Archiwum dla 13 czerwca 2011
cze
13

Ostatnio na blogu Mateusza Bartla uaktywnił się osobnik używający ksywki „Shrek 1953”. Wpisał także swój komentarz na moim blogu w kategorii „Mateusz Bartel w nowej roli! (1)”. Poznałem tego anonima, mimo że wstydzi się ujawnić swoje oblicze. Retoryka jego wpisów jest mi dobrze znana od lat.

Zacznę od początku. Znamy się już od dawna. Byliśmy kiedyś dobrymi kolegami. Jako trener kadry zapraszałem go na zgrupowania juniorów. Zawsze ceniłem jego wiedzę ogólną. Mieliśmy jednak różne poglądy na temat pracy nad debiutami. Tę polemikę między nami opisałem nawet na mojej stronie. Ale to nie było przeszkodą w dalszym korzystaniu z jego wiedzy na kolejnych zgrupowaniach. Uważam, że każdy trener ma prawo do wygłaszania swoich teorii!

W czasie mojej pierwszej sesji na Akademii Młodzieżowej w Zakopanem w 1999 roku zadałem pytanie, dlaczego nie ma znanego szkoleniowca? Okazało się, że popadł w niełaskę pewnego kolegi-trenera, który akurat miał władzę. Z tego powodu „Shrek1953” wypadł na kilka lat z obiegu. Nawiązałem z nim kontakt emailowy. Uważałem, że powinien wrócić – z takim doświadczeniem trenerskim – do pracy w Akademii. W pewnym momencie zaproponowałem nawet jego kandydaturę do wyjazdu w roli trenera na ważne mistrzostwa. Moja sugestia została jednak odrzucona, ponieważ „Shrek1953” nie był w tym czasie znany w kręgach młodzieżowych.

Spotkaliśmy się w marcu 2003 roku w Warszawie. Było miło powspominać stare młodzieńcze lata. Mieliśmy dalej kontakt poprzez pocztę elektroniczną. Po moim artykule „Quo Vadis polskie szachy” kolega „Shrek1953” stanął po stronie Ryszarda Bernarda. Nie przekonały go moje argumenty, że powinno się dostosować działalność Akademii do nowych standardów epoki. Akademia nie wychowała do tej pory żadnego klasowego zawodnika. Powinno się więc w jakiś sposób ją unowocześnić. Może da to pożądany skutek! „Shrek1953” nie dał się przekonać. W pewnym momencie nasze drogi się rozeszły. Potem zrozumiałem dlaczego kolega tak zażarcie bronił Ryszarda Bernarda. Okazało się, że dyrektor Akademii zaproponował mu współpracę!

cdn.

cze
13

System archangielski, który powstaje po posunięciach 1.e4 e5 2.Sf3 Sc6 3.Gb5 a6 7.Ga4 Sf6 5.0-0 b5 6.Gb3 Gb7 był kiedyś polską specjalnością. Sam stosowałem go z powodzeniem w partiach turniejowych i korespondencyjnych. Moje doświadczenia opisałem najpierw w książce „The Arkhangelsk System in the Ruy Lopez” (Chess Enterprises 1987). Nie byłem zaskoczony, gdy wydawnictwo włoskie zaproponowało mi opracowanie nowej wersji tego tematu. Była to gigantyczna praca. Oprócz części teoretycznej skomentowałem 206 ważnychy partii. Książka otrzymała pozytywne recenzje, co odbiło się na dobrej sprzedaży.

Jerzy Konikowski
Ruy Lopez
Arkhangelsk System (C78)
S1 EDITRICE S.R.L. 40126 Bologna 1995
ISBN 88-86127-36-7
283 strony

Elektroniczna wersja książki