Jerzy Konikowski - wpisy autora

cze
11

fide05-wchPrezydent Rosji Władimir Putin oraz szef FIDE Kirsan Ilyumzhinov

Na konferencji prasowej rosyjskiej agencji INTERFAX prezydent FIDE Kirsan Ilyumzhinov podał do wiadomości, że mecz o mistrzostwo świata pomiędzy Magnusem Carlsenem i Viswanathanem Anandem odbędzie w czasie 7 – 28 listopada 2014 roku w Soczi na terenie olimpijskiej wioski tegorocznej olimpiady zimowej.

Budżet meczu wynosi 3 miliony dolarów, ale Ilyumzhinov nie podał szczegółów.

Więcej informacji na stronie ChessBase News.

 

 

cze
11

298_l

Witam!

Napisałem „Interaktywny podręcznik szachowy” i zbieram opinie na ten temat – link.

Z szachowym pozdrowieniem

Robert Korpalski

cze
11

Tromso

 

Od 1 do 15 sierpnia 2014 roku odbędzie w Norwegii (Tromso) kolejna olimpiada szachowa z udziałem polskich drużyn.

Oto składy naszych ekip:

Mężczyźni

Radek Wojtaszek

Mateusz Bartel

Grzegorz Gajewski

Bartosz Soćko

Jan Krzysztof Duda

Kobiety

Monika Soćko

Jolanta Zawadzka

Karina Szczepkowska-Horowska

Klaudia Kulon

Marta Bartel

Pozytywnym wydarzeniem jest powołanie do męskiej drużyny olimpijskiej 16-letniego Jana Krzysztofa Dudę.

Źródło

Strona olimpiady

 

Trzymamy kciuki za udane występy naszych ekip!

cze
10

SPIS TREŚCI

Od redakcji 1
O tym się mówi 2
Memoriał W. Gaszimowa, Szamkir 2014 3
Partie komentowane, Szamkir 2014 6
MŚ kob. szybkie i blitze, Chanty Man.2014 9
Open, Krynica 2014 12
MP 16-18 lat, Jastrzębia Góra 2014 14
Mały Szachista nr 21-czerwiec 2014 I-VIII
Data urodzin Akiby Rubinsteina 17
Szachowe epizody A.F. (54) 20
Nauka gry (126) 26
Poradnik sędziego (122) 30
Prenumerata 31
Rozwiązania kombinacji 31
Kombinacje 32

 

Od redakcji

Świat szachowy z napięciem oczekiwał na pierwszy start mistrza świata Magnusa Carlsena w poważnym turnieju, w memoriale Wugara Gaszimowa, niedawnego zmarłego młodego szachisty, wielkiej nadziei Azerów. Końcowe wyniki sprawiają wrażenie, że Carlsen wygrał „spacerkiem“, z przewagą punktu nad rywalami, ale to złudzenie. W rzeczywistości tak nie było. Start miał znakomity 2,5 p. (z 3), ale potem przyszły dwie pierwsze, historyczne porażki championa z Fabiano Caruaną i Tejmurem Radżabowem. Caruana od lat jest trudnym rywalem dla Carlsena, ale przegrana z Radżabowem może być uznana za sensację. Po klęsce w zeszłorocznym turnieju pretendentów w Londynie, Tejmur „przestał istnieć” na arenie międzynarodowej. Ten wielki szachowy talent, urodzony w Baku, podobnie jak Garri Kasparow, był przed kilku laty uważany za następcę wielkiego championa. W pewnym momencie przestał jednak progresować. W Szamkirze odrodził się i objął prowadzenie po pierwszym kole turnieju. Ostatecznie podzielił III-V miejsca z 50% dorobkiem.

Polacy z uwagą obserwowali występ naszego lidera Radosława Wojtaszka w turnieju „B” (XVII kategorii), w którym zmierzył się z pięcioma Azerami i czterema silnymi szachistami plasującymi się w granicach pierwszej 30-stki świata. Wojtaszek wystąpił na miarę swoich aktualnych możliwości uzyskując miejsce w środki tabeli i 50% rezultat. Pokazał w partiach precyzję gry i dobrą technikę, ale zarazem brak innowacji i oryginalności, tak potrzebnych dla triumfów na wyższym szczeblu.

Mistrzostwa świata kobiet w grze szybkiej i blitzach rozegrane w dalekim Chanty Mansyjsku przyniosły triumf Ukrainkom Katerynie Lagno i Annie Muzyczuk, reprezentującej Słowenię. Jednakże dwa tygodnie po MŚ Anna Muzyczuk zmieniła barwy i wraz z siostrą Marią będą liderkami Ukrainy, a Kateryna Lagno opuszcza Ukrainę i będzie reprezentowała Rosję, już na Olimpiadzie w Tromsö.

Na rozegrane w Jastrzębiej Górze MP do lat 16 i 18 warto spojrzeć z punktu widzenia przyszłości naszej kadry i reprezentacji. Rzuca się w oczy zbyt duża liczba startujących, moim zdaniem zawyżona dwukrotnie, co spowodowało wyraźne obniżenie poziomu wielu partii. Podstawki figur w debiucie były na porządku dziennym. Druga sprawa to perspektywy zastąpienia naszej obecnej czołówki damskiej i męskiej. Tu znów warto spojrzeć na rankingi. Nawet biorąc pod uwagę, że nasza czołówka ma je zawyżone o mniej więcej 50 punktów, a młodzież gra lepiej, niż posiadane rankingi, to najlepsi w czterech grupach ustępują naszym kadrom mniej więcej o 300 do 350 punktów. Tę różnicę, w świetle poziomu polskich openów, można zniwelować w najlepszym razie dopiero za 5-6 lat i to przy „optymistycznym” założeniu, że nasi najlepsi nie będą poprawiali rankingów. Nasi kadrowicze mogą więc spać spokojnie, mając zapewnione miejsca w reprezentacjach na kolejne trzy olimpiady.

Andrzej Filipowicz
Redaktor Naczelny

///////////////////////////////////////////////////

W dziale partii komentowanych są następujące pojedynki z moimi uwagami:

Caruana-Carlsen, Szamkir 2014
Carlsen-Caruana, Szamkir 2014
Wojtaszek-Safarli, Szamkir 2014

cze
10

We wczorajszej II rundzie meczu Polska-Węgry rozgrano w pojedynku Richard Rapport-Grzegorz Gajewski ciekawą partię.

Ilustruje ona wielki talent taktyczny lidera szachów węgierskich i dlatego warto ją obejrzeć.

 

cze
09

Piszą do mnie często Internauci w sprawie strony internetowej Polskiego Związku Szachowego, że jest nieaktualna i mało przejrzysta. Jest do dowód na to, że władze PZSzach po prostu nas szachistów lekceważą!

Gość 1: 1 sierpnia rozpoczyna się olimpiada w Norwegii i do dnia dzisiejszego nie ma na stronie Polskiego Związku Szachowego składów obu naszych drużyn. Krążą wprawdzie w sieci pewne informacje na ten temat, ale czy można traktować je poważnie? A może PZSzach szykuje nam jeszcze jakieś niespodzianki?

//////////////////////////////////

Gość 2: Kto jest właściwie prezesem Polskiego Związku Szachowego?
Firma PZSzach 2014
2014-02-27-Wypis z KRS

10 czerwca 2014 roku Gość znalazł aktualny wpis do KRS i wszystko jest w porządku: 2014-06-10-KRS_143874_15_20140610115714

//////////////////////////////////

Gość 3: Coś do Pana działu o wampirach: Maly poradnik krwiopijcy

//////////////////////////////////

Gość 4: Które miejsce zajął właściwie Bartłomiej Macieja na turnieju w Chicago, 3 czy 4? Link.

cze
08

W 1950 roku odbył się w Szczawno Zdroju niezwykle silnie obsadzony I Memoriał im. Dawida Przepiórki.

Sensacją była wygrana mistrza Andrzeja Pytlakowskiego nad znakomitym arcymistrzem Paulem Keresem, który został zresztą zwycięzcą turnieju.

 

 

cze
07

Autor: Andrzej Babiarz – 2014

bview.phpMat czarnymi w 2 posunięciach i mat pomocniczy w 2 posunięciach

Rozwiązaniem obydwu zadań jest ten sam ruch:
2X    1. Sb3++, Ka2 2. Wa1X oraz H2X  1. Sb3++, Ka2 2. Sd2, Sd3X
Jest to więc najlepszy ruch czarnych i równocześnie „najgorszy”, bo jedyny stwarzający możliwość zamatowania ich króla w drugim posunięciu! Po tym samym wstępie 1. Sb3!! (??) czarne mogą najszybciej wygrać i najszybciej przegrać!

Swoiste ostrzeżenie dla praktyków.

cze
07

Ponurym paradoksem jest to, że w kilka dni po sfałszowaniu wyborów do parlamentu EU mają się odbyć obchody 25-tej rocznicy innych niesławnych wyborów, tych z 4 czerwca 1989 r. Były one wtedy reklamowane jako wyraz demokracji, co jest wierutną bajką, albowiem były to wybory tylko częściowo wolne z góry stalonymi limitami miejsc poselskich: aż 65% dla PZPR, ZSL i SLD, a dla opozycji tylko 35%. Każdy przyzna, że była to kpina z demokracji, choć w mediach określa się je jako wolne. Mimo że w wyborach wzięło udział tylko 62% uprawnionych (a należało je zbojkotować i domagać się jednak wolnych wyborów) opozycja odniosła ogromny sukces: do Sejmu wprowadziła 160 przedstawicieli, a do Senatu 92. Wybory „częściowo wolne” były konceptem godnym ustaleń Magdalenki i” republiki okrągłego stołu”, która miała tupet ogłosić się…IIIRP, choć jest prolongatą PRL-u jako PRL-bis.

Ten stan rzeczy trwa do dzisiaj, a ustalenia z Magdalenki paraliżują reformę państwa. Żyjemy więc w tej „republice okrągłego stołu”, po 10 kwietnia 2010 r. zdegradowanej jeszcze do rangi „republiczki smoleńskiej”. Nie naród jest suwerenem, ale układ post-komunistyczny. Wbrew słowom pewnej aktorki wybory 4 czerwca 1989 r. nie oznaczały końca komunizmu w Polsce. Były zaledwie jednym z elementów przegrupowań sił reżimu, PZPR i jej przybudówek. Nastąpiło także przetasowanie nomenklatury i przejściowe „uśpienie” jej działań oficjalnych na rzecz manewrów ukrytych. Jednocześnie komuniści – w ciągu jednej nocy – stali się właścicielami spółek. Cudowne to uwłaszczenie im nie wystarczyło: ruszyła niekontrolowana grabież majątku państwa, poczynając od głośnej afery FOZZ, matki wszystkich afer. Ba, znamy to prawie na pamięć, ale właśnie tę prawdę oficjalne media tuszują jak mogą, szczególnie z okazji rocznic. Farsa wyborcza 4 czerwca 1989 r. Była wstępem do kolejnych niedemokratycznych elekcji jak „wybór” Jaruzelskiego na prezydenta IIIRP, który właściwie był nominacją w Zgromadzeniu Narodowym ( ta nazwa też jest farsą), a mimo głosowania (generał uzyskał prezydenturę stosunkiem głosów 270:233 przy 34 wstrzymujących się od!) parodię tej elekcji pogłębiał brak kontrkandydata. Towarzysz generał – rozzuchwalony sukcesem – w dwa tygodnie potem proponował w Sejmie kandydaturę gen.Kiszczaka na…premiera! Byłby to sprawdzony tandem czyli agent Wolski ze swoim specem od brudnej roboty, tandem holowany przez władców Kremla. Jaruzelski nie zostałby prezydentem, gdyby nie natrętna i energiczna kampania Adama Michnika, który  artykułem „Wasz prezydent – nasz premier” przemycał dubeltowe kłamstwo, bo i premier Mazowiecki był „wasz”: zaczynał karierę w r.1952 jako stalinowski agitator i współautor książki „Wróg pozostał ten sam”, a również redagował „Wrocławski Tygodnik Katolików”, gadzinówkę inspirowaną przez sowiecki wywiad… A w r.1953 oczerniał w tym piśmie biskupa Kaczmarka!

Pozorna metamorfoza Mazowieckiego w latach 70-80 była teatrzykiem dla naiwnych, podobnie jak dysydenckie wyczyny Michnika zakończone powrotem do pełnego poparcia „ojców chrzestnych” IIIRP, którzy nagle stali się ludźmi honoru! A „Gazeta Wyborcza” stała się bastionem „resortowych dzieci” – inaczej mówiąc czerwonych dynastii, te zaś stanowią rdzeń IIIRP, państwa dla elit, a nie dla obywateli. A wszystko zaczęło się tak niewinnie – okrągły stół i wybory „kontraktowe”…Dzisiaj jest to nawet państwo protegujące morderców żołnierzy wyklętych, a skazujące studentów za protesty przeciw wykładom „profesora-majora KBW”! Niewątpliwie jest to PRL-bis ze stalinowską skazą, a także „kraj absurdów” jak to celnie opisał ekonomista Janusz Szewczak oraz „gnojówka” (afery i korupcja) jak o IIIRP mówił Marek Nowakowski. Nie warto było głosować 4 czerwca 1989 r., dopiero teraz wybory mają sens, tylko trzeba patrzeć na ręce panom od serwerów. Działa też „sekta dwukrzyżykowców” –  opisana na portalu naszeblogi.pl, jej adepci fałszują wynik wyborów stawiając drugi krzyżyk na kartach oddanych na PiS, co automatycznie unieważnia poprawnie wrzucony do urny głos. Proste? Sfilmowano też panów z komisji wynoszących worki z głosami, bez protokołu. A z czasem odkryjemy więcej takich manipulacji. Tymczasem jednak Platforma O(ligarchów) płynie do przodu, wygrywając rzekomo o włos. O włos Michnika? Bo to on przecież jest medialnym patronem układu. W wieku XIX-tym John Stuart Mill pisał o „ true and false democracy”, gdyby zmartwychwstał (pochowany w Avignon), byłby bardzo zaskoczony nowoczesną praktyką wyborów.

Wykładnikiem demokracji są też suwerenne sądy, natomiast w IIIRP działają one „na telefon” układu rządzącego, co sygnalizowano wielokrotnie, nie tylko w sprawie Wyszkowskiego. Ostatnim przypadkiem jest właśnie skandaliczny wyrok skazujący studentów na areszt do 30 dni i grzywny w wysokości do 5 tysięcy złotych za buczenie, gwizdanie i wykrzykiwanie haseł przed wykładem profesora-majora KBW Baumana. Apel o represje wobec studentów padł z ust prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza, który nazwał studentów…”hołotą, której nie będzie tolerował”. Słowa to haniebne, bo jeśli protest studencki jest dziełem „hołoty”, to jak nazwać zbrodniczą przeszłość majora KBW? Nadal promowanego przez środowisko „Gazety Wyborczej”. A warto też przypomnieć wykład prof.Bortkiewicza w Poznaniu, zakłócony przez nieustalonych dobrze sprawców, którzy demolowali salę. Tu nie wyciągnięto żadnych konsekwencji, bo prof. Bortkiewicz jest wrogiem dla układu i GW! Akcja tych łobuzów (nikt ich nie nazwał hołotą!) przypomina represje wobec profesorów w maoistowskich Chinach, gdzie posuwano się do aktów fizycznej przemocy. A ostatnio Michnik obraził prof.Legutko (filar opozycji jak Bortkiewicz lub Zybertowicz) w sposób tak wulgarny, że represje wobec prof. Tatarkiewicza w r.1950 wydają się szczytem elegancji, bowiem w liście otwartym ośmiu studentów filozofii (z legitymacjami PZPR i z właściwym rodowodem) oskarżało go tylko o „wystąpienia wrogie budującej socjalizm Polsce”. Po latach sygnatariusze tego haniebnego listu sami uznali swoje zarzuty wobec Tatarkiewicza za „groźne i koszmarne bzdury”. Niestety, podobnej ekspiacji nie oczekuję ze strony Michnika, jednego z ojców chrzestnych PRL-bis. Musi iść w zaparte, nie może oddać reduty GW, stojącej na straży republiki okrągłego stołu i zakalca z Magdalenki.

Marek Baterowicz

 

cze
06

6 czerwca 13:41

Witam

Lubię poczytać na Pana blogu o problemach w szkoleniu, niewłaściwym podejściu, poczynaniach tzw. działaczy szachowych i to pokazuje w jakim miejscu stoją polskie szachy, Ryba psuje się zawsze od głowy. Interesujące są również metody przyznawania kategorii szachowych. Kryteria te są stopniowo obniżane, dochodzi naprawdę do sytuacji kuriozalnych. Spotkałem się z turniejem, w którym brała udział grupa zawodników, którzy nie panowali nad samymi regułami gry (nie do końca wiedzieli jak chodzą figury) i jakimś cudem większość wyrobiła kategorie. Jak wymagać zwycięstw od juniorów, skoro przy przeciętnej grze i kiepskich miejscach wyrabiają rankingi krajowe, są stawiani za wzór i spoczywają na laurach.

Ciekawe jest również, że niektórzy prezesi i działacze mają zatwierdzone dosyć wysokie kategorie (zwykle II), choć nie potrafią grać na tym poziomie, a jak już siądą do deski to dostają łupnia od początkujących (swoją drogą to też tworzenie złudzenia, bo skoro jakiś młodzieniec ogra samego prezesa okręgowego związku, to może mu się wydawać, że gra znakomicie, co niekoniecznie musi być prawdą). Może warto zwrócić uwagę, że nie ma sensu patrzeć na rankingi PZSzachu, bo niestety cała polityka tego związku wygląda trochę jak dodrukowywanie pieniądza w kryzysie.

Wszystko leży, to po prostu naprodukujmy zawodnikom rankingi (oczywiście przy „drobnej” opłacie) i wspólnie chwalmy się potencjałem. Podobnie jest z programem „szachy w szkole”, na który już kiedyś zwróciłem uwagę: Szwankuje system szkolenia, to stworzymy „trenerów” ucząc nauczycieli szkolnych gry od podstaw, będzie się można pochwalić, że związek sprawił, że szachy stały się powszechne. O co w tym wszystkim chodzi, gdzie jest sens i czy przypadkiem w całej dyscyplinie od najniższego, amatorskiego szczebla do zawodowstwa nie doszło do chaosu, który zwykle nie zwiastuje niczego dobrego?

Z poważaniem

Konrad Szczygieł

Źródło

 

  • Szukaj:
  • Nadchodzące wydarzenia

    sie
    1
    sob
    2015
    all-day HZ Chess Tournament
    HZ Chess Tournament
    sie 1 – sie 8 all-day
    W dniach 1-8 sierpnia 2015 odbywa się turniej otwarty w holenderskiej miejscowości VLISSINGEN z udziałem Michała Krasenkowa. Strona turnieju Transmisja

    View Calendar

  • Odnośniki

  • Skąd przychodzą

    Free counters! Licznik działa od 29.02.2012
  • Ranking kobiet na żywo

    2700chess.com for more details and full list
  • Ranking na żywo

    2700chess.com for more details and full list
  • Codzienne zadania

    Play Computer
  • Zaprenumeruj ten blog

    Wprowadź swój adres email aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez email.

    Dołącz do 56 pozostałych subskrybentów