Jerzy Konikowski - wpisy autora

wrz
16

Neues Bild (34)

Klub szachowy  „St. Louis Chess Club” wspólnie z Rex Sinquefield Cup zorganizował superturniej z udziałem  Magnusa Carlsena, Levona Aroniana,  Hikaru Nakamury oraz Gaty Kamskiego.

Turniej był dwurundowy (8-15 września 2013).

Końcowe wyniki

1. Magnus Carlsen 4.5
(10.25)
2. Hikaru Nakamura 3.5 (9.25)
3. Levon Aronian 2.5 (7.25)
4. Gata Kamsky 1.5 (4.25)

Zwycięstwo Magnusa Carlsena było przekonywujące. Jako jedyny zawodnik nie przegrał żadnej partii: zremisował z Nakamurą, pokonał Aroniana 1.5-0.5 oraz Kamskiego 2-0 .

Strona turnieju

ChessBase News

ChessBase News – końcowy stan

wrz
15

Neues Bild (6)

W dniach 13-15 września odbył się w Rydze ACP Cup w szachach szybkich z udziałem Radosława Wojtaszka.

Nasz arcymistrz wygrał swój pierwszy mecz z Iwanczukiem 1.5-0.5. W drugim pojedynku został pokonany 2-0 przez przyszłego zwycięzcę Aleksandra Griszczuka, który w meczu finałowym zwyciężył Niepomniajszczyna.

Strona turnieju

ChessBase News

wrz
15

Ostatnio w poszukiwaniu w moim archiwum pewnych materiałów szkoleniowych natchnąłem sie na stare wizytówki, które kiedyś towarzyły mi w mojej pracy dziennikarskiej i trenerskiej. Kilka z nich załączam jako ciekawostki:

Wizytowka4Wizytowka7Wizytowka6Wizytowka5Wizytowka2Wizytowka1Wizytowka3

wrz
15

Neues Bild (8)

W tegorocznych indywidualnych mistrzostwach Niemiec zwyciężył raczej niespodziewanie arcymistrz Klaus Bischoff.

W 1980 roku w mistrzostwach świata juniorów w Dortmundzie Klaus zajął 3 miejsce za Kasparowem i Shortem. Wróżono mu wtedy wielką karierę szachową. Tak się jednak nie stało, choć Bischoff od 30 lat zalicza się do czołówki kraju. Od kilku lat występuje w superturnieju w Dortmundzie w roli komentatora.

Klausa Bischoffa poznałem w 1982 roku na jednym obozie kadry juniorów Niemiec. Okazał się bardzo miłą i towarzyską osobą. Przy szachownicy spotkaliśmy się raz w turnieju błyskawicznym w 1982 roku. Partię wygrałem. Zdziwiony Klaus skomentował krótko wynik: „Trener nie przypuszczałem, że potrafisz grać w szachy”. W turnieju zająłem drugie miejsce za Bischoffem i wyprzedziłem całą czołówkę niemieckich juniorów oraz najlepszych wtedy trenerów.

Neues Bild (9)Z byłym moim podopiecznym arcymistrzem Sebastianem Siebrechtem Klaus Bischoff od kilku lat komentuje partie dla kibiców superturnieju w Dortmundzie

IMG_0732Z Klausem Bischoffem w biurze prasowym turnieju Sparkassen Chess-Meeting 2012

ChesBase News

 

 

wrz
11

Neues Bild (3)

Gość napisał: Pan pisał ostatnio o aktywności arcymistrza Michała Krasenkowa w prasie zagranicznej. Obecnie komentuje partie z turnieju w USA na stronie rosyjskiej chesspro.ru.

Nie pamiętam, aby obecny trener kadry publikował artykuły dla polskich szachistów. Mieszka od wielu lat w naszym kraju i podobno czuje się Polakiem. Ale nie znam żadnych jego publikacji dla nas z teorii szachów.

////////////////////////////////

To pytanie powinien Pan zadać bezpośrednio arcymistrzowi. Nasi czołowi zawodnicy rzadko cokolwiek publikują w kraju. Podobnie arcymistrz Włodzimierz Schmidt jest pasywny na tym polu. Podejrzewam, że w grę wchodzą honoraria.

 

wrz
11

Dod1-223x300

1 września 2013 r. w 74. rocznicę wybuchu II wojny światowej w czytelni Biblioteki Publicznej im. Stefana Rowińskiego w Ostrowie Wielkopolskim, odbyła się oficjalna promocja książki „Szachy wojenne 1939-1945. War chess” (P. Dudziński, konsultacja naukowa: T. Lissowski i prof. dr hab. T. Wolsza). Patronat nad wydawnictwem objął m. in. prezes PZSzach Tomasz Delega i wiceprezes PZSzach Andrzej Modzelan.

Spotkanie połączone było z serią wykładów historycznych na tematy szachowe. Gości przywitali dyrektor Biblioteki Publicznej w Ostrowie Wielkopolskim Włodzimierz Grabowski oraz autor książki Paweł Dudziński.

Pierwszym z prelegentów był Henryk Konaszczuk z Zabrza, który przedstawił zgromadzonym sylwetkę Pawła Mroza alias Paula Mrossa. Mross był już bohaterem artykułu H. Konaszczuka w 2004 r., kiedy to niemieckie tłumaczenie opracowania opublikowane zostało m. in. na popularnym portalu Chessbase. Obecnie pan Henryk pracuje nad cennym dziełem stanowiącym kompilację biogramów szachistów – naukowców. Mamy tutaj na myśli profesorów uniwersyteckich, pracowników ośrodków badawczych, psychologów czy humanistów.

Jako drugi przedstawił swój wykład Andrzej Olszowski z Opola. Historyk specjalizuje się w tematyce obozów jenieckich. W Łambinowiach – Opolu znajduje się Centralne Muzeum Jeńców Wojennych, którego częstym wizytatorem jest p. Andrzej. Jego wykład dotyczył sytuacji więźniów w obozach jenieckich znajdujących się pod nadzorem Rzeszy Niemieckiej i Związku Sowieckiego oraz aktywności szachowej w tych ośrodkach odosobnienia.

Kolejny do mikrofonu podszedł gość z zagranicy, dr Michael Negele z Niemiec, członek Zarządu Ken Whyld Association, międzynarodowego stowarzyszenia grupującego historyków szachowych i kolekcjonerów szachowej literatury. Jego wykład dosłownie porwał publiczność, wygłoszony w języku angielskim, tłumaczony był przez przewodniczącego Komisji Historycznej PZSzach Tomasza Lissowskiego. Temat wykładu dr. Michaela Negele był dosyć przewrotny i brzmiał: „Czy szachy mają wpływ na bieg historii, czy też to wielkie wydarzenia historyczne mają wpływ na bieg życia szachistów?”.

Ostatni przemawiał Tomasz Lissowski z Warszawy. Na początku zaprezentował kilka cytatów zaczerpniętych z popularnych stron internetowych, a także z jego prywatnej korespondencji, a dotyczących książki „Szachy wojenne”. Następnie przedstawił sylwetki kilku osób, które przyczyniły się do stworzenia opracowania w takiej, a nie innej formie. W jego prelekcji wspomagała go, jako lektorka, wiceprezes Wielkopolskiego Związku Szachowego, Arleta Magnucka, zawodniczka rodem z Ostrowa Wielkopolskiego, obecnie mieszkająca w Poznaniu.

Na promocji obecny był również prezes Wielkopolskiego Związku Szachowego Łukasz Dębowiak z Leszna. Z innych osób, które stawiły się w ostrowskiej bibliotece, należałoby wymienić: laureata nagrody Hetmana za całokształt działalności Wojciecha Zawadzkiego z Wrocławia, prezesa wydawnictwa szachowego „Penelopa” Jerzego Morasia z Wrocławia, a także reprezentantów ostrowskiej kultury i sztuki: przewodniczącego Rady Powiatu Ostrowskiego i zarazem naczelnika Wydziału Kultury i Sztuki Urzędu Miejskiego Andrzeja Leraczyka czy też prezesa Ostrowskiego Towarzystwa Genealogicznego Macieja Kowalczyka. Obecna była Sylwia Nowicka, prezes Stowarzyszenia Fundusz Grantowy Dobrego Sąsiedztwa, które to partycypowało w kosztach druku publikacji.

Wielkim nieobecnym był za to Holender Fred van der Vliet, który przed kilkoma laty wydał książkę „Chess in former German, now Polish territories” (Haga, 2007). Wcześniej zapowiadany przyjazd holenderskiego badacza musiał zostać odwołany ze względów rodzinnych. W ramach „rekompensaty” van der Vliet stworzył jednak z okazji promocji małą książkę pt.: „Tartakower & Przepiórka” (Haga – Warszawa, 2013), kolportowaną wśród gości spotkania. Praca liczy zaledwie 30 sztuk nakładu, jednak posiada ISBN nadany przez wydawnictwo „Penelopa”.

Nie zabrakło także atrakcji ściśle szachowych. W silnym turnieju, rozegranym krótko po promocji w auli I Liceum Ogólnokształcącego w Ostrowie Wielkopolskim, zwyciężył FM Piotr Dudziński, przed FM Pawłem Dudzińskim i FM Dawidem Janaszakiem. Dalej byli: 4. IM Zbigniew Jaśnikowski, 5. Kamil Szadkowski, 6. dr Michael Negele, 7. Arleta Magnucka, 8. Szymon Pieczewski, 9. Tomasz Lissowski, 10. Jakub Rosik itd. W grupie B najlepszy okazał się z kolei Oliwer Gubański. Puchary dla zwycięzców ufundowało Stowarzyszenie Przyjaźni Ludziom (http://przyjazniludziom.org.pl/).

W najnowszym numerze „Focus Historia” (9/2013) ukazał się artykuł „Szachy ze śmiercią”, inspirowany książką „Szachy wojenne”. Planowana jest także recenzja publikacji w kolejnym numerze tego miesięcznika. „Focus Historia” objął bowiem patronat medialny nad książką.

Źródło

Dodatkowa informacja

wrz
11
 Neues Bild

Koszykówka jest jak szachy, sukces tkwi w strategii. Marcin Gortat został kolejnym sportowcem, który będzie dopingował polskich zawodników na Drużynowych Mistrzostwach Europy w Szachach

Marcin Gortat,  nasz koszykarz w lidze NBA, podobnie jak Tomasz Majewski, Sylwia Bogacka i Dorota Idzi postanowił wesprzeć swoim dopingiem reprezentację Polski na Drużynowych Mistrzostwach Europy w Szachach 2013 (DME). Odbędą się one w hotelu Novotel Warszawa Centrum w dniach 7 − 18 listopada.

Marcin Gortat jest jednym z najbardziej utytułowanych polskich koszykarzy na świecie. Obecnie gra w barwach amerykańskiego klubu Phoenix Suns, ale swoją karierę rozpoczynał w Łódzkim Klubie Sportowym. Gortat jest pierwszym Polakiem, którego drużyna zagrała w finale NBA. Swoją karierę sportową Marcin w dużej mierze rozwija za oceanem, ale jest też stałym reprezentantem polskiej drużyny narodowej. Znany jest nie tylko ze swoich osiągnięć sportowych, ale także z dużego zaangażowania w akcje społeczne. Prowadzi także fundację „MG 13 – Mierz wysoko”, która od 6 lat organizuje obozy sportowe i treningi szkoleniowe pod nazwą  „Gortat Camp” adresowane do dzieci i młodzieży, które pragną rozwijać swoje koszykarskie umiejętności. Teraz postanowił wesprzeć także naszych szachistów podczas Drużynowych Mistrzostw Europy w Szachach 2013, które odbędą się w Polsce.

− Koszykówka jest grą, w której od zawodników wymaga się nie tylko wysokiego wzrostu i umiejętności technicznych, ale przede wszystkim zdolności strategicznego myślenia. Podobnie jak
w szachach, tak i w koszykówce, jeśli umiesz przewidzieć co zrobi przeciwnik, to zwiększasz swoje szanse na końcowy sukces. Kilka umiejętnych bloków i zyskujesz przewagę, która może przełożyć się na zwycięstwo. Trzymam kciuki za naszych szachistów, aby wspólnie osiągnęli jak największy sukces w trakcie tych mistrzostw – mówi Marcin Gortat.

Kontakt

e-mail: a.jozefowicz@partnersi.com.pl
www.partnersi.com.pl

wrz
10

Obecnie w świecie szachowym panuje jasny trend przywiązywania największej uwagi fazie debiutowej. Jest to właściwie logiczne podejście. Przecież pierwsze ruchy w partii określają styl walki. Otwarcie jest fundamentem każdego pojedynku szachowego. Dobrze rozegrane i ze zrozumieniem ułatwia przejście do gry środkowej i potem nawet do końcówki. Poprawnie rozegrany debiut daje duże szanse na odniesienie sukcesu, także przeciwko silniejszym przeciwnikom. O tych problemach pisałem wielokrotnie na moim blogu i portalu.

Popularność książek debiutowych jest więc ogromna wśród szachistów wszystkich klas: od amatorów do zawodowców. Naprzeciw tym zainteresowaniom i potrzebom skłania się działalność wydawnictw szachowych na całym świecie, które mają w swoim programie pozycje dotyczące początkowej fazie gry i to około w 80%.

Podobnie jest w Niemczech i nic dziwnego, że największe wydawnictwo w strefie języka niemieckiego Joachim Beyer Verlag koncentruje swoją działalność w tym kierunku. W minionym roku szef wydawnictwa Robert Ullrich zaproponował mi napisanie książki o partii włoskiej. Oczwiście wyzwanie przyjąłem.

Jako początkujący szachista po ruchach 1.e4 e5 2.Sf3 Sc6 stawiałem gońca na c4. Nie miałem większych problemów po 3…Sf6, natomiast kłopoty występowały po symetrycznej odpowiedzi 3…Gc5. Trudno było osiągnąć przewagę debiutową po 4.c3. W pewnym momencie zacząłem grać nawet gambit Evansa po 4.b4!? Potem przerzuciłem się całkowicie na ruch 3.Gb5.

Tak, partia włoska jest bardzo solidnym otwarciem. Obecnie gra ją nawet kandydat do tytułu mistrza świata Magnus Carlsen. Sam też grywałem ją czarnym kolorem: link. W pracy trenerskiej miałem kilkanaście zajęć na ten temat. Dlatego napisanie książki nie było dla mnie trudnym problemem.

Do współpracy zaprosiłem silnego mistrza w grze korespondencyjnej Uwe Bekemanna, z którym wydałem już dwie prace: link 1 i link 2.

Italblog1 Italblog2

Italienische Partie – richtig gespielt
Jerzy Konikowski i Uwe Bekemann
Joachim Beyer Verlag 2013
191 stron
ISBN 978-3-940417-16-9

 

wrz
10

Janusz Woda napisał: uzupełniając informację pozyskaną od mojej wnuczki przekazuję jeszcze w załączeniu opis trasy od bramy cmentarza Etterbeek (gmina sąsiadująca z Brukselą) do grobu Rubinsteina.

Może przyda się to miłośnikowi szachów, który będzie miał okazję odwiedzić stolicę Belgii oraz przejawi chęć dotarcia do miejsca pochówku naszego wielkiego arcymistrza.

Cmentarz w Etterbeek (gmina leżąca na obrzeżu Brukseli)

Bardzo duży, od bramy wejściowej należy iść główną alejką ok. 1 km,

do kwatery K – żydowskiej, położonej po obu stronach alejki,

grób Akiby Rubinsteina – nr 681 – znajduje się po prawej stronie.

wrz
09

Wiceprezes Włodzimierz Schmidt podkreślił, że słabe przygotowanie debiutowe jest problemem zarówno czołówki kobiet, jak i mężczyzn i zadeklarował gotowość nadzorowania pracy konsultanta debiutowego kadry kobiet i mężczyzn (Protokół z zebrania zarządu Warszawa, biuro PZSzach, Al. Jerozolimskie 49, 27 października 2012 r. godz. 10.00-18.00).

Michał Krasenkow trener kadry Polskiego Związku Szachowego (Pismo MAT 4-2013): Kładzenie nacisku na pracę nad debiutami jest śmiesznym podejściem. 

////////////////////////////////////////

Doszły do mnie słuchy, że dyskusję w tym temacie pewien trener Młodzieżowej Akademii Szachowej próbuje na swoim blogu wykorzystać do swych celów i oskarża mnie o nagonkę na Michała Krasenkowa.

Oświadczam, że tutaj nie ma miejsca na jakiekolwiek personalne ataki. Tutaj polemizuje się o ważnych problemach szkoleniowych w polskich szachach. Michał Krasenkow jest uznanym teoretykiem w kwestii teorii debiutów. Znam jego artykuły zamieszczane w New in Chess oraz ChessBase Magazin i wysoko je cenię. Bardzo często wykorzystuję jego analizy w swych publikacjach!

Dlatego nie mogę pojąć jego wypowiedzi „Kładzenie nacisku na pracę nad debiutami jest śmiesznym podejściem.”  Jaki cel ma trener kadry Polskiego Związku Szachowego wypowiadając pewną sprzeczną teorię z obecnymi trendami szkoleniowymi w szachach światowych? Michał Krasenkow już w przeszłości krytykował mnie za propozycję unowocześnienia systemu szkolenia polskiej młodzieży: link.

Michał Krasenkow jednocześnie podważa rozsądną i uzasadnioną ocenę wiceprezesa PZSzach Włodzimierza Schmidta „słabe przygotowanie debiutowe jest problemem zarówno czołówki kobiet, jak i mężczyzn”.

Dlaczego w procesie kształcenia polskich kadr nie ma jednolitej koncepcji szkoleniowej?

Dlatego na moim blogu będziemy dalej dyskutować o tych istotnych dla naszych szachów zagadnieniach. Tak długo, aż działacze Polskiego Związku Szachowego zaczną w końcu pracować we właściwym kierunku. Od prawidłowego szkolenia zależą bowiem wyniki naszej młodzieży w skali szachów światowych. Chyba że działaczom na tym w ogóle nie zależy i zadawalają ich wyniki naszych kadrowiczów w przeciętnych turniejach typu open.

Ostatnio jeden z kolegów napisał mi w prywatnym liście: „Jurek nie denerwuj się. Mata nikt nie czyta. Tak więc wypowiedź Krasenkowa zostanie nie zauważona”!

To nie jest argument. Pismo Polskiego Związku Szachowego „MAT” nie może publikować jakiś „luźnych przemyśleń” osób, którym chyba nie zależy na dynamicznym rozwoju polskich szachów. „MAT” powinnen być obiektywnym wizerunkiem działalności Polskiego Związku Szachowego i dawać prawidłowe wzorce. Po wywiadzie z Michałem Krasenkowem mam co do tego duże wątpliwości!