Jerzy Konikowski - wpisy autora

lis
22

Nikel1

Jest to już 31 edycja kieszonkowego kalendarzyka szachowego berlińskiego wydawnictwa Edition Marco Verlag Arno Nickel.

Każde wydanie wzbogacone jest o różne informacje i ciekawostki z podwórka królewskiej gry. Jest to więc w sumie mała książeczka szachowa.

Strona 

lis
21

Tematyka książek szachowych jest różnorodna w treść. Są książki do czytania np. w zakresie historii królewskiej gry, wszelkiego rodzaju dykteryjek i innych opowiastek szachowych. W takich pracach jest mało wątków sensu stricto szachowych, lecz tekstów do czytania. Takie publikacje mogą przeglądać nawet ci, co nie znają ruchów figur i reguł gry.

Inaczej sprawa przedstawia się w dziełach czysto szachowych, np. w podręcznikach w zakresie debiutów, gry środkowej, gry końcowej itd. Tutaj jest więej materiałów szachowych, a więc partii, analiz itd. Takich książek się nie czyta, lecz studiuje! Zwracam uwagę na ten aspekt odpowiedniego traktowania literatury szachowej. Jeśli ktoś powie: „Przeczytałem końcówki wieżowe Gawlikowskiego”, to wiadomo, że po takiej lekturze nie będzie miał pojęcia o wieżówkach!

Książki szachowe to nie literatura piękna, czy poezja. To są w głównej mierze opracowania o podłożu naukowym. Np. autor rozprawy o problematyce z teorii debiutów musi zapoznać się z szerokim materiałem praktyczno-teoretycznym, musi wnieść nowe idee podparte konkretnymi analizami, wskazówkami itd. To jest kolosalna praca, często niedoceniana przez szachistów, którym się wydaje, że wystarczy zamieścić kilkanaście partii i wszystko jest załatwione.

Tymczasem w praktyce autor ma np. zbiór 1000 tematycznych partii i z tego musi wybrać te najciekawsze, które wnoszą naważniejsze wartości do teorii otwarcia, czy jakiegoś wariantu. Taka książka musi posiadać wiele oryginalnych cech. Dlatego wielu publicystów woli zajmować się innymi stadiami partii, gdyż postęp teoretyczny w grze środkowej i końcowej jest minimalny i nie wymaga tyle twórczego wysiłku!

W książkach z teorii debiutów jest, rzecz jasna, więcej notacji i multum skomplikowanych analiz. Można je porównać do podręczników z innych dziedzin. Np. w książkach z chemii mamy też masę pewnych znaków, które są oznaczeniami jakiś reakcji chemicznych. Takie książki są przeznaczone oczywiście dla znawców przedmiotu. Podobnie jest z książkami szachowymi. Notacja partii jest wskaźnikiem jakiegoś procesu twórczego w pojedynku pomiędzy dwoma zawodnikami. Dla zaawansowanych szachistów już nie potrzeba wiele opisów. Dla zrozumienia przebiegu gry wystarczy często sam przebieg partii z lakonicznymi uwagami.

Oczywiście dla zawodników mniej zaawansowanych potrzeba więcej opisów. Dlatego nie można wszystkich książek szachowych wrzucać do jednego worka. Tak jak już pisałem w odcinku 9, trzeba dokonywać selekcji zgodnie z poziomem szachowych kwalifikacji zawodników!

cdn.

 

lis
20

Głównym tematem numeru jest drużynowy puchar Europy na wyspie Rodos, turniej w Saint Louis, Grand Prix w Paryżu  oraz mecz o mistrzostwo świata kobiet Hou Yifan – Uszenina.

Na okładce widać arcymistrza Davida Navarę i kapitana zespołu Novy Bor Petra Boleslava z pucharem za zwycięstwo w drużynowym Pucharze Europy.

Sach

lis
19

MB_0001

Marek Baterowicz jest znany na tym blogu z wielu świetnych artykułów. Przypominam, że jest aktywnym szachistą.

Przedstawiona partia była rozegrana w ramach meczu Norths Sydney Club – Harbord Diggers Chess Club. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem klubu Marka Baterowicza  Norths Sydney Club 9.5-8.5.

 

 

 

 

 

lis
18

W mojej bibliotece mam kilka oprawionych roczników miesięcznika „Szachy”, do których bardzo często sięgam. Ostatnio przestudiowałem 1968 rok, w tym w 10 numerze sprawozdanie Władysława Litmanowicza z VI międzynarodowego turnieju pamięci arcymistrza Rubinsteina, który odbył się w dniach 3.8.-25.8.1968.

W turnieju dwóch Polaków wywalczyło tytuły mistrza międzynarodowego: Jan Adamski i Włodzimierz Schmidt. Obaj zdobyli po 8 punktów i podzielili 7-8 miejsce.

Turniej był bardzo silny. Zwyciężył Smysłow 11.5, przed Kavalkiem 10.5, Dodą, Padevskim i Simaginem po 9 pkt.

Włodzimierz Schmidt otrzymał specjalną nagrodę za piękność, ufundowaną przez redakcję miesięcznika „Szachy” za efektowne zwycięstwo z Kostro. Jerzy Kostro zdobył w turnieju 7 punktów i zajął ostatecznie 10 miejsce.

Ostatnio w mojej bazie z partiami natknąłem się na pojedynek Bednarski-Schmidt z tegoż turnieju. Ku mojemu zdziwieniu Jacek Bednarski (zajął w turnieju ostatnie 16 miejsce z 3 punktami) po 25. Gh6+ forsownie wygrywał, ale partię przegrał. Teraz już nie wiem, czy jest błąd w notacji, czy partia miała jednak taki przebieg. W sprawozdaniu Władysława Litmanowicza nie ma o tym mowy.

A może ktoś ma wiedzę na ten temat?

 

lis
18

Gość napisał: Mnie już nie dziwi, że FIDE „wyprodukowało” całe armie słabych arcymistrzów i mistrzów międzynarodowych. Ale nie mogę zrozumieć, dlaczego nasz Mateusz na DME w Warszawie na średnim dystansie uzyskał wysoki ranking 2836 pkt. A może pan to wyjaśni?

Odpowiadam: Niestety sam nie wiem i także tego nie pojmuję, ale może ktoś z Internautów mógłby nam ten paradoks wytłumaczyć?

BARTEL Mateusz GM 2626 POL Rp:2836

Rd

SNr

  Nazwisko

Rg

Fed

Rp

Pkt

Wyn.

Szach

1.

146

-FM GEORGIADIS Nico

2423

-SUI

-2553

-4.0

b 1

4

2.

44

-GM FRIDMAN Daniel

2600

-GER

-2460

-3.0

b 1

4

3.

24

-GM MAMEDOV Rauf

2647

-AZE

-2732

-5.5

b 1

3

4.

106

-GM SKOBERNE Jure

2573

-SLO

-2438

-3.0

b ½

3

5.

132

-IM KJARTANSSON Gudmundur

2455

-ISL

-2414

-2.5

b 1

4

6.

87

-GM ESEN Baris

2565

-TUR

-2482

-3.0

cz ½

3

7.

54

-GM VAZQUEZ IGARZA Renier

2588

-ESP

-2446

-2.0

cz 1

4

8.

73

-GM PALAC Mladen

2571

-CRO

-2677

-5.0

b ½

3

9.

19

-GM HOWELL David W L

2644

-ENG

-2561

-2.5

b 1

4

lis
17

Neues Bild

W zakończynych dzisiaj w Warszawie Drużynowych Mistrzostwa Europy reprezentacja kobieca wywalczyła brązowy medal. Gratulacje!

Czołowe miejsca w konkurecji kobiet:

1. Ukraina 15
2. Rosja 14
3. Polska I 14

9. Polska III 11
13. Polska II 10

Czołowe miejsca w konkurencji mężczyzn

1. Azerbejdżan 14
2. Francja 13
3. Rosja 13

16. Polska I 10
22. Polska II 9
31. Polska III 7

Dokładne wyniki na stronie mistrzostw: Strona imprezy

Dodatkowe informacje

ChessBase News 1
ChessBase News 2
ChessBase News 3
ChessBase News 4
ChessBase News 6
ChessBase News 7
ChessBase News 8
ChessBase News 9
ChessBase News 10
Końcowe wyniki na ChessBase News

Informacje na stronie Polskiego Związku Szachowego: Źródło

lis
17

W 4 odcinku tej serii opisałem zdobycie przez Włodzimierza Schmidta pierwszej normy arcymistrzowskiej. W tamych czasach nie było łatwo uzyskać najwyższy tytuł w szachach. Imprez wysokich kategorii nie było tak wiele, jak obecnie. Zdobycie norm było jednoznaczne z zajęciem czołowego miejsca w turnieju, a te były w większości przypadków bardzo silne.

W dniach 5-25 sierpnia 1976 roku odbył się XIV memoriał Rubinsteina w Polanicy Zdroju z udziałem Schmidta. Dla Włodka była to ostatnia szansa wywalczenia tytułu.

Władysław Litmanowicz w miesięczniku „Szachy” 11-1976 pisał: „Tegoroczny turniej polanicki różnił się zasadniczo od wszystkich poprzednich. Wiadomo bowiem było, że z uwagi na kończący się trzyletni okres wymagany dla powtórzenia wyniku arcymistrzowskiego, Włodzimierz Schmidt będzie próbować wynik taki uzyskać właśnie w Polanicy. O ile w latach poprzednich główne pytanie kibiców szachowych brzmiało: kto wygra? o tyle w roku bieżącym sprawą, którą kibice szachowi  – nie tylko w Polanicy –  najbardziej się interesowali, była kwestia: czy Schmidt wypełni po raz drugi normę arcymistrzowską, czy uzyska 9 punktów? …”.

Polski Związek Szachowy bardzo poważnie potraktował „sprawę Włodzimierza Schmidta”. Do Polanicy – jak głosiła wówczas fama w naszym środowisku – przyjechał wiceprezes PZSzach do spraw organizacyjnych Stefan Witkowski z teczką pełną materiałów szkoleniowo-organizacyjnych. Włodek musiał za wszelką cenę zdobyć drugą normę!

Nasz zawodnik rozpoczął turniej pomyślnie: w trzeciej rundzie pokonał silnego Gruzina Tamaze Giorgadze. Ale niestety już dwie rundy później przegrał białymi z Jugosłowianinem Miloradem Knezevicem. Na szczęście w dalszej części turnieju forma Schmidta zwyżkowała. W ważnych pojedynkach Włodek pokonał Polaków: Maciejewskiego, Adamskiego i Dodę. Teraz wszystko zależało od ostatniej partii z Kubańczykiem Boudy-Bueno (zajął ostatnie miejsce w turnieju). Pojedynek miał dramatyczny przebieg i rozstrzygnięcie padło w obopólnym niedoczasie. Włodzimierz Schmidt wygrał partię, uzyskał ostatecznie 9 punktów, zajął w turnieju 4 miejsce i tym samym wypełnił drugą normę arcymistrzowską!

Władysław Litmanowicz pisał: I tak po 32 latach Polska doczekała się pierwszego arcymistrza w szachach… Jedna jaskółka nie czyni wiosny. Oczywiście nasze apetyty są znacznie większe…Teraz kolej na następnych Polaków. Pragnąłbym zdopingować do wysiłku i do podjęcia próby sforsowania poprzeczki arcymistrzowskiej – mistrzów międzynarodowych Bednarskiego, Dodę. Pytla, Sydora i Jana Adamskiego. Oby przykład Schmidta podziałał zaraźliwie!…

Jak wiemy, nikt jednak z wymienionych zawodników upragnionego celu nie osiągnął!

Teraz  prezentuję Państwu partie, które zadecydowały o zdobyciu przez Włodzimierza Schmidta tytułu arcymistrza. W sprawozdaniu Władysława Litmanowicza w „Szachach” nie została zamieszczona żadna z tych partii. Sam zobaczyłem je po wielu latach dzięki bazom firmy ChessBase z Hamburga.

lis
16

AKA_3623

Liderka naszych szachów kobiecych Monika Soćko dzielnie broni pierwszej szachownicy na DME w Warszawie. W 6 rundzie pokonała w bojowej partii byłą mistrzynię Europy Walentinę Guninę  i po wczorajszej rundzie posiadała na swoim koncie 4.5 pkt z 7 partii.

Dzisiaj w meczu z Bułgarią nasza arcymistrzyni zmierzyła się z mistrzynią świata w latach 2004-2006 Antoanetą Stefanovą. Wybór wariantu czarnym kolorem był – moim zdaniem – niezbyt szczęśliwy. Pani Monika zroszowała w długa stronę i umożliwiła swej przeciwniczce szybki atak na króla.

Być może, że inspiracją do zastosowania tego wariantu była partia Świercz-Bartel, Lublin 2010, która zakończyła się zwycięstwem czarnych.

Stefanova wybrała silniejszy plan gry i Soćko nie doszła do żadnej kontrgry na królewskim skrzydle.