Włodzimierz Schmidt w Sajenkach 1963. Obok stoi Tadeusz Lipski z Lublina (fotografia ze zbiorów Andrzeja Filipowicza).
Włodzimierza Schmidta zobaczyłem po raz pierwszy na festiwalu w Sajenkach koło Augustowa, który odbył się w dniach 22.07.-05.08.1963. Dla mnie – jako początkującego juniora – impreza była wielkim przeżyciem. Po raz pierwszy mogłem podziwiać w akcji prawie całą czołówkę kraju. Miałem nawet możliwość gry ze znanymi mistrzami w licznych turniejach błyskawicznych.
Schmidt przyjechał do Augustowa zaraz po akademickich mistrzostwach świata (Budva 5-21.07.1963). W pewnym momencie pokazał swoją świetną partię ze znanym amerykańskim arcymistrzem Williamem Lombardym.
Zanotowałem sobie jej przebieg i w domu poświęciłem wiele godzin na jej analizę. Był to dla mnie znakomity trening. Parę tygodni później partia była opublikowana w miesięczniku „Szachy” z komentarzem zwycięzcy. Porównałem je z moimi analizami. Nie wypadłem źle!
W dniach 20.10.2013-26.10.2013 odbył się na wyspie Rodos Klubowy Puchar Europy.
Niespodziewanie zwyciężył czeski zespół G-Team Nowy Bor w składzie Navara, Wojtaszek, Laznicka, Sasikiran, Hracek, Bartel i Cvek.
Dokładne wyniki: link.
Radosław Wojtaszek zdobył na drugiej szachownicy 5 punktów z 6 partii. Wynik bardzo dobry, ale nasz arcymistrz miał tylko dwóch silniejszych od siebie przeciwników. Oczywiście cennym sukcesem jest zwycięstwo nad czołowym szachistą świata Topałowem.
Wyniki indywidualne Wojtaszka.
| Wojtaszek Radoslaw GM 2698 POL Rp:2876 | |||||||||
| Rd. | SNo | Name | Rtg | FED | Rp | Pts. | Res. | Bo. | |
| 1 | 275 | IM | Nyysti Sampsa | 2358 | FIN | 2245 | 1.0 | s 1 | 2 |
| 3 | 298 | GM | Cheparinov Ivan | 2672 | BUL | 2553 | 2.5 | w 1 | 2 |
| 4 | 214 | GM | Karjakin Sergey | 2762 | RUS | 2792 | 4.0 | w ½ | 2 |
| 5 | 202 | IM | Dambacher Martijn | 2493 | NED | 2424 | 4.0 | s 1 | 2 |
| 6 | 11 | GM | Topalov Veselin | 2771 | BUL | 2795 | 4.5 | s 1 | 2 |
| 7 | 148 | IM | Kovalev Vladislav | 2563 | BLR | 2820 | 6.0 | w ½ | 2 |
Słabo grał i to z dużym szczęściem Mateusz Bartel, który zdobył 3.5 z 7 partii.
Wyniki indywidualne Bartla: link.
| Bartel Mateusz GM 2638 POL Rp:2495 | |||||||||
| Rd. | SNo | Name | Rtg | FED | Rp | Pts. | Res. | Bo. | |
| 1 | 278 | FM | Hokkanen Petri | 2301 | FIN | 2170 | 2.5 | w 0 | 5 |
| 2 | 309 | IM | Sonntag Hans-Hubert | 2377 | GER | 2314 | 2.5 | w 1 | 5 |
| 3 | 302 | GM | Sjugirov Sanan | 2635 | RUS | 2598 | 4.0 | w 1 | 6 |
| 4 | 221 | GM | Riazantsev Alexander | 2697 | RUS | 2546 | 3.0 | w 1 | 6 |
| 5 | 206 | IM | Coenen Norbert | 2316 | GER | 2424 | 3.0 | s 0 | 6 |
| 6 | 8 | GM | Giri Anish | 2749 | NED | 2789 | 5.0 | s 0 | 6 |
| 7 | 152 | Kocheev Aleksandr | 2388 | BLR | 2283 | 3.5 | w ½ | 6 | |
Składy drużyn na ChessBase News: link.
W dniach 18-26.10.2013 odbył się w holenderskiej miejscowości Hoogeveen 9-rundowy turniej otwarty z udziałem Michała Krasenkowa. Trener kadry Polskiego Związku Szachowego zaliczał się do faworytów turnieju. Ostatecznie z 6 punktami został sklasyfikowany na 8 miejscu.
Zwyciężył Rodshtein (Izrael) 7.5, który wyprzedził Moskalenko (Hiszpania) 7, L`Ami (Holandia) 7 itd.
Główny turniej wygrał niespodziewanie So (Filipiny) 4.5. Dalsze miejsca zajęli Adams 3, Van Kampen 3 i Van Wely 1.5.
Przypominam, że So Wesley ma 20 lat i aktualny ranking 2719.
Wiceprezes Włodzimierz Schmidt podkreślił, że słabe przygotowanie debiutowe jest problemem zarówno czołówki kobiet, jak i mężczyzn i zadeklarował gotowość nadzorowania pracy konsultanta debiutowego kadry kobiet i mężczyzn (Protokół z zebrania zarządu Warszawa, biuro PZSzach, Al. Jerozolimskie 49, 27 października 2012 r. godz. 10.00-18.00).
Michał Krasenkow – trener kadry Polskiego Związku Szachowego (Pismo MAT 4-2013): Kładzenie nacisku na pracę nad debiutami jest śmiesznym podejściem.
Anatoli Karpow – mistrz świata w latach 1975-1985 oraz 1993-1999: Każda faza partii, otwarcie, gra środkowa i końcówka ma duże znaczenie. Jeżeli na początku gry, któraś ze stron uzyska przewagę materialną lub pozycyjną, to zniwelować ją w grze środkowej będzie bardzo trudno. W tej sytuacji do końcówki może w ogóle nie dojść. Bez poprawnej gry w debiucie, nie można więc myśleć o sukcesach w szachach.
Władimir Kramnik – mistrz świata w latach 2000-2007: Moja specjalność to debiut i przejście do gry środkowej. Tu nie chodzi o wiedzę, tylko o zrozumienie oraz pojęcie kierunku działania”.
Borys Gelfand – wicemistrz świata w 2012 roku: Byłem wychowany, że debiut to najważniejsza część partii i trzeba go wygrać. Dlatego muszę silnie obciążać mózg.
Czołowy trener MASZ: Ja osobiście, w pracy i w konsultacjach z juniorami, zwracam większą uwagę na idee, myśli, najważniejsze ścieżki, nastawienie do partii, nie zalewając ich wariantami.
Jerzy Konikowski – trener I klasy i publicysta: Studiujcie debiuty, a w grze środkowej i końcówkach dacie sobie na pewno radę!
//////////////////////////////////////////////
We współczesnych szachach ważna jest nie tylko dobra znajomość debiutów, wybór właściwego wariantu czy otwarcia, lecz także przestrzeganie podstawowych zasad gry: szybki rozwój i zabezpieczenie króla.
O tym zapomniał Mateusz Bartel – wielokrotny mistrz Polski i olimpijczyk. W 6 rundzie Klubowego Pucharu Europy arcymistrz wybrał nie tylko słaby wariant po 2…a6, lecz także połakomił się w debiucie na pionka, po czym jego niezroszowany król stał się obiektem silnego ataku.
Anish Giri wzorcowo pokazał, jak w takich sytuacjach należy prowadzić akcję. Myślę, iż ta partia obiegnie cały świat szachowy. Na pewno znajdzie się w jednej z moich książek.
Nie jest żadną tajemnicą, że największą słabością Mateusza Bartla jest niedostateczna znajomość otwarć i niedopracowany repertuar debiutowy.
Zwracałem na to uwagę po turnieju w Dortmundzie. Niestety arcymistrz nie wyciągnął z tego żadnych wniosków i dalej „eksperymentuje” w stadium początkowym, co często kończy sie katastrofą. Dla przypomnienia link.
Proponuję trenerowi kadry Polskiego Związku Szachowego Michałowi Krasenkowowi opracowanie Mateuszowi Bartlowi optymalnego repertuaru debiutowego, aby już więcej nie oglądać tego, co stało się w przedstawiowej partii.
W miesięczniku „Magazyn Szachista“ (październik 2013) na stronie 2 jest opublikowana wypowiedź znakomitego arcymistrza Aleksandra Bielawskiego, której przytaczam fragment:
Naturalnie z biegiem lat zmieniłem sposób przygotowania do partii – pojawiły się komputery.
Początkowo służyły mi do tworzenia baz, a obecnie pomagają w analizach. Bez programu Houdini nie sposób działać, bo człowiek daje fory konkurentom. Jednakże wszyscy, którzy opierają się tylko na tym programie, a nie na pracy własnego mózgu, nie mają żadnych szans w rywalizacji turniejowej. Ważne są tylko własne analizy, sprawdzone przez komputer pod koniec dnia pracy. Wtedy widzimy, jak słabo gramy! Prawdę mówiąc mam teraz trudności z przypomnieniem sobie analiz. Gram więc powierzchownie, ale dobrze, że w ogóle gram! Komputery przyspieszyły analizy, pozwoliły na szybkie znalezienie pozycji, które lubią grać rywale. Dawniej zajmowało to miesiące, teraz wystarczy dzień. Obecnie najważniejsze jest lawirowanie i umiejętność gry nowych pozycji (dla nas i rywali), nieprzygotowanych w domu!
///////////////////////////////////////////////
Pisałem już wielokrotnie w moich artykułach, że szachiści na całym świecie (także ścisła czołówka) korzystają w pracy treningowej z pomocy komputerów. Także komentatorzy partii, czy autorzy książek sprawdzają swe analizy w ten sposób. Nikomu to nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie, jest to wskazane, aby materiał do wydawnictw trafiał bez błędów. Analizując stare materiały (artykuły i książki) często napotykamy na analityczne omyłki i te przypadki chcą uniknąć nowoczesne wydawnictwa.
Tymczasem na polskich forach czytamy nieraz komentarze w rodzaju „włącza przy analizie Fritza, daje komentarze komputerowe” itd. Okazuje się, że to co na całym świecie jest normalką, w Polsce jest traktowane negatywnie. Niedawno czytałem w jednym polskim piśmie szachowym, że autor pewnego artykułu używa określenia „analizy komputerowe”. Czyli jednym słowem przeszkodziło mu to, że komentator partii sprawdzał swoje uwagi za pomocą komputera.
Sam kiedyś stałem się obiektem ataku jednego amatora szachowego. Dla przypomnienia: link.
Wniosek: Do niektórych polskich szachistów nie dotarło jeszcze to, że my żyjemy już w XXI wieku, czyli w erze komputerowej i należy w różnych aspektach życia korzystać z najnowszej techniki!












