Archiwum kategorii ‘Szachy w Polsce’
Gość napisał: Polski Związek Szachowy organizuje dla instruktorów szkolenie (on-line). W zespole trenerskim jest osoba, która w 2003 roku w trakcie dysputy o treningu wirtualnym była przeciwna tej metodzie szkolenia, w dyskusji nie była zbyt Panu przychylna i poparła Bartłomieja Macieję – autora teorii
Trening przez Internet jest głupotą!
////////////////////////////////////
Komunikat kursu instruktorskiego PZSzach (on-line)
19 marzec –11 kwiecień 2021
- ORGANIZATOR – na zlecenie PZSzach.
- Podkarpacki Związek Szachowy
- MIEJSCE
Kurs odbędzie się w formule nauki zdalnej (on-line)
III. NARZĘDZIA DO PRZEPROWADZENIA ZAJĘĆ
- Kurs zostanie przeprowadzony z wykorzystaniem popularnych komunikatorów ZOOM
i Clickmeeting.com
Kursanci otrzymają specjalnie spersonalizowane linki do uczestnictwa w kursie.
III. TERMIN
- 19-21 marzec, 26-28 marzec, 9-11 kwiecień 2021.
- PROGRAM GODZINOWY I BLOKI TEMATYCZNE
- piątek 3 h (18.15 – 20.30), sobota i niedziela po 6 h (9.00 – 13.30) – z 30 minutową przerwą. Szczegółowy harmonogram kursu zawarty jest w osobnym dokumencie.
- część szachowa (10 godzin)
- część metodyczna (25 godzin)
- część pedagogiczna (10 godzin)
Egzamin
- ZGŁOSZENIA (wraz z adresem e-mail i nr telefonu kontaktowego)
- do 13 marca 2021 na adres zaskalski@pzszach.pl tel. kom. +48 504627663
- Ilość miejsc ograniczona, decyduje kolejność zgłoszeń
- W kursie uczestniczyć mogą obywatele polscy (lub obywatele krajów UE zameldowani w Polsce), pełnoletni, z minimum średnim wykształceniem. Warunkiem jest posiadanie min. II kategorii szachowej, lub III kategorii szachowej i kwalifikacji pedagogicznych.
- FINANSOWANIE
Całkowity koszt kursu wynosi 550 zł.
Wpłaty należności na konto: Podkarpacki Związek Szachowy 12 9096 0004 2012 0082 3739 0001 do dnia 16 marca 2021.
Lista prelegentów prowadzących kurs:
Zajęcia poprowadzą m. in. GM Artur Jakubiec, IM Jan Przewoźnik, KM Paweł Zaskalski
Organizator zastrzega sobie prawo do ostatecznej interpretacji i zmian w komunikacie.
////////////////////////////////////
Ten temat omawiałem wielokrotnie w różnych publikacjach, także na blogu. Gość zasugerował, abym przypomniał to, ponieważ problem jest nadal aktualny!
link
„Patrycja Waszczuk została złapana na żywo. Jest świadek tego zdarzenia. Mamy zeznania sędziów. Nie poddała się kontroli antydopingowej. Dla mnie i prezesa wniosek był oczywisty. Opierając się na tych dowodach dla mnie sytuacja była jasna. Inni członkowie zarządu uważają inaczej – nie zgadzają się z każdym z orzeczeń i z decyzją w całości. Zrobiło mi się smutno. Należy działać w imieniu PZSzach a nie oskarżonej”.
link
W „złotej drużynie” grali Żydzi: Akiba Rubinstein, Sawielly Tartakower, Dawid Przepiórka, Paulin Frydman i Polak Kazimierz Makarczyk.
Pisałem już kiedyś na blogu, że na obóz kadry w Zakopanem w 1980 roku zaprosiliśmy Stanisława Gawlikowskiego na wykłady z historii polskich szachów.
W temacie „Olimpiady szachowe” wykładowca podkreślił sukcesy szachistów żydowskiego pochodzenia. „Bez nich nie byłoby tyle medali. My w boksie, kiedy trzeba komuś obić gębę, to jesteśmy silni, ale sport wymagający myślenie – szachy – to już nie dla nas” – zrekapitulował swoje wystąpienie znakomity publicysta (na zdjęciu).
Reakcja jednego z uczestników zgrupowania członka kadry: „Ale nas Stasio podsumował”.
Przypominam, że przed II wojną światową barwy Polski w olimpiadach reprezentowali: Rubinstein, Tartakower, Najdorf, Przepiórka, Frydman, Appel, Friedmann, Kremer.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych – fundator tych wyjazdów – zastrzegał sobie udział choć jednego Polaka. I tak w Hamburgu (1930), Pradze (1931), Folkestone (1933) i w Warszawie (1935) grał Kazimierz Makarczyk. W Sztokholmie (1937) i Buenos Aires (1939) walczył Teodor Regedziński.
link
Zbigniew Pakleza: „Łukasz Turlej broni Patrycji. Dla wszystkich szachistów sprawa jest oczywista. Zdziwiłem się, że dla wiceprezesa FIDE ta sprawa oczywista już nie była. FIDE walczy z oszustwami; zdziwiło mnie że wziął w obronę Patrycję. Wiceprezesów jest kilkudziesięciu i może żadna odpowiedzialność za tym nie stoi. Nie wygląda to dobrze, że zawodniczka takiej obrony się doczekała. Dla kogoś kto w szachach siedzi – sytuacja jest jasna. PZSzach wydał jedyną słuszną decyzję; niejednogłośnie niestety, choć sytuacja jest oczywista. A pełnomocnik Patrycji (Paweł Dziubiński -przyp.red.) kiedyś został z turnieju wyrzucony przez znanego i cenionego sędziego Witalisa Sapisa. Śmieszne, że po drugiej stronie zebrała się taka ekipa”.
link
link
link
link

link
link
link
link
link
Radosław Jedynak: „Iluzją jest przekonanie, że w kwestii Dariusza Świercza straciliśmy 30 tys. euro, które jakoby miało nam się należeć. Tak naprawdę PZSzach nigdy nie miał nawet cienia szansy na te pieniądze. Ta kwota jest zapisana w przepisach FIDE, natomiast w realnym świecie nikt takich pieniędzy nie płaci. Obowiązkiem państwa jest wspieranie własnych obywateli, własnych sportowców, a nie płacenie horrendalnych kwot za zawodnika z końca pierwszej dziesiątki. Podobnie w przypadku Darka, ta kwota nigdy nie byłaby przez nikogo zapłacona. Gdybyśmy „wrzucili” go na karencję, jedynie zaszkodzilibyśmy mu w dalszej karierze, co nie było naszą intencją. Karencja nie jest w rzeczywistości żadną karencją, bo zawodnik może grać w każdym turnieju świata poza Olimpiadą i MŚ, czyli nie jest to żadna realna sankcja. Gdyby to była „prawdziwa” karencja, nie można byłoby grać w ligach i openach, a tak nie ponosi się praktycznie żadnych konsekwencji. Darek już następnego dnia widniałby pod flagą amerykańską, odczekał 2 lata, a nie płaciłby 30 tys. euro za możliwość startu, prawdopodobnie w jednym turnieju”. (MAT 1/2019)
link
Dariusz Świercz: „Dostałem świetną propozycję studiów w USA, tzw. scholarship, na bardzo dobrym uniwersytecie w Saint Louis. Jest to stypendium szachowe w ramach nowo otwartego programu szachowego w Saint Louis University. Uznałem, że jest to dla mnie świetna okazja i szansa na kontynuowanie studiów oraz dalszy rozwój szachowy. W Saint Louis żyje mi się bardzo dobrze, podoba mi się tutaj. Cieszę się, że podjąłem decyzję o przyjeździe do amerykańskiej stolicy szachów”. link
Radosław Jedynak: „Do tej pory poważny problem stanowiło beztroskie wydawanie pieniędzy przez działaczy. Za dużo było chociażby dziwnych delegacji, które mogły sprawiać wrażenie, jakby ktoś sobie robił wakacje na koszt związku. Finanse Polskiego Związku Szachowego są w dobrym stanie, ale to nie znaczy, że możemy akceptować wolną amerykankę. Musimy myśleć długofalowo i dlatego powstał specjalny fundusz, na który odkładamy pieniądze na tak zwaną czarną godzinę”. link
Tomasz Delega: „Darek Świercz i Kamil Dragun przy zaangażowaniu PZSzach wyjechali na studia do USA”. link

Radosław Jedynak, prezes PZSzach. MAT 2019/1
Radosław Jedynak, kandydat na prezesa PZSzach; założenia programowe




























