Klubowy Puchar Europy oczami Marcina Chojnowskiego
Od lewej strony: Choroszej Aleksander, Marcin Chojnowski, Kozłowski Bogdan i Marczukiewicz Jerzy.
Klubowy Puchar Europy oczami Marcina Chojnowskiego
Od lewej strony: Choroszej Aleksander, Marcin Chojnowski, Kozłowski Bogdan i Marczukiewicz Jerzy.
Jeżeli szukacie dobrego laptopa, to zobaczcie, czego i dlaczego ja używam.https://t.co/BiduKXCfQU pic.twitter.com/Iuf9aGGeTK
— Jan-Krzysztof Duda (@GM_JKDuda) October 19, 2021
Kontynuacja tematu
link
link
„Patrycja Waszczuk korzystała w toalecie z telefonu komórkowego, w którym zainstalowana była aplikacja umożliwiająca analizę sytuacji na szachownicy. ZDJĘCIE z jednego z takich wyjść dostarczyła organizatorom Kasia Dwilewicz, która zadziałała jak prawdziwy agent zajmując wcześniej miejsce w sąsiedniej kabinie i stojąc na sedesie zrobiła kompromitujące UJĘCIA. Waszczuk została zdyskwalifikowana, a cała sprawa trafiła do komisji dyscypliny PZSzach. Procedura wyjaśniająca trwała długo, ale była bardzo dokładna. Przeprowadzono wizję lokalną, sprawdzono monitoring sali turniejowej, zebrano opinie innych uczestników i zwerifikowano wyjaśnienia zawodniczki, także jej ojca, menadzera córki. Przebadano ją także wariografem, który potwierdził tendencje zawodniczki do nieszczerych i kłamliwych stwierdzeń. Wyszło też na jaw, że przed rokiem podczas MEJ protest wobec dziwnego zachowania naszej reprezentantki złożyli Ukraińcy, ale ze względów proceduralnych nie został on rozpatrzony. W Ustroniu dowody na oszustwa Patrycji Waszczuk były bardzo twarde. Po wcześniejszym zawieszeniu Patrycja Waszczuk została ostatecznie zdyskwalifikowana na dwa lata, a wynik jest prawomocny, bo zapadł w drugiej instancji po wcześniejszym odwołaniu się pełnomocnika. Zmieniono także wysokość kar regulaminowych. Dotychczas były trzy lata dyskwalifikacji. Teraz od sześciu miesięcy do dyskwalifikacji dożywotniej. Radosław Jedynak, prezes PZSzach, powiedział – że każdy potencjalny oszust zastanowi się dwa razy, bo w przypadku wpadki może już nigdy nie zagrać w szachy w Polsce. Przypomniałem sobie rozmowę z moim znajomym na inny temat, który powiedział – wiesz o którego momentu dziecko zaczyna notorycznie kłamać? Od momentu, gdy uda mu się pierwsze kłamstwo”. -Janusz Rodziewicz, Radio Wrocław „Najczęściej cytowanym medium regionalnym w Polsce”, link
[Komentarz redakcji: w/w słowa pana red. Janusza Rodziewicza z Polskiego Radia Wrocław to jego prywatna opinia; nasza redakcja nie ponosi odpowiedzialności za jego słowa. Przytoczyliśmy je na łamach naszego bloga li tylko aby pokazać w jaki sposób można zbudować kłamliwą tezę, pomieszać fakty i dodać te które nie mają pokrycia w rzeczywistości. W naszej opinii pan red. Janusz Rodziewicz nie zachował rzetelności dziennikarskiej; w publicznym medium, szczycącym się jako „najczęściej cytowane medium regionalne w Polsce”].
Wygrywamy z Rumunią 2,5:1,5, dzięki fenomenalnej partii @kacparov91!
A ja zapraszam wszystkich do Bydgoszczy, gdzie kilka dni po DME zagramy z @Radek_Wojtaszek mecz o Superpuchar!#DudaGra#GrupaSportowaOrlen#Zinzino@LenovoPolska pic.twitter.com/rotDdXCECm— Jan-Krzysztof Duda (@GM_JKDuda) November 14, 2021
-Obie decyzje, które zapadły w tej sprawie w Polskim Związku Szachowym zostały uchylone i sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania (uwagi dotyczyły m.in., tego, że szachistkę skazano bez przeprowadzenia rozprawy, wykazania materiału dowodowego czy bez przesłuchania stron. -red.). Trybunał udzielił PZSzach wskazówek w sprawie kierunku koniecznego do przeprowadzenia postępowania. -Romana Troicka–Sosińska, rzecznik prasowy Trybunału Arbitrażowego przy Polskim Komitecie Olimpijskim.
-Finalnie Patrycja powinna być uniewinniona albo postępowanie umorzone ze względu na brak dowodów. Udało mi się podważyć wszystkie dowody oskarżyciela (zanim zapadł wyrok, odbyły się dwie rozprawy, na których m.in. przesłuchiwano świadków. -red.). Dlatego w mojej ocenie, wyrok jest wątpliwy. Sędziowie zawodów z Ustronia sami przyznali, że postępowali niezgodnie z regulaminem FIDE, gdy przesłuchali Patrycję, osobę wówczas nieletnią bez obecności jej opiekuna. Zeznania pozyskane niezgodnie z prawem nie mogą być dowodem głównym (obciążające dla 18–latki były też m.in. zeznana Katarzyna Dwilewicz, innej szachistki, która zgłosiła sędziom podczas festiwalu w Ustroniu, że Waszczuk korzystała z telefonu komórkowego w toalecie. -red.). Według mnie, te zeznania udało mi się obalić, bo pani Dwilewicz kilka razy myliła się w zeznaniach. Nie potrafiła jasno wskazać, w której toalecie widziała Patrycję. To wyrok na takiej zasadzie, że nie możemy dać uniewinnienia, bo będą duże odszkodowania, wiec trochę skażemy, a trochę nie. To nie może tak być. Albo ktoś jest winny, albo nie. Nie można skazać kogoś bez dowodów. Walczymy o uniewinnienie. Sam profesor Kenneth Regan, specjalista od oszustw w szachach stwierdził w opinii, że Patrycja nie mogła wspomagać się programem elektronicznym, bo jej współczynniki były zbyt niskie. Patrycja może już grać. Ale straciła już rok i to ważny, bo to był ostatni rok w jej juniorskiej karierze. Sprawa może potrwać jeszcze 2 lata. Są uchybienia i błędy proceduralne i wydaje mi się, że mamy łatwą drogę do wygranej w postępowaniach cywilnych i odszkodowawczych. -Paweł Dziubiński, adwokat Patrycji Waszczuk
-Chcę jak najszybciej wrócić do gry. -Patrycja Waszczuk