Archiwum dla listopad, 2011
lis
30

W 1988 roku wydawnictwo Joachima Beyera rozpoczęło wydawanie nowej serii debiutowej. W tytule, oprócz nazwy otwarcia, miało być hasło: prawidłowo grane (po niemiecku: richtig gespielt). Moją pierwszą pracą w tym cyklu była wspólna książka z Eckardem Schmittdielem „Modernes Benoni – richig gespielt” (1989).

W 1992 roku wydawca zaproponował mnie opracowanie ogólnej książki o debiutach pt. „Eröffnungen – richtig gespielt”. Uznałem, że to w obecnej sytuacji nie ma sensu, gdyż na rynku jest akurat książka „Das große Buch der Schacheröffnungen” (1992). Nie ma więc sensu stwarzanie konkurencji dla własnej książki. Obiecałem, że niedługo wrócę do tego tematu.

Tak się też wkrótce stało. Zaproponowałem Joachimowi Beyerowi książkę o wszystkich debiutach w lekkiej formie. Zawierać ona będzie 200 taktycznych partii do 25 ruchów i będą miały ważne znaczenie dla teorii otwarć. W celu uatrakcyjnienia książki będzie się składać z dwóch części. Najpierw będą diagramy z krytyczną pozycją o charakterze kombinacyjnym. Zadaniem czytelnika będzie znalezienie właściwej drogi do wygranej. Druga część to partie, których numeracja odpowiadać będzie kolejności diagramów. Studiując książkę czytelnik  pozna otwarcia i przy okazji wiele elementów taktycznych.

Książka ukazała się w 1993 roku. Niespodziewanie spotkała się z dobrą sprzedażą, o czym świadczą kolejne wydania:

1997 – II wydanie
2005 – III wydanie (twarda i nowa okładka)
2007 – IV wydanie
2010 – V wydanie (Ta wersja została gruntownie przepracowana i uzupełniona o nowe 34 partie)

Okładka z wydania I i II

Okładka od III wydania

Eröffnungen – richtig gespielt
Jerzy Konikowski
Joachim Beyer Verlag
Wydania I-IV mają 184 strony (ISBN 3-89168-032-5)
Wydanie V ma 242 strony (ISBN 978-3-88805-432-7)

 

VI wydanie 2020 (242 stron)
ISBN 978-3-95920-114-8

lis
29

 

 

 

Od redakcji 1
O tym się mówi 2
Kongres FIDE, Kraków 2011 3
DME, Porto Carras 2011 7
DMŚ, Chiny 2011 8
Partie komentowane 12
Biel 2011 14
Sao Paulo i Bilbao 2011 15
Skorowidz za rok 2011 16
W sędziowskim kotle (60) 18
Szachowe epizody A.F. (24) 20
Nauka gry (96) 26
Poradnik sędziego (92) 30
Prenumerata 31
Rozwiązania kombinacji 31
Kombinacje 32
Od redakcji

Historycznym wydarzeniem był LXXXII Kongres FIDE, znakomicie zorganizowany w  Krakowie. Trudno uwierzyć, ale był to dopiero drugi w historii kongres  zorganizowany w Polsce. Pierwszy miał miejsce w Warszawie, w 1935 roku, kiedy to  organizowaliśmy VI Olimpiadę Szachową i gościliśmy na obu tych imprezach  mistrzów świata Aleksandra Alechina i Verę Menchik. Tym razem mistrzowie świata  nie przybyli do Krakowa, ale w komplecie stawiło się całe kierownictwo FIDE i  przedstawiciele 80 krajów. Był to jeden z najważniejszych Kongresów w ostatnich  latach. Tu podjęto wiele decyzji mających istotne znaczenie dla dalszego rozwoju  królewskiej gry. W gruncie rzeczy FIDE, mimo respektu dla amatorów i równego  traktowania praw amatorów i zawodowców, datującego się od Kongresu FIDE w Hadze  w 1928 roku, zdecydowała się pójść w stronę profesjonalizacji szachów.  Wprowadzono licencje dla zawodników, sędziów, trenerów i organizatorów oraz  pojęcie tzw. „aktywności“ . Brak działania przez określony okres, np. dwóch lat,
będzie skutkował wpisaniem danej osoby na listę nieaktywnych. Bez licencji FIDE  nie będzie można uczestniczyć w zawodach, ich organizować, ani sędziować.

Szczegóły mają być dopracowane za rok w Stambule, a kwoty licencyjne zostaną  wprowadzone formalnie w 2013 lub 2014 roku. Obok seminariów dla trenerów i  arbitrów, pojawią się seminaria dla organizatorów, a ponadto będą tzw. seminaria  sprawdzające np. dla obecnych sędziów IA (połączone z testowym egzaminem w  języku angielskim), co w Polsce jest, w jakimś stopniu, realizowane w postaci  dorocznych Ogólnopolskich Konferencji Sędziowskich, chociaż bez testów.

Wprowadzono też rankingi dla szachów szybkich i blitzów z dniem 1  stycznia 2012 r., a pierwsze listy ukażą się w lipcu przyszłego roku. FIDE  zamierza zlikwidować wszelkie przywileje rankingowe w blitzach i szachach  szybkich oraz wprowadzić bezwzględne eliminacje dla wszystkich szachistów. Również zamierza poważnie ograniczyć wszelkie nominacje z list rankingowych w  cyklu MŚ i zastąpić je bezpośrednimi eliminacjami, co ma zapobiec stagnacji w  szachach.

Pięknym polskim akcentem zakończyły się drużynowe mistrzostwa  Europy. Nasze Panie zasłużenie zdobyły srebrny medal i kolejny raz potwierdziły  przynależność do europejskiej czołówki. Panowie wypadli na miarę swoich  aktualnych możliwości i zajęli stosunkowo niezłe ósme miejsce, chociaż po  analizie wyników poszczególnych meczów, można śmiało twierdzić, że kojarzenia okazały się dla nich niezwykle szczęśliwe i nie spotkali się z żadną lepszą,  liczącą się w Europie drużyną.

Dwa wielkie superturnieje w Bielu oraz w Sao Paulo i Bilbao tradycyjnie zakończyły się zwycięstwem Magnusa Carlsena, który w trakcie zawodów przeżywa czasem wzloty i upadki, ale na finiszu lub w  barażach wszystko nadrabia i na koniec znajduje się na czele tabeli.

Andrzej Filipowicz
Redaktor Naczelny

 

 

 

lis
28

O literaturze szachowej w skrócie

Myślę, że szachistów poważnie podchodzących do gry, nie trzeba przekonywać o potrzebie zapoznania się choćby z podstawową literaturą szachową. Bez znajomości teorii gry (debiutów, gry środkowej i końcówek) nie ma mowy o podnoszeniu swoich kwalifikacji szachowych. Sama gra nie wystarczy, trzeba ją poprzeć studiami literaturowymi. To oczywiście czasochłonne zajęcie, wymagające samodyscypliny i systematyczności. Nie każdemu to odpowiada, dlatego współcześnie mamy całą rzeszę szachistów-amatorów, dla których liczą się tylko blitze rozgrywane na portalu kurnik.pl. Te partie grane są na ilość, bez późniejszej analizy i jakichkolwiek głębszych przemyśleń dotyczących celowości wybranych debiutów, planu rozgrywki, czy popełnionych błędów. Trudno to nazwać przemyślanymi szachami.

Śledząc rozmowy prowadzone na różnych szachowych forach dyskusyjnych zauważam, że cyklicznie co jakiś czas pojawiają się nieśmiertelne pytania w rodzaju „jakie książki szachowe polecacie dla początkującego (albo nieco zaawansowanego) szachisty?”. To ważne pytanie obrazuje istnienie problemu, którego rozwiązanie powinno leżeć w gestii instytucji sprawującej pieczę nad życiem szachowym w Polsce. Chodzi oczywiście o PZSzach, który powinien zamieścić na swojej stronie internetowej spis polecanych podręczników z podziałem na teorię debiutów, taktykę, strategię, końcówki, analizę partii, itd., z uwzględnieniem stopnia zaawansowania szachowego osób zainteresowanych. Czyli zestaw podstawowej literatury dla: osób początkujących (nie znających ruchów bierek), nieco bardziej zaawansowanych (po kursie podstawowym) np. z III kategorią szachową, oraz zaawansowanych z I kat. Zalecenia dotyczące literatury fachowej dla osób z wyższymi kategoriami szachowymi mogłyby już pozostać w gestii trenerów, i nie być przedstawione na stronie PZSzach-u. Taki prosty spis podstawowej literatury byłby kanonem, pomagającym początkującym szachistom na „odnalezienie siebie” wśród różnych tytułów i pomagającym w prawidłowym rozwoju szachowym. Praca nad stworzeniem spisu kilkudziesięciu podstawowych pozycji literaturowych nie jest chyba zbyt trudnym i pracochłonnym zajęciem, dlatego dziwne jest, iż do tej pory nie doczekaliśmy się stosownej inicjatywy ze strony działaczy PZSzach-u. Początkujący szachiści muszą szukać odpowiedzi (często błędnych) na forach dyskusyjnych. W większości przypadków otrzymują tam pomoc, ale ona nie zastąpi fachowej porady ze strony instruktorów (np. związkowych). Pozostawiam problem do przemyślenia.

Poniżej przedstawiam krótkie charakterystyki zbioru książek szachowych, z którymi miałem okazję zapoznać się. Nie jest to próba stworzenia kanonu literatury szachowej obowiązującej początkujących czy średniozaawansowanych szachistów. Są to jedynie moje spostrzeżenia, bardzo subiektywne, którymi pragnę podzielić się z czytelnikami. Zdaję sobie sprawę z tego, iż zaprezentowany zbiór jest niepełny, ale nie jestem aktywnym szachistą i trudno abym na bieżąco przerabiał kolejne tytuły ukazujące się na rynku wydawniczym. Na zakończenie omawiania każdej z książek podaję moją subiektywną ocenę. Oczywiście nie upieram się przy swoim zdaniu, myślę że ile osób, tyle różnych ocen. Ale subiektywne opinie też są ciekawe. Zdaję sobie sprawę z tego, że sporo osób nie będzie podzielało mojego zdania, dlatego zapraszam do polemiki na temat poniższej (ale nie tylko) literatury szachowej.

Debiuty

Przykładem książki, która w moim przekonaniu nie spełnia swojej roli, jest pozycja Stanisława Kacprzaka pt. „W krainie szachów”, wydana w 1990 roku. W stopce autor dopisał adnotację, iż jego praca jest przewodnikiem debiutowym, ilustrowanym 150-ma partiami kombinacyjnymi. Faktycznie, w tym opracowaniu znajdziemy przykłady krótkich partii zagranych według powszechnie przyjętych debiutów, których spis jest podzielony klasycznie na otwarte, półotwarte i zamknięte. Autor już we wstępie kładzie nacisk na zrozumienie gry kombinacyjnej i jej znaczenie w rozwoju umiejętności szachowych, podniesieniu poziomu gry i kategorii szachowej. Twierdzi, że temu celowi ma służyć tenże przewodnik debiutowy. Z powyższymi stwierdzeniami nie zgadzam się, gdyż nigdy nie byłem zwolennikiem kombinacyjnego stylu gry. Co więcej, kombinacje uważam za nieprzyjemne anomalie w grze, burzące strategiczny plan rozgrywki. No cóż, mam „skrzywienie” strategiczne, może częściowo po lekturze różnych partii Anatolija Karpowa. Autor omawianej książki pisze też, że „…zamieszczone w nim [tym przewodniku] najpopularniejsze [debiuty] w zupełności wystarczą ci do świetnego opanowania podstaw absolutnie poprawnego rozwijania gry”. Jak to jest możliwe, skoro Kacprzak stwierdza dalej: „Każda [partia] też z reguły kończy się efektowną kombinacją matową…”. Tak, większość przedstawionych partii (o ile nie wszystkie) trwają po kilkanaście posunięć i kończą się przegraną w wyniku kombinacji po jakimś fatalnym ruchu. Skoro ta książka miała być przewodnikiem debiutowym rozwijającym umiejętność poprawnego rozgrywania debiutów, to jak można się ich uczyć ze zbioru źle rozegranych miniaturek?! W takim razie omawiana pozycja powinna nosić tytuł: „Jak nie rozgrywać debiutów”, „Jak szybko przegrać partię szachową”, albo „Krach w debiucie, czyli zbiór pouczających miniaturek”.

Moja ocena: zdecydowanie nie polecam powyższej książki. 

Lepszym opracowaniem jest krótki, encyklopedyczny zbiór debiutów pt. „Debiuty szachowe” Theodora Schustera, wydany przez wyd. Marpo w 1992 roku. Jest to lakoniczny zbiór podstawowych debiutów oraz ich wariantów, zilustrowanych zazwyczaj w postaci czterech przykładowych partii, a właściwie ich początkowej fazy. Pomimo iż zawierają ocenę powstałych pozycji w zapisie symbolicznym (=, +-, itp.), autor nie uzasadnia swojej oceny. Dlatego początkujący szachiści będą mieli problemy ze zrozumieniem celowości wybranego wariantu i podstaw jego oceny.

Moja ocena: ∞ ten symbol oznacza w zapisie szachowym pozycje niejasną, trudną do oceny. Podobnie jest z książką Schustera, można z niej korzystać, ale nic się nie stanie gdy z niej zrezygnujemy. 

Wśród przewodników debiutowych wyróżnia się praca Jerzego Konikowskiego i Jana Pińskiego, wydana w 2010 roku przez wyd. Penelopa, pt. „Szybki kurs debiutów”. Pomimo tej „szybkości” w nazwie, książki nie da się (i nie należy!) przerobić np. w weekend, gdyż zawiera bardzo bogaty i obszerny zbiór materiałów debiutowych. Każdy z debiutów oraz wariantów jest dokładnie rozpracowany i zilustrowany konkretnymi przykładami z praktyki turniejowej. Na zakończenie omawiania danego debiuty czy wariantu, autorzy zamieszczają uwagi podsumowujące prezentowane zagadnienie, ustosunkowując się do celowości wyboru danego sposobu gry i oceniając szanse walczących stron.

Moja ocena: pozycja obowiązkowa. Bardzo dobra książka, warta polecenia każdemu szachiście. 

Oprócz prac przeglądowych, omawiających zebrane debiuty szachowe, dostępne są też monografie poświęcone wybranym rodzajom otwarć szachowych. Z racji wąskiego i wyspecjalizowanego tematu, te prace kierowałbym raczej do bardziej zaawansowanych szachistów. Szczególnie, że takie publikacje zawierają często dogłębne i bardzo szczegółowe analizy debiutowe, których niuanse chyba nie są potrzebne mniej zaawansowanym szachistom, a już wogóle niepotrzebne takim amatorom, jak ja. Ale jak ktoś jest zainteresowany bliższym przyjrzeniem się jakiemuś debiutowi, to oczywiście droga wolna. Przykładem książki na którą warto zwrócić uwagę, jest praca Michaiła Szereszewskiego „Obrona sycylijska”, wydana w 2007 roku przez wyd. Arden. Tytuł tej książeczki sam za siebie wyjaśnia przyczynę dla której ją wymieniłem. Obrona sycylijska jest tak popularnym i ważnym debiutem, iż jej poznanie jest wręcz obowiązkowe dla każdego szachisty. Wspomniana praca zawiera omówienie głównych wariantów obrony sycylijskiej, podpartych zanalizowanymi partiami uznanych szachistów. Zaprezentowane analizy nie kończą się w debiucie, lecz co ważne, obejmują całe partie. Dodatkowo autor omawia celowość wybranych wariantów, dyskutuje powstałe struktury pionkowe, różne „za i przeciw”, sposoby przejścia do końcówek i gry w nich.

Moja ocena: warto kupić. W zamyśle praca skierowana do szachistów bardziej zaawansowanych, ale polecam ją każdemu ambitnemu szachiście. 

Podobny charakter ma monografia Anatolija Karpowa „Gramy obronę Caro-Kann”, wyd. Penelopa 1999 r. Autora tej książki nie trzeba przedstawiać, podobnie jak tłumaczyć, dlaczego wybrał omawianie akurat obrony C-K. W ogólności książka ta wpisuje się w nurt wyznaczony powyżej opisaną publikacją, choć w stosunku do niej zawiera nieco mniej przedyskutowanych problemów.

Moja ocena: publikacja warta polecenia sympatykom obrony Caro-Kann. Z racji mniejszej popularności tego debiutu na niższych etapach kariery szachowej, nie polecam jej amatorom i szachistom z niższymi kategoriami.

Taktyka i kombinacje

Duży zbiór kombinacji Maxima Blokha, wyd. Ekoc 2003 robi wrażenie, ale jest to jedynie książka z wielkim zbiorem „suchych” zadań do przerobienia. Nie znajdziemy w niej żadnej teorii, wyjaśnień co do roli kombinacji, ani sposobu „zabrania” się do nich.

Moja ocena: zbiór zadań tylko dla zaawansowanych szachistów i trenerów. Zdecydowanie nie polecam osobom mniej zaawansowanym, gdyż mogą się zniechęcić się do rozwiązywania kombinacji. 

Dla tych osób przewidziano inną pozycję, „Kombinacje szachowe według Tarrascha”, przygotowane w 2009 roku przez Bogdana Zerka i wydawnictwo Caissa. To jest to, czego potrzebują szachiści z niższymi kategoriami szachowymi. W książce dogłębnie i przystępnie wyjaśniono funkcjonowanie kombinacji, ich rolę w grze, motywy przewodnie, itp. Pod względem wartości dydaktycznych, publikacja ta bije na głowę książkę Blokha.

Moja ocena: wartościowa pozycja. Polecam ją każdemu początkującemu szachiście oraz graczom, pragnącym podwyższyć swoją kategorię szachową. 

Podobne zdanie mam o książce Martina Weteschnika pt. „Tajemnice taktyki szachowej”, wydanej w 2007 roku przez wyd. Penelopa. Autor w zrozumiały sposób przedstawił mechanizmy rządzące taktyką, ilustrując wykład pouczającymi przykładami z praktyki arcymistrzowskiej. Nie jest to zwykły zbiór zadań lecz dobry podręcznik, w jasny i ciekawy sposób zapoznający czytelnika z taktyką szachową.

Moja ocena: polecam każdemu szachiście, któremu zależy na postępach w grze.

Strategia

Problemy strategii szachowej są postrzegane jako trudne. Faktycznie, część szachistów woli grać partie kombinacyjne, gdyż są dla nich łatwiejsze i bardziej zrozumiałe. Strategia czasami bywa postrzegana jako nudna. Z tą opinią nie zgadzam się. Uważam, że strategia jest o wiele ciekawsza niż taktyka i kombinacje, ale to jest tylko moja subiektywna opinia. Zagadnienia strategii szachowej polecam dla nieco bardziej zaawansowanych szachistów, z pewnością nie dla osób które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z tą grą. Wśród szachistów nie ma jednomyślności, które z książek o strategii należy studiować, i na jakim etapie zaawansowania. Każdy na swoje upodobania, które popiera własnymi przemyśleniami i doświadczeniami. Nie jestem tu wyjątkiem. Nie będzie zdziwieniem gdy powiem, że w swojej karierze amatora szachowego zwróciłem uwagę na książki Kotowa. 

Pierwsza z nich to „Myśl jak arcymistrz”, wyd. RM 2002 r. Pomimo pozytywnych opinii, książka rozczarowała mnie. Nie jestem zadowolony po przeczytaniu jej. Według mnie, autor zbyt dużą wagę przyłożył do jednego aspektu szachowego, mianowicie do liczenia wariantów. W omawianej pozycji Kotow porusza też inne zagadnienia strategii szachowej, ale robi to, w moim odczuciu, niejako na marginesie.

Moja ocena: jeżeli ktoś chce poprawić umiejętność sztuki liczenia wariantów, może zainteresować się tą książką. W innych przypadkach może ją pominąć, zwracając uwagę na drugie ze znanych dzieł Kotowa. 

Mowa jest o „Graj jak arcymistrz”, wyd. RM 2002 r. Wspaniała książka, w ciekawy i zrozumiały sposób omawiająca główne filary strategii szachowej. Dla mnie „Graj…” stało się kamieniem milowym w rozumieniu szachów. Wpływ tej książki na moje rozumienie gry był wręcz kolosalny, dlatego dzielę ją na dwa okresy: przed i po przeczytaniu „Graj…”. Po osiągnięciu podstawowego poziomu zrozumienia gry szachowej, brakuje nam czegoś więcej, zrozumienia pozycji na szachownicy, umiejętności błyskawicznej oceny sytuacji. Nie wiemy czy dane ustawienie bierek jest dobre, czy nie. Nie umiemy ocenić, jakie elementy decydują o przewadze jednej ze stron. Książka „Graj…” rozwiewa te wątpliwości, dając nam narzędzia i umiejętności, za pomocą których potrafimy dokonać poprawnej oceny pozycji na szachownicy. Podam tu konkretny przykład, jeden z moich ulubionych. Wyobraźmy sobie dwa „wyrwane”, hipotetyczne ustawienia, w których pomijamy materiał czarnych i położenie króli.

Pozycja 1

 Pozycja 2

 

Na obu diagramach sytuacja wygląda na pozór podobnie, ale to tylko złudzenie. W jednym z przypadków białe mają „złego” gońca. W którym? I dlaczego jeden z gońców jest nazwany „złym”, a drugi nie? Załóżmy, że w powyższych ustawieniach ruch należy do czarnych, i umówmy się, że po zbiciu gońca zapanuje równowaga materialna. W którymś z przypadków będzie to bicie, po którym białe będą zadowolone z takiego obrotu sprawy, zaś w drugim boleśnie odczują wymianę figur. Czy potrafimy powiedzieć, w którym? Bez lektury książki „Graj…” prawdopodobnie nie będziemy w stanie poprawnie odpowiedzieć na to pytanie. Po zapoznaniu się z tym opracowaniem, powyższe (oraz inne) pozycje na szachownicy staną się dla nas jasne jak przysłowiowe słońce, i będziemy w stanie w „locie” ocenić, która ze stron ma lepsze szanse w grze, i dlaczego.

Moja ocena: bardzo wartościowa pozycja, obowiązkowa dla każdego szachisty. 

Zagadnienia strategii porusza też znany arcymistrz Dawid Bronstein, w książce pt. „Strategia szachowa”, wyd. RM 2005 r. Jest to nieco dziwna publikacja, w której autor toczy niejako filozoficzny wywód o zagadnieniach strategii. Niewątpliwie Bronstein porusza ważne aspekty gry szachowej, ale sposób ich przedstawienia może nie trafiać do czytelnika. Mam mieszane odczucia po przeczytaniu tego opracowania.

Moja ocena: można przeczytać, ale niekoniecznie. 

Kolejne wartościowe pozycje z zakresu strategii szachowej to „Tajemnice gry pozycyjnej” Jacoba Aagaarda, wyd. Penelopa 2008 r., „Gra środkowa. Plan” Piotra Romanowskiego, wyd. Caissa 2010 r. oraz „Ocena pozycji i planowanie”, wydawnictwo RM 2007 r. Te trzy książki przedstawiają ważne elementy strategii szachów, zawierają wiele cennych objaśnień, wskazówek i ciekawie skomentowanych partii.

Moja ocena: wartościowe książki, polecam zapoznanie się z nimi. 

Książki Arona Nimzowitscha „Mój system” chyba nie trzeba bliżej przedstawiać, gdyż zapewne słyszeli o niej wszyscy. Zresztą ta publikacja budzi duże kontrowersje. Niektórzy szachiści polecają ją w nauce gry, inni zdecydowanie odżegnują się od niej. Spotkałem się też z ciekawym stwierdzeniem, iż każdy szachista musi zapoznać się z „Moim systemem”, aby wyrobić sobie o tej książce dobrą, albo złą opinię. Wspomniana publikacja nie jest najnowsza, co można odczuć podczas jej lektury. Niektóre sformułowania Nimzowitscha dotyczące np. debiutów, mogą być zastanawiające w świetle obecnej teorii szachów. Poza tym, książka wymaga od czytelnika pewnego zaawansowania w sztuce szachowej. Dlatego przed jej przestudiowaniem polecam zapoznanie się z podstawowymi kanonami strategii szachowej z „Graj…” Kotowa.

Moja ocena: polecam ją dla osób po podstawowym kursie szachów. Nie dla nowicjuszy. Uwaga! W wydaniu z 1995 roku (wyd. Marabut) jest dużo błędów. 

Współczesną pozycją w pewien sposób kontynuującą omawianie problemów „Mojego systemu”, jest angielskojęzyczna książka Neila McDonalda „The Giants of Strategy”, wyd. Everyman Chess 2007 r. Autor przedstawia zagadnienia np. siódmej linii, planowania, struktur pionkowych, blokady, itp., na przykładzie partii granych przez wielkich arcymistrzów. Partie oraz wybrane pozycje są rzeczowo skomentowane, nie znajdziemy tam tasiemcowych, „suchych” wariantów.

Moja ocena: polecam szachistom po ukończeniu kursu z „Mojego systemu”.

Końcówki

Przeszliśmy debiut i grę środkową, a więc czas na końcówki. To bardzo obszerny, ale i ważny temat. Wśród dostępnej literatury warto zwrócić uwagę na trzy tomy „Końcówek szachowych” Bogdana Zerka, wyd. Arden 2001, 2002 i 2005 r. Autor dokonał przeglądu chyba wszystkich rodzajów końcówek, dogłębnie je tłumacząc i ilustrując pouczającymi przykładami. Seria o dużym „ciężarze gatunkowym”.

Moja ocena: pozycja obowiązkowa dla każdego szachisty. 

Do moich ulubionych końcówek należą pionkówki. Uważam, że myli się ten kto twierdzi, że końcówki pionkowe są łatwe. One należą do trudnych końcówek i wymagają dokładnej, odpowiedzialnej gry, gdyż pionki do tyłu nie chodzą i raz popełnionego błędu często nie da się naprawić. Pragnę wskazać tu dwie wartościowe prace Jerzego Konikowskiego. Pierwsza z nich to „Szybki kurs końcówek. Cześć 1. Końcówki elementarne i pionkowe”, wyd. Penelopa 2002 r. Tytuł mówi sam za siebie. Każdy z szachistów rozpoczynających swą przygodę z końcówkami powinien zaopatrzyć się w to opracowanie. I przerobić je!

Moja ocena: dobra książka, polecam ją dla początkujących i już trochę zaawansowanych szachistów. 

Rozwinięciem powyższej pracy jest publikacja tego samego autora, czyli Jerzego Konikowskiego, pt. „Sprawdź się w końcówkach pionkowych”, wydana przez wyd. Penelopa w 2006 roku. Jest to zbiór 168 zadań, uszeregowanych według zwiększającego się stopnia trudności. Przedstawione w książce, te najtrudniejsze pionkówki potrafią „złamać” niejednego bardzo silnego szachistę. Mnie złamały już dawno, i to te raczej prostsze.

Moja ocena: bardzo dobra książka, pozycja obowiązkowa dla każdego szachisty. 

Pomimo znakomitych autorów, praca Bielawskiego i Michalczyszyna pt. „Nowoczesne końcówki”, wyd. RM 2004 r., sprawiła mi zawód. Faktycznie, w książce tej zaprezentowano zakończenia partii ze współczesnej praktyki turniejowej, ale zrozumienie zamieszczonych przykładów wymaga od czytelnika dobrej znajomości teorii końcówek. Bez tego, książka staje się nieprzydatna, najwyżej jako zbiór końcówek-ciekawostek.

Moja ocena: tylko dla zaawansowanych szachistów. Osobom z niższymi kategoriami szachowymi (nie mówiąc o amatorach) w ogóle nie polecam.

Analiza

Oddzielną grupą literatury szachowej są publikacje zawierające analizy partii. O roli analizy w rozwoju szachisty powiedziano już dużo, niestety spora część młodego pokolenia wychowana na blitzach na „kurniku”, wciąż ignoruje to ważne zagadnienie. A przecież bez analizy i zrozumienia szczegółów gry, nie ma rozwoju szachowego. 

Przykładem książki zawierającej analizy wybranych pozycji z praktyki turniejowej, jest praca Krzysztofa Pytla pt. „Zagraj jak mistrz! Czyli uniwersalna metoda treningu szachowego”, wyd. Penelopa 1996 r. Autor dokonał interesujących analiz, ale trudnych, dlatego już we wstępie zaznaczył, iż jego publikacja jest skierowana do szachistów z I kategorią. Zgadzam się z tym.

Moja ocena: wartościowa pozycja, ale przeznaczona dla zaawansowanych szachistów. 

Nie jest łatwo dokonać wyboru odpowiednich książek z analizami całych partii szachowych. Z jednej strony należy zastanowić się, jaki typ gry chcemy analizować: bardziej strategiczny, czy raczej taktyczny? A może chcemy nastawić się na poznawanie twórczości jakiegoś konkretnego szachisty? Możemy też wybierać pomiędzy książkami z analizami partii meczowych i turniejowych. W moim odczuciu ten ostatni podział jest ważny, gdyż partie meczowe charakteryzują się nieco innym „klimatem” szachowym, niż turniejowe. Partie grane w meczach często są skomplikowanymi dyskusjami debiutowymi, których niuanse są nie do wychwycenia przez amatorów i niedoświadczonych szachistów. Z drugiej strony, takie partie są bardzo cennym, i z reguły dobrze rozpracowanym materiałem szachowym. Nie chcę bliżej omawiać książek z analizami partii meczowych, bo to zagadnienie (to, jakim meczem się interesujemy) jest sprawą indywidualną. To trochę tak, jak z poznawaniem sztuki. Nie można nikogo przekonać do jakiegoś rodzaju twórczości, on sam musi czuć to „coś”. Pragnę jedynie zwrócić uwagę na dużą wartość literatury w języku rosyjskim. To są naprawdę wartościowe pozycje, np. opracowania Siergieja Szipowa. Jednakże przy wyborze odpowiednich książek z analizami partii, warto pamiętać o zagadnieniach dotyczących metod analizy i komentowania, które poruszam w kolejnych akapitach.

W odróżnieniu od partii meczowych (które często są monotematyczne), partie szachowe grane podczas turniejów charakteryzują się większą różnorodnością, zarówno pod względem techniki gry, jak i wyboru debiutów, planów, idei, wreszcie popełnianych błędów. Dlatego początkującym szachistom polecam raczej analizę partii turniejowych, a nie meczowych. Wspomniałem też o innym problemie, jakim jest wybór obiektu zainteresowania. Zatem, czy zależy nam na analizach partii konkretnej osoby, np. Carlsena, Kramnika czy Karpowa, a może wolimy skupić się na poznawaniu określonego typu gry, pozycyjnego albo taktycznego? O takim wyborze musi już zadecydować wyłącznie czytelnik. Każdy ma swoje upodobania, np. ja preferuję analizę partii pozycyjnych, a z konkretnych szachistów, to twórczość Karpowa i Kramnika. 

Po dokonaniu wyboru z poprzednich akapitów trzeba dobrze przyglądnąć się książkom dostępnym na rynku. Różne publikacje zawierają analizy i komentarze partii przeprowadzone w mniej, czy bardziej zrozumiały sposób. Do tych mniej zrozumiałych zaliczam te, w których analiza polega na podaniu wariantów i podwariantów, czyli tasiemcowych rozgałęzień w których szachista-amator zgubi się już w drugiej-trzeciej linijce tekstu. Zazwyczaj takie tasiemce kończą się lakoniczną oceną otrzymanej pozycji, w postaci znaczków: =, +-, ±, ∞, itp. Bez dobrej znajomości oceny pozycji, te symbole pomimo swojej jednoznaczności, niewiele nam pomogą w zrozumieniu analizy. Cóż z tego, że np. dany wariant otrzymał ocenę ±, czyli że białe „stoją” lepiej, skoro nie wiemy dlaczego tak jest. Jakie elementy decydują, iż pozycja białych jest lepsza? Nie wiadomo. 

Przykładem książki z takimi długimi wariantami i symbolicznymi ocenami pozycji, jest publikacja E. Bareeva i I. Levitova pt. „From London to Elista”, wydawnictwo New In Chess 2007 r. Praca omawia drogę byłego mistrza świata Władimira Kramnika na szczyt szachowy, ukazując jego boje z Kasparowem, Leko i Topałowem. Nie można odmówić tej książce jej dużej wartości szachowej, ale długie warianty i symboliczne oceny pozycji dyskwalifikują ją jako publikację dla szachistów niższej kategorii.

Moja ocena: wartościowa pozycja, ale wyłącznie dla naprawdę zaawansowanych szachistów. 

Podobnie negatywne odczucia mam w stosunku do publikacji Karpowa z wyborem jego znamienitszych partii, czyli „My 300 best games”, wydanie z 1997 roku. Czytelnik znajdzie w tej książce analizy, polegające jedynie na podaniu wariantów zakończonych symboliczną oceną pozycji. Według mnie, decyduje to o niskiej wartości dydaktycznej książki.

Moja ocena: nie polecam. 

Lepszą publikacją jest „Anatoly Karpov’s Best Games”, wyd. Batsford Chess Books 2001 r., tego samego autora. Karpow zmniejszył w niej ilość wariantów na rzecz opisu słownego (komentarze). I dobrze, że tak postąpił.

Moja ocena: polecam nieco bardziej zaawansowanym szachistom. 

Z nieco już przykurzonych „starodruków” polecam pracę, poświęconą wczesnej twórczości Anatolija Karpowa. Książka „Anatolij Karpow. Droga do mistrzostwa” w tłumaczeniu Stanisława Kacprzaka, wyd. Krajowa Agencja Wydawnicza 1988 r., jest ładnie skomentowanym zbiorem partii, ukazującym szachowy rozwój dwunastego mistrza świata. W zamieszczonych analizach autor zastosował głównie komentarz słowny, z niezbyt dużą ilością wariantów.

Moja ocena: dobra książka, warta polecenia nawet początkującym szachistom. 

Wśród znanych mi prac poświęconych karierze szachowej Anatolija Karpowa, na szczególne wyróżnienie zasługuje dwutomowe opracowanie Tibora Károlyia, czyli seria „Karpov’s Strategic Wins”, wydana przez Quality Chess w 2011 roku. Autor dokonał szczegółowego i dogłębnego przeglądu osiągnięć twórczych Karpowa, w okresie od 1961 do 2010 roku. Zawarte w książkach partie są ciekawie i przystępnie skomentowane oraz opatrzone rozsądną ilością wariantów.

Moja ocena: bardzo wartościowe książki, polecam je każdemu szachiście zainteresowanemu twórczością Karpowa. 

Krzysztof Kledzik

lis
28

W miniony weekend odbyły się kolejne dwie rundy kobiecej ligi niemieckiej z udziałem polskich zawodniczek.

Aktualna tabela:

1. OSG Baden Baden      19
2. Karlsruher SF 18         18
3. Bad Königshofen        15½
4. Hamburger SK 1830   15½
5. USV Volksbank Ha      14½
6. SF Friedberg 189         13
7. Rodewischer Scha      11½
8. SV Mülheim-Nord       10½
9. SV Chemie Guben       7½
10. SV Stuttgart Wol       6
11. Rotation Pankow       7½
12. TSV Schott Mainz      5½

 

Strona bundesligi kobiecej

ChessBase News

 

lis
28

W miniony weekend niemiecki specjalista od gry na ślepo Marc Lang pobił rekord świata w grze na ślepo na 46 szachownicach. Po 21 godzinach gry 41-letni mistrz FIDE osiągnął wynik 34.5-11.5. W ten sposób został pobity stary rekord naszego rodaka M.Najdorfa z 1947 roku.

Symultana odbyła się w Gemeindehalle Sontheim i była transmitowana na żywo. W ramach tej imprezy odbyła się dodatkowo symultana arcymistrza Vlastimila Horta.

Strona imprezy
ChessBase News partie
Informacje
Blindfold Chess
Gra na ślepo w Wikipedii
Miguel (Mieczysław) Najdorf w Wikipedii

lis
27

W książce przedstawiłem 140 pouczających zadań, w których zostały omówione istotne zasady rozgrywania końcówek wieżowych. Przy jej pomocy czytelnik może przetestować swoją wiedzę w zakresie wieżówek i jednocześnie poprawić technikę gry w tego typu pozycjach.

Schemat książki jest następujący: najpierw są zadania z pomocniczymi uwagami, na bazie których czytelnik powinien wybrać prawidłową odpowiedź, a następnie podane są rozwiązania.

 

Sprawdź się w końcówkach wieżowych
Jerzy Konikowski
Wydawnictwo Penelopa
Warszawa 2008
127 stron
ISBN 83-86407-81-X

 

lis
27


Niemieckie szachy nie mogą ostatnio narzekać na sukcesy: złoto i srebro w turnieju Mitropacup, drużynowe mistrzostwo Europy i teraz w Caldas Novas srebrny medal juniorki Hanna-Marie-Klek. Niemka konkurowala w kategorii do 16 lat z polską mistrzynią Anną Iwanow.

Wyniki grupy

Strona Niemieckiego Związku Szachowego 

 

lis
27

Krzysztof Długosz na swojej Szacharni ocenia wynik polskiej reprezentacji na mistrzostwach świata w Caldas Novas. Zapraszam do lektury i dyskusji na temat kondycji polskich szachów młodzieżowych!

Za szkolenie i  przygotowanie naszych zawodników odpowiada bezpośrednio Młodzieżowa Akademia  Szachowa działająca przy Polskim Związku Szachowym, która dysponuje sporymi  środkami finansowymi. Czytelnicy Szacharni pisali mi, że kilkoro startujących w  Brazylii dzieci nie pojechało na mistrzostwa świata ze swoimi trenerami, co  oczywiście mogło się odbić na wynikach.

Może by tak remanent w polskich szachach  młodzieżowych rozpocząć nie od oceny wyników dzieci, ale od działań lub braku działań dorosłych. Mam tu oczywiście na myśli kierownictwo akademii oraz  trenerów tam funkcjonujących. Najprościej jest stwierdzić, że Franek nie miał  formy, Zuzi zmieniono kojarzenia a Krzysiowi organizatorzy dali paskudny pokój.  Przyczyny tkwią jednak dużo głębiej. Popadanie działaczy związku w euforię po  starcie w ME w Albenie (drugie miejsce w Europie w klasyfikacji medalowej!!)
kompletnie nie posłużyło całej sprawie (szkolenia i przygotowania) a być może  nawet zaszkodziło. Przecież w miarę myślący obserwator szachów młodzieżowych  zdawał sobie sprawę, że to drugie miejsce to szczęśliwy zbieg okoliczności. Gdyby Ala Śliwicka zdobyła srebrny medal (też byłby to znakomity wynik), to  bylibyśmy na zdecydowanie niższym miejscu.

Mapa światowych szachów młodzieżowych zmienia się  błyskawicznie. Dogoniła nas Sri Lanka a przegoniły Kolumbia czy Iran. Tylko ludzie funkcjonujący przy naszych juniorach od wielu lat się nie zmieniają. Po wynikach w Brazylii jasno widać, że ich możliwości twórczo-organizacyjne się  wyczerpały. Wspomnę tu tylko skandaliczne przygotowanie wyjazdu do Bułgarii, czy warszawskie mistrzostwa w szachach szybkich i błyskawicznych urągające  jakimkolwiek warunkom bezpieczeństwa małych dzieci. Związek zarabia na nich ciężkie  pieniądze, wyciągając je bez umiaru od zapatrzonych w swoje pociechy rodziców.  Gdyby jeszcze coś za to dawał?

Czekam na wyważone i podpisane opinie Czytelników Szacharni, które bardzo chętnie opublikuję.

A może tak by zrobić remanent w polskich szachach młodzieżowych?

Teraz znamy swoje miejsce w szeregu – a właściwie poza nim

Wyniki mistrzostw świata juniorów w Brazylii

Polska bez medalu

lis
26

Niepowodzeniem zakończył się udział polskiej ekipy w Caldas Novas (Brazylia) na mistrzostwach świata juniorów i juniorek do 18 lat. Nie zdobyto żadnych medali!

Naszych barw bronili:

1. Teclaf Paweł C-8
2. Szymanowski Igor C-10
3. Frej Zofia D-10
4. Śliwicka Alicja D-10
5. Winiarski Mikołaj C-10
6. Kiołbasa Oliwia D-12
7. Kaniewska Emilia D-12
8. Gajek Radosław C-14
9. Ulanowski Karol C-14
10. Duda Jan C-14
11. Pastuszko Kinga D-14
12. Dadełło Aleksandra D-14
13. Drozdowski Kacper C-16
14. Dragun Kamil C-16
15. Iwanow Anna D-16
16. Sadzikowski Daniel C-18
17.Głuszko Monika D-18
18. Adamowicz Katarzyna D-18

Końcowe wyniki:

 Tytuł    Nazwisko

Elo

 

1

2

3

4

5

6

7

8

9

Pkt.

M-ce

 

 

Teclaf

1594

1

1

1

0

1

0

1

1

1

7.0

5

 

Śliwicka

1694

1

1

0

1

1

0

½

1

1

6.5

7

Frej

1534

1

½

0

0

1

0

1

1

½

5.0

29

Szymanowski

1580

1

1

1

½

0

0

1

1

½

6.0

17

WFM Kiołbasa

1741

1

1

1

½

0

0

0

½

1

5.0

25

Kaniewska

1673

1

0

0

1

1

½

1

0

1

5.5

20

Winiarski

1888

1

½

1

0

1

0

0

½

½

4.5

55

Pastuszko

1907

1

1

0

1

1

0

0

½

1

5.5

20

Dadełło

1826

1

0

1

1

0

1

0

½

½

5.0

28

FM Duda

2379

1

½

1

1

1

½

1

½

0

6.5

5

Gajek

2178

1

0

1

1

½

0

1

1

0

5.5

29

Ulanowski

1894

½

0

½

1

½

0

1

½

½

4.5

73

WFM Iwanow

2169

1

1

½

1

0

1

0

1

1

6.5

6

IM Dragun

2424

½

1

1

1

1

½

½

0

½

6.0

10

FM Drozdowski

2314

1

½

½

½

1

½

½

½

½

5.5

24

WFM Adamowicz

2082

1

0

1

1

1

½

½

0

1

6.0

10

Głuszko

2052

½

0

0

1

1

1

1

1

0

5.5

19

FM Sadzikowski

2380

1

1

1

½

½

0

½

1

0

5.5

17

 

Strona mistrzostw
Rezultaty naszej ekipy
Strona PZSzach

ChessBase News 1
ChessBase News 2
ChessBase News 3

lis
25

W dniach 16-25.11.2011 odbył się w Moskwie Memoriał Tala w bardzo silnej obsadze. Średni ranking turnieju wynosił 2776 (22 kategoria):
1. Aronian
2. Kramnik
3. Iwanczuk
4. Anand
5. Nakamura
6. Gelfand
7. Karjakin
8. Swidler
9. Nepomniachtchi
10. Carlsen.

W turnieju rozegrano wiele interesujących partii. lecz było za mało rezultatywnych pojedynków. To jest – niestety – bardzo częste zjawisko w imprezach na wysokim szczeblu. Jeśli FIDE  nie rozwiąże w najbliższym czasie tego problemu, to  turnieje z czołówką światową stracą na atrakcyjności i to grozi jednocześnie brakiem zainteresowania sponsorów.

Końcowe wyniki:

6-ty Memoriał Tala  2011 – Moskwa, 16-25.11.2011 Kat.
XXII (2776)
1 2 3 4 5 6 7 8 9 0
1. Carlsen,  Magnus GM Norwegia 2826 * ½ ½ ½ ½ ½ ½ ½ 1 1 2850
2. Aronian, Levon GM Armenia 2802 ½ * ½ ½ 1 ½ 1 ½ ½ ½ 2853
3. Karjakin, Sergej GM Rosja 2763 ½ ½ * ½ ½ ½ ½ ½ 1 ½ 5 2820
4. Nepomniachtchi, Ian GM Rosja 2730 ½ ½ ½ * ½ ½ ½ 1 ½ ½ 5 2824
5. Iwanczuk, Wassily GM Ukraina 2775 ½ 0 ½ ½ * ½ 1 ½ ½ 1 5 2819
6. Anand, Viswanathan GM Indie 2811 ½ ½ ½ ½ ½ * ½ ½ ½ ½ 2772
7. Swidler, Peter GM Rosja 2755 0 ½ ½ ½ 0 ½ * 1 ½ 1 2778
8. Kramnik, Władimir GM Rosja 2800 ½ ½ ½ 0 ½ ½ 0 * ½ ½ 2693
9. Gelfand, Boris GM Izrael 2744 0 ½ 0 ½ ½ ½ ½ ½ * ½ 2700
10. Nakamura, Hikaru GM USA 2758 0 ½ ½ ½ 0 ½ 0 ½ ½ * 3 2653

 

 Levon Aronian

Magnus Carlsen

 

Strona turnieju
ChessBase News 1 runda
ChessBase News 1 runda cd
ChessBase News 2 runda
ChessBase News 3 runda
ChessBase News 4 runda
ChessBase News 5 runda
ChessBase News 6 runda
ChessBase News 7 runda
ChessBase News 8 runda
ChessBase News 9 runda

  • Szukaj:
  • Zwiastun

  • Odnośniki

  • Skąd przychodzą

    Flag Counter
  • Ranking FIDE na żywo

  • Codzienne zadania

    Play Computer