Włoch Francesco Rambaldi przeżył w ostatniej rundzie mistrzostw świata juniorów prawdziwą tragedię. Gładko ograł Antipowa, aby następnie jednym słabym ruchem przekreślić cały swój dorobek. W krytycznym momencie niewykorzystał też szansy uratowania połówki.
Dzięki temu Rosjanin dogonił naszego Jana Krzysztofa Dudę i wartościowością zdobył nawet złoty medal.










