Jerzy Konikowski - wpisy autora

wrz
17

jacek 002

Jacek Gajewski ur. 30.09.1974. w Sandomierzu. Prowadzi badania i przygotowuje rozprawę doktorską pod opieką naukową profesora Uniwersytetu Rzeszowskiego dr hab. Wojciecha J. Cynarskiego. Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, kierunek: historia. Absolwent Uniwersytetu Rzeszowskiego, kierunek: wychowanie fizyczne. Absolwent Wyższej Szkoły Humanistyczno-Przyrodniczej w Sandomierzu, kierunek: geografia. Nauczyciel wychowania fizycznego i historii w szkole podstawowej oraz geografii w LO dla dorosłych. Autor książek: Sandomierz walczący oraz Działalność niepodległościowa Władysława Sikorskiego przed i w czasie I wojny światowej. Mistrz Sandomierza w szachach w roku 2008. Sędzia szachowy klasy okręgowej. Były prezes i założyciel szachowego klubu „Czwórka” Sandomierz.

/////////////////////////////////////////////////////

Jacek Gajewski jest autorem ciekawych artykułów o szkoleniu w szachach, z którymi można się zapoznać na mojej witrynie:

1. Szachy z perspektywy definicji sportu: Link

2. Metodyka nauczania gry w szachy: Link

wrz
16

Neues Bild

Arcymistrz Dariusz Świercz wziął udział w dniach 7-17 września w silnym kołowym turnieju w „Lake Sevan” w Armenii.

Niestety nasz zawodnik nie był w formie i zajął ostatecznie dalekie 7 miejsce z wynikiem -1. Mnie osobiście zastanawia mało aktywna gra Świercza. Darek dalej szuka właściwej drogi i próbuje różnych otwarć. Okazuje się jednak, że nie wszystko mu „leży”. Moim zdaniem powinien zdynamizować swój repertuar debiutowy. Graniem spokojnych wariantów (pasywnych) niewiele się osiągnie!

Ostateczne wyniki

1. GM Grigoryan Karen H 6.5
(29.5)
2. GM Kuzubov Yuriy 6 (23.5)
3. GM Zhigalko Sergei 5.5 (21.00)
4. GM Pashikian Arman 5 (18.75)
5. GM Ragger Markus 4.5 (18.75)
6. GM Popov Ivan 4.5 (16.75)
7. GM Świercz Dariusz 4 (17.00)
8. GM Andriasian Zaven 3.5 (17.75)
9. GM Grigoryan Avetik 3.5 (16.25)
10 GM Hovhannisyan Robert 2 (7.25)

Strona turnieju

wrz
16

Wiceprezes Włodzimierz Schmidt podkreślił, że słabe przygotowanie debiutowe jest problemem zarówno czołówki kobiet, jak i mężczyzn i zadeklarował gotowość nadzorowania pracy konsultanta debiutowego kadry kobiet i mężczyzn (Protokół z zebrania zarządu Warszawa, biuro PZSzach, Al. Jerozolimskie 49, 27 października 2012 r. godz. 10.00-18.00).

Michał Krasenkow – trener kadry Polskiego Związku Szachowego (Pismo MAT 4-2013): Kładzenie nacisku na pracę nad debiutami jest śmiesznym podejściem.

////////////////////////////////////////

Temat ten wywołał duże zainteresowanie wśród Internautów. Otrzymałem wiele listów z różnymi pytaniami, na które odpowiedziałem prywatnie. Większość tych kwestii omawiałem już kilkakrotnie na mojej witrynie, blogu i także w moich artykułach w polskich pismach szachowych.

Wielu Internautów od niedawna zainteresowało się blogiem i dlatego ta tematyka jest im nieznana. Zdecydowałem się na powtórkę materiału w ogólnych zarysach.

1. Zawodnik z ambicjami sportowymi powinien od początku otrzymać dobrą szkołę szachową i zostać przez szkoleniowca prawidłowo „zaprogramowamy” do pracy samoszkoleniowej. Wiadomo przecież, że zawodnik nie zawsze będzie korzystać z pomocy trenera.

2. Jeśli zawodnik usłyszy od swego opiekuna teorię, która jest bardzo modna w Polsce: „Trenuj grę środkową i końcówki, a w debiucie dasz sobie radę” i w ten sposób będzie pracować, to jego rozwój sportowy – nawet mimo wielkiego talentu – będzie się rozwijać w ślimaczym tempie.

3. Zawodnik powinien mieć odpowiednią motywację do wyczynowego uprawiania szachów. Na pewno jej nie będzie miał w przypadku porażek i słabych wyników turniejowych. To może go szybko zniechęcić do dalszego zajmowania się królewską grą.

4. Dlatego trener powinien zaaplikować swojemu podopiecznemu szkolenie, w następstwie którego jest szansa osiągania sukcesów w turniejach.

5. Wszyscy musimy być świadomi tego, że młodzież zajmuje się intensywnie grą w okresie edukacji: szkoła podstawowa, średnia i studia. Potem po podjęciu pracy i założeniu rodziny zainteresowanie szachami maleje. Niektórzy wycofują się całkowicie z uprawiania sportu szachowego.

6. Dlatego w obecnych czasach długoletni system szkolenia – jaki kiedyś był realizowany w Związku Radzieckim – nie ma sensu. Zawodnika trzeba tak przygotować, aby odnosił szybko zwycięstwa i miał przyjemność z zajmowania się szachami.

7. Wniosek jest jasny: trzeba zająć się na początku otwarciami. Trener musi przygotować swoim podopiecznym repertuar debiutowy. Tutaj trzeba na początku narzucić pewien styl gry młodym adeptom szachów. Repertuar musi być ciekawy z elementami taktyki. Poleca się ruch 1.e4 i ostrą grę, np. gambit królewski, gambit Morra itd. Dopiero później, gdy w grze zawodnika wykrystalizuje się pewien styl i upodobania, można dopasować repertuar do jego zdolności i potrzeb.

8. Najpierw trener wyjaśnia młodemu zawodnikowi ogólne plany strategiczne i taktyczne w poszczególnych otwarciach. To jest wystarczające na początku szkolenia. Potem już nie. Z ambitnymi zawodnikami trzeba analizować i wyjaśniać dokładnie warianty, nawet te długie, jeśli zajdzie taka potrzeba. Trzeba analizować dokładnie wzorcowe partie. Przez to podopieczny poznaje problemy gry środkowej związane z danym otwarciem, może nawet poznawać tym sposobem różnego typu końcówki.

9. Ważna jest analiza własnych partii. To jest często lekceważone przez trenerów lub nawet pomijane w cyklu szkoleniowym. Każdy szachista już na początku swej kariery zawodniczej musi być obeznany z tym problemem i powinien zdawać sobie sprawę z ważności tego elementu w procesie szkolenia.

10. Inne fazy gry: gra środkowa i końcówki powinny być systematycznie omawiane i analizowane po poznaniu „fundamentu” partii szachowej – debiutu.

11. Uważam, że tylko w ten sposób można wyszkolić w szybkim tempie zawodnika z szansami na osiąganie sukcesów turniejowych.

12. Nieszczęściem w polskich szachach jest brak jednolitego programu szkolenia. Każdy trener ma praktycznie swoje indywidualne spojrzenie na tę kwestię. W ten sposób już na początku popełniane są błędy, na czym cierpi tylko nasza zdolna młodzież. Jeden trener, który zna dobrze końcówki, będzie głosił „teorie” o ważnej roli tej fazy gry. Będzie przerabiał więc grę końcową. A to, że zawodnik przegra batalię debiutową i do końcówki nie dojdzie, będzie tłumaczył brakiem talentu swojego podopiecznego. Podobna sytuacja może wyniknąć w szkoleniu zawodnika, który trafi na trenera preferującego grę środkową jako „najważniejszego” elementu w szachach.

13. Innym nieszczęściem polskich szachów jest zabieranie głosu w ważnych kwestiach szkoleniowych przez „pseudofachowców”, którzy nigdy nie osiągnęli w szachach poziomu mistrzowskiego, nie mają żadnych doświadczeń trenerskich i wykształcenia fachowego w tym zakresie. Ich błędne teorie mogą być zastosowane praktycznie przez nieświadomych tego młodych zawodników. A gdy w końcu zorientują się, że są na niewłaściwym torze, może być już za późno na odrobienie zaległości.

14. Problem „brak jednomyślności w procesie szkolenia w Polsce” widzimy też na wysokim szczeblu. Włodzimierz Schmidt słusznie zauważył aspekt (trochę za późno) niedostatecznego wyszkolenia polskich kadr. Natomiast trener kadry wyraża się w tym zakresie bardzo niejasno i wprowadza tylko niepotrzebne zamieszanie. Tymczasem powinien usiąść do jednego stołu z czołowymi polskim trenerami i ustalić logiczny program szkolenia naszych juniorek i juniorów. Taki program jaki jest realizowany w jego ojczyźnie Rosji!

cdn

wrz
16

Neues Bild (34)

Klub szachowy  „St. Louis Chess Club” wspólnie z Rex Sinquefield Cup zorganizował superturniej z udziałem  Magnusa Carlsena, Levona Aroniana,  Hikaru Nakamury oraz Gaty Kamskiego.

Turniej był dwurundowy (8-15 września 2013).

Końcowe wyniki

1. Magnus Carlsen 4.5
(10.25)
2. Hikaru Nakamura 3.5 (9.25)
3. Levon Aronian 2.5 (7.25)
4. Gata Kamsky 1.5 (4.25)

Zwycięstwo Magnusa Carlsena było przekonywujące. Jako jedyny zawodnik nie przegrał żadnej partii: zremisował z Nakamurą, pokonał Aroniana 1.5-0.5 oraz Kamskiego 2-0 .

Strona turnieju

ChessBase News

ChessBase News – końcowy stan

wrz
15

Neues Bild (6)

W dniach 13-15 września odbył się w Rydze ACP Cup w szachach szybkich z udziałem Radosława Wojtaszka.

Nasz arcymistrz wygrał swój pierwszy mecz z Iwanczukiem 1.5-0.5. W drugim pojedynku został pokonany 2-0 przez przyszłego zwycięzcę Aleksandra Griszczuka, który w meczu finałowym zwyciężył Niepomniajszczyna.

Strona turnieju

ChessBase News

wrz
15

Ostatnio w poszukiwaniu w moim archiwum pewnych materiałów szkoleniowych natchnąłem sie na stare wizytówki, które kiedyś towarzyły mi w mojej pracy dziennikarskiej i trenerskiej. Kilka z nich załączam jako ciekawostki:

Wizytowka4Wizytowka7Wizytowka6Wizytowka5Wizytowka2Wizytowka1Wizytowka3

wrz
15

Neues Bild (8)

W tegorocznych indywidualnych mistrzostwach Niemiec zwyciężył raczej niespodziewanie arcymistrz Klaus Bischoff.

W 1980 roku w mistrzostwach świata juniorów w Dortmundzie Klaus zajął 3 miejsce za Kasparowem i Shortem. Wróżono mu wtedy wielką karierę szachową. Tak się jednak nie stało, choć Bischoff od 30 lat zalicza się do czołówki kraju. Od kilku lat występuje w superturnieju w Dortmundzie w roli komentatora.

Klausa Bischoffa poznałem w 1982 roku na jednym obozie kadry juniorów Niemiec. Okazał się bardzo miłą i towarzyską osobą. Przy szachownicy spotkaliśmy się raz w turnieju błyskawicznym w 1982 roku. Partię wygrałem. Zdziwiony Klaus skomentował krótko wynik: „Trener nie przypuszczałem, że potrafisz grać w szachy”. W turnieju zająłem drugie miejsce za Bischoffem i wyprzedziłem całą czołówkę niemieckich juniorów oraz najlepszych wtedy trenerów.

Neues Bild (9)Z byłym moim podopiecznym arcymistrzem Sebastianem Siebrechtem Klaus Bischoff od kilku lat komentuje partie dla kibiców superturnieju w Dortmundzie

IMG_0732Z Klausem Bischoffem w biurze prasowym turnieju Sparkassen Chess-Meeting 2012

ChesBase News

 

 

wrz
11

Neues Bild (3)

Gość napisał: Pan pisał ostatnio o aktywności arcymistrza Michała Krasenkowa w prasie zagranicznej. Obecnie komentuje partie z turnieju w USA na stronie rosyjskiej chesspro.ru.

Nie pamiętam, aby obecny trener kadry publikował artykuły dla polskich szachistów. Mieszka od wielu lat w naszym kraju i podobno czuje się Polakiem. Ale nie znam żadnych jego publikacji dla nas z teorii szachów.

////////////////////////////////

To pytanie powinien Pan zadać bezpośrednio arcymistrzowi. Nasi czołowi zawodnicy rzadko cokolwiek publikują w kraju. Podobnie arcymistrz Włodzimierz Schmidt jest pasywny na tym polu. Podejrzewam, że w grę wchodzą honoraria.

 

wrz
11

Dod1-223x300

1 września 2013 r. w 74. rocznicę wybuchu II wojny światowej w czytelni Biblioteki Publicznej im. Stefana Rowińskiego w Ostrowie Wielkopolskim, odbyła się oficjalna promocja książki „Szachy wojenne 1939-1945. War chess” (P. Dudziński, konsultacja naukowa: T. Lissowski i prof. dr hab. T. Wolsza). Patronat nad wydawnictwem objął m. in. prezes PZSzach Tomasz Delega i wiceprezes PZSzach Andrzej Modzelan.

Spotkanie połączone było z serią wykładów historycznych na tematy szachowe. Gości przywitali dyrektor Biblioteki Publicznej w Ostrowie Wielkopolskim Włodzimierz Grabowski oraz autor książki Paweł Dudziński.

Pierwszym z prelegentów był Henryk Konaszczuk z Zabrza, który przedstawił zgromadzonym sylwetkę Pawła Mroza alias Paula Mrossa. Mross był już bohaterem artykułu H. Konaszczuka w 2004 r., kiedy to niemieckie tłumaczenie opracowania opublikowane zostało m. in. na popularnym portalu Chessbase. Obecnie pan Henryk pracuje nad cennym dziełem stanowiącym kompilację biogramów szachistów – naukowców. Mamy tutaj na myśli profesorów uniwersyteckich, pracowników ośrodków badawczych, psychologów czy humanistów.

Jako drugi przedstawił swój wykład Andrzej Olszowski z Opola. Historyk specjalizuje się w tematyce obozów jenieckich. W Łambinowiach – Opolu znajduje się Centralne Muzeum Jeńców Wojennych, którego częstym wizytatorem jest p. Andrzej. Jego wykład dotyczył sytuacji więźniów w obozach jenieckich znajdujących się pod nadzorem Rzeszy Niemieckiej i Związku Sowieckiego oraz aktywności szachowej w tych ośrodkach odosobnienia.

Kolejny do mikrofonu podszedł gość z zagranicy, dr Michael Negele z Niemiec, członek Zarządu Ken Whyld Association, międzynarodowego stowarzyszenia grupującego historyków szachowych i kolekcjonerów szachowej literatury. Jego wykład dosłownie porwał publiczność, wygłoszony w języku angielskim, tłumaczony był przez przewodniczącego Komisji Historycznej PZSzach Tomasza Lissowskiego. Temat wykładu dr. Michaela Negele był dosyć przewrotny i brzmiał: „Czy szachy mają wpływ na bieg historii, czy też to wielkie wydarzenia historyczne mają wpływ na bieg życia szachistów?”.

Ostatni przemawiał Tomasz Lissowski z Warszawy. Na początku zaprezentował kilka cytatów zaczerpniętych z popularnych stron internetowych, a także z jego prywatnej korespondencji, a dotyczących książki „Szachy wojenne”. Następnie przedstawił sylwetki kilku osób, które przyczyniły się do stworzenia opracowania w takiej, a nie innej formie. W jego prelekcji wspomagała go, jako lektorka, wiceprezes Wielkopolskiego Związku Szachowego, Arleta Magnucka, zawodniczka rodem z Ostrowa Wielkopolskiego, obecnie mieszkająca w Poznaniu.

Na promocji obecny był również prezes Wielkopolskiego Związku Szachowego Łukasz Dębowiak z Leszna. Z innych osób, które stawiły się w ostrowskiej bibliotece, należałoby wymienić: laureata nagrody Hetmana za całokształt działalności Wojciecha Zawadzkiego z Wrocławia, prezesa wydawnictwa szachowego „Penelopa” Jerzego Morasia z Wrocławia, a także reprezentantów ostrowskiej kultury i sztuki: przewodniczącego Rady Powiatu Ostrowskiego i zarazem naczelnika Wydziału Kultury i Sztuki Urzędu Miejskiego Andrzeja Leraczyka czy też prezesa Ostrowskiego Towarzystwa Genealogicznego Macieja Kowalczyka. Obecna była Sylwia Nowicka, prezes Stowarzyszenia Fundusz Grantowy Dobrego Sąsiedztwa, które to partycypowało w kosztach druku publikacji.

Wielkim nieobecnym był za to Holender Fred van der Vliet, który przed kilkoma laty wydał książkę „Chess in former German, now Polish territories” (Haga, 2007). Wcześniej zapowiadany przyjazd holenderskiego badacza musiał zostać odwołany ze względów rodzinnych. W ramach „rekompensaty” van der Vliet stworzył jednak z okazji promocji małą książkę pt.: „Tartakower & Przepiórka” (Haga – Warszawa, 2013), kolportowaną wśród gości spotkania. Praca liczy zaledwie 30 sztuk nakładu, jednak posiada ISBN nadany przez wydawnictwo „Penelopa”.

Nie zabrakło także atrakcji ściśle szachowych. W silnym turnieju, rozegranym krótko po promocji w auli I Liceum Ogólnokształcącego w Ostrowie Wielkopolskim, zwyciężył FM Piotr Dudziński, przed FM Pawłem Dudzińskim i FM Dawidem Janaszakiem. Dalej byli: 4. IM Zbigniew Jaśnikowski, 5. Kamil Szadkowski, 6. dr Michael Negele, 7. Arleta Magnucka, 8. Szymon Pieczewski, 9. Tomasz Lissowski, 10. Jakub Rosik itd. W grupie B najlepszy okazał się z kolei Oliwer Gubański. Puchary dla zwycięzców ufundowało Stowarzyszenie Przyjaźni Ludziom (http://przyjazniludziom.org.pl/).

W najnowszym numerze „Focus Historia” (9/2013) ukazał się artykuł „Szachy ze śmiercią”, inspirowany książką „Szachy wojenne”. Planowana jest także recenzja publikacji w kolejnym numerze tego miesięcznika. „Focus Historia” objął bowiem patronat medialny nad książką.

Źródło

Dodatkowa informacja

wrz
11
 Neues Bild

Koszykówka jest jak szachy, sukces tkwi w strategii. Marcin Gortat został kolejnym sportowcem, który będzie dopingował polskich zawodników na Drużynowych Mistrzostwach Europy w Szachach

Marcin Gortat,  nasz koszykarz w lidze NBA, podobnie jak Tomasz Majewski, Sylwia Bogacka i Dorota Idzi postanowił wesprzeć swoim dopingiem reprezentację Polski na Drużynowych Mistrzostwach Europy w Szachach 2013 (DME). Odbędą się one w hotelu Novotel Warszawa Centrum w dniach 7 − 18 listopada.

Marcin Gortat jest jednym z najbardziej utytułowanych polskich koszykarzy na świecie. Obecnie gra w barwach amerykańskiego klubu Phoenix Suns, ale swoją karierę rozpoczynał w Łódzkim Klubie Sportowym. Gortat jest pierwszym Polakiem, którego drużyna zagrała w finale NBA. Swoją karierę sportową Marcin w dużej mierze rozwija za oceanem, ale jest też stałym reprezentantem polskiej drużyny narodowej. Znany jest nie tylko ze swoich osiągnięć sportowych, ale także z dużego zaangażowania w akcje społeczne. Prowadzi także fundację „MG 13 – Mierz wysoko”, która od 6 lat organizuje obozy sportowe i treningi szkoleniowe pod nazwą  „Gortat Camp” adresowane do dzieci i młodzieży, które pragną rozwijać swoje koszykarskie umiejętności. Teraz postanowił wesprzeć także naszych szachistów podczas Drużynowych Mistrzostw Europy w Szachach 2013, które odbędą się w Polsce.

− Koszykówka jest grą, w której od zawodników wymaga się nie tylko wysokiego wzrostu i umiejętności technicznych, ale przede wszystkim zdolności strategicznego myślenia. Podobnie jak
w szachach, tak i w koszykówce, jeśli umiesz przewidzieć co zrobi przeciwnik, to zwiększasz swoje szanse na końcowy sukces. Kilka umiejętnych bloków i zyskujesz przewagę, która może przełożyć się na zwycięstwo. Trzymam kciuki za naszych szachistów, aby wspólnie osiągnęli jak największy sukces w trakcie tych mistrzostw – mówi Marcin Gortat.

Kontakt

e-mail: a.jozefowicz@partnersi.com.pl
www.partnersi.com.pl