Jerzy Konikowski - wpisy autora

mar
01

Mistrz świata Magnus Carlsen dalej prowadzi na marcowej liście rankingowej z 2881 pkt. Na drugim miejsu jest Levon Aronjan z 2830 pkt.

Najlepszy Polak Radosław Wojtaszek zajmuje 36 miejsce z 2713 pkt. Dariusz Świercz utrzymał 5 pozycję na liście juniorów z 2631 pkt. Na liście juniorek najlepsza jest Anna Iwanow (41 miejsce) z 2208 pkt.

Wśród kobiet prowadzi nadal Judit Polgar z 2693 pkt. Monika Soćko z 2446  jest na 41 pozycji.

Dokładne informacje

Czołówka mężczyzn
Czołówka kobiet
Czołówka juniorów
Czołówka juniorek

Lista polskich zawodników
Lista polskich zawodniczek

lut
28

Gość poruszył ważny problem nadawania kategorii szachowych przez Polski Związek Szachowy. Ogólna ocena tej decyzji jest następująca: łatwość ich zdobywania jest spowodowana chęcią zarobienia dużej kasy przez PZSzach. Spowoduje to jednak osłabienie poziomu gry naszych szachistek i szachistów: Link.

Gram w szachy od 1961 roku i przez te lata byłem świadkiem wielu „dziwacznych pomysłów” działaczy Polskiego Związku Szachowego.

W dniach 7-20 lipca 1968 roku wziąłem udział w IV Międzynarodowym Festiwalu Szachowym im. PKWN w Lublinie. Impreza ta po Memoriale Rubinsteina w Polanicy Zdroju była pod względem rangi drugim turniejem w Polsce.

Odbyły się dwa turnieje międzynarodowe: grupa A, w której grało 12 zawodników (wygrał Węgier Kovacs) oraz grupa B z udziałem 18 uczestników.

W trakcie uroczystego rozpoczęcia festiwalu jego dyrektor i zarazem członek zarządu Polskiego Związku Szachowego Zbigniew Nestorowicz ogłosił, że zwycięzca turnieju B wywalczy sobie prawo do startu w przyszłym roku w głównym turnieju.

Tak więc było o co walczyć. Po słabym starcie (2.5 z 5 partii) rozegrałem znakomicie dalszą fazę turnieju i ostatecznie zdobyłem 7.5 pkt z 11 partii. Podzieliłem 1-2 miejsce z Kazimierzem Steczkowskim (Hutnik Nowa Huta), ale miałem lepszą wartościowość. Zadecydował o tym nasz pojedynek w ostatniej rundzie. Partia miała dramatyczny przebieg. Białym kolorem nie uzyskałem żadnej przewagi debiutowej i w pewnym momencie „zaostrzyłem grę” wędrówką królem na środek szachownicy. Mój partner zaczął szukać mata i wpadł w duży niedoczas. Mat był, ale Steczkowski go nie dał. Ofiarował wprawdzie poprawnie figurę i kilka pionków, ale nie znalazł zakończenia. Ostatecznie udało mi się schować króla w bezpieczne miejsce na jego skrzydle hetmańskim i przewaga materialna zadecydowała o wyniku partii.

Na zakończeniu turnieju sędzia główny Tadeusz Pieprzowski w trakcie ogłaszania końcowych wyników potwierdził, że wywalczyłem sobie miejsce w przyszłym roku w turnieju A.

Wydawałoby się, że sprawa jest jasna. Okazało się, że nie! Działacze Lubelskiego Związku Szachowego i zarazem organizatorzy festiwalu im. PKWN po jakimś czasie postawili warunek. Mam zdobyć tytuł mistrza krajowego! Bez niego nie będę mógł zagrać w turnieju A. Jak się później dowiedziałem od kolegów z Lublina, decyzja została zmieniona wskutek „akcji” pewnego zawodnika-działacza i członka partii (nazwisko jest mi oczywiście znane), który to zaproponował po turnieju i przekonał wszystkich, że muszę spełnić ten warunek.

W tym momencie byłem tylko kandydatem na mistrza. Po maturze w 1967 roku postanowiłem 2-3 lata poświęcić się szachom. W tym celu podjąłem służbę wojskową. Jako wychowankowi klubu wojskowego OKO Caissa Bydgoszcz umieszczono mnie w klubie oficerskim Pomorskiego Okręgu Wojskowego i zagwarantowano możliwość startów w turniejach. Sukces w Lublinie dawał mi duże nadzieje. Tymczasem na przeszkodzie  stanęli działacze.

W kolejnych turniejach: międzynarodowy festiwal w Augustowie (4-19.08.1968) oraz w pucharze Bieszczadów (6-15.09.1968) zdobyłem dwie normy na mistrza krajowego. Wnioski zostały złożone w regulaminowym czasie w komisji sportowej PZSzach w Łodzi. Tytułu mi jednak nie dano. Okazało się, że wymyślono przepis utrudniający zdobywanie tego tytułu. Jedną normę trzeba było wywalczyć w jakimś turnieju z cyklu mistrzostw Polski, np. I-liga lub indywidualne mistrzostwa kraju. Nie grałem w drużynie I-ligowej i nie powiodło mi się w pófinałach MP w Białymstoku (2-15.12.1968). Mimo zdobycia dwóch norm w silnych turniejach tytułu nie nadano i pozbawiono mnie możliwości walki w renomowanym turnieju międzynarodowym.

W następnych latach kandydaci lubelscy, np. Murat i Lipski grali w turniejach A. Kazimierz Steczkowski (miał wtedy I kategorię), który ze mną walczył o miejsce w turnieju A, oznajmił mi później. „Ja bym to tak lekko nie zostawił Lubliniakom. Sprawę skierowałbym do sądu za zmianę regulaminu po turnieju i za skandaliczne wprowadzenie zawodników w błąd”.

Na początku 1969 roku zadzwoniłem do Stefana Fursa, przewodniczącego komisji sportowej PZSzach, aby upewnić się o regulaminie nadawania tytułu mistrza. Potwierdził, że to prawda. Opisałem mu moją sytuację i zadałem pytanie: czy zdaje pan sobie sprawę z tego, że ten przepis jest szkodliwy i hamuje tylko rozwój sportowy młodym zawodnikom w kraju? Trudno – odpowiedzał – nie będziemy dla pana zmieniać regulaminu.

Ile lat ten durny przepis szkodził polskim szachom nie wiem. W 1974 roku za wynik na drugiej szachownicy w I-lidze nadano mi tytuł mistrza.

A obecnie FIDE i Polski Związek Szachowy handlują tytułami. Produkuje się marnych arcymistrzów, mistrzów międzynarodowych i mistrzów krajowych. I to wszystko dla kasy.

 Lub1

 

 

 

lut
28

Jako początkujący szachista zainteresowałem się także kompozycją szachową, którą przez wiele lat zajmowałem się intensywnie.  Układanie problemów, szukanie nowych i ciekawych idei zafascynowało mnie to tego stopnia, iż w pewnym momencie rozważałem nawet możliwość poświęcenia się tylko tej dziedzinie szachów.

Komponowałem zadania wszelkiego typu. Także maty pomocnicze (zwane również współmatami).

Co to jest takiego? Jest to rodzaj kompozycji szachowej, w której zaczynają czarne i obydwie strony współpracują ze sobą w celu zamatowania czarnego króla.

Mam na swoim koncie wiele takich zadań. Dzisiaj zaprezentują moją najlepszą pracę na ten temat.

Jerzy Konikowski
Schach-Echo 1985/86
I nagroda

bview.phpMat pomocniczy w 2 posunięciach

Rozwiązanie:

1.Hxe4 Se3+ 2.Hd5 Sc2#
1.Gxd5 Sc5+ 2.Ge4 Sb3#
1.g3 Sd2+ 2.He4 Sf3#
1.Sb7 Sb4+ 2.Gd5 Sc6#
1.Ga4 Wd2 2.Gb3 Sdc3#
1.c3 Wa4 2.c2 Sec3#

lut
27

1011676_10203373380605345_508312469_n

1016422_10203405590450571_960760489_nŹródło

lut
27

hlfvows

Gość napisał: polecam ciekawy wywiad ze znanym politykiem i szachistą Januszem Korwin-Mikke: Film

lut
26

Gość napisał: Kategorie szachowe robiłem jeszcze w czasach, gdy trzeba było rozegrać 9 czterogodzinnych partii, aby uzyskać II. Zmiany zachodzące w polskich przepisach klasyfikacyjnych były więc dla mnie może trochę dziwne, ale cóż… świat się zmienia, wszystko przyśpiesza, więc i czas gry krótszy i ilość partii mniejsza. Jednak to, co dzieje się w ostatnim roku, jest po prostu szokujące!

Pierwsza koncepcja to zmniejszenie liczby partii koniecznych do wypełnienia normy do pięciu. Wystarczy, więc pograć dobrze na początku turnieju… System ten już działa, czego przykładem jest choćby Liga Mazowiecka: link

Jak widać można zrobić normę kandydacką z 6 partii.

Ciekawostką Ligi Mazowieckiej jest też przepis, że drużyna musi mieć w składzie kobietę, ale nie musi ona grać na szachownicy kobiecej. Efektem tego są artystyczne widoki, gdy naprzeciwko dziewczynki ledwo wystającej nad stół siedzi zwalisty, siwiejący „dziadek”. 🙂

Jakby mało tego było pojawiła się nowa, iście genialna koncepcja, ułatwiająca robienie norm na I kategorię! PZSzach zdecydował, że do celów klasyfikacyjnych zawodnicy z II+ będą mieli ranking 1900…

Link

Polityka Polskiego Związku Szachowego jest porażająca… niewątpliwie zarobią masę kasy, ale z polskimi kandydatami będą wygrywały zagraniczne II, a z I już III i IV itd.

Właściwie, to nasuwa się tutaj pytanie: Po co robić tyle zachodu? Może lepiej od razu zamieścić cennik ile jaka kategoria kosztuje i jaki jest aktualny kurs za podwyższenie rankingu (wraz z upustami przy jednorazowych zakupach większych niż 100 punktów).

 

lut
26

wagner_dennis_2013_schwetzingen_foto_maetzkow

Dennis Wagner jest jednym z największych niemieckich talentów. Urodzony w 1997 roku posiada obecnie ranking 2481 i w tym sezonie ligi niemieckiej uzyskał do tej pory 7 punktów z 10 partii. Tym samym uzyskał I normę na arcymistrza.

ChessBase News

Partie

Ilustracją talentu Wagnera jest przedstawiony pojedynek, w którym pokonał znanego rosyjskiego arcymistrza (ranking 2640).

 

lut
25

Samomat jest rodzajem kompozycji szachowej, w której zaczynają białe i zmuszają stronę przeciwną do dania im mata w określonej ilości posunięć. Oczywiście czarne tego nie chcą i na tym polega strategia ich obrony.

Ideę samomata ilustruje zamieszczona kompozycja. Wzięła ona udział w tematycznym konkursie międzynarodowym zorganizowanym przez znany periodyk problemowy „Problemista”, którego wydawcą i jednocześnie redaktorem był Eugeniusz Iwanow z Częstochowy. Temat konkursu brzmiał: przedstawić samomata z największą ilością posunięć matujących.

W pozycji diagramu widzimy dwie gotowe baterie matujące: Ga8/Wb7 oraz Hh1/Wg2. Dodatkowo są przygotowane maty pionkami na d5 i f5. Trzeba więc teraz zmusić czarne do dania mata. „Przeszkadza” w tym pionek h6, którego trzeba zatrzymać.

Po wstępie 1.Gg3 h5 2.Gh4 czarne nie mają już wyboru i są zmuszone do wykonania matujących ruchów.

W konkursie odniosłem sukces, ponieważ podziliłem 1-2 nagrodę ze znanym greckim problemistą Moutecidisem.

Jerzy Konikowski
Problemista 1964
1-2 nagroda ex.ae.

bview.phpSamomat w 2 posunięciach

lut
24

1. Wiceprezes Włodzimierz Schmidt podkreślił, że słabe przygotowanie debiutowe jest problemem zarówno czołówki kobiet, jak i mężczyzn i zadeklarował gotowość nadzorowania pracy konsultanta debiutowego kadry kobiet i mężczyzn (Protokół z zebrania zarządu Warszawa, biuro PZSzach, Al. Jerozolimskie 49, 27 października 2012 r. godz. 10.00-18.00).

2. Michał Krasenkow – trener kadry Polskiego Związku Szachowego (Pismo MAT 4-2013): Kładzenie nacisku na pracę nad debiutami jest śmiesznym podejściem.

3. Anatoli Karpow – mistrz świata w latach 1975-1985 oraz 1993-1999: Każda faza partii, otwarcie, gra środkowa i końcówka ma duże znaczenie. Jeżeli na początku gry, któraś ze stron uzyska przewagę materialną lub pozycyjną, to zniwelować ją w grze środkowej będzie bardzo trudno. W tej sytuacji do końcówki może w ogóle nie dojść. Bez poprawnej gry w debiucie, nie można więc myśleć o sukcesach w szachach.  

4. Władimir Kramnik – mistrz świata w latach 2000-2007: Moja specjalność to debiut i przejście do gry środkowej. Tu nie chodzi o wiedzę, tylko o zrozumienie oraz pojęcie kierunku działania”.

5. Borys Gelfand – wicemistrz świata w 2012 roku: Byłem wychowany, że debiut to najważniejsza część partii i trzeba go wygrać. Dlatego muszę silnie obciążać mózg.

6. Czołowy trener MASZ: Ja osobiście, w pracy i w konsultacjach z juniorami, zwracam większą uwagę na idee, myśli, najważniejsze ścieżki, nastawienie do partii, nie zalewając ich wariantami.

7. Jerzy Konikowski – trener I klasy i publicysta: Studiujcie debiuty, a w grze środkowej i końcówkach dacie sobie na pewno radę!

8. Monika Soćko – najlepsza polska szachistka: Ranking rzędu 2400 czy 2500 można zdobyć samym talentem, ale dalszy rozwój wymaga dobrych trenerów i wielkiej własnej pracy. Tak, polscy szachiści są leniwi. Naturalnie nie wszyscy, ale większość.

9. Mistrz świata Magnus Carlsen: „Głównie pracowałem nad otwarciami (przed meczem z Anandem). Myślę, że końcówki i grę środkowo opanowuje się dzięki grze turniejowej. W tym sensie nie trenowałem tych faz gry, które są moją siłą.”

//////////////////////////////////////////////

Od pewnego czasu obserwuję karierę młodego Węgra Richarda Rapporta (rocznik 1996). Młody arcymistrz (od 2010 roku) ma na swoim koncie kilka znaczących sukcesów, w tym mistrzostwo Europy w szachach szybkich w Warszawie 2014.

Jego repertuar debiutowy jest bogaty w różnorodne i rzadkie warianty, którymi zaskakuje swych silniejszych przeciwników, np. 1.c4 c5 2.Sc3 g6 3.g4!?, 1.e4 c6 2.Sc3 d5 3.d4 dxe4 4.Sxe4 Gf5 5.Hf3!?, 1.e4 e6 2.d4 d5 3.Sc3 dxe4 4.Sxe4 Sf6 5.Sxf6 gxf6!?, 1.b3 itd.

W grze Rapporta jest wiele elementów taktycznych i dzięki temu potrafi ograć nawet silnych arcymistrzów. Na turnieju w Wijk aan Zee 2014 jego ofiarą stał się wicemistrz świata z 2012 roku Borys Gelfand, który nie znalazł optymalnej recepty przeciwko gambitowi budapeszteńskiemu.

Podejście Richarda Rapporta do repertuaru debiutowego powinno być wzorcem dla naszej młodzieży, która w przeciwieństwie do Węgra często stosuje otwarcia, których nie rozumie i ich gra nie rzadko upodabnia się do przysłowiowego suwania drzewa na szachownicy.

O tych problemach piszę już od dawna i w tym kierunku opracowałem „Ciekawostki debiutowe 1”.

Niestety ta kwestia nie jest odpowiednio zrozumiana przez polskich szkoleniowców. Jeszcze nie tak dawno jeden z trenerów Młodzieżowej Akademii Szachowej nazwał moją książkę badziewiem.

Tymczasem w naszych szachach młodzieżowych nie mamy zawodnika klasy Richarda Rapporta i wszystko wskazuje na to, że długo będziemy na niego czekać!

Dodatkowe informacje:

Link 1

Link 2

Link 3

Link 4

Link 5

lut
23

Dzisiejsza 10 runda była bardziej pomyślna dla polskich zawodników. Swe partie wygrali: Dragun i Miśta, zremisowali Bobras (z Anandem!), Bartel, Piorun, Tazbir, Bulski oraz bracia Grabarczykowie. Przegrali Kempiński i Murdzia.

Szczególnie dramatyczny przebieg miał mecz Mülheim-Griesheim. Wynik spotkania zależał od partii Murdzia-Feygin. Polak w krytycznym momencie wygrywał po 50.We8+! Wxe8 51.Hxg7! Kxg7 52.Sh5+ z następnym 53.Wxh3 z decydującą przewagą materialną.

Wielokrotny mistrz świata w solvingu zafundował sobie tymczasem samomata po fatalnym ruchu 50.Hg1??