Archiwum kategorii ‘Wydawnictwa’
Głównym tematem numeru są mistrzostwa Polski omówione przez Jacka Bielczyka. Następnie jest sprawozdanie Jerzego Morasia XIV Krynica Open 2014, komentowana przez Wadyma Szyszkina partia Miozga-Szyszkin z tegoż turnieju. Inne artykuły Magnus Górą!! Dariusza Gronkowskiego, Długofalowa ofiara hetmana (część 6) Piotra Wołochowicza, Piękne mistrzostwa w Spale Jacka Bielczyka, Kolejna symultana Joli Wojciecha Zawadzkiego, Jubileuszowe Mistrzostwa PSU Jerzego Cholewy. W serii Z poradnika nauczyciela szachów część V Paweł Dudziński omawia W poszukiwaniu aktywności w debiucie.
W stałej rubryce Konkurs kombinacji Aleksander Miśta przedstawia 9 taktycznych pozycji. Mój wkład to komentowana partia Duda-Wojtaszek z tegorocznych mistrzostw Polski.
SPIS TREŚCI
![]() |
|
Od redakcji
Świat szachowy z napięciem oczekiwał na pierwszy start mistrza świata Magnusa Carlsena w poważnym turnieju, w memoriale Wugara Gaszimowa, niedawnego zmarłego młodego szachisty, wielkiej nadziei Azerów. Końcowe wyniki sprawiają wrażenie, że Carlsen wygrał „spacerkiem“, z przewagą punktu nad rywalami, ale to złudzenie. W rzeczywistości tak nie było. Start miał znakomity 2,5 p. (z 3), ale potem przyszły dwie pierwsze, historyczne porażki championa z Fabiano Caruaną i Tejmurem Radżabowem. Caruana od lat jest trudnym rywalem dla Carlsena, ale przegrana z Radżabowem może być uznana za sensację. Po klęsce w zeszłorocznym turnieju pretendentów w Londynie, Tejmur „przestał istnieć” na arenie międzynarodowej. Ten wielki szachowy talent, urodzony w Baku, podobnie jak Garri Kasparow, był przed kilku laty uważany za następcę wielkiego championa. W pewnym momencie przestał jednak progresować. W Szamkirze odrodził się i objął prowadzenie po pierwszym kole turnieju. Ostatecznie podzielił III-V miejsca z 50% dorobkiem.
Polacy z uwagą obserwowali występ naszego lidera Radosława Wojtaszka w turnieju „B” (XVII kategorii), w którym zmierzył się z pięcioma Azerami i czterema silnymi szachistami plasującymi się w granicach pierwszej 30-stki świata. Wojtaszek wystąpił na miarę swoich aktualnych możliwości uzyskując miejsce w środki tabeli i 50% rezultat. Pokazał w partiach precyzję gry i dobrą technikę, ale zarazem brak innowacji i oryginalności, tak potrzebnych dla triumfów na wyższym szczeblu.
Mistrzostwa świata kobiet w grze szybkiej i blitzach rozegrane w dalekim Chanty Mansyjsku przyniosły triumf Ukrainkom Katerynie Lagno i Annie Muzyczuk, reprezentującej Słowenię. Jednakże dwa tygodnie po MŚ Anna Muzyczuk zmieniła barwy i wraz z siostrą Marią będą liderkami Ukrainy, a Kateryna Lagno opuszcza Ukrainę i będzie reprezentowała Rosję, już na Olimpiadzie w Tromsö.
Na rozegrane w Jastrzębiej Górze MP do lat 16 i 18 warto spojrzeć z punktu widzenia przyszłości naszej kadry i reprezentacji. Rzuca się w oczy zbyt duża liczba startujących, moim zdaniem zawyżona dwukrotnie, co spowodowało wyraźne obniżenie poziomu wielu partii. Podstawki figur w debiucie były na porządku dziennym. Druga sprawa to perspektywy zastąpienia naszej obecnej czołówki damskiej i męskiej. Tu znów warto spojrzeć na rankingi. Nawet biorąc pod uwagę, że nasza czołówka ma je zawyżone o mniej więcej 50 punktów, a młodzież gra lepiej, niż posiadane rankingi, to najlepsi w czterech grupach ustępują naszym kadrom mniej więcej o 300 do 350 punktów. Tę różnicę, w świetle poziomu polskich openów, można zniwelować w najlepszym razie dopiero za 5-6 lat i to przy „optymistycznym” założeniu, że nasi najlepsi nie będą poprawiali rankingów. Nasi kadrowicze mogą więc spać spokojnie, mając zapewnione miejsca w reprezentacjach na kolejne trzy olimpiady.
Andrzej Filipowicz
Redaktor Naczelny
///////////////////////////////////////////////////
W dziale partii komentowanych są następujące pojedynki z moimi uwagami:
Caruana-Carlsen, Szamkir 2014
Carlsen-Caruana, Szamkir 2014
Wojtaszek-Safarli, Szamkir 2014
Chyba każdy szachista ma swoją ulubioną książkę, która zafascynowała go królewską grą. Moja przygoda z szachami na dobre zaczęła się po przestudiowaniu podręcznika dla początkujących Tadeusza Czarneckiego (1905-1973). Autor nie był silnym graczem, tylko problemistą, ale to nie było żadną przeszkodą w napisaniu przez niego wielu świetnych książek, np. „Szach i mat”, „Pułapki szachowe”, „Tajemnice Caissy”, „Klejnoty szachowe” itd.
W 1980 roku grałem w festiwalu szachowym w Dortmundzie. Pewnego dnia zostałem zaproszony przez dyrektora turnieju Klausa Neumanna do jego mieszkania. Pokazał mi swoją wielką bibliotekę szachową, w tym jego ulubioną książkę „Mein erstes Schachbuch” (moja pierwsza książka szachowa). Wtedy nie przypuszczałem, że za kilka lat będę miał z nią „bliższy kontakt”. Opisałem to tutaj.
Kilka dni temu ukazała się nowa wersja tej książki, która – w porówaniu z moją przeróbką z 1998 roku – zawiera wiele nowych materiałów.
Mein erstes Schachbuch
13 wydanie
Kurt Richter i Jerzy Konikowski
Joachim Beyer Verlag 2014
Format 237×188
294 strony
ISBN 978-3-940417-52-7
W 2006 roku ukazała się moja książka o obronie sycylijskiej, która otrzymała znakomite recenzje. Mimo tego dwutysięczny nakład sprzedawał się dość powolnie.
Pod koniec minionego roku szef wydawnictwa Robert Ullrich poinformował mnie, że I wydanie zostało sprzedane i warto pomyśleć o wznowieniu. Wyraziłem zgodę i właśnie ukazała się nowa edycja tej pracy, która została uzupełniona o nowe materiały oraz partie wzorcowe. Książka liczy 304 strony i została wzbogacona o nową twardą okładkę.
Jest to książka repertuarowa dla czarnych i przeznaczona dla zawodników mniej więcej średniej klasy szachowej, czyli do poziomu mistrza krajowego.

Modernes Sizilianisch – richtig gespielt
II wydanie
Jerzy Konikowski
Joachim Beyer Verlag 2014
304 strony
ISBN 978-3-940417-59-6
Zapraszam Wszystkich do zapoznania się z trzecim numerem gazetki „Małe Szachowo”.
Życzę miłej lektury.
Pozdrawiam w imieniu całego zespołu redagującego gazetkę
Artur Urbaniak
Głównym tematem numeru jest omówienie turnieju kandydatów, w którym zwyciężył były mistrz świata Anand. Następnie Dariusz Gronkowski przedstawił występ naszych arcymistrzów w indywidualnych mistrzostwach Europy w Erywaniu. Jerzy Moraś jest autorem sprawozdania z mistrzostw Polski juniorów do 16 i 18 lat.
Są też artykuły analityczno-szkoleniowe: „Dylematy arcymistrzowskich gier”, „Sekretna broń debiutowa”, „Długofalowa ofiara hetmana” oraz wkładka z serii „Poradnika nauczyciela szachów-część IV”.
Partia numeru – mojego autorstwa – omawia pojedynek Karjakin-Aronian na temat modnego obecnie wariantu berlińskiego w partii hiszpańskiej.
SPIS TREŚCI
![]() |
|
Od redakcji
Turniej pretendentów w dalekim Chanty Mansyjsku na Syberii, rozegrany w zimowych warunkach, zakończył się nieoczekiwanym, ale w pełni zasłużonym sukcesem „południowca“ Viswanathana Ananda. Po zasłużonej porażce w meczu o MŚ z Magnusem Carlsenem i to na swoim terenie, mało kto oczekiwał na start Ananda w rozgrywkach pretendentów, a nie sądzę, aby ktokolwiek zakładał jego końcowy triumf. Za faworyta nr 1 uchodził zwycięzca z Wijk aan Zee Lewon Aronian, a jego najpoważniejszym rywalem o prawo gry z Carlsenem miał być Władimir Kramnik. Anand już w I rundzie pokonał faworyta Aroniana i potem wszystko potoczyło się gładko. Lewon starał się dotrzymywać kroku przez I koło, ale w drugim poniósł aż 3 porażki i wylądował na dalekim miejscu. Niedokładnie grał Wladimir Kramnik, który w drugim kole też nie wytrzymał presji i na finiszu został jeszcze wyprzedzony przez Siergieja Karjakin, który odniósł wielki sukces, po wygraniu trzech partii w drugiej części turnieju.
Mistrzostwa Polski kobiet nie przyniosły niespodzianek. Pierwsza piątka okazała się o klasę lepsza od pozostałych szachistek, a walkę o złoty medal praktycznie stoczyły Monika Soćko i Jolanta Zawadzka. Moim zdaniem lepiej grała Zawadzka, ale w przedostatniej rundzie nieoczekiwanie przegrała lepszą pozycję z Joanną Worek i w ten sposób szósty tytuł mistrzyni Polski dostał się w ręce naszej najlepszej szachistki Moniki Soćko, jedynej zawodniczki bez porażki. Kolejny raz z bardzo dobrej strony pokazała się Kludia Kulon, która mam nadzieję wywalczyła sobie miejsce w drużynie olimpijskiej w norweskim Tromsö.
Z prawdziwą przyjemnością oglądałem bojowe i interesujące partie 15-letniego Jana Krzysztofa Dudy, rewelacji tegorocznych mistrzostw Polski. Jasiu, jak mówią w Krakowie, był bliski tytułu mistrza Polski, bowiem po VII rundzie samodzielnie prowadził w turnieju z dorobkiem aż 6 p. Na finiszu kontynuował bezkompromisową grę. Chciał rozbić Radosława Wojtaszka w jego koronnym wariancie, ale nie dał rady. Potem przeholował w partii z Weichholdem. Mimo dwóch porażek na finiszu zdobył brązowy medal, co jest wielkim sukcesem. Tytuł, po raz drugi, przypadł naszemu najlepszemu szachiście Radosławowi Wojtaszkowi, który dość rzadko odnosi sukcesy w MP. Ma na swoim koncie jeszcze dwa srebrne i trzy brązowe medale. Srebrny medal, podobnie jak w 2013 roku, przypadł niedocenianemu w Polsce Grzegorzowi Gajewskiemu. Sądzę, że razem z Dudą znajdzie się w drużynie olimpijskiej 2014 roku. Wielki zawód sprawili Mateusz Bartel, a szczególnie Dariusz Świercz, którzy praktycznie nie istnieli w turnieju, a grali przeważnie z drugą połową tabeli. Nieporozumieniem są finały MP grane systemem szwajcarskim. Zawodnicy, którzy zajęli miejsca poniżej 12 nie byli w stanie wygrać żadnej partii z czołówką, a mieli problemy nawet z uzyskaniem remisu. Cóż, w wyniku złej polityki sportowej ostatnich kilku lat, pozostało nam niewielu w miarę silnych szachistów. Można ich policzyć na placach jednej ręki.
Redaktor Naczelny
Ukazał się nowy numer znanego czeskiego periodyku szachowego wydawanego przez Bretislava Modra z Pragi.
Zawiera – jak zwykle – wiele ciekawych materiałów z różnych turniejów. Główny nacisk położono na niedawno zakończone w Erewaniu mistrzostwa Europy. Na 25 stronie opublikowano zdjęcie Jana Krzysztofa Dudy – jako nadziei polskich szachów.
Na okładce widać nowego mistrza Europy Aleksandra Motyłewa.

















