Archiwum kategorii ‘Wydawnictwa’

lis
09

Hanon

Niedawno znany wydawca amerykański Hanon Russell z Milford zaprezentował w centrum Euwego w Amsterdamie najnowszą książkę turniejową swego wydawnictwa o mistrzostwach świata w Hadze i Moskwie w 1948 roku.

Image7

Max Euwe: The Hague-Moscow 1948
Russell Enterprises Inc, 2013
240 stron

Źródło

Hanon Russell nie tylko wydaje książki, ale jest także właścicielem świetnej strony internetowej Chesscafe. Mnie udało się opublikować u niego dwie pozycje:

Link 1

Link 2

 

lis
01

SPIS TREŚCI

Od redakcji 1
O tym się mówi 2
Memoriał K. Radzikowskiej, Wrocław 2013 3
Mecz o MŚ kobiet, Taizhou, Chiny 2013 6
Turnieje elity i GP FIDE 2013 7
Partie komentowane 10
MŚ do 20 lat, Turcja 2013 12
Jezioro Sewan, Armenia 2013 14
Puchar Przedsiębiorców, 2013 15
DMP juniorów 2013 16
Mały Szachista nr 14-listopad 2013 I-VIII
Ekstraliga juniorów, Karpacz 2013 17
I liga juniorów, Karpacz 2013 18
II liga juniorów, Szczyrk 2013 18
Szachowe epizody A.F. (47) 20
Nauka gry (119) 26
Poradnik sędziego (115) 30
Prenumerata 31
Rozwiązania kombinacji 31
Kombinacje 32

Od redakcji

Triumfatorka kobiecego GP FIDE Chinka Hou Yifan gładko pokonała w meczu o MŚ mistrzynię świata Annę Uszeninę 5,5-1,5 i wróciła na tron szachowy. W męskiej elicie też padło wiele rozstrzygnięć. W turnieju pretendentów, który zostanie rozegrany w Chanty Mansyjsku, w dniach 12-30 marca 2014 roku zagrają: Władimir Kramnik, Dmitri Andriejkin, Siergiej Karjakin, Szachrijar Mamedjarow, Weselin Topałow, Lewon Aronian, przegrany w meczu o MŚ Anand – Carlsen oraz wytypowany przez federację rosyjską na miejsce gospodarza zawodnik z rankingiem powyżej 2725 – jeden spośród czwórki: Griszczuk, Swidler, Moroziewicz i Witiugow.

Dla najlepszych szachistów świata, z rankingiem ponad 2725, a w zasadzie ponad 2750, ostatnie pól roku, to Eldorado! Zorganizowano wiele znakomitych superturniejów z udziałem dziesięciu, sześciu czy czterech zawodników z niezwykle wysokimi nagrodami i honorariami startowymi. Do tego dochodzi cykl 6 turniejów GP FIDE 2012-2013, który zakończył się w październiku, z udziałem 20 zawodników elity, walczących o dwa miejsca w turnieju pretendentów. W każdym turnieju grało 12 zawodników, a fundusz nagród wynosił 170.000 Euro (I – 25 tys., a XII – 7 tys.). Dodatkowo nagradzana jest generalna klasyfikacja – fundusz 420 tys. Euro (I – 100 tys., a ostatnia IX – 15 tys.). Jeżeli do tego dodamy Puchar świata oraz MŚ w grze szybkiej i błyskawicznej – w sumie dodatkowy milion Euro i blisko 2,5 miliona w meczu o MŚ, to okaże się, że warto pracować całe lata dla zdobycia rankingu 2750.

Na tym tle polskie openy wyglądają śmiesznie. Średnie rankingi są niższe o 300-500 punktów rankingowych, czyli o kilkanaście kategorii. Najlepiej obsadzone MP oraz „kołówka“ w Polanicy Zdroju ustępują o 200 p. rankingowych. Podobnie przedstawiają się ME o niezwykle zróżnicowanym składzie. Nasze fundusze nagród są z reguły stokrotnie niższe!

Trzy ligi DMP juniorów zgromadziły 400 młodych zawodniczek i zawodników. Tylko siedmiu uczestników miało rankingi powyżej 2200, co świadczy o braku możliwości awansu szachowego w naszym kraju. Po wprowadzeniu szachów do szkół ten obecny, nienadzwyczajny poziom gry młodzieży zostanie znacznie obniżony. Naturalnie, powszechna umiejętność gry w szachy przyczynia się w dużym stopniu do rozwoju intelektualnego i kształtowania sposobu myślenia młodzieży, ale obowiązkowe zajęcia w szkole są niekorzystne dla wyczynu. W szkole dominuje „średniactwo“ w wielu dziedzinach i tak będzie w szachach. Nauka sprowadzi się do opanowania posunięć bierek i wstępnych zasad gry. Przy obecnym poziomie wiedzy nauczycieli szachów, pokaźna część uczniów, poczynając już od I klasy, będzie grała w szachy znacznie lepiej od prowadzących zajęcia. Brak dodatkowego uposażenia nie zachęci nauczycieli do podnoszenia kwalifikacji w tej dziedzinie i wyróżniający się uczniowie będą im „przeszkadzali“ zadawaniem trudnych pytań.

Andrzej Filipowicz
Redaktor Naczelny

 

paź
22

Oprócz wielu różnych materiałów dotyczących gry korespondencyjnej i komentowanych partii jest mój artykuł teoretyczny na temat gambitu „Milner-Barry” po ruchach 1.e4 e6 2.d4 d5 3.e5 c5 4.c3 Sc6 5.Sf3 Hb6 6.Gd3!?

FernposronaFernpostblog2

paź
11

Sachblog

Numer poświęcono mistrzostwom Europy kobiet w Belgradzie oraz Pucharowi Świata w Tromso. Jest oczywiście wiele innych ciekawych informacji, komentowanych partii, fotografii itd.

paź
10

Dod1

Dud2blog

Paweł Dudziński
Szachy wojenne 1939-1945
War chess
Ostrów Wielkopolski 2013
300 stron

Przedstawiam Państwu niezwykle ciekawą książkę Pawła Dudzińskiego o rozwoju królewskiej gry w czasie II wojny światowej na naszych ziemiach oraz o zagładzie polskiego środowiska szachowego w tym okresie. Jest to praca historyczna, ale jestem przekonany, że może zainteresować każdego pasjonata szachów. Przeczytałem ją z dużym zainteresowaniem. Poznałem tym samym historię wielu osób, które znałem osobiście i nawet miałem okazję z nimi toczyć pojedynki przy szachownicy.

Dzięki książce poznałem wiele nieznanych mi dotychczas wydarzeń. Na stronie 242 autor opisuje życie szachowe w Bydgoszczy (Bromberg). W tym mieście zaczęła się moja przygoda z szachami, ale nie wiedziałem, że przebywał tutaj znany mistrz szachowy Paul Schmidt i nawet rozegrał w 1941 roku z Klausem Junge mecz o mistrzostwo Niemiec.

Klaus Junge był, obok Roberta Hübnera oraz Wolfganga Unzickera, najwybitniejszym niemieckim szachistą XX wieku.  Był wielką nadzieją Niemiec. Jako porucznik artylerii zginął 18 kwietnia 1945 roku koło Hamburga i to na własne życzenie. Czytałem kiedyś wspomnienia naocznego świadka jego śmierci. Wraz z kilkoma żołnierzami i małą armatką Junge zaatakował kolumnę czołgów amerykańskich. Wystrzelili tylko jeden pocisk, który nie wyrządził żadnych szkód. Amerykanie odpowiedzieli natychmiast skutecznym ogniem. Junge wraz ze swoimi żołnierzami zginął na miejscu. Świadek twierdził, że Junge się tak zachowywał, jak gdyby chciał wygrać jeszcze wojnę. Ale wtedy jeszcze wielu Niemców wierzyło w cudowną broń i końcowe zwycięstwo. Wielka szkoda, że tak zakończył młode życie wielki talent szachowy. Kiedyś przestudiowałem jego biografię i obejrzałem jego partie. Grał ostre i ciekawe szachy.

Dużo miejsca poświęca autor życiu szachowemu w Krakowie. Mieszkałem w latach 1971-1981 w tym mieście i poznałem wiele faktów z okresu okupacji 1939-1945, ale nic nie wiedziałem o pobycie tutaj dwóch znanych publicystów Kurta Richtera i Alfreda Brinckmana. Obaj napisali podręczniki szachowe, które są zaliczane do niemieckiej klasyki szachowej. Dzięki mnie te dwie książki dalej żyją i są systematycznie wznawiane przez wydawnictwo Joachima Beyera.

Link 1

Link 2

W sumie książka wywarła na mnie wielkie wrażenie. Autor włożył w jej powstanie wiele pracy. Oprócz ciekawych opisów jest wiele unikatowych fotografii, partii, diagramów itd. Muszę podkreślić świetne techniczne wykonanie książki. Gratuluję Pawłowi Dudzińskiemu znakomitego dzieła!

Dodatkowe informacje:

Link 1

Link 2

Osoby zainteresowane kupnem książki mogą się w tej kwestii bezpośrednio zwracać do autora: pawel-dudzinski@tlen.pl

paź
05

Gajewski3

Gajewski4

Przedmiotem recenzji jest książka niecodzienna, inna niż te, które dotychczas miałem okazję przeczytać. Z pozoru opowiada o Sandomierzu, jego codziennym życiu, o ludziach i wielu ciekawych sytuacjach, z jakimi zetknął się sam autor. Kiedy jednak na chybił trafił otworzymy ją w dowolnie wybranym miejscu to otwiera się przed nami inny świat. I chyba właśnie to chciał nam autor pokazać. Nieco sceptycznie wypowiadając się o mieście, choć nie dosłownie, acz bardzo odczuwalnie napisał między wierszami, że „zaściankowość to sposób myślenia a nie miejsce zamieszkania”. Bo przecież małe miasto może być miejscem do pięknego życia, pracy i to bardzo ważnej i udanej, przeżywania radości i smutków, które wszędzie są do siebie podobne. Ale poza swoim małym życiem trzeba jeszcze umieć spojrzeć wokół a czasami nawet trochę dalej. I ta sztuka właśnie udała się autorowi. Patrząc na siebie i otaczających ludzi z różnej perspektywy daje nam przedsmak tego, czego każdy człowiek powinien doświadczyć, zachowując dystans i spokój jaki przystoi tylko filozofom. Tak właśnie odbieram treść książki, nabierając do autora coraz większego szacunku za niespotykaną w tak młodym wieku umiejętność trzeźwego, ale nieobojętnego spojrzenia na naszą codzienność, którą możemy i powinniśmy zmieniać. Trzeba tylko chcieć – jak pisze autor. Tylko, że w dzisiejszych czasach nie zawsze chcieć to móc. Bo albo przeciwności losu, albo obawa przed narażeniem się komuś ważnemu, albo zwyczajna chęć posiadania „świętego spokoju”, który w tej małej stabilizacji jest najbezpieczniejszy.
Nie taki jest jednak do końca pesymistyczny jak sądzę przekaz i odbiór książki. Ciekawym momentem jest fakt kiedy przychodzi charakterystyczna dla autora refleksja i poznajemy „siedem filarów pozytywnego wojownika”. To jest dopiero zajmująca lektura. Czytając kolejne odsłony nabierałem usilnego przekonania, że tak właśnie trzeba i można mówić, i pisać o świecie, i innych ludziach. Oprócz naprawdę ciekawych, wręcz zajmujących historii możemy nabrać potwierdzenia, że to o czym cichutko, po kryjomu myślimy jest słuszne, właściwe i powinno nam dać mocny bodziec do działania aby poprawić swoją relację z otoczeniem, nabrać ufności do ludzi i świata, poczuć, że się żyje. Nie ma w tym stwierdzeniu ani krzty przesady, bo jak sądzę, gdybyśmy choć trochę nabrali odwagi do innego myślenia i działania to otaczająca nas rzeczywistość byłaby ciekawsza i bardziej przyjazna.
Smuci mnie w książce jedno – zakończenie. Nie fotografie, przeciwnie – bardzo atrakcyjne. Podpisując jednak zdjęcia autor chyba nie przewidywał, że tak szybko dołączy do „karawany” i opuści swoje ukochane miasto.
Krzysztof Zieliński
doradca metodyczny,
rzeczoznawca ds. podręczników szkolnych

Źródło

Link

/////////////////////////////////////

Książka Jacka Gajewskiego skłoniła mnie do pewnej refleksji, na temat osobowości i pomysłu na książkę. Byłam przekonana, że czytać będę książkę poświęconą miastu Sandomierz, a tu okazało się, że bardziej poznałam postać samego autora niż miasto.

Nie czuję się jednak rozczarowana, książka łączy w sobie w kilka ważnych historii z życia Jacka, który pokazuje swoje dążenie do celu, nieustanną walkę w różnych aspektach swojego życia. Przeplatana historia Sandomierza oraz pełne energii historie autora utwierdzają mnie w przekonaniu, że silna wola oraz postanowienia, jeżeli są prawdziwe, to człowiek może wiele zdziałać.

Jacek Gajewski odkrywa w książce pewną cząstkę samego siebie, przekładając swoją postać na codzienność z jaką styka się każdy z nas. Miałam wrażenie, że czytam wypowiedzi socjologa bądź filozofa. Były to naprawdę zebrane bardzo dobre przemyślenia, które pozostają gdzieś w głowie po przeczytaniu książki. Bezrobocie, podróże, języki, podejmowanie zatrudnienia, trudne decyzje, odkrywane talenty… i nieustanna walka.

Tekst: Katarzyna Irzeńska

paź
04

Podwójny numer zawiera moje obszerne sprawozdanie z superturnieju w Dortmundzie oraz inne opisy z turniejów w Polanicy Zdroju, Memoriału Najdorfa, Pucharu Świata w Norwegii, XXIV Mistrzostwa NATO itd. Dla działu „Partia numeru” przygotowałem pojedynek Griszczuk-Świercz (Tromso 2013).

Panoramablog (Kopie 2)

Panoramablog2 (Kopie 2) (Kopie)

paź
03

Jacek Gajewski jest szachistą, pedagogiem, naukowcem oraz publicystą. Przedstawiam Państwu jego ciekawą książkę poświęconą generałowi Władysławowi Sikorskiemu.

Gajewski1Gajewski2

wrz
29
Od redakcji 1
O tym się mówi 2
Puchar świata, Tromsö 2013 3
Partie komentowane, Tromsö 2013 6
Mem. A. Rubinsteina, Polanica Zdrój 2013 8
Pardubice i Tabor CZE 2013 11
BDO, Haarlem 201 12
MP 8-18 szybkie i blitze, Olsztyn 2013 14
ME w rozwiązywaniu zadań, Wilno 2013 16
Mały Szachista nr 13-październik 2013 I-VIII
„Szachy wojenne 1939-1945“ 17
Z godnym przeciwnikiem 18
Wiersz „Szachownica“ 19
Szachowe epizody A.F. (46) 20
Nauka gry (118) 26
Poradnik sędziego (114) 30
Prenumerata 31
Rozwiązania kombinacji 31
Kombinacje 32

Od redakcji

Puchar świata zorganizowany w stolicy Arktyki, norweskim mieście Tromsö, przykuł uwagę całego świata szachowego. Na starcie stanęło 128 zawodników, a w tej liczbie wszyscy najlepsi szachiści świata, z wyjątkiem Ananda i Carlsena, którzy w listopadzie grają mecz o koronę szachową. Rozgrywki systemem pucharowym, szczególnie na krótkim dystansie dwóch partii przynoszą wiele niespodzianek, bo rolę języczka uwagi przejmują partie szybkie i błyskawiczne. Nie inaczej było w tym roku. Dość szybko pożegnali się z rozgrywkami Aronian, Nakamura, Moroziewicz, Griszczuk, Caruana, Iwanczuk i kilku innych słynnych graczy. Z „wielkich“ tylko Kramnik wszedł do półfinału, a następnie awansował do finału i tam pokonał trudnego rywala, jakim dotąd był dla niego Dmitry Andriejkin. Na wyróżnienie zasługują dwaj inni półfinaliści Jewgienij Tomaszewski i Maxime Vachier-Lagrave, którzy po drodze wyeliminowali wielu wybitnych szachistów.

W Pucharze wystąpiła trójka naszych reprezentantów. Trudno mieć pretensje do Jana Krzysztofa Dudy, że mimo dobrej gry nie zdołał wyeliminować w I rundzie Wasilija Iwanczuka oraz do Dariusza Świercza, który po przebrnięciu I rundy, w drugiej, po walce, przegrał z Aleksandrem Griszczukiem. Natomiast poważny zawód sprawił Radosław Wojtaszek, który już w I rundzie, po bezbarwnej grze, uległ mało znanemu Brazylijczykowi Aleksandrowi Fierowi.

W festiwalu im. Akiby Rubinsteina w Polanicy Zdroju po kilku latach kompletnego marazmu, zabłysło światełko w tunelu i zorganizowano turniej główny, choć tylko XI kategorii. Zbyt małe środki finansowe nie pozwoliły na zaproszenie zawodników z rankingiem 2600, czyli należących do drugiej setki świata. Turniej kołowy, nawet słaby, ma jednak pozytywne walory szkoleniowe, nie dające się w ogóle porównać z zabawowo-turystycznymi turniejami szwajcarskimi, w których różnice siły gry pomiędzy uczestnikami wynoszą niekiedy ponad 300 punktów rankingowych. W „kołówce“ istnieje konkretne przygotowanie się do rywala, a porażki trudno odrobić w walce z przeciwnikami o zbliżonym poziomie gry.

Dobrze się stało, że MP juniorów w szachach szybkich i błyskawicznych wywędrowały ze stolicy, gdzie niestety jest „pustynia“ szachowa. Nie ma ani klubów, ani liczących się zawodników, podobnie zresztą jak na Mazowszu. W Olsztynie, w pięknej sportowej hali, blisko 800 młodych graczy stoczyło walkę o 72 medale. Pojedynki były emocjonujące i w większości z nich triumfowali faworyci. Niepokój jednak budzą rankingi naszych juniorów. Zaledwie kilku miało rankingi powyżej 2200, pozostali z reguły poniżej 2000 p. To są rezultaty polityki osłabienia naszych otwartych turniejów w ostatnich 4 latach i rzucającej się w oczy absencji zagranicznych szachistów.

Andrzej Filipowicz
Redaktor Naczelny

wrz
06

W tym numerze omówiłem krótko wariant po ruchach 1.d4 Sf6 2.c4 g6 3.f3 w celu ominięcia obrony Grünfelda po ewentualnym 3.Sc3 d5 itd.

Fernpostblog1

Fernpostblog2

Fernpostblog3

 

  • Szukaj:
  • Nadchodzące wydarzenia

    wrz
    27
    sob.
    2025
    całodniowy I Bundesliga open
    I Bundesliga open
    wrz 27 2025 – kw. 26 2026 całodniowy
    W okresie 27.09.2025-26.04.2026 odbywają się rozgrywki I ligi niemieckiej open z udziałem zawodników z Polski. Dodatkowe informacje na  ChessBase Info: 1 runda 2 runda  2 runda cd Niefortunnie wystartował Mateusz Bartel, który reprezentuje barwy klubu[...]
    mar
    29
    niedz.
    2026
    całodniowy FIDE Candidates 2026
    FIDE Candidates 2026
    mar 29 – kw. 15 całodniowy
    29 Mar – 15 Apr 2026, (Cyprus) Uczestnicy Nakamura, Caruana, Giri, Praggnanandhaa, Wei Yi, Sindarov, Esipenko, Bluebaum
    całodniowy FIDE Women’s Candidates 2026
    FIDE Women’s Candidates 2026
    mar 29 – kw. 15 całodniowy
    Strona turnieju Uczestniczki: Zhu Jiner, Tan Zhongyi, Koneru, Goryachkina, Divya, Vaishali, Lagno, Assaubayeva
  • Zwiastun

  • Odnośniki

  • Skąd przychodzą

    Free counters! Licznik działa od 29.02.2012
  • Ranking FIDE na żywo

  • Codzienne zadania

    Play Computer
  • Zaprenumeruj ten blog

    Wprowadź swój adres email, by prenumerować ten blog i mieć informację o nowych wpisach przez email.