sie
19

Kontynuacja tematu

Wyrok z uzasadnieniem

URL Trackback

Trackback - notka

Komentarzy: 2

  • slawomirus

    „Trybunał dostrzegając podstawowe i kardynalne biedy w postępowaniu toczącym się przed organami Polskiego Zwiqzku Szachowego wobec obwinionej zawodniczki Patrycji Waszczuk, no podstawie art. 83 ust. I lit. d Statutu Trybunatu Arbitrażowego do spraw Sportu przy Polskim Komitecie Olimpijskim postanowił uchylić zaskarżone orzeczenia oraz przekazać sprawę organom Polskiego Zwiqzku Szachowego do ponownego rozpoznania.
    Rozpoznając ponownie sprawę, organy Polskiego Związku Szachowego winny przede wszystkim przeprowadzić wyczerpujące postępowanie dowodowe, przesłuchać obwinioną, ponownie przesłuchać świadków, w razie potrzeby przeprowadzić inne, nowe dowody konieczne dla prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy a następnie w oparciu o stosowane odpowiednio reguły zawarte w art. 7 k.p.k., dokonać wnikliwej oceny całego materiału dowodowego i rozważyć, czy materiał ten pozwala no uznanie obwinionej Patrycji Waszczuk za winną zarzucanego jej czynu, czy też nie.”
    Trybunał jasno się wypowiedział co sądzi o jakości i beztronności postępowania przeprowadzonego przez PZszach, mówi o podstawowych i kardynalnych błędach. Trybunał wyśmiał koncepcję godności pełnomocnika oskarżonej zastosowaną przez związek oraz uznał zarzuty wobec Przewodniczącego Komisji o stronniczości w postępowaniu.Minął rok od zaistnienia sytuacji i na razie wiemy tylko, że Pzszach niechlujnie i stronniczo przeprowadził całą procedurę, dopuszczając do nadzorowania sprawy nieuków i bufonów nie mogących zapewnić przejrzystości postępowania. PZszach dobrze wiedział, że sprawa jest precedensowa, medialna i tym bardziej należy zadbać o profesjonalne jej przeprowadzenie.Zamiast tego skupił się na wykluczeniu udziału w postępowaniu pełnomocnika oskarżonej na podstawie subiektywnych i żałosnych ocen. Związek zlekceważył wszelkie prośby oskarżonej o uzupełnienie postępowania dowodowego uznając prymat swojej oceny sytuacji. W takich postępowania PZszach i jego komisje powinny być kryształowo czyste i beztronne. A tutaj powstaje obraz, że PZszach jest jedynie wykonawcą postulatów środowiska arcymistrzowskiego i sędziowskiego, które wydało wyrok wcześniej. Towarzystwo spodziewało się,że zawodniczka zwiesi głowę i pokornie przyjmie wyrok, a może i wycofa z szachów. Zawodniczka została zlinczowa i zhejtowana publicznie w mediach i na forach szachowych przy aktywnym udziale osób współpracujących z PZSzach i naszych czołowych zawodniczek i zawodników. W domyśle chodziło oczywiście o ochronę szachów przed zalewem oszustów i pouczające napiętnowanie, w praktyce zostały naruszone dobra osobiste oskarżonej i nastawiona negatywnie do zawodniczki opinia publiczna oraz szachowi amatorzy, wyrabiający sobie zdanie na podstawie opinii „autorytetów” a nie prawomocnych wyroków. Nawet jak zawodniczka wygra sprawę, ciężko sobie wyobrazić aktualnie jej powrót do praktyki turniejowej gdzie może spotkać się z niechęcią i trywialnym hejterstwem, rożnymi dziwnymi zachowaniami ze strony zawodników ,organizatorów, kibiców. Trzeba mieć siłę i charakter żeby to wyytrzymać tylko w imię czego? Szachy kobiece nie są aż tak atrakcyjne i doceniane finansowo, trzeba być w ścisłej czołówce światowej. Stosując filozofię kontrariańską życzę zawodniczce wszystkiego najlepszego i siły ducha do powrotu do szachów, ale tak w głębi to czuję, że chodzi już jedynie o obronę dobrego imienia i uzyskanie odszkodowania od związku ewentualnie osób prywatnych. I z niecierpliwoscią czekam na przesłuchania świadków ze sali turniejowej, szczególnie agentki od obserwacji w WC,a także na wizję lokalną PZSzach w kiblu.

  • sceptyk

    Na PZSzach nie ma co liczyć. Może FIDE w końcu zajmie się sprawą. Na razie wszystko idzie w ślimaczym tempie. W sprawie Waszczuk nic nie wiadomo. Poczekajmy na werdykt FIDE. Oszustów należy karać dożywotnią dyskwalifikacją. Dla juniorów – kilkuletnią. Z drugiej strony, bardzo przydałyby się również sankcje za bezpodstawne oskarżenia. Rumunce Sandu niczego nie udowodniono, a przylgnęła do niej łatka oszustki, bo tak ją nazywali różni arcymistrzowie i arcymistrzynie z byłego ZSRR. Co z tego, że profesor Regan stwierdził, że nie oszukiwała. Oszczercy nie ponieśli żadnych konsekwencji. Mało tego, jedna z pomawiających Sandu ostatecznie wygrała ME, w których Rumunka została pomówiona o oszustwo, co miało negatywny wpływ na dalszą grę. Jest jeszcze jeden ważney problem – całkowita bierność sędziów. Z punktu widzenia sędziego, nie ma różnicy czy w turnieju grają oszuści, czy nie. Sędziom jest to absolutnie obojętne. Dlatego gracze biorą sprawy w swoje ręce i szpiegują w toalecie. Na każdym poważniejszym turnieju powinien być stosowany wykrywacz metali oraz opóźnienie transmisji o godzinę.

Dodaj komentarz

Musisz sięzalogować aby móc komentować.

  • Szukaj:
  • Nadchodzące wydarzenia

  • Odnośniki

  • Skąd przychodzą

    Free counters! Licznik działa od 29.02.2012
  • Ranking na żywo

    2700chess.com for more details and full list 2700chess.com for more details and full list
  • Codzienne zadania

    Play Computer
  • Zaprenumeruj ten blog

    Wprowadź swój adres email aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez email.

    Dołącz do 155 pozostałych subskrybentów

%d bloggers like this: