Kamil Dragun był w pewnym okresie wielką nadzieją polskich szachów. Ostatnio jednak wyraźnie obniżył loty i wszystko wskazuje na to, że podzieli los wielu naszych utalentowanych juniorów, którzy – zamiast iść do przodu – stanęli w miejscu w swym twórczym rozwoju.
Przedstawiam partię rozegraną w tegorocznym Memoriale Najdorfa. Kamil Dragun spotkał się w 8 rundzie z weteranem naszych szachów Bartłomiejem Macieją. Młody arcymistrz po slabej grze nie uzyskał żadnej przewagi debiutowej, następnie przeszedł do równej końcówki wieżowej, którą ostatecznie przegrał.
Ta partia jest przykładem słabego wyszkolenia polskiej młodzieży: słaba faza debiutowa, brak koncepcji w grze środkowej i następnie katastrofa w końcówce. Przypominam, że Kamil Dragun jest słuchaczem Młodzieżowej Akademii Szachowej Polskiego Związku Szachowego.




