W dzisiejszej 7 rundzie ligi niemieckiej lider polskich szachów Radosław Wojtaszek (aktualny ranking 2698) spotkał się ze słabszym od siebie zawodnikiem Erikiem Hansenem z rankingiem 2567.
Wydawałoby się, że z takim przeciwnikiem nasz arcymistrz nie powinien mieć żadnych problemów. Tymczasem Wojtaszek po spokojnym rozegraniu początkowej fazy gry nie uzyskał żadnej przewagi i partia po bezbarwnym przebiegu zakończyła się pokojowo.
Oglądając grę Wojtaszka miałem wrażenie, że chce on „przeskoczyć fazę debiutową” i ograć Hansena w końcówce. Nie udało się!
W tym wariancie jest trudno walczyć o przewagę. Przekonał się o tym w 1971 roku Jan Adamski, który w pojedynku z Jansą zagrał 11.Wc1 (zamiast 1.f3) i partię przegrał.
Wniosek: Radosław Wojtaszek z taką grą nie ma co liczyć na większe sukcesy w szachach. Powinien wziąć się wreszcie za intensywny trening i wzbogacić swój repertuar debiutowy o nowe otwarcia i warianty. Inaczej będzie tylko zawodowym przeciętniakiem!










