Archiwum kategorii ‘Szachy w Polsce’

sie
15

Ulrich Jahr napisał: kilka dni temu sędziowałem dwa turnieje w Mroczy. Bardzo dobrze zorganizowane na dużej hali.

Załączam kilka zdjęć z tych zawodów, startowało łącznie 51 zawodników.

Turniej główny wygrał Andrzej Maciejewski.

Turnieje zgłoszone do klasyfikacji FIDE. Zdjęcia wykonał Jakub Szałek grający w turnieju B.

sie
14

Witam

zapraszamy na turnieje szachowe, które odbędą się w Kaliszu oraz w Ostrowie Wielkopolskim

8 września Mistrzostwa Kalisza Juniorów i Młodzików w szachach szybkich

28 września (Ostrów Wielkopolski) DGCS Open – X Mistrzostwa Polski Przedsiębiorców w szachach

18 listopada (Kalisz) MTM Cup – VIII Ogólnopolski Turniej Szachów Rodzinnych

Pozdrawiam

Maciej Sroczyński
Klub szachowy KTS Kalisz
Szkoła szachowa SzachMistrz
www.facebook.com/szachmistrz/
www.szachmistrz.pl
tel. 793-733-396

15 najważniejszych motywów taktycznych w szachach
https://www.youtube.com/watch?v=uTT5UHvG7fc

Więcej bezpłatnych materiałów szkoleniowych w dziale „Zapytaj SzachMistrza” …
http://szachmistrz.pl/zapytaj_szachmistrza.html

sie
13

Kontynuacja odcinka 156

Zdjęcie zostało wykonane w maju 1961 roku w trakcie Drużynowych Mistrzostw Pomorza w grze błyskawicznej. Na stole nie widać zegarów. To był wtedy deficytowy towar i nasz klub miał ich tylko kilkanaście. Niewystarczająco, aby przeprowadzić większą imprezę. Zegary zastąpił zatem magnetofon z nagraniem: „białe ruch” i po kilku sekundach „czarne ruch” itd. Kłótni było co niemiara. Co chwilę było słychać okrzyki w rodzaju: „zrób pan wreszcie ruch” itd. Mało już kto pamięta te czasy, ale tak było.

Mój klub wystawił dwie drużyny: seniorów oraz juniorów. Byłem jeszcze za słaby i mogłem tylko kibicować. Ten stojący z lewej strony młodzieniec to właśnie ja. Grający od lewej strony to czołowi juniorzy klubu: Kania, Kwieciński, Baranowski i Janicki. Lewi grał w drużynie seniorów na 4 szachownicy.

Dla mnie słusznie nie było miejsca w drużynie, gdyż byłem najsłabszy. Byłem jednak bardzo ambitny i postawiłem sobie zadanie: możliwie szybko przegonić kolegów klubowych. Obserwowałem ich grę i starałem się odkryć ich słabości. Opracowałem sobie charakterystyki gry moich potencjalnych przeciwników. Wszyscy mieli już pewną wiedzę szachową oraz doświadczenie. Ostatecznie doszedłem do wniosku, że mogę ich jedynie pokonać po dobrze rozegranej fazie debiutowej. W tym kierunku pracowałem intensywnie i na każdego zawodnika opracowałem sobie osobno jakieś warianty.

Kierownictwo klubu zauważyło moje postępy w grze. Pewnego razu  czołowy zawodnik klubu Jan Kośmicki zaproponował mi rozegranie dwóch towarzyskich partii. Pierwszą wygrałem, natomiast drugą przegrałem. Potem okazało się, że postanowiono w ten sposób sprawdzić moje umiejętności szachowe. Kośmicki wydał o mnie pozytywną opinię. Zaproponowano mi grę w najbliższych mistrzostwach okręgu juniorów!

Na przygotowanie się do tego turnieju nie miałem zbyt dużo czasu, około dwa miesiące. Musiałem też wziąć pod uwagę fakt, że we wrześniu rozpoczynałem naukę w szkole średniej. Mimo tego postanowiłem rozszerzyć repertuar debiutowy białymi o partię hiszpańską. Przeczytałem bowiem w jakiś materiałach w języku rosyjskim, że jest ona kamieniem węgielnym zrozumienia pozycyjnej gry i manewrowania. Oczywiście w tak krótkim czasie nie można poznać wszystkich tajników tego skomplikowanego otwarcia. Ale wcześniej podpatrzyłem, co grają czarnymi moi przyszli przeciwnicy. Swoje przygotowanie ograniczyłem najpierw do poznania tylko kilku wariantów. Przygotowałem też jeden wariant czarnymi.

 

 

 

sie
11

Kontynuacja odcinka 155

Jak już wspomniałem w poprzednim odcinku, zainteresowały mnie w książce Władysława Litmanowicza tabelki z wynikami. Nie trzeba było być wielkim znawcą szachów, aby zauważyć rezultaty naszych najlepszych zawodników. Końcowe miejsca! Wyprzedzali nas szachiści ze Związku Radzieckiego, Węgier, Rumunii, Czechosłowacji, NRD i Bułgarii.

A przecież, jak pisałem już w tekście 150, powiedziano mi w klubie, że szachy to królewska gra, a szachiści to intelektualiści. Patrząc na te tabelki doszedłem do wniosku, że my ustępujemy zatem umysłowo tym w/w krajom, ponieważ gramy słabiej w szachy. Taki był tok rozumowania 14-latka, który dopiero poznawał problematykę gry jako sport.

Swoimi uwagami podzieliłem się w klubie. Reakcja była taka: „Jurek, ty nie możesz tak to oceniać. W tamtych krajach szachy mają wsparcie władz i są odpowiednio finansowane. W Związku Radzieckim to sport narodowy. Natomiast w Polsce traktują szachy jako grę świetlicową. Sam widzisz, że nie ma trenerów. Dotacja na działalność klubu jest niewielka”.

Drążyłem dalej temat: „A przecież przed wojną byliśmy potęgą szachową”. Feliks Chybicki ze spokojem wyjaśnił mi problem: ”Przed wojną byliśmy silni dzięki polskich Żydom. To oni byli tym motorem sukcesów naszych szachów. Niestety Polacy nie mają predyspozycji do gry w szachy i dlatego jesteśmy słabeuszami. Wpadnij do mnie w najbliższych dniach. Mam dla ciebie książkę o turnieju w Krynicy 1956. To zobaczysz wyniki naszych mistrzów”.

Byłem tym wszystkim zdruzgotany. Otóż zająłem się sportem, w którym nie mamy żadnych sukcesów międzynarodowych i na dodatek nie traktuje się szachistów poważnie.

W emocjach krzyknąłem: „Trzeba to zmienić”! Towarzystwo wybuchnęło śmiechem: „To zmień”. W tym momencie ktoś nadał mi przydomek: „Koniś marzyciel”!

Kilka dni później odwiedziłem Feliksa Chybickiego (kupowałem u niego literaturę szachową), który miał już przygotowaną dla mnie książkę „Międzynarodowy Turniej Szachowy w Krynicy 1956”. Załączam tabelkę, która mnie dosłownie „dobiła”!

Opisane wydarzenie miało miejsce pod koniec sierpnia 1961 roku. Wtedy postanowiłem sobie, że muszę wyjaśnić sprawę:

„Dlaczego nasi czołowi szachiści nie odnoszą sukcesów na arenie międzynarodowej. Nie mamy zdolności do uprawiania tego intelektualnego sportu, czy są jakieś inne przyczyny”?

A teraz mała dygresja. W 1980 roku mieliśmy zgrupowanie kadry narodowej w Zakopanem. Stanisław Gawlikowski miał kilka wykładów na temat historii szachów. Bardzo dowcipnie (nie wszystko mogę powtórzyć)  przedstawił pozycję polskich szachów w świecie, która właściwie niewiele zmieniła się od 1945 roku. M.in. powiedział, że przed wojną Ministerstwo Spraw Zagranicznych, które finansowało wyjazd naszej reprezentacji na olimpiady stawiało jeden warunek: „Będą pieniądze, ale musi być w drużynie choć jeden prawdziwy Polak”! Dla przypomnienia: W drużynie w Hamburgu 1930 grał nasz Kazimierz Makarczyk!

sie
08

Kontynuacja odcinka 154

Część wakacji letnich w 1961 roku spędziłem w Gdańsku-Wrzeszczu. Tuż przed wyjazdem kupiłem sobie w antykwariacie książkę Władysława Litmanowicza „Międzynarodowy Turniej w Sopocie 1951”. Zacząłem ją studiować z dużym zainteresowaniem. O „zasługach” autora na innym polu dowiedziałem się później. Mam wszystkie książki Litmanowicza i wysoko je cenię. Nie był silnym szachistą, ale publicystą był znakomitym. To jest zaprzeczeniem teorii tych krytyków, którzy twierdzą, że tylko arcymistrzowie mogą napisać wartościowe książki!

Książka Litmanowicza wprowadziła mnie w tajemnice szachów turniejowych. Na stronie 63 jest zdjęcie z opisem: „Ustawione na molo duże tablice demonstrujące przebieg gry ściągają tłumy publiczności, które śledzą przebieg rozgrywek”.

Uwierzyłem, że szachy są sportem widowiskowym. Będąc w Sopocie zacząłem się nawet wypytywać o turniej szachowy. Oczywiście nikt nic o takiej imprezie nie słyszał.

W centrum Gdańska trafiłem na klub studencki o nazwie „Rudy Kot”. Zagrałem tam w dwóch turniejach błyskawicznych. Wypadłem w nich całkiem nieźle. Miejscowy działacz o nazwisku Nakonieczny zaproponował mi nawet grę w jakimś gdańskim klubie. Wyjaśniłem mu, że jest to niemożliwe, gdyż mieszkam w Bydgoszczy i gram w klubie OKO Caissa.

W trakcie pobytu w Gdańsku zdążyłem przeanalizować tylko kilkadziesiąt zamieszczonych w książce partii. Resztą zająłem się już po powrocie do domu. Komentarze są bardzo pouczające i dlatego na ich bazie poznałem otwarcia, warianty, różne motywy ze strategii i taktyki, końcówki itd. Do dnia dzisiejszego zaglądam do niej dość często!

Jest jeszcze jedna kwestia, która mnie zainteresowała w książce. Tabelki turniejowe:

sie
07

Kontynuacja odcinka 153

Ostatnio byłem bardzo zajęty ważnymi projektami książkowymi i dlatego zaniedbałem ten temat. Postaram się szybko nadrobić zaległości. Poruszane tutaj kwestie wejdą do mojej książki, w której omówię problemy szkoleniowe w polskich szachach na bazie moich osobistych doświadczeń od 1961 roku.

Jak już pisałem wcześniej, w moim klubie nie było trenera. Ale na moją usilną prośbę zaangażowano czołowego zawodnika Bydgoszczy do prowadzenia zajęć z młodzieżą. Feliks Chybicki, bo o nim jest mowa, był zawodnikiem tylko I kategorii, ale miał dużą wiedzę szachową. Jego zajęcia były dla mnie bardzo interesujące i obejmowały szeroki zakres teorii szachów, ale nadal nie miałem większego pojęcia o otwarciach. Wykładowca nie chciał się zajmować debiutami, gdyż uważał, że każdy zawodnik ma swój repertuar i trudno byłoby zadowolić wszystkich. Inna rzecz, że brak funduszy ograniczył treningi do kilku spotkań. Ale nawet ta mała dawka szachów pomogła mi w zrozumieniu wielu problemów i ułatwiła dalszą samodzielną pracę. Dodatkowym drogowskazem były wskazówki Chybickiego, który zalecił mi:

1.Studiuj partie Alechina, najlepiej dwa tomy „Szachowej spuścizny Alechina” (po rosyjsku) opracowane przez Kotowa. Z miejsca kupiłem od niego te książki, z których wiele się nauczyłem.
2.Rozwiązuj zadania i studia, gdyż to rozwija fantazję szachową.
3.Przygotuj sobie stały repertuar debiutowy, dopasowany do stylu gry.

Rady zawodnika mającego I kategorię okazały się strzałem w „10-tkę”. Na bazie partii genialnego mistrza świata Alechina poznawałem nie tylko podstawy debiutów, elementów strategii i taktyki szachów, ale także zasady rozgrywania końcówek. Rozwiązywanie problemów umożliwiło mi poznanie pewnych abstrakcyjnych motywów. Ta dziedzina szachów zaciekawiła mnie do tego stopnia, że w 1962 roku zadebiutowałem w miesięczniku „Szachy” jako problemista. W moim programie szkoleniowym jest miejsce na temat „Znaczenie kompozycji w kształceniu szachisty”. Moje doświadczenia na tym polu opisałem w książce „Kompozycja w treningu szachisty” (wydawnictwo Penelopa, Warszawa 2004).

W gruntownym opracowaniu własnego repertuaru debiutowego pomogła mi dwutomowa monografia debiutowa Paula Keresa w j.polskim, wówczas bez problemu dostępna w księgarniach oraz  „Kurs debiutów” Panowa (po rosyjsku), który odkupiłem od Feliksa Chybickiego.

Rozpocząłem od ostrych debiutów (gambity: królewski, Evansa i północny), które odpowiadały wtedy mojemu stylowi gry. Czarnymi przygotowałem m.in. gambit Albina. Zdawałem sobie wówczas sprawę, że moje szanse w walce z doświadczonymi i silniejszymi przeciwnikami to silna faza debiutowa (nie końcówki) i motyw zaskoczenia jakimiś gambitami oraz mało znanymi wariantami. Po kilku tygodniach intensywnej pracy samoszkoleniowej przyszły rezultaty: zacząłem wygrywać wreszcie partie z moimi bardziej doświadczonymi kolegami.

 

 

 

 

sie
06

Kontynuacja odcinka 4

„W ten weekend 4 i 5 sierpnia – na katowickim rynku odbywają się już tradycyjne (IV edycja) wakacyjne rozgrywki szachowe. Na pierwszym planie są  szachy, ale też warcaby, Jenga, cornhole i inne gry towarzyskie w wersji XXL Wakacyjne rozgrywki szachowe, to jedno z ciekawszych wydarzeń na rynku stolicy Górnego Śląska. Impreza jest otwarta i ogólnodostępna, a grać może każdy i co najważniejsze – bezpłatnie. Jak zwykle „twarzą” całego przedsięwzięcia jest szachowy rekordzista, instruktor i autor książek Jacek Gajewski.

 

  • Szukaj:
  • Nadchodzące wydarzenia

    maj
    1
    pt.
    2026
    całodniowy TePe Sigeman Tournamnt
    TePe Sigeman Tournamnt
    maj 1 – maj 7 całodniowy
    Miejsce turnieju: Malmö Strona turnieju: Tournament Info 2026 – Tepe Sigeman & Co Chess Tournament Grają m.in. Carlsen, Abdusattorov, Erigaisi, Van Foreest itd.
    maj
    4
    pon.
    2026
    całodniowy GCT Poland (rapid)
    GCT Poland (rapid)
    maj 4 – maj 6 całodniowy
    Strona turnieju: Home – Grand Chess Tour Grają m.in. Praggnanandhaa, Keymer, Sindarov, Firouzja, So, Caruana, Giri, Aronian, Vachier-Lagrave  
    maj
    7
    czw.
    2026
    całodniowy GCT Poland (blitz) 2026
    GCT Poland (blitz) 2026
    maj 7 – maj 8 całodniowy
    Strona turnieju: Home – Grand Chess Tour  
    maj
    24
    niedz.
    2026
    całodniowy IMEK Batumi
    IMEK Batumi
    maj 24 – cze 6 całodniowy
    W dniach 24.05-06.06.2026 w Batumi (Gruzja) odbędą się Indywidualne Mistrzostwa Europy Kobiet. strona zawodów komunikat
  • Zwiastun

  • Odnośniki

  • Skąd przychodzą

    Free counters! Licznik działa od 29.02.2012
  • Ranking FIDE na żywo

  • Codzienne zadania

    Play Computer
  • Zaprenumeruj ten blog

    Wprowadź swój adres email, by prenumerować ten blog i mieć informację o nowych wpisach przez email.