Jerzy Konikowski - wpisy autora

Lip
28

Kwestia niedostatecznej (oczywiście z wyjątkami) znajomości otwarć szachowych przez nasze obie kadry były wielokrotnie omawiane na tym blogu.

O tych problemach pisałem też bardzo często w różnych publikacjach. Swoją opinię w tym aspekcie wyraził już dość dawno (ale problem jest nadal aktualny) też Włodzimierz Schmidt, np. link.

Tymczasem innego zdania jest zawodnik młodego pokolenia Daniel Sadzikowski, który w piśmie Polskiego Związku Szachowego Mat-4/2016, w wywiadzie przeprowadzonym przez Pawła Dudzińskiego pt. Za słaby do Akademii, wystarczający dobry do kadry?!,  m.in. powiedział: „Ja uważam odwrotnie – że nasza czołówka jest bardzo dobrze przygotowana debiutowo!”.

Załączam część tego tekstu:

Sad1

Sa

/////////////////////////////////////

cdn

 

Lip
28
Pan Adam Frysiak z Warszawy nadesłał nam swoje wspomnienia dotyczące środowiska szachistów korespondencyjnych.
Będziemy je systematycznie przedstawiać na blogu i przypominać osoby, które wniosły wielki wkład w rozwój gry drogą pocztową w naszym kraju.
////////////////////
Br1
Od lewej strony: Józef Pośpiech, Marian Braczko, Tadeusz Peretjatkowicz oraz Tadeusz Honza
ś. † p.
Marian Braczko
( 20.07.1926-07.10.2015)
Dnia 7 października w środę w samo południe przy pięknej słonecznej pogodzie odbyło się pożegnanie śp. Mariana Braczko przejście tej dobrej duszy do wiekuistej światłości.
Śp. Marian był wieloletnim wiceprezesem KSZGK, a Jego domeną były korespondencyjne turnieje krajowe. Z tej racji śp. Marian znany był licznym rzeszom przyjaciół tej szlachetnej dziedziny naszego szachowego życia. Nie zwycięstwo – lecz udział – brzmiało nasze i Mariana Credo.
Świętej Pamięci Marian, syn Czesława i Genowefy urodził się w majątku Niewiarowo w powiecie Białostockim 20 lipca 1926 r. Wcześnie, bo jako 13-letni chłopiec stracił oboje rodziców, którzy zostali aresztowani przez sowietów zaraz po ich wkroczeniu do Polski we wrześniu 1939 r. Mimo wieloletnich poszukiwań nie udało się ustalić ich dalszych losów.
Po wojnie ukończył studia w Szkole Głównej Handlowej i pozostał w Warszawie. Tu założył rodzinę i pracował. Najpierw w Głównym Urzędzie Statystycznym, później w Ministerstwie Finansów.
Był wielkim patriotą, interesował się bardzo historią Polski, a szczególnie, zapewne w związku z losami własnej rodziny, historią tysięcy Polaków wywiezionych i pomordowanych przez reżim sowiecki, prześladowanych przez reżim komunistyczny. Stąd też Jego społeczna działalność – w latach 90-tych, jako pracownik społeczny Archiwum Wschodniego, odwiedzał rodziny osób wywiezionych do ZSRR i pomagał w tworzeniu ich ewidencji.
Był wieloletnim członkiem Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego.
Zainteresowaniem, więcej – pasją przez całe Jego długie życie była gra w szachy, a szczególnie szachy korespondencyjne. Hasłem przewodnim światowych szachów korespondencyjnych jest zawołanie: AMICI SUMUS. W tej dyscyplinie zdobył w latach 60-tych tytuł Mistrza Polski, a w roku 1984 – Mistrza Międzynarodowego. Przez wiele lat był również sędzią szachowym i wiceprezesem Polskiego Związku Szachowego.
Śp. Marian był współorganizatorem pielgrzymek na Jasną Górę środowiska szachowego.
Działalność zawodowa i społeczna bardzo absorbowała śp. Mariana, jednak zawsze był On przede wszystkim nad wyraz opiekuńczym Ojcem Rodziny, najukochańszym Mężem i Ojcem. Zawsze ciepły, mądry i odpowiedzialny, prawy i nieugięty, najlepszy sąsiad i zawsze wierny syn Kościoła. Małomówny, ale zawsze mówiący to co najważniejsze, czyli prawdę. Bardzo kochający. Był człowiekiem szlachetnym i niezastąpionym, a przy tym bardzo skromnym.Spoczywaj w pokoju nasz dobry Bracie w wierze, niech dobry Pan Bóg przyjmie Cię do swojej Światłości.

Ci, których kochamy, nie umierają nigdy, bo miłość to nieśmiertelność. 

(Emily Dickinson)

Adam Frysiak

Lip
27

Na prośbę wielu Internautów publikuję kontrowersyjną partię Jana Krzysztofa Dudy z ostatniej rundy turnieju „Lake Sevan 2016”.

Sympatycy naszego młodego arcymistrza są zaskoczeni tak szybką decyzją zakończenia partii i brakiem woli walki w tym pojedynku.

Na pytanie: „Dlaczego Duda nie próbował walczyć o zwycięstwo w turnieju?” nie potrafię odpowiedzieć. Może w tej kwestii wypowie się trener lub sam zawodnik.

Może Duda był zmęczony trudami turnieju, a może został zaskoczony gambitem słowiańskim i nie był na to odpowiednio  przygotowany? Sam grywałem białym kolorem z sukcesami to otwarcie i wiem, że zawsze moi przeciwnicy mieli wielkie trudności w początkowej fazie partii.

Na ten temat napisałem nawet książkę: Link 1

Dla przypomnienia: Link 2

 

Lip
27

I Ogólnopolski Zjazd Problemistów (Warszawa 30-31.10.1955).

Problemiści Śląska w rozmowie z Marianem Wróblem. Od lewej strony: B.Seruś (później Serwiński), J.Pniak, E.Iwanow, M.Wróbel, R.Pieprzyk, J.Rusek i S.Limbach.

(zdjęcie ze zbiorów Eugeniusza Iwanowa)

Lip
26

logo

W dniach 17-27 lipca w Martuni (Armenia) odbył się coroczny kołowy turniej szachowy pn. Lake Sevan. W dziesięcioosobowym turnieju grał czołowy zawodnik naszej kadry narodowej GM Jan – Krzysztof Duda.

Średni ranking wynosił 2628 ELO.

Końcowa tabelka

tabelka

Strona turnieju

Nasz arcymistrz był faworytem turnieju (najwyższy ranking) i trzecie miejsce raczej nie zadowoliło naszych oczekiwań.

Zastanawia, dlaczego Duda tak szybko zremisował partię (po 10 ruchach) w ostatniej rundzie, praktycznie bez walki. Czyżby został zaskoczony ostrym gambitem słowiańskim?

Lip
26

Kontynuacja odcinka 2

Juniorki4

Dyrektor turnieju Eugeniusz Iwanow przygląda się partii młodych szachistek.

Zdjęcia wykonała Maria Moldenhauer (ze zbiorów Eugeniusza Iwanowa).

Lip
26

Problem9

Uczestnicy kongresu problemistów w Budapeszcie (1988) na wycieczce. Od lewej strony: Fr. Salazar (Hiszpania), W.Rosolak, J.Rusinek i E.Iwanow.

(zdjęcie ze zbiorów Eugeniusza Iwanowa)

Lip
25

MDSzachów…

Łatwiej, mi coś napisać literami

Niż, to coś, wyrazić słowami!

Gdyż, ze wszystkimi myślami

Nie nadążam, za – czynami?

 

Zgodnie, ze wszystkimi zasadami

Takie życie, wszystkim płata – figle?

Jednak, wszystko także, przyjmę – mile

Że, nie jest zgodne z – kanonami!

 

Z okazji MDSzach, będę; grać i jeść!

Gdyż, jedno – drugiego nie wyklucza!

Pewnie na widok, że mogę, coś jeść

Przeciwnika, do myślenia zmusza?

 

20.07.2016 r. 29345/197/`16

Józef Rybak

 

Lip
24

W dniach 13 – 23 lipca 2016 odbył się turniej „Bilbao Chess” z udziałem szóstki wybitnych szachistów młodego pokolenia.

Zwycięstwo premiowano 3 punktami, natomiast remis jednym.

Końcowa punktacja

Strona turnieju

Ciekawa partia

Lip
24

th

Gość ustosunkował się do wpisu: link 

Sytuacja oburzająca. Najgorsze są jednak nasuwające się pytania:

1. Czy Pzszch popiera pijaństwo? Chyba pytanie jak najbardziej na miejscu w kontekście choćby tych występów młodej dziewczyny, która twierdziła publicznie, że pijaństwo na turniejach szachowych jest powszechne?

Link

2. Kto z dorosłych poniósł konsekwencje narażenia życia nieletniego? Co mają myśleć rodzice młodych zawodników, których wysyłają na turniej? Czy są podstawy przypuszczać, że opieka na takich turniejach jest właściwa?