W dniach 10-18 czerwca 2013 r. odbył się Teplice Open z udziałem dwóch polskich talentów: Paweł Teclaf zajął ósme miejsce, natomiast Szymon Gumularz był dziewiętnasty.
Czołówka
W dniach 10-18 czerwca 2013 r. odbył się Teplice Open z udziałem dwóch polskich talentów: Paweł Teclaf zajął ósme miejsce, natomiast Szymon Gumularz był dziewiętnasty.
Czołówka
O kwestii znajomości teorii debiutów przez nasze kadry pisałem wielokrotnie w różnych artykułach w krajowych pismach specjalistycznych, na stronie oraz blogu. Ale nie byłem jedyny, który miał odwagę poruszać krytycznie tę kwestię. Świadczą o tym również wypowiedzi innych osób, których opinie opublikowaliśmy w ostatnich odcinkach.
Także otwarcie oceniał ten problem Stanisław Gawlikowski, co przypomnieliśmy ostatnio w odcinku 220.
Pisałem już kiedyś na blogu, że na obóz kadry w Zakopanem w 1980 roku zaprosiliśmy tego znakomitego znawcę przedmiotu na wykłady z historii polskich szachów.
Wykładowca w pewnym momencie wywołał ogólny śmiech uczestników zgrupowania kadry seniorów wypowiedzią: „My w boksie, kiedy trzeba komuś obić gębę, to jesteśmy silni, ale sport wymagający myślenie – szachy – to już nie dla nas…”. Reakcja jednego z uczestników zajęć: „Ale nas Stasio podsumował”.
Stanisław Gawlikowski był szczerym obserwatorem życia szachowego w Polsce, co go odróżnia od niektórych współczesnych ludzi pióra, którzy na swój sposób wyrażają osobiste poglądy.
Przypominam, że Stanisław Gawlikowski był autorem pierwszej książki po polsku z teorii debiutów. Rok wydania 1947!
Konkurs Szachowe Cuda (co tydzień, w soboty, 16:00 CET)
Gra 1. Wygrana w 50 ruchu, nagroda $10, czas na rozwiązanie 15 minut.
Jako pierwsza partia Dzagnidze-Kosteniuk 1-0 z turnieju 3rd Cairns Cup
Tournament 2023.
Aleksandra Kosteniuk, gra w barwach Szwajcarii, ranking 2523 aktualnie
siódma szachistka świata. Warto zwrócić uwagę że w pierwszej dziesiątce
są aż 4 Chinki z mistrzynią świata Ju Wenjun.
Dzagnidze wygrała tę partię i chwała jej. Ale, równie dobrze mogła ją
wygrać Kosteniuk. Szachowym samobójstwem czarnych było dopuszczenie do tego aby białe uzyskały wolnego pionka na linii „b”.
Pokazujemy jak można było tego uniknąć i… wygrać partię. Idea znana, zatem zapraszamy do konkursu. Uczestnicy mają za zadanie naprawić błąd Aleksandry Kosteniuk i wygrać czarnymi. Poziom 2800 Elo.
https://www.goldchess.com/pl/other/gold0.html
=============================================
Goldchess Assistant
„www.goldchess.com”
Meandry szachów
W Cairns Cup Tournament triumfowała Anna Zatonskih, która zakończyła
turniej bez porażki. Druga Alexandra Kosteniuk i trzecia Irina Krush, po
dwie przegrane. Wszystkie 4 partie będą w Goldchess i pokażemy w nich
drogi do wygranych.
W bezpośredniej partii Kosteniuk wygrała z Krush. I tu mamy do tej
partii pewną uwagę. W absolutnie remisowej pozycji Kosteniuk grała dalej
i zmieniła remis w wygraną. Oczywiście nie bez „pomocy” Iriny, która
mając bardzo prostą drogę do remisu w kilku ruchach, zagrała błędnie i
Kosteniuk wygrała. Jednak my mamy tu poczucie pewnego oszustwa. Nie na
tym mają polegać szachy.
Siedzą dwie arcymistrzynie, pozycja po kilkudziesięciu ruchach
ewidentnie remisowa, a jedna z nich uparcie gra do końca i na wygraną.
Jak w szachach na ławce w parku. Gram do końca, może przeciwnik zrobi
błąd. Powtarzam, remis nie może być wygraną. Może należy zmienić
regulaminy turniejowe? Jeśli jest taka sytuacja, jedna z zawodniczek
powinna mieć możliwość zaprotestowania i zgłoszenia sędziemu że w jej
ocenie jest remis. Wtedy albo sędzia sam podejmuje decyzję, albo podaje
pozycję np. Stockfishowi i on ocenia. Jak komputer orzeknie że remisowa,
sędzia to potwierdza i sprawa załatwiona. Chodzi o to aby nie było
nieuzasadnionych wygranych i tym samym niezasłużonych i nienależnych
punktów.
Uzupełniając wywód, w partii ze zwyciężczynią turnieju Kosteniuk też
mogła bez problemu zremisować a nawet wygrać. I tu jej z kolei
przydałaby się możliwość zgłoszenia remisu.
Ale tu pojawia się mała wątpliwość. Co ma zrobić sędzia jeśli
przeciwniczka uważa że nie ma remisowej pozycji i nie zgadza się z
decyzją komputera/sędziego? Wyjście jest proste. Może dalej grać na
wygraną, by udowodnić swoją rację, ale już nie ze swoją przeciwniczką,
tylko ze… Stockfishem. Oczywiście jak Stockfish wygra, punkt na konto
jej przeciwniczki. Dlatego pewnie niewiele z zawodniczek decydowałby się
na podważenie decyzji sędziego który skorzystał z oceny komputera. I
teraz żeby wszyscy mnie zrozumieli. W turniejach chodzi o punkty, a mnie
o… szachy. Żeby były correct. Bez sztucznych wygranych.
Goldchess Assistant
„www.goldchess.com”
////////////////////////////////////
Dodatkowa uwaga: W trakcie turnieju w Dortmundzie 2013, Jerzy Konikowski miał przyjemność poznać osobiście Annę Zatonskih.
Kontynuacje odcinka 224
link
link
I used to diligently train EVERYDAY. Even when I traveled to tournaments (like in this photo), I brought chess books and my notes to prepare. These were pre-computer days. Young players today are very lucky and they do not even realize it. They have the whole world of information… pic.twitter.com/U96lP1YjPZ
— Susan Polgar (@SusanPolgar) May 28, 2023
Gość napisał: Z dużą uwagą przeczytałem cykl artykułów 1-41 w temacie Nasze największe sukcesy!
Zainteresowało mnie zdjęcie w odcinku 29.
z Pana komentarzem „W książce „Moja szachowa wspinaczka” jest prawie takie same zdjęcie. Duet autorski Brustman/Bernard jednak mnie tam nie „zauważył”!
Pan to bardzo „delikatnie” ujął. A to jest zwykłe fałszerstwo w stylu „Komuny”. Historia fotografii zna wiele wypadków manipulowania zdjęciami, by zmienić „rzeczywistość”, którą przedstawiają. Tak komuniści zmieniali historię na swoją korzyść i takich fotografii jest bardzo dużo do obejrzenia w sieci. Załączam przykład w motywem szachowym.
Ze zdjęcia wyretuszowano Pieszkowa (podpadł władzy) i kolano kobiety
Agnieszka Brustman (a może Ryszard Bernard) wprawdzie nie wyretuszowała Pana, ale wybrała technicznie słabe zdjęcie, na którym Pana prawie nie widać. A były przecież lepsze fotki. Dla Brustman ważniejszy był jakiś Campomanes od trenera selekcjonera i kapitana medalowej drużyny. Ciekawe w czym Pan podpadł, że tak haniebnie potraktowano Pana?
Uważam, że to wielki skandal w stylu systemów totalitarnych. W PRL retuszerzy nie potrzebowali Photoshopa, by tworzyć „rzeczywistość”. Ludzie znikali z prawdziwego życia, z oficjalnych przekazów i ze zdjęć…
////////////////////////////////////
To jest fragment emaila Internauty. Podobnych komentarzy otrzymałem więcej.
cdn.