Archiwum kategorii ‘Polemiki’

cze
11

Kontynuacja odcinka 145

Zadaniem dziennikarzy (także szachowych) jest przekazywanie rzetelnych i bezstronnych informacji! 

///////////////////////////////////

Pisałem już kilkakrotnie w przeszłości, że gdy w 2007 roku zakładałem portal i następnie tego bloga, to zapowiedziałem, że będziemy podawać tutaj wiadomości pomyślne lub nie, ale zawsze prawdziwe!

Naszym celem będzie pokazywanie też różnych poglądów, idei i opinii w kwestii dynamicznego rozwoju szachów turniejowych w Polsce. Zachęcaliśmy do kulturalnych dyskusji w celu wyrobienia nawyku tolerancji dla odmiennych poglądów i wypracowywania optymalnych rozwiązań szkoleniowych.

Szachiści w kraju nie zawsze znajdują odpowiednich informacji na stronie Polskiego Związku Szachowego i czasopiśmie Mat. Naszym celem jest zatem omawianie różnych aspektów dotyczących królewskiej gry.

Taką politykę informacyjną prowadzimy konsekwentnie od początku naszego istnienia, co spotkało się z pozytywnym odbiorem większości Internautów. Wspierano nas: Wreszcie znalazł się ktoś, kto odważnie przedstawia problemy naszej dyscypliny! O popularności bloga świadczy dalej statystyka.

Oczywiście nie wszyscy zaakceptowali nasze wzmagania o prawdę i swobodę wypowiedzi. Było do przewidzenia, że spotkamy się z negatywnym przyjęciem władz Polskiego Związku Szachowego i ich sprzymierzeńców.

Ale nas to nie zniechęca do dalszego działania! Jesteśmy wolnymi obywatelami, niezależnymi od jakiś opiekunów, doradców czy partii politycznych. Piszemy prawdę i mamy w tym szerokie wsparcie w szeregach naszych sympatyków!

A jak to wygląda w praktyce? Czy Polski Związek Szachowy działa rzeczywiście w duchu demokracji? Czy jest akceptowana wszelka konstruktywna polemika osób mających inne zdanie od oficjalnej linii władz?

Ta kwestia była wielokrotnie przedstawiana w tym miejscu. Pisaliśmy też często, że na blogu są omawiane szerokie tematyczne aspekty królewskiej gry. Poruszamy zagadnienia z historii naszej dyscypliny, aktualne problemy dotyczące szachów krajowych i światowych.

Analizujemy występy naszych zawodniczek i zawodników w turniejach międzynarodowych, kwestie szkolenia itd.

Na blogu piszą Internauci, którym na sercu leży dobro polskich szachów. To nie są dyletanci, jak nasi oponenci twierdzą. Współpracujące osoby z blogiem chcą zwrócić uwagę na ważne problemy. Często mają obawy ujawnić swoje nazwiska, aby nie narazić się na personalne ataki tych, co mają inne zdanie. Dlatego stanowisko współpracowników bloga jest dla mnie zrozumiałe.

Kiedyś za ideę poprawienia systemu szkoleniowego polskiej młodzieży obrażano mnie na oficjalnej stronie Polskiego Związku Szachowego pod okiem ówczesnego prezesa, co przypominam w temacie Szachy w moim życiu.: Problemy szkoleniowe w polskich szachach (259) (konikowski.net).

O popularności naszego bloga świadczy statystyka oraz bezpośrednie listy od Internautów na różnorodne zagadnienia. Ogólnie jest pełna akceptacja formy prowadzenia naszej działalności oraz omawianych problemów. Negatywne oceny są bardzo rzadkie. Na blogu zamieszczamy wszystkie najważniejsze występy naszych zawodniczek i zawodników. Informujemy o sukcesach i porażkach. Staramy się rzetelnie przedstawiać występy naszych kadr, ale odrzucamy wszelkie formy propagandy sukcesuco charakteryzowało czasy PRL.   

Nie atakujemy krajowych arcymistrzów, ale piszemy o nich prawdę, czyli rzetelnie oceniamy ich aktualne umiejętności fachowe i sportowe. Ich zasługi turniejowe są przez nas uczciwie opisywane.

cdn

 

mar
11

Kontynuacja odcinka 144

Ostatnio w prywatnej korespondencji powróciła sprawa książki „Moja szachowa wspinaczka” Agnieszki Brustman i Ryszarda Bernarda. Znowu zadano mi pytanie, czy miałem jakiś konflikt z arcymistrzynią, co miałoby wpływ na fałszywe przedstawienie wydarzeń z olimpiady kobiet na Malcie 1980. Pisałem już na blogu, że nie! Natomiast była z Ryszardem Bernardem niezgodność poglądów w kwestii szkolenia młodzieży, co też już opisałem na stronie i blogu.

Przy okazji powrócę do tego tematu, gdyż otrzymałem kilka ciekawostek, ale muszę je jeszcze dokładnie sprawdzić. Na razie jestem mocno zajęty kilkoma projektami książkowymi i sprawę „Malta 1980” odkładam na przyszłość.

Obecnie w druku jest ciekawa historyczna praca (nie moja!) przedstawiająca m.in. wspomnianą olimpiadę. Zresztą to wydarzenie zostało obiektywnie opisane w kilku publikacjach m.in. w biuletynie Polskiego Związku Szachowego.

Na stronie 26 jest treść:

1980 – Wspaniała polska drużyna kobieca (Ereńska-Radzewska, Brustman, Wiese, Szmacińska) zdobywa pod wodzą Jerzego Konikowskiego pierwszy w historii medal brązowy na olimpiadzie na Malcie. Na następnych olimpiadach pod kierunkiem Ignacego Nowaka i Ryszarda Bernarda zespół walczy w ścisłej czołówce, ocierając się wielokrotnie o kruszec.

Wersja angielska:

Jedynie Agnieszka Brustman i jej były trener Ryszard Bernard mają inne spojrzenie na wielki sukces na Malcie. Przypominam, jak to przedstawia arcymistrzyni na youtube:

lis
22

Kontynuacja odcinka 135

Niedawno zadano mi pytanie: czy zakończyłem już sprawę książki „Moja szachowa wspinaczka” autorstwa Agnieszki Brustman i jej byłego trenera Ryszarda Bernarda”?

Odpowiadam, że nie! Będzie kontynuacja tego tematu i to rozszerzona o kilka dodatkowych informacji, które otrzymałem już dość dawno od przychylnych mi osób.

Ale to nieco potrwa. Ostatnio byłem bowiem mocno zajęty dwoma ważnymi projektami książkowymi dla niemieckiego wydawnictwa Joachim Beyer Verlag (wraz z moim wieloletnim partnerem Uwem Bekemannem) oraz wraz z Jackiem Gajewskim nad tematem „Mistrzowie świata i ich 424 kombinacji szachowych” (nowa i rozszerzona wersja ukaże się jeszcze w grudniu!).

Największy Sklep Szachowy CAISSA (szachysklep.com.pl)

Od kilku lat próbuje się zdyskredytować moje zaangażowanie się w rozwój polskich szachów. Nawet w kwestii mojej aktywności publicystycznej, gdzie nie mam praktycznie jakiejkolwiek konkurencji w kraju. Do tego doszło, że jeden z moich zagorzałych oponentów (syn znanego działacza regionalnego, także jakiś czas Polskiego Związku Szachowego) ogłosił kiedyś, że moich książek nikt nie kupuje.

Nie wiadomo skąd zaczerpnął taką wiedzę. Jestem bowiem od lat operatywny w tej branży. Otrzymuję kolejne zamówienia od różnych wydawnictw i tym samym mam w planie jeszcze kilka ciekawych koncepcji do zrealizowania.

Dorobek tylko w tym roku 2023

1) Konikowski: Schnellkurs der Schacheröfnungen -Theorie (IX poprawione wydanie), Joachim Beyer Verlag 2023, 367 stron (ISBN 978-3-95920-131-5).

2) Konikowski/Bekemann: Openings Queen´s Pawn Games, JB Chess Books 2023, 298 stron, (ISBN 978-3-95920-954-0).

3) Gajewski/Konikowski: Kombinacje w grze końcowej, RM 2023, 189 stron (ISBN 978-83-8151-062-2).

4) Müller/Konikowski: Endspielzauber, Joachim Beyer Verlag 2023, 340 stron (ISBN 978-3-95920-188-9).

5) Konikowski: Szybkie zwycięstwa (II wydanie), RM 2023 (ISBN 978-83-8151-758-4).

6) Lissowski/Konikowski/Moraś: Mistrz Przepiórka (II wydanie) Wydawnictwo Penelopa 2023 271 stron, format 235×165 (ISBN 978-83-62908-90-5).

7) Gajewski/Konikowski: Mecz o Mistrzostwo Świata w Szachach Ding Liren vs Jan Niepomniaszczij, Wydawnictwo Penelopa 2023, 128 stron, (ISBN 978-83-67636-31-5).

8) Müller/Konikowski: Endgame Magic, JBV Chess Books 2023, 322 stron, format 240×170 (ISBN 978-3-95920-954-1).

9) Konikowski/Bekemann: Reti-Eröffnung – richtig gespielt (II poprawione i uzupełnione wydanie), Joachim Beyer Verlag 2023, 324 stron (ISBN 978-3-95920-176-6).

Oto pełna lista moich publikacji:

Wersja worda

Wersja pdf

cdn

sie
20

Kontynuacja odcinka 132

Radosław Jedynak – prezes Polskiego Związku Szachowego: szachy kojarzą się z inteligencją!

//////////////////////////////////////////////

Zadaniem dziennikarzy jest przekazywanie rzetelnych i bezstronnych informacji!  

//////////////////////////////////////////////

W wpisie zamieściłem zdjęcie, które zostało opublikowane na stronie 39 w książce Brustman/Bernard.

Duet autorski wybrał najgorszą fotografię, na której mnie prawie nie widać. Zatajono również fakt, że byłem trenerem selekcjonerem i kapitanem drużyny kobiet, które zdobyły pierwszy po 1945 roku medal olimpijski oraz pierwszy w konkurecji kobiet!

Natomiast autor ebooka Krzysztof Puszczewicz omówił w sposób rzetelny i ucziwy, w odróżnieniu od duetu Brustman/Bernard, wydarzenia na Malcie 1980.

Na stronie 405  zostało opublikowane następujące zdjęcie:

Na nim widać wyraźnie mnie i Agnieszkę Brustman na podium w  momencie rozdawania nam medali, która dziękuje mnie, że dałem jej szansę gry w tak ważnej imprezie.

A teraz Agnieszka opowiada w różnych wywiadach „bajeczki”, że jej się to należało, gdyż miała sukcesy. Przypomnę w następnych odcinkach, że to jest niezgodne z prawdą. W tym czasie było kilka zawodniczek z lepszymi wynikami.

Ja postawiłem jednak na młodzież i dlatego Brustman znalazła się w reprezentacji Polski!

Tak wyglądała 18-letnia Agnieszka Brustman na Malcie (zdjęcie z ebooka Krzysztofa Puszczewicza).

A tak wygląda obecnie autorka książki „Moja szachowa wspinaczka” (zdjęcie Krzysztofa Szeląga).

sty
27

Kontynuacja odcinka 120

Jestem wierny od wielu lat teorii, że słabość polskich szachów wyczynowych leży w błędnym podejściu do początkowego stadium partii i niedopracowanym repertuarze debiutowym czołówki krajowej, oczywiście z niewielkimi wyjątkami.

To nie jest mój wymysł, że w nowoczesnych szachach faza debiutowa ma kolosalne znaczenie. Takie podejście do gry miał już nasz rodak Akiba Rubinstein, szkoła radziecka, która na tym twierdzeniu wykształciła wielu mistrzów świata i znakomitych arcymistrzów.

Robert Fischer, miał również do perfekcji opracowane stosowane przez siebie otwarcia, co umożliwiło mu pokonanie hegemonii Rosjan itd.

O tych problemach piszę już od dawna. Dla przypomnienia załączam wycinek z książki byłego mistrza świata „Ostatni bastion umysłu” Garri Kasparowa.

Niedawno na tylnej okładce mojej książki Szybki kurs debiutów opublikowałem porady znakomitych autorytetów szachowych, z których powinna brać przykład nasza młodzież z ambicjami sportowymi!

lip
14

Kontynuacja odcinka 173

Prawnik: szachistka, która miała oszukiwać, jest niewinna. „Orzeczenie dyscyplinarne nie istnieje”

Źródło

cze
15

Kontynuacja odcinka 66

Pisałem już w przeszłości, że na sesji Młodzieżowej Akademii Szachowej w Zakopanem w 1999 r. stwierdziłem również niedostateczną wiedzę o twórczości Akiby Rubinsteina. Ogólnie panowała opinia o nim tylko jako znawcy końcówek. Nikt nie wiedział z zapytanych o wielkich dokonaniach Polaka w rozwoju teorii debiutów. Ale gdy pokazałem kilka jego wariantów, to je znano. Tylko nie z nazwy, lecz z kodów informatora.

To mnie zmobilizowało do napisania książki „Szybki kurs debiutów”, aby młodzież poznała także nazwy poszczególnych otwarć i wariantów.

Miałem też w planie podręcznik o Rubinsteinie ze szczególnym opisem jego zasług w kwestii otwarć. Jednakże to się jakoś przedłużało, nie z mojej winy. Dlatego w pewnym momencie odłożyłem projekt na później.

Dopiero w 2016 r. ustaliłem z warszawskim wydawnictwem RM koncepcję książki „Akiba Rubinstein.

Składa się ona z dwóch części:

1.Życie i kariera szachowa (Jacek Gajewski)

Rozdział 1. Dzieciństwo i początki kariery szachowej.

Rozdział 2. Droga na szczyt.

Rozdział 3. Schyłek rywalizacji sportowej.

Rozdział 4. Na szachowej emeryturze.

Rozdział 5. Arcymistrz we wspomnieniach i anegdocie.

Tutaj czytelnik zapozna się z bogatą karierą naszego znakomitego arcymistrza. Liczne tabele turniejowe uzupełniają opisy jego walk w imprezach szachowych od początku do końca aktywności zawodniczej Rubinsteina.

2.Szachowe dziedzictwo (Jerzy Konikowski)

Rozdział 1. Teoria i praktyka.

Teoria 1. Gambit królewski.

Teoria 2A. Debiut czterech skoczków. Kontynuacja 4…Sd4!

Teoria 2B. Debiut czterech skoczków. Kontynuacja 4…Gb4.

Teoria 3. Partia hiszpańska.

Teoria 4. Obrona sycylijska.

Teoria 5. Obrona francuska.

Teoria 6. Przyjęty gambit hetmański.

Teoria 7. Obrona Tarrascha.

Teoria 8. Nieprzyjęty gambit hetmański.

Teoria 9. Obrona słowiańska.

Teoria 10. Obrona Nimzowitscha.

Różnorodna tematyka.

Rozdział 2. Zagraj jak Akiba Rubinstein.

W części szachowej starałem się ukazać szczególne zasługi naszego wybitnego arcymistrza w rozwoju teorii debiutów. Jego osiągnięcia w tym zakresie są olbrzymie i wykorzystywane do dnia dzisiejszego w szerokiej praktyce turniejowej zawodników wszystkich klas.

Dziesięć odcinków teoretycznych opracowałem na bazie pojedynków Rubinsteina, które są również uzupełnione o partie innych arcymistrzów tamtych czasów, aby zachować klimat tej epoki.

W sumie książka zawiera 70 obszernie skomentowanych partii, które zostały ogólnie sklasyfikowane tematycznie w następujący sposób:

Zasługi dla rozwoju teorii debiutów.

Strategia i taktyka w grze środkowej.

Technika rozgrywania końcówek.

Pawłowi Dudzińskiemu ta koncepcja się spodobała i dlatego zgodził się na

Patronat medialny nad książką objął MAT – oficjalne czasopismo Polskiego Związku Szachowego.

Ówczesny prezes Polskiego Związku Szachowego Adam Dzwonkowski zaakceptował tę decyzję!

Wcześniej za prezesur  niektórych osób byłoby to  niemożliwe. Natomiast

Adam Dzwonkowski często podkreślał, że jest za pluralizmem i że prezes Polskiego Związku Szachowego powinien łączyć polskich szachistów, a nie ich dzielić! To była aluzja do tych „wodzów polskich szachów”, którzy właśnie kategoryzowali nasze środowisko na tych „co są z nami i na tych, co mają swoje (inne) poglądy na rozwój polskich szachów wyczynowych”.

Jednym słowem Adam Dzwonkowski odciął się w zdecydowany sposób od przeszłości!

Zwiastun o książce ukazał się w Nr 6 (70) 2017 „Mata”!

W tym  numerze została opublikowana  także ostatnia trzecia część mojego artykułu „Podstawowe struktury pionkowe” z cyklu „Szkoła Mata”, po czym moje nazwisko znikło na „zawsze” z łamów pisma.

Cdn.

maj
30

Kontynuacja odcinka 62

Gość napisał: Przed kilkoma dniami obejrzałem w internecie wywiad ze znanym znawcą polskich szachów …! W dwóch poruszonych kwestiach mam wątpliwości i proszę pana o wyjaśnienie.

////////////////////////////

1.Na pytanie prowadzącej program dziennikarki „Co to jest gambit”, padła odpowiedź, że to wariant z ofiarą pionka lub kilku pionków. Z tego co wiem, to w gambitach oddaje się także figury…

W internecie znalazłem taką definicję:

Gambit – otwarcie szachowe, w którym gracz poświęca jedną lub kilka bierek, w zamian za uzyskanie lepszej pozycji. W większości gambitów poświęca się piona, lecz znane są również bardziej ryzykowne gambity, które polegają na oddaniu skoczka lub gońca.

(źródło)

////////////////////////////

Oczywiście poświęca się także figury i na blogu opublikowaliśmy w przeszłości kilka przykładów. W jednym z moich wpisów napisałem:

Faza debiutowa w szachach jest jedyną częścią partii, która podlega ciągłym przemianom i jest przedmiotem dogłębnych badań teoretycznych i praktycznych.

Dlatego każdy turniej wnosi jakieś nowe idee, z którymi powinien zapoznać się każdy zawodnik z ambicjami sportowymi. Kto zlekceważy studiowanie początkowego stadium gry, ten szybko pogubi się w gąszczu nowych wariantów itd.

Oczywiście jest to znana teoria i o tym często pisaliśmy na blogu.

Przedstawiam Państwu ciekawą rozgrywkę po ruchach 1.e4 e5 2.Sf3 Sc6 3.Gc4 Gc5 4.Gxf7+!?, która nosi nazwę Jerome Gambit.

Więcej informacji na ChessBase News: Link.

Uzupełnienie do tego tematu

 

 

 

maj
24

Kontynuacja odcinka 207

Mecz w Łodzi, rozegrane partie, analizy z uczestnikami po ich zakończeniu oraz dyskusje z Andrasem Adorjanem upewniły mnie, że moje przypuszczenia, co do istoty fazy debiutowej były prawdziwe.

Przegraliśmy z Węgrami  nie dlatego, że byliśmy „głupsi”, lecz przyczyną  było  nieodpowiednie wyszkolenie.

O tych sprawach pisałem wielokrotnie w różnych artykułach, książkach, także na blogu. Warto je jednak przypominać, gdyż dalej widzę po różnych tekstach w Internecie, że ten problem nadal istnieje w polskich szachach. Także otrzymuję liczne zapytania Internautów w tych kwestiach szkoleniowych.

Gdy zaczynałem swoją przygodę z szachami klubowymi, to mi poradzono,  abym studiował grę końcową. Tak radził bowiem mistrz świata Capablanca. Ogólnie głoszono teorię: „Studiuj końcówki, a w debiucie dasz sobie radę”. Według mojego zrozumienia szachów, było to nielogiczne.

Przyszłość pokazała, że miałem rację. Niestety uporczywe trzymanie się teorii szkoleniowców o przewadze końcówek nad debiutami było przyczyną, że nasze szachy nie rozwijały się tak dynamiczne, jak to było w innych krajach.

Po powrocie z Łodzi i z obozu kadry juniorów w Spale, podzieliłem się moimi doświadczeniami z młodszymi kolegami klubowymi. W Bydgoszczy była wówczas spora grupa utalentowanych juniorów. Czołówkę tworzyli Jerzy Pokojowczyk oraz Andrzej Maciejewski.

Od lewej: Jerzy Konikowski, Jerzy Pokojowczyk i Andrzej Maciejewski

Oznajmiłem im, że siła węgierskich szachów polega na solidnym repertuarze debiutowym dopasowanym do stylu gry zawodnika (zawodniczki) i dążenie już w początkowej fazie partii do uzyskania przewagi.

Moja rada jest zatem: Studiujcie debiuty, a w grze środkowej i końcówkach dacie sobie na pewno radę!

Tę teorię głoszę praktycznie od 1965 roku, za co byłem wielokrotnie i jestem nadal krytykowany przez moich oponentów.

Jestem jednak stanowczy w tej kwestii i przy różnych okazjach to przypominam. Oto kopia mojego artykułu z Panoramy Szachowej (2017).

cdn

 

 

 

 

lut
08

Kontynuacja odcinka 86

„Gens una sumus” – „Jesteśmy jedną rodziną”

Zaproszenie do przestrzegania idei „Gens una sumus” – „Jesteśmy jedną rodziną” W przypadku, gdyby któryś z szachistów uznał, że jego postawa i zachowanie stały dawniej w sprzeczności z postanowieniami niniejszego kodeksu, Komisja Etyki Polskiego Związku Szachowego prosi o jak najszybszą zmianę w zachowaniu oraz rzetelne przestrzeganie zasad, wartości i norm etycznych tu promowanych; to znaczy takich zasad, wartości i norm, które są zgodne z ideą łączącą szachistów na całym świecie – „Gens una sumus”.

Kodeks Etyki wchodzi w życie z dniem 20 IX 2020 r.

////////////////////////////

Tak jak już pisałem w poprzednim odcinku, Adam Dzwonkowski podkreślał, że jest za pluralizmem i że prezes PZSzach powinien łączyć polskich szachistów, a nie ich dzielić! To była aluzja do swych niektórych poprzedników, którzy właśnie kategoryzowali nasze środowisko na tych „co są z nami i na tych, co mają swoje poglądy na rozwój polskich szachów wyczynowych”.

Podobnego zdania był Paweł Dudziński, który był szefem Komisji Młodzieżowej oraz redaktorem naczelnym pisma Polskiego Związku Szachowego „MAT”. Mieliśmy kontakt ze sobą od dawna, nawet w okresie ustawicznych ataków niektórych osób ze środowiska PZSzach na mnie.

Pan Paweł zaproponował mi w pewnym momencie współpracę z w/w komisją. Był to rok 2017. Po dłuższym namyśle zgodziłem się. Zaznaczyłem jednak, iż mam koncepcję rozszerzenia jej działalności o sprawy szkoleniowe. Od dawna nasza młodzież nie odnosi już tak znaczących sukcesów jak to było w przeszłości. Trzeba coś zrobić w tym kierunku i Komisja Młodzieżowa może tutaj uczynić wiele pozytywnego. Szczególnie gdy poprzednie zarządy bagatelizowały ten stan, co było widać po wynikach turniejowych naszej młodzieży.

Sam już w 2003 r. zaproponowałem ówczesnemu prezesowi PZSzach opracowanie z czołówką krajowych trenerów ogólnego programu szkolenia dla młodych kadr. Prezesowi ta idea spodobała się, ale praktycznie nic nie uczyniono w tym kierunku. Z tego co wiem, to do dnia dzisiejszego taki plan szkoleniowy dla różnych klas nie istnieje!

Byłem świadomy tego, że mam w naszym środowisku wielu oponentów,  którzy od wielu lat nie zgadzali się z moimi koncepcjami poprawienia stanu wyszkolenia młodych kadr! Zatem oczekiwałem na krytyki z różnych stron. Jednocześnie podziwiałem prezesa Adama Dzwonkowskiego oraz Pawła Dudzińskiego za odwagę włączenia mnie do działalności w strukturach Polskiego Związku Szachowego. Jednakże nie spodziewałem się tego, co nastąpiło…!

cdn

  • Szukaj:
  • Nadchodzące wydarzenia

  • Odnośniki

  • Skąd przychodzą

    Free counters! Licznik działa od 29.02.2012
  • Ranking FIDE na żywo

  • Codzienne zadania

    Play Computer
  • Zaprenumeruj ten blog przez e-mail

    Wprowadź swój adres email aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez email.