzyni świata Yifan Hou zakończył się superturniej FIDE Grand Prix kobiet w Rostowie. Chinka wyprzedziła Lahno i Muzyczuk.

Dokładne wyniki na stronie FIDE
ChessBase News 1
ChessBase News 2
ChessBase News 3
ChessBase News 4
ChessBase News 5
ChessBase News 6
ChessBase News 7
ChessBase News 8

sie
14

Niepowodzeniem polskiej ekipy w składzie GM Tomasz Markowski, GM Robert Kempiński, GM Paweł Jaracz, GM Bartłomiej Heberla i WGM Barbara Jaracz zakończył się udział w turnieju otwartym w Dreźnie.

W turnieju zwyciężył Worobiow 7 pkt przed Turowem i Zachartsowem po 6.5 pkt.

Miejsca naszych arcymistrzów:
11. Kempiński 6 pkt.
13. Heberla 6 pkt.
16. P.Jaracz 5.5 pkt.
28. Markowski 5 pkt.
43. B.Jaracz 4.5 pkt.

Strona turnieju

Wyniki

sie
14

Krystyna Hołuj-Radzikowska w Wikipedii

Dzisiaj zakończył w Warszawie I ARCYMISTRZOWSKI TURNIEJ KOBIET im. KRYSTYNY HOŁUJ-RADZIKOWSKIEJ pod honorowym patronatem Hanny Gronkiewicz – Waltz – Prezydenta m.st. Warszawy oraz Doroty Idzi – Prezesa Polskiego Stowarzyszenia Sportu Kobiet i Członka Prezydium PKOl.

Sukces odniosły polskie arcymistrzynie Karina Szczepkowska-Horowska i Iweta Rajlich, które zdobyły 8 punktów i wspólnie podzieliły 1-2 miejsce.

Końcowe wyniki
Strona turnieju

TVP Warszawa
ChessBase News