Archiwum dla 4 maja 2012
maj
04

Kontynuacja odcinka 2

Otwarcie wczoraj portalu internetowego Młodzieżowej Akademii Szachowej i włączenie w jej ramach wirtualnego szkolenia będzie z pewnością przypisane prezesowi PZSzach Tomaszowi Sielickiemu.

Przypominam, że już trzy lata temu na mojej witrynie w dziale „Akademia Szachowa” zaproponowałem takie rozwiązanie:

//////////////////////////////

Wniosek 2
Ograniczyć do minimum teoretyczne monologi trenerów przy tablicy demonstracyjnej. Młodzież musi brać aktywny udział w zajęciach. Polecam jak najwięcej ćwiczeń praktycznych. W ten sposób można sprawdzić bezpośrednio fachowe umiejętności młodzieży we wszystkich fazach partii szachowej.
Każdy trener pracujący na rzecz Akademii Młodzieżowej powinien opracować na każdą sesję ze swoim udziałem materiały szkoleniowe, które powinny być następnie dostępne szerszej widowni.
W tym celu proponuję stworzenie samodzielnej strony internetowej, np. pod nazwą „Wirtualne Centrum Szkoleniowe Polskiego Związku Szachowego”. Byłyby tutaj zamieszczane artykuły szkoleniowe i analityczne ze wszystkich faz partii, kombinacje, partie komentowane itd. Każdy miałby dostęp do niej i możliwość bezpłatnego korzystania z tych materiałów.
Proponuję też stworzenie możliwości wirtualnych konsultacji dla najzdolniejszej polskiej młodzieży, nie tylko dla uczestników Akademii. Często bywa tak, że ktoś potrzebuje jakiś rad, materiałów, analiz itd. Doświadczeni trenerzy mogliby pomóc w szybkim rozwiązaniu takich problemów. Przypominam, że w taki sposób przez 4 lata pomagałem obecnie najlepszemu polskiemu zawodnikowi Radosławowi Wojtaszkowi.

//////////////////////////////

 Cieszę się, że prezes Polskiego Związku Szachowego wykorzystał moje idee! Przy okazji fragment wywiadu ze mną, który ukazał się w kwietniowym numerze miesięcznika „Magazyn Szachista” 2003 z uwzględnieniem kwestii Młodzieżowej Akademii Szachowej.

maj
04

Kontynuacja odcinka 1

Wczorajszy mój wpis wywołał duże zainteresowanie wśród Internautów. Otrzymałem sporo listów elektronicznych od osób, które nie mogą pojąć, że takie wydarzenie mogło się zdarzyć w środowisku szachistów, czyli ludzi uznawanych za intelektualistów reprezentujących wysoki poziom umysłowy. Przecież szachami zajmują się ludzie o niezwykłej kulturze!

Taka jest ogólna i niestety mylna opinia osób nie związanych na codzień ze sportem szachowym. Wystarczy zaznajomić się tylko z dyskusjami na różnych forach, aby zmienić zdanie o szachistach. Oczywiście nie można generalizować! Ale jedno jest pewne, tam  gdzie nie ma kontroli komentarzy dochodzi do manipulacji faktami i dyskredytacji dyskutantów. Poziom takich polemik jest najczęściej wręcz chamski!

Przekonałem się o tym w czasie dysput na forum Polskiego Związku Szachowego w 2003 roku pt. „Akademia szachowa – unowocześniać czy nie?”. Zanim to źródło hańby polskich szachów zostało zlikwidowane przez następcę Przemysława Gdańskiego, udało mi się je wydrukować. Pewne fragmenty będę publikować przy różnych okazjach.

Ale powracam do tematu „Wirtualne szkolenie w szachach”. Osoby, które przypadkowo trafiły na moją stronę lub bloga nie mogą uwierzyć, że już w 1999 roku zaproponowałem tę formę dodatkowego szkolenia i sam wprowadziłem je w życie! Ale ta moja inicjatywa została odrzucona przez działaczy i trenerów Polskiego Związku Szachowego. Dopiero 3 maja 2012 roku, czyli po 13 latach, koncepcja ta została oficjalnie włączona do systemu edukacji naszej młodzieży. Trudno jest też w to uwierzyć, że niektórzy dawni przeciwnicy wirtualnego szkolenia znaleźli się teraz w składzie kadry trenerskiej MASZ!

Tym osobom, które od wczoraj zapoznały się z tym zagadnieniem przypominam, że już w „Panoramie Szachowej” 1-1999 na stronie 6-7 w wywiadzie udzielonemu Jerzemu Morasiowi powiedziałem: „Chciałbym przy tej okazji zwrócić uwagę na nowe możliwości: trening szachowy drogą elektroniczną. Ja gram obecnie kilka partii poprzez e-mail i jestem takim sposobem przekazywania ruchów wręcz oczarowany. Z jednym Amerykaninem wykonałem w ciągu półtora miesiąca w dwóch partiach po 30 ruchów! Dzięki temu można w szybkim tempie przeprowadzać ważne eksperymenty, badać debiuty itd. Zwracam uwagę działaczom PZSzach na te możliwości. Można przecież zaangażować trenera, który będzie tą drogą trenował grupę zawodników lub zawodniczek!”

Na blogu kilkakrotnie zajmowałem się tą kwestią. Dla przypomnienia: „Wirtualne szkolenie w szachach”.