Archiwum kategorii ‘Schmidt, Włodzimierz’

Lis
25

Bent_Larsen-420x0

W eliminacjach drużynowych mistrzostw Europy w Aarhus w 1971 roku Włodzimierz Schmidt zmierzył dwukrotnie szable z czołowym wówczas szachistą świata duńskim arcymistrzem Bentem Larsenem.

Padł zaszczytny wynik dla naszego szachisty 1-1. Wygraną partię w tym pojedynku uważam za najlepszą w karierze Włodka.

Lis
18

W mojej bibliotece mam kilka oprawionych roczników miesięcznika „Szachy”, do których bardzo często sięgam. Ostatnio przestudiowałem 1968 rok, w tym w 10 numerze sprawozdanie Władysława Litmanowicza z VI międzynarodowego turnieju pamięci arcymistrza Rubinsteina, który odbył się w dniach 3.8.-25.8.1968.

W turnieju dwóch Polaków wywalczyło tytuły mistrza międzynarodowego: Jan Adamski i Włodzimierz Schmidt. Obaj zdobyli po 8 punktów i podzielili 7-8 miejsce.

Turniej był bardzo silny. Zwyciężył Smysłow 11.5, przed Kavalkiem 10.5, Dodą, Padevskim i Simaginem po 9 pkt.

Włodzimierz Schmidt otrzymał specjalną nagrodę za piękność, ufundowaną przez redakcję miesięcznika „Szachy” za efektowne zwycięstwo z Kostro. Jerzy Kostro zdobył w turnieju 7 punktów i zajął ostatecznie 10 miejsce.

Ostatnio w mojej bazie z partiami natknąłem się na pojedynek Bednarski-Schmidt z tegoż turnieju. Ku mojemu zdziwieniu Jacek Bednarski (zajął w turnieju ostatnie 16 miejsce z 3 punktami) po 25. Gh6+ forsownie wygrywał, ale partię przegrał. Teraz już nie wiem, czy jest błąd w notacji, czy partia miała jednak taki przebieg. W sprawozdaniu Władysława Litmanowicza nie ma o tym mowy.

A może ktoś ma wiedzę na ten temat?

 

Lis
17

W 4 odcinku tej serii opisałem zdobycie przez Włodzimierza Schmidta pierwszej normy arcymistrzowskiej. W tamych czasach nie było łatwo uzyskać najwyższy tytuł w szachach. Imprez wysokich kategorii nie było tak wiele, jak obecnie. Zdobycie norm było jednoznaczne z zajęciem czołowego miejsca w turnieju, a te były w większości przypadków bardzo silne.

W dniach 5-25 sierpnia 1976 roku odbył się XIV memoriał Rubinsteina w Polanicy Zdroju z udziałem Schmidta. Dla Włodka była to ostatnia szansa wywalczenia tytułu.

Władysław Litmanowicz w miesięczniku „Szachy” 11-1976 pisał: „Tegoroczny turniej polanicki różnił się zasadniczo od wszystkich poprzednich. Wiadomo bowiem było, że z uwagi na kończący się trzyletni okres wymagany dla powtórzenia wyniku arcymistrzowskiego, Włodzimierz Schmidt będzie próbować wynik taki uzyskać właśnie w Polanicy. O ile w latach poprzednich główne pytanie kibiców szachowych brzmiało: kto wygra? o tyle w roku bieżącym sprawą, którą kibice szachowi  – nie tylko w Polanicy –  najbardziej się interesowali, była kwestia: czy Schmidt wypełni po raz drugi normę arcymistrzowską, czy uzyska 9 punktów? …”.

Polski Związek Szachowy bardzo poważnie potraktował „sprawę Włodzimierza Schmidta”. Do Polanicy – jak głosiła wówczas fama w naszym środowisku – przyjechał wiceprezes PZSzach do spraw organizacyjnych Stefan Witkowski z teczką pełną materiałów szkoleniowo-organizacyjnych. Włodek musiał za wszelką cenę zdobyć drugą normę!

Nasz zawodnik rozpoczął turniej pomyślnie: w trzeciej rundzie pokonał silnego Gruzina Tamaze Giorgadze. Ale niestety już dwie rundy później przegrał białymi z Jugosłowianinem Miloradem Knezevicem. Na szczęście w dalszej części turnieju forma Schmidta zwyżkowała. W ważnych pojedynkach Włodek pokonał Polaków: Maciejewskiego, Adamskiego i Dodę. Teraz wszystko zależało od ostatniej partii z Kubańczykiem Boudy-Bueno (zajął ostatnie miejsce w turnieju). Pojedynek miał dramatyczny przebieg i rozstrzygnięcie padło w obopólnym niedoczasie. Włodzimierz Schmidt wygrał partię, uzyskał ostatecznie 9 punktów, zajął w turnieju 4 miejsce i tym samym wypełnił drugą normę arcymistrzowską!

Władysław Litmanowicz pisał: I tak po 32 latach Polska doczekała się pierwszego arcymistrza w szachach… Jedna jaskółka nie czyni wiosny. Oczywiście nasze apetyty są znacznie większe…Teraz kolej na następnych Polaków. Pragnąłbym zdopingować do wysiłku i do podjęcia próby sforsowania poprzeczki arcymistrzowskiej – mistrzów międzynarodowych Bednarskiego, Dodę. Pytla, Sydora i Jana Adamskiego. Oby przykład Schmidta podziałał zaraźliwie!…

Jak wiemy, nikt jednak z wymienionych zawodników upragnionego celu nie osiągnął!

Teraz  prezentuję Państwu partie, które zadecydowały o zdobyciu przez Włodzimierza Schmidta tytułu arcymistrza. W sprawozdaniu Władysława Litmanowicza w „Szachach” nie została zamieszczona żadna z tych partii. Sam zobaczyłem je po wielu latach dzięki bazom firmy ChessBase z Hamburga.

Lis
04

PiaskiOlimpiada w Złotych Piaskach 1962. Włodzimierz Schmidt na spacerze w towarzystwie Zbigniewa Dody i Witolda Balcerowskiego (zdjęcie ze zbiorów Andrzeja Filipowicza).

W 1968 roku FIDE nadało Schmidtowi – za wyniki na olimpiadzie w Złotych Piaskach (1962) oraz na Memoriale A.Rubinsteina (1968) tytuł mistrza międzynarodowego. Pięć lat później (1973) Włodek podjął bardzo odważną decyzję. Zrezygnował z pracy na Uniwersytecie Poznańskim i poświęcił się całkowicie szachom.

W październiku 1973 roku Schmidt otrzymał zaproszenie na silny turniej w Lipsku. Pojechał z jasnym planem zdobycia pierwszej normy arcymistrzowskiej. Nie było łatwo. W styczniowym miesięczniku „Szachy” 1974 na stronach 8-11 opublikowano sprawozdanie z imprezy. Włodek pisał: „Pojawiła się szansa wypełnienia normy arcymistrzowskiej, ale zadanie było dosyć trudne. Musiałbym zremisować czarnymi z am. Hortem i wygrać białymi z am.Riblim. Z ogromnym trudem zremisowałem z Hortem i koniecznie trzeba było wygrać z Riblim. Założyłem następującą taktykę gry: po pierwsze nie dopuścić do żadnego z grywanych przez niego schematów debiutowych, po drugie doprowadzić do skomplikowanej pozycji. Punkt drugi był nieco łatwiejszy do zrealizowania, bowiem mój przeciwnik nie grywa na ogół czarnymi twardo na remis.”.

Ostatecznie Polak wygrał tę ważną partię. Po latach Zoltan Ribli wspominał, że Schmidt wykazał się niezwykłą determinacją. Dążył za wszelką cenę do zwycięstwa i cel swój osiągnął!

W turnieju Włodzimierz Schmidt podzielił 5-8 miejsce i uzyskał upragnioną pierwszą normę na tytuł arcymistrza.

Oto partia na wagę złota:

 

 

Paź
30

Henryk Szapiel należał w początkach lat 50-tych minionego stulecia do czołówki krajowej. Przedwczesna śmierć przerwała dalszą karierę tego utalentowanego szachisty. Okręgowy Związek Szachowy w Bydgoszczy zorganizował w dniach 8-18 czerwca 1967 roku w Tleniu I Memoriał Szapiela.

Informacja 1

Informacja 2

Jako najlepszy junior Pomorza zostałem zaproszony do tego turnieju, w którym miałem okazję po raz pierwszy spotkać się przy szachownicy z mistrzem Włodzimierzem Schmidtem. Włodkowi nie poszło tak łatwo ze mną. Odniósł zwycięstwo dopiero w dogrywce w trudnej końcówce. Niestety zaginął zapis tej partii.

W poźniejszych pojedynkach odniosłem zwycięstwo i remis. Stan jest remisowy.

Partia 1

Partia 2

Włodek był faworytem turnieju i niespodzianki nie było, choć przegrał jedną partię z Rafałem Marszałkiem. Ja zająłem ostatecznie trzecie miejsce i zdobyłem drugą normę na kandydata na mistrza. W tym czasie tylko trzech juniorów miało w Polsce ten tytuł: Lewi, Łuczak i ja. To były inne czasy i tytuł kandydata na mistrza miał zupełnie inny wymiar, niż obecnie.

Końcowe wyniki

1. Schmidt 8 (Pocztowiec Poznań)
2. Marszałek 7 (Legion Warszawa)
3. Konikowski 6 (Caissa Bydgoszcz)
4. Lipski 6 (Start Lublin)
5. Golański 6 (Hetman Koszalin)
6. Wiśniewski 5 (Caissa Bydgoszcz)
7. Autowicz 4.5 (Drukarz Warszawa)
8. Żółtek 4.5 (Start Łódź)
9. Mazurkiewicz 4 (KKSz Kraków)
10. Czajka 3.5 (Drukarz Warszawa)
11. Kania 0.5 (Drukarz Warszawa)

Wystartowało 12 zawodników, ale Czupryński (Poligraf Bydgoszcz) wycofał się po trzech porażkach (w tym ze mną).

22_800

Na zdjęciu stoją w pierwszym rzędzie: Marszałek, Konikowski, Kranz (sędzia), Schmidt, Kania. W drugim rzędzie widać: Mazurkiewicz, Lipski, Golański, Czajka, żona Schmidta, Żółtek, Wiśniewski i Autowicz.

Paź
27

schmidt_wl-augustow_1963Włodzimierz Schmidt w Sajenkach 1963. Obok stoi Tadeusz Lipski z Lublina (fotografia ze zbiorów Andrzeja Filipowicza).

Włodzimierza Schmidta zobaczyłem po raz pierwszy na festiwalu w Sajenkach koło Augustowa, który odbył się w dniach 22.07.-05.08.1963. Dla mnie – jako początkującego juniora – impreza była wielkim przeżyciem. Po raz pierwszy mogłem podziwiać w akcji prawie całą czołówkę kraju. Miałem nawet możliwość gry ze znanymi mistrzami w licznych turniejach błyskawicznych.

Schmidt przyjechał do Augustowa zaraz po akademickich mistrzostwach świata (Budva 5-21.07.1963). W pewnym momencie pokazał swoją świetną partię ze znanym amerykańskim arcymistrzem Williamem Lombardym.

Zanotowałem sobie jej przebieg i w domu poświęciłem wiele godzin na jej analizę. Był to dla mnie znakomity trening. Parę tygodni później partia była opublikowana w miesięczniku „Szachy” z komentarzem zwycięzcy. Porównałem je z moimi analizami. Nie wypadłem źle!

 

Paź
24

Schmidtneu

Fotografia ze zbiorów Andrzeja Filipowicza

10 kwietnia tego roku arcymistrz Włodzimierz Schmidt z Poznania obchodził swoje 70-te urodziny. Z tego względu poproszono mnie, aby przedstawić na blogu bliżej sylwetkę wielokrotnego mistrza Polski.

Zanim poznałem osobiście Włodka, obejrzałem – jako początkujący szachista – jego partie, które bardzo mi się spodobały. Schmidt grał aktywne szachy.

Analizowałem z dużą uwagą jego pojedynki. Jego repertuar debiutowy przyjąłem prawie w całości w mojej grze.

Przedstawiam dwie ciekawe partie, które kiedyś gruntownie analizowałem i które wywarły na mnie duże wrażenie.

 

  • Szukaj:
  • Nadchodzące wydarzenia

  • Odnośniki

  • Skąd przychodzą

    Free counters! Licznik działa od 29.02.2012
  • Ranking na żywo

    2700chess.com for more details and full list 2700chess.com for more details and full list
  • Codzienne zadania

    Play Computer
  • Zaprenumeruj ten blog

    Wprowadź swój adres email aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez email.

    Dołącz do 144 pozostałych subskrybentów