cze
17

Gość napisał:

Chodzi mi o traktowanie zawodników, którzy z winy upływajacego czasu wyrośli z wieku juniorskiego. Z tego co wiem, to aktualny system finansowania ogranicza  się  do  juniorów. Seniorzy  muszą  sobie  sami znaleźć sponsorów. W rezultacie wiele klubów w ogóle  nie  posiada drużyny seniorów lub nie wysyła jej na ligę. W tym układzie nie bardzo wiadomo, po co w ogóle szkolić młodych zawodników, jeżeli później, z małymi wyjątkami, nie będą mogli korzystać z jakiegokolwiek  dofinansowania.

Ku mojemu zdumieniu jeden z działaczy szachowych w rozmowie ze mną stwierdził, że dorośli  mogą  sobie sami opłacać turnieje, tak samo jak np. wynajmują salę do gry w piłkę. On sam za pieniędzmi dla seniorów chodzić nie będzie. Mogę się z tym zgodzić w przypadku lig lokalnych, ale czy np.  piłkarze grają za darmo i czy nie przygotowują się do sezonu za fundusze klubowe?

/////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////

Gość poruszył bardzo istotną kwestię dotyczącą sensu szkolenia młodzieży w Polsce.  Zapraszam do dyskusji!

 

URL Trackback

Trackback - notka

Komentarzy: 9

  • Gość 1: Autor wpisu ma 100% racji. Bez sensu jest szkolenie młodzieży, gdy nie ma ligowych zespołów seniorów. Do tego doprowadził odchodzący prezes i cały resort sportu.

    Gość 2: Nie ma klubów, nie ma członków. Szkoli się juniorów przez kilka lat i gdy mają 18 nikt się nimi nie interesuje. Szkolne kluby są bez sensu – powinny być klubu sportowe.

  • Gość 3: Został poruszony jeden z najważniejszych problemów – nie będzie starszych szachistów, dyscyplina upadnie, tak jak wiele innych, gdzie nikt nie chce zająć się fanatykami dyscypliny, którzy za niewielkie pieniądze – gra w klubie, mogą pomagać dyscyplinie. Mają pozycję zawodową i chcą grać w drużynach, gotowi są wiele zrobić dla klubu, ale musi on istnieć!

  • Marcin

    Ale w czym tkwi problem? Dorosli w kazdej dyscyplinie bawia sie za swoje pieniadze albo pieniadze sponsorow. Nie ma kasy od sponsorow to sie bawi za swoje, amatorsko. Jka ktos jest za slaby zeby sie utrrzymac z jakiejs dyscypliny to niech gra dla zabawy i tyle. Problemem nie jest brak finansow klubowych na seniorow, ale mala ilosc turniejow z dobrymi nagrodami, aby zawodnicy mogli sie utrzymac z wygranych.

  • Gość 4 napisał:

    Nasi szachiści nie rozumieją co oznacza likwidacja klubów, Związek też nie czuje niebezpieczeństwa. Znikną lepsze czy gorsze ośrodki szachowe, organizatorzy praktycznie też, bo wszyscy organizatorzy turniejów w Polsce są związani z klubami.
    Pozostanie tylko amatorska gra i takie turnieje – kluby sportowe przestaną płacić składki, bo ich nie będzie, szkolne kluby płacą niewiele i praktycznie ograniczają się do zajmowania szachistami do 14-16 lat. Ich fundusze nie pozwalają im na organizację większych imprez, poza wspomnianymi rocznikami.
    Brak klubów, to koniec polskich szachów – za tej kadencji wiele rozwiązano!
    Mało kto to rozumie, bo przeciętni gracze chca grać dla zabawy w amatorskich turniejach i tak będzie. Co jakis czas pojawi się tam gracz czołówki, odniesie zwycięstwo i będzie podziwiany przez słabeuszy.

  • Krzysztof Kledzik

    Ciekawe jak do tego zagadnienia podejdzie nowy prezes PZSzach-u? T.Sielickiemu chyba nie zależało na tzw. prowincji, więc może T.Delega jakoś przeciwdziała kiepskiej sytuacji szachów poza dużymi miastami?

  • Problemem UKS’ów jest odpływ zawodników wraz ze zmianą szkoły. Dlatego UKS’y i kluby powinny ze sobą współpracować by zawodnicy jakbym to określił nie znikali podczas zmiany szkoły, tylko trafiali do klubów. Istnienie UKS’ów ma swój plus w postaci umożliwienia młodym zawodnikom kontaktu ze sportem, ale ma też minus w postaci nie zajmowania się zawodnikami po odejściu ze szkoły. Być może faktycznie lepiej by poszczególne sekcje UKS’ów były prowadzone we współpracy z trenerami z klubów niż by były samodzielnymi jednostkami.

    W wielu mniejszych miastach ciężko jest władzom klubów pozyskać pieniądze na swoją działalność. Samorządy nie chcą dotować dyscyplin, o których mówi się że są mało medialne. Również sponsorzy nie chętnie wykładają swoje pieniądze na imprezy gdzie przykładowe dwie lub trzy osoby obejrzą ich reklamę. Władze wielu klubów zamykają się w przysłowiowych czterech ścianach ze swoimi turniejami zamiast wyjść do lokalnej społeczności by pokazać że szachy to też sport w którym przeżywa się różne emocje. Postawa wyczekiwania na pieniądze od władz lub sponsora bez własne wkładu w postaci ciekawych imprez prowadzi kluby do zapomnienia a potem do zamknięcia. Mniej zaradnym władzom klubowym trzeba pokazać sposoby na zaistnienie w świadomości lokalnego społeczeństwa. Tutaj powinien pomagać PZSzach i WZSzachy, które mógłby organizować szkolenia i pomagać przygotowywać indywidualne programy imprez.
    Jest jeszcze taka mała sprawa związana niejednokrotnie z niechęcią szczególnie w tych małych klubach do pobierania comiesięcznych składek członkowskich. A przecież taki własny wkład mógłby w znaczący sposób pomóc w organizowaniu ciekawszych imprez szachowych z lepszymi nagrodami.

    Żeby było więcej zawodowców najpierw musi być kilkukrotnie więcej amatorów. Żeby tak się działo musi być więcej klubów oraz społeczeństwo musi postrzegać szachy i szachistów w sposób pozytywny. Przytoczę tu historię z przed około miesiąca: Chciałem zabrać bardzo dobrego juniora na turniej. Owszem przyszedł na umówione miejsce o umówionym czasie lecz tylko po to by mi powiedzieć że rodzice nie chcą go puścić. Podjechałem z nim do jego rodziców i już po krótkiej chwili jechaliśmy na turniej. Na turnieju tym zajął drugie miejsce dostał bardzo fajną nagrodę i mało tego dostał jeszcze jedną nagrodę ponieważ organizator losował jeszcze dodatkowe nagrody dla wszystkich uczestników turnieju. A teraz to co mnie najbardziej zdziwiło spotykam juniora po kilku dniach i pytam go jak tam w domu odebrali jego podwójna wygraną rodzice i co słyszę że jakoś nikt z rodziców specjalnie na to nie zareagował powiem szczerze ręce mi opadły. Pewnie takich historyjek jest wiele i tutaj władze klubów powinny zrobić coś w relacjach z rodzicami. Przecież to jest najprostszy ze sposobów na poprawienie wizerunku szachów w społeczności lokalnej. Nikt nie będzie lepszym mecenasem szachów jak rodzic. Wiele klubów tego problemu nie dostrzega i traktuje relacje z rodzicami jako drugorzędną sprawę.

    Czy nowy prezes będzie zdolny by dostrzec problemy prowincji czas pokaże. Jeżeli będzie szedł drogą poprzednika to w to wątpię.

  • Gość 5: Ten obszerny komentarz słuszny. Przeciętni ludzie nie zdają sobie sprawy co się dzieje w kraju, a szachiści nie wiedzą, co jest dla nich niebezpieczne, potem budzą się z letargu, gdy jest za późno.

  • Krzysztof Kledzik

    Jeżeli ten junior z komentarza pana Artura nie uzyskał uznania od swoich rodziców i zachęty od nich do dalszej działalności, to niestety jest na prostej drodze do zniechęcenia się i porzucenia gry (rozumiem że chodziło o szachy). Niestety mała medialność tej gry i zakorzenione fałszywe i krzywdzące stereotypy zapewne spowodowały, że ci rodzice postrzegają to co robi ich dziecko za objaw niegroźnego dziwactwa, a nie gry, sportu, rywalizacji i osiągnięć.

  • Panie Krzysztofie junior jeszcze się nie zniechęcił. Nawet ostatnio zrobił sobie wyższą kategorię.
    Dla przeciętnego kowalskiego szachy są dziwactwem nic nie mającym wspólnego ze sportem. Proszę zwrócić uwagę jak niewiele jest informacji w mediach publicznych o turniejach szachowych i jak niewiele mówi się o szachistach. Na szczeblu ogólnopolskim za taki stan rzeczy ponosi winę PZSzach. Na szczeblu wojewódzkim WZSzach’y a lokalnie tj. w miastach gdzie są kluby działacze klubowi. Nie chcę wszystkich wkładać do jednego worka bo są takie regiony kraju gdzie o szachach i szachistach dużo się mówi ale takich regionów jest nadal mało.

Dodaj komentarz

Musisz sięzalogować aby móc komentować.

  • Szukaj:
  • Nadchodzące wydarzenia

  • Odnośniki

  • Skąd przychodzą

    Free counters! Licznik działa od 29.02.2012
  • Ranking na żywo

    2700chess.com for more details and full list 2700chess.com for more details and full list
  • Codzienne zadania

    Play Computer
  • Zaprenumeruj ten blog

    Wprowadź swój adres email aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez email.

    Dołącz do 156 pozostałych subskrybentów

%d bloggers like this: