Archiwum kategorii ‘Szachy w Polsce’

lip
19

Myślałem, że sprawa zakończona – pan Tazbir przeprosił za swoje słowa. Ale widzę – nawet nieuzbrojonym okiem – że sprawa wraca jak bumerang a autorem „come backu” jest sam główny bohater, czyli pan Tazbir. Istotnie, pan Tazbir za swoje zachowanie przeprosił pana Konikowskiego – autora i redaktora naczelnego bloga, ale chce również nieśmiało zauważyć, że pan Tazbir swoje słowa kierował nie tylko do pana Konikowskiego. Jego słowa dostępne są na blogu „Drogie gnidy, nieudacznicy i – po ludzku nazywając nie używając nieparlamentarnych słów – niemożliwi do zdiagnozowania chorzy ze zgryzoty, nienawiści i niespełnienia ludzie , z Jerzym Konikowskim na czele” (dalej nie będę ich cytował). Przypomnę, że zarząd PZSzach udzielił panu Tazbirowi naganę za zachowanie podczas ligi w 2012 roku, o czym relacjonował pan Murdzia; wpis znajduje się w rejestrze PZSzach.

Chce jasno na wstępie podkreślić, że pan Konikowski nie obraził pana Tazbira. Na jego blogu ukazał się mój tekst, który niżej w skrócie opisze. Do tego tematu pan Konikowski dokonał zapytań do ludzi ze środowiska szachowego i ich wypowiedzi zamieścił bo sam takiej wiedzy nie miał „W związku z licznymi zapytaniami Internautów w sprawie udziału Marcina Tazbira w mistrzostwach Europy niewidomych lub słabowidzących uprzejmie informuję, że nie mam żadnej wiedzy w tej kwestii. Proszę w tej sprawie zwracać się bezpośrednio do biura Polskiego Związku Szachowego”.

Nie wiem dlaczego pan Tazbir na nowo odgrzewa kotlet, a co gorsza sytuuje się w roli ofiary. Sam nawarzył tego piwa. Sam określa ścieżkę swojej kariery szachowej oraz wybiera konkretne turnieje, w których rywalizuje z osobami przy szachownicy.

Na blogu krytyce poddane są regulacje i przepisy a nie fakt występu pana Tazbira w tych konkretnych zawodach, bo jak podkreślam NIKT, w tym ja, nie napisał – że rzeczony nie miał prawa w rzeczonych zawodach uczestniczyć.

Wszystkie teksty i komentarze odnośnie tematu są na blogu tudzież w innych miejscach w Internecie. Każdy może je odnaleźć. Dwa lata minęły, na powrót trzeba wracać do źródeł tego wydarzenia. Pod tytułem „Paradoksy szachowe” zamieściłem tekst „Czy Marcin Tazbir jest niewidomy czy słabowidzący? Relacjonował ostatnie Mistrzostwa Polski i widział wszystko doskonale”, a źródłem informacji był PZSzach. Pan Tazbir występował w zawodach dla – niewidomych czy słabowidzących. Gdyby występował w zawodach dla amatorów czy cyklistów zapytałbym czy jest amatorem czy cyklistą; gdyby występował w zawodach dla przedsiębiorców czy nauczycieli zapytałbym czy jest przedsiębiorcą czy nauczycielem.

Wcześniej relacjonował MP, i te jego relacje na blogu wysoko oceniłem. Podobnie jak pan Brodowski: „fajny komentarz, Marcin widzi chyba wszystkie niuanse w partiach”.

Na blogu pan Tazbir napisał „jestem osobą słabowidzącą, niepełnosprawną w stopniu umiarkowanym, naznaczoną nieuleczalną chorobą oczu. Mam nadzieję, ze ta informacja doda wam otuchy”. A podczas relacjonowania w sieci MP juniorów pan Tazbir rechocząc mówił „Jestem ślepy i mam na to papiery”. Ciekaw jestem co na te słowa odpowie jego orzecznik, ubezpieczyciel, pracodawca, etc. Jestem żywo zainteresowany, bo jako podatnik – też na takie osoby płacę kasę.

Nie wiem co tak na powrót rozsierdziło pana Tazbira. Ostatnio pogratulowałem mu sukcesu w postaci brązowego medalu na olimpiadzie.

Temat występu pana Tazbira podawały także inne serwisy; zagraniczne blogi i portale, a na polskim podwórku np. blog Szacharnia pana Długosza „Tazbir ograł niewidomych we Francji i zdobył mistrzostwo Europy”.

Na innym blogu pan Tazbir pisze „nie żywię żadnej urazy. Ma Pan prawo do własnej interpretacji mojego zachowania, mojego poczucia humoru etc. z uwagi na to, że jako komentator staję się osobą publiczną”.

Zgadzam się ze słowami pana Suwarskiego (gratulacje za „Najdorfa”), który nadmienił „Miałem okazję być jednym z organizatorów, mniej ważnym, ale zawsze, Olimpiady Niewidomych i Słabowidzących w Zakopanem w roku 2000 i współpracując z osobą niewidomą przy tworzeniu biuletynu turniejowego uważam za bzdurę łącznie zawodów niewidomych i słabowidzących. To powinny być dwa oddzielne turnieje, chyba, że słabowidzący widzi dużo mniej na oba oczy niż na jedno oko moja mama odkąd rozerwała i odkleiła jej się siatkówka, czyli np. widzi, że ktoś stoi, ale kto to już raczej nie rozpozna. I to jest nadal nieporównywalne z niewidomą całkowicie. Osoba, która jest w stanie normalnie zobaczyć szachownice i figurki bez względu na rodzaj choroby oczu nie powinna rywalizować z niewidomymi”.

Ciekawym faktem jest tak duże „fejsbukowe” poparcie stanowiska pana Tazbira, a co za tym idzie jego postawy życiowej i kariery sportowej. Na czele obrońców wybija się pan Krasiewicz; osoba, która przywłaszczyła tekst analityczny pana Konikowskiego bez jego wiedzy i wrzuciła na stronę swojego klubu. Mimo próśb tekst nadal wisi. Pan Krasiewicz, wychowawca i nauczyciel młodzieży, który publicznie namawiał do cyt „odstrzelenia” pana Konikowskiego (to dziwny dualizm, bo najpierw jego tekst zamieścił na stronie a teraz namawia innych do karalnego czynu na autorze). Na marginesie dodam, że niedawno w podobnej sprawie zapadł wyrok skazujący. Tudzież pan Świć, trener MASz i wychowawca młodzieży, który dokonał plagiatu 90% tekstu; ot tak po prostu wziął czyjąś książę i napisał że to jego, i to na łamach Mat-a. Tego obrońcy i komentujący nie widzą albo widzieć nie chcą. Cóż, jak życie pokazuje, każdy patrzy przez inną optykę. Lepiej i łatwiej lżyć z nowego autora de facto ciekawych artykułów teoretycznych.

Pan Bartel ma prawo do oceny poczynań PZSzach. Sam też ma szczególne poczucie humoru. Podczas partii z juniorem wyśmiewał się z jego imienia podśpiewując sobie; przeszkadzał mu w grze, a to łamanie przepisów FIDE. Namawiał internautów bo nielegalnych zakładów bukmacherskich, co też jest łamaniem prawa.

Książki pana Konikowskiego mogą się podobać i nie podobać. Mnie się podobają, co niejednokrotnie wyrażałem, także na tym blogu. Jako bardzo dobre ocenia również pan Tazbir, o czym mówił podczas relacjonowania MP, wspominając, że korzysta z nich podczas pracy szkoleniowej.

Pan Bartel w rejtanowskim geście rzucił się na podłogę w redakcji Mat-a. A szkoda, bo jego teksty i analizy na łamach tego periodyka ceniłem; pamiętam jeszcze czasy pierwszego numeru w pdf-ie. Natomiast ciekaw jestem czy podobny gest pan Bartel uczyni wobec portalu chess.com, gdzie ukazał się tekst dot. sukcesu pana Tazbira we Francji. Autor artykułu, znany dziennikarz Mike Klein też nie mógł dociec zawiłości tematu, a Kallatroh – kolega z drużyny pana Tazbira, również przecierał oczy ze zdumienia, ale z adekwatną, iście adwokacką odpowiedzią przyszedł im pan Bartel. Just Fine 🙂

Pan Bartel i pan Tazbir, oboje grają m.in. za moją kasę, za kasę Polaków. Życzę arcymistrzowi Bartelowi dalszej radości wygrywania w kadrze, w ustabilizowanej formie. A arcymistrzowi Tazbirowi aby dalej cieszył oko arcymistrzowskimi partiami.

Z tego miejsca gratulacje dla pana Dzwonkowskiego, prezesa PZSzach, za akceptację decyzji powołania pana Konikowskiego do Komisji Młodzieżowej. Nadmienię, że wiele razy z panem Dzwonkowskim się nie zgadzałem a jego działania poddawałem krytyce. Krytyka nie oznacza negacji. Szanuje go jako człowieka i widzę działacza oddanego szachom. Tak jak szanuje wszystkich innych szachistów; gram z nimi, spotykam się, spieram etc. Szachiści to ludzie z klasą. Nadal będę spoglądał na działania nowego prezesa PZSzach i poddawał je ocenie. Jednoczenie mam wrażenie, że wspieram – tak jak inni imienni, bezimienni szachiści – popularyzację szachów. Słowa uznania dla pana Dudzinskiego za włączenie pana Konikowskiego do Komisji Młodzieżowej oraz do grona współpracowników Mat-a. Pana Dudzińskiego szczególnie cenie na artykuły historyczne; teraz ma okazję sprawdzić się także na innym polu szachowym. Żałuje, że w kręgu zainteresowań pana Dudzińskiego nie jest nasz blog; nieraz anonsowałem jego artykuły. Na blogu pracujemy pro publico bono i podajemy interesujące treści. Obojgu, panu Dzwonkowskiemu i panu Dudzińskiemu życzę sukcesów. Mam nadzieję, jako jeden z redaktorów bloga, na dobrą komunikację PZSzach ze środowiskiem blogerów. Z mojej strony mogą nowo wybrani włodarze PZSzach liczyć na wsparcie. I przypominam – krytyka nie oznacza negacji 🙂
Na zakończenie chciałbym raz jeszcze podziękować panu Konikowskiemu za możliwość publikacji moich tekstów na jego blogu. Nasze motto – Podajemy informacje pomyślne lub złe, ale zawsze prawdziwe!

 

P.S. Stanowisko red. nacz. czasopisma Mat, pana Dudzińskiego:

 

 


*skoczek2 – polski szachista, grający w polskich turniejach, znający polskich szachistów i problemy polskich szachów; mieszkający i płacący podatki w Polsce.

lip
19

Jacek Gajewski napisał: Impreza „Wakacyjne rozgrywki szachowe” przebiła spodziewane efekty. Do pięciu telewizji i dwóch gazet musiałem udzielać wywiadów bo się okazało ku mojemu zaskoczeniu, że to ja jestem „twarzą tej imprezy”. Amatorów przez trzy dni około 1000, duzi, mali, starzy młodzi, mężczyźni, dziewczynki, Ukraińcy, Rosjanie, Wietnamczycy, Niemcy, Anglicy, Japończycy i jeden mistrz Majorki zrobił mi dowcip bo usiadł do symultany, wynik wiadomy…Miasto Katowice zadowolone bo przy tak małym nakładzie finansowym impreza trzy dni, a mieszkańcy biorą czynny udział.

https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=13&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwj5mryuqZLVAhXGhrQKHXs_CXU4ChC3AggzMAI&url=https%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3DvjPiJ5Hdeek&usg=AFQjCNE12J71kyg2T5B7RRA-onQeXoNi2g

//////////////////////////

https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=10&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwiDj-qmqJLVAhXGmLQKHSNrAK8QtwIIZjAJ&url=https%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3DMQbEXcen7EQ&usg=AFQjCNFac8bqMAtYP_hnhX8N4Q-i6qaCCQ

//////////////////////////

https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwiDj-qmqJLVAhXGmLQKHSNrAK8QFggtMAA&url=http%3A%2F%2Fwww.dziennikzachodni.pl%2Fwiadomosci%2Fkatowice%2Fa%2Fkatowice-w-piatek-ruszaja-wakacyjne-rozgrywki-szachowe-na-rynku%2C12265757%2F&usg=AFQjCNEvTMWkI6Xt6z7gVRDq36TdL5yNFA

//////////////////////////

https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=2&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwiDj-qmqJLVAhXGmLQKHSNrAK8QFgg0MAE&url=https%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2Fevents%2F308874472892138%2F&usg=AFQjCNF5Cp3uc_8jP-CojplfiPf6tc9UWg

lip
17

W dniach 8-17 lipca odbył się w Warszawie XVII Memoriał Mieczysława Najdorfa pod nazwą MetLife WarsawNajdorf Chess Festival.

Samodzielnie zwyciężył aktualny Mistrz Polski Kacper Piorun zdobywając 7 pkt z 9 partii.

Czołówka

Strona turnieju

Wyniki

lip
13

W  dniach 7-11 lipca w Lund (Szwecja) odbyły się Mistrzostwa Europy w kategorii szachistów niesłyszących.

Barwy Polski bronili:

1.CHĘCIAK Krzysztof     kierownik ekipy
2.CHOJNOWSKI Marcin
3.ŁAPAJ Mateusz
4.MARCZUKIEWICZ Jerzy
5.STRZELECKI Jerzy
6.SZALKO Maciej
7.SZEWCZYK Malwina

Trenerzy

1.BIELCZYK Jacek
2.PAŃCZYK Krzysztof
3.SOBOCIŃSKI Sławomir (opiekun Malwiny Szewczyk)

W grupie seniorów zwyciężył Jerzy Strzelecki 6 z 7 partii.
Dokładne wyniki: link.

W grupie głównej Mateusz Łapaj był czwarty, a Marcin Chojnowski szósty obaj po 4.5 pkt. z 7 partii.
Dokładne wyniki: link. 

Turniej juniorek Malwina Szewczyk była trzecia z 3.5 punktami z 5 partii.
Dokładne wyniki: link.

lip
12

Komisja Młodzieżowa Polskiego Związku Szachowego na lata 2017-2021

Przewodniczący Komisji: 
FM Paweł Dudziński – Członek Zarządu PZSzach ds. Młodzieżowych, trener i sędzia szachowy, mistrz Polski przedsiębiorców 2016/17, autor książek i artykułów szachowych, redaktor prowadzący i naczelny czasopisma „Mat” w latach 2015-2017; e-mail: p.dudzinski@pzszach.pl.

Członkowie Komisji Młodzieżowej na lata 2017-2021 (w kolejności alfabetycznej):

Łukasz Brożek – Prezes Śląskiego Związku Szachowego, organizator największego turnieju w historii polskich szachów – Ogólnopolskich Mistrzostw Szkół w Katowicach z udziałem ponad 1500 uczestników, sędzia klasy IA, szkoleniowiec, członek Prezydium Rady Prezesów; brozeklukasz@gmail.com.

Andrzej Ciesiński – Członek Zarządu PZSzach ds. Nowych Technologii, przewodniczący Rady Prezesów PZSzach, Prezes Wielkopolskiego Związku Szachowego, szkoleniowiec, sędzia szachowy; a.ciesinski@pzszach.pl.

FM Dawid Janaszak – Szkoleniowiec i mistrz szachowy, zwycięzca wielu ogólnopolskich turniejów, sędzia i obserwator życia szachowego w Polsce oraz zagranicą, ojciec młodych zawodniczek, pracuje w branży IT (SAP) ; e-mail: dawid.janaszak@gmail.com.

FM Jerzy Konikowski – Trener szachowy (m.in. trenował kadrę Polski kobiet, która wywalczyła brązowe medale olimpijskie w 1980 r. na Malcie), autor wielu książek i artykułów szkoleniowych, publicysta szachowy; e-mail: konikowski@gmx.net, jerzy.konikowski@t-online.de.

Anna Mrozińska – Członek Zarządu PZSzach ds. Sportu Wyczynowego, organizatorka wielu ogólnopolskich turniejów, instruktorka i sędzia klasy FA; e-mail: a.mrozinska@pzszach.pl.

Marian Sadzikowski – Kierownik Sekcji Szachowej Chess in Chrzanow, od 15 lat dyrektor szkoły z oddziałami sportowymi w szachach oraz trener II klasy (m.in. trenował reprezentanta Polski Daniela Sadzikowskiego; kilkukrotnie zwyciężył w DME Szkół i DMP Szkół), kierował kilkunastoma imprezami IMP i DMP na zlecenie PZSzach; chessinchrzanow@wp.pl.

Leszek Zega – Nauczyciel; Prezes Podlaskiego Związku Szachowego, Prezes MUKS Stoczek 45 Białystok; jeden z najaktywniejszych działaczy szachowych w Polsce; organizator setek turniejów dla dzieci, młodzieży i dorosłych; sędzia klasy IA; e-mail: leszeg@wp.pl

Źródło

lip
12

Edukacja – Paweł Waluś

Szachy zwane są również grą królewską.

Jak mało która uczy nas logicznego myślenia, planowania z wyprzedzeniem,

a przede wszystkim spokoju i cierpliwości.

Od tego roku dzięki akcji „Szachy w szkole” już najmłodsi uczniowie (klasy I–III) 24 krakowskich szkół mają okazję zmierzyć się z wyzwaniem, jakie stanowi partia szachów.

Cała prawda o refleksie szachisty

Pomysł może budzić pewne obawy. Skupienie uwagi 25-osobowej grupy młodych ludzi nie stanowi przecież łatwego zadania. Nastroje są jednak pozytywne. – Często myślimy, że szachy to gra dla dzieci cichych, spokojnych. Mówi się potocznie o „refleksie szachisty” itd. Wcale tak nie jest. Tak naprawdę „materiał” na dobrego szachistę nie musi być grzeczny i spokojny.

Często są to dzieci, w których drzemie żywioł. Czasami nawet mnie trudno jest stwierdzić, co sprawia, że chcą grać w szachy – mówi Jacek Wolak, prezes Krakowskiego Klubu Szachistów, koordynator Małopolskiego Projektu „Szachy w szkole”, który ma także spore doświadczenie w nauczaniu szachów. Jak się okazuje, zainteresowanie dzieci tą grą wcale nie jest aż takie trudne, jak mogłoby się wydawać. Wystarczy odpowiednie podejście. Sam pomysł na tego typu edukację nie jest nowy. Już w 2011 r. Parlament Europejski wydał oświadczenie, w którym nawoływał kraje członkowskie do prowadzenia w szkołach nauki szachów. W Polsce miało to już miejsce w kilku województwach, teraz przyszedł czas na Małopolskę. – Zainteresowanie tym projektem jest dość duże – od września realizują go 24 krakowskie szkoły. Dodatkowo niemało szkół ma szachy w ofercie dodatkowej, w ramach zajęć pozalekcyjnych, które prowadzą instruktorzy z krakowskich klubów szachowych. Powiedziałbym, że w Krakowie w połowie szkół szachy już istnieją – twierdzi prezes KKSZ. Dlaczego to właśnie szachy cieszą się największym zainteresowaniem spośród gier planszowych, a nie np. warcaby? Niemal każdy zapytany o to człowiek związany z szachami wymienia te same cechy, które królewska gra rozwija: logiczne myślenie, planowanie z wyprzedzeniem, wyobraźnia przestrzenna, zdrowa rywalizacja, umiejętność pogodzenia się z porażką, radzenie sobie z presją czasu oraz stresem, kreatywność, cierpliwość, skupienie, koncentracja, spostrzegawczość i wiele, wiele innych. Szachy są również sposobem na interakcję – przy szachach można po prostu wspólnie spędzać czas, rozmawiać, bawić się i uczyć przy okazji. Oczywiście, im wcześniej zacznie się naukę, tym wiedza jest łatwiej i lepiej przyswajana.

– Naukę gry w szachy najlepiej rozpocząć w wieku czterech lat. W tym okresie dzieci bardzo szybko chłoną różne wiadomości z uwagi na intensywny rozwój mózgu. W zależności od indywidualnych predyspozycji i rozwoju w zajęciach mogą uczestniczyć również trzylatki – twierdzi Edyta Szromba, medalistka Mistrzostw Polski Juniorów oraz właścicielka Szkoły Szachowej. Podkreśla, że już w wieku przedszkolnym warto zaznajamiać dzieci z ideą szachów – sama od kilku lat prowadzi takie zajęcia w krakowskich przedszkolach. Należy to jednak oczywiście czynić w sposób odpowiedni dla poziomu dziecka. W tym już jednak głowa nauczyciela prowadzącego zajęcia.

Nauczyciele się szkolą

Dzięki projektowi „Szachy w szkole” ponad stu nauczycieli przeszło odpowiednie szkolenie i zostało przygotowanych do tego, aby prowadzić zajęcia. Co ciekawe, wcale nie musieli oni mieć wcześniej częstego kontaktu z królewską grą. – Najważniejsze to chcieć. Aby grać w szachy na poziomie, który pozwoli przez rok prowadzić zajęcia, wystarczy 20–30 godzin nauki. Inna sprawa, że nauczyciel musi się sam doskonalić i być przygotowanym na to, że jego uczniowie mogą szybko nauczyć się grać na jego poziomie. Znam wiele takich przypadków – tłumaczy Jacek Wolak. Zdradza również, jak wyglądały kursy przygotowujące nauczycieli do tych zajęć. – Zgłaszali się do nas, którzy z szachami mieli niewiele wspólnego, ale i tacy, którzy uczestniczyli w turniejach szachowych. Skupialiśmy się zarówno na doskonaleniu gry, jak i na przekazywaniu pomysłów edukacyjnych. Bo tak naprawdę to, że ktoś świetnie gra w szachy, nie znaczy, że potrafi tej gry nauczyć. Jeżeli dodatkowo weźmiemy pod uwagę fakt, że nauka odbywa się w dużej grupie dzieci, to zadanie jest naprawdę niełatwe. Staraliśmy się więc podpowiedzieć jak najwięcej sposobów, które mogą się przydać w trakcie nauki – tłumaczy koordynator akcji. Wielu nauczycieli przychodziło na kurs z własnymi pomysłami lub też ustalonym planem zajęć. Chcieli dowiedzieć się, czy ich założenia się sprawdzą, a także poradzić się innych, co zrobić, by osiągnąć największe efekty.

fot. Małgorzata Serafin-Kozyra / mskfoto.com

Materiał na dobrego szachistę nie musi być grzeczny i spokojny. Wszyscy są zgodni co do tego, że najlepiej uczyć poprzez zabawę. – Na początku poznajemy planszę i jej właściwości, a następnie budujemy zamki z białych i czarnych figurek. Aby młodzi szachiści mogli utrzymać koncentrację, zajęcia z cztero-, pięciolatkami trwają maksymalnie 30 minut, w przypadku sześciolatków i starszych dzieci czas ten wydłuża się do 45 minut. Uczymy się przede wszystkim przez zabawę w małych grupkach – do ośmiu osób w przedszkolu, natomiast w szkole są to grupy 12-osobowe. Jako nauczyciel z wykształcenia staram się wymyślać różnorakie metody aktywizujące, które dostosowuję do wieku dzieci. W nauczaniu szachów wspomagam się nie tylko książkami z zakresu królewskiej gry, ale również literaturą pedagogiczną, która ułatwia mi zrozumienie procesu poznawczego u młodych szachistów oraz ich zachowania – taką receptę proponuje Edyta Szromba, z wykształcenia także nauczyciel języka polskiego, historii i WOS-u. Podobne spostrzeżenia ma Jacek Wolak. – To na pewno nie może być tradycyjna nauka w ławkach, jaką osoby w moim wieku pamiętają ze szkoły. Dziś na szczęście wiele się zmieniło i sposób nauczania jest bardziej odpowiedni dla żywiołowych i energicznych dzieci.

Zabawa czy szkolny przymus?

Idea obowiązkowych zajęć z szachów może wydawać się nieco kontrowersyjna, bo mimo wszystko jest to gra, która powinna być traktowana jako zabawa i sposób na spędzanie wolnego czasu, nie zaś jako szkolny przymus. Można jednak podejść do tego z innej perspektywy. – Często i w środowisku szachowym, i wśród zwykłych ludzi panuje przekonanie, że program stworzono po to, by przymuszać dzieci do gry w szachy, aby pojawili się nowi arcymistrzowie i mistrzowie świata. Zdecydowanie nie – cel tego projektu jest inny. Podstawowe założenie jest takie, że ucząc szachów, wspomagamy rozwój dziecka – tłumaczy Jacek Wolak. To zaś przekłada się również na inne przedmioty szkolne. Wiele dzieci ma dziś problem z nauką przedmiotów ścisłych. Kłopot sprawiają im przede wszystkim matematyka, fizyka czy też geografia. Zajęcia z szachów, może nie od razu, ale mogą wpłynąć na poprawienie wyników nauczania w tych dziedzinach. Oczywiście nie oznacza to, że nagle wszyscy będą dostawać same piątki z matematyki. Działa to w mniej bezpośredni sposób. Jak jednak wcześniej wspomniano, królewska gra rozwija logiczne myślenie, wyobraźnię przestrzenną, cierpliwość itd., co pomaga radzić sobie z napotykanymi problemami, zresztą nie tylko w dziedzinach ścisłych. Dzięki szachom analiza i poszukiwanie rozwiązań stają się dla dziecka czymś naturalnym. Jak przyznaje Jacek Wolak, z wykształcenia matematyk, wiele spraw rozwiązywał, przekładając je na sytuację szachową. Innymi słowy, kiedy napotykał jakiś problem, w swojej głowie zamieniał go na schemat z królewskiej gry i w ten sposób sobie z nim radził. Oczywiście wśród dzieci nie będzie to działać tak samo, ale na pewno pomoże.

Przyjemne z pożytecznym

Na samym przedsięwzięciu skorzystają nie tylko najmłodsi, ale również małopolskie kluby szachowe. Jeśli projekt się przyjmie, istnieje duża szansa na to, że sport ten będzie o wiele bardziej spopularyzowany, a tym samym zwiększy się zainteresowanie klubami. Nie da się bowiem ukryć, że zwłaszcza w dużych miastach, gdzie oferta zajęć pozalekcyjnych jest bardzo szeroka, szachy mają silną konkurencję. Wprowadzenie zajęć szachowych w klasach I–III na pewno przyczyni się do wzrostu liczby młodych szachistów. Weźmy tutaj za przykład Warszawę. Jeszcze dziesięć lat temu była tam tylko jedna tego typu organizacja. Silna i licząca się na scenie szachowej, lecz jak na tak wielkie miasto to wciąż marny wynik. Po wprowadzeniu projektu „Szachy w szkole” kolejne kluby zaczęły powstawać jak grzyby po deszczu, zwiększyła się liczba turniejów szachowych dla najmłodszych i ta fala jest teraz widoczna w Mistrzostwach Polski dla najmłodszych. Nie ma co ukrywać, że na to liczy również Małopolski Związek Szachowy. Niewielu wie, że nasze miasto ma bardzo wielu utalentowanych szachistów, którzy osiągają świetne wyniki. W sierpniowych Mistrzostwach Polski w Szachach Szybkich i Błyskawicznych, które odbyły się w Katowicach, małopolskie kluby zdobyły bardzo wiele medali, w tym złote. Jak jednak podkreśla Jacek Wolak, kształtowanie nowych szachistów nie jest i nigdy nie będzie głównym celem tego projektu. – Chodzi o to, żeby dzieci nauczyły się grać w szachy, ale tak naprawdę to nie szachy są w tym najważniejsze, tylko rozwijanie zdolności, które pomagają w nauce. Tu chodzi o rozwój. Nasz związek jako koordynator projektu nie chce naciskać na szkoły, żeby na tych zajęciach kształciły zawodowców. Zabawa przez naukę jest najlepszym sposobem na to, aby zainteresować czymś najmłodszych i pokazać im, jak wielki potencjał może w nich drzemać. „Szachy w szkole” mogą pomóc komuś odnaleźć swoją drogę, odkryć potencjał do tej właśnie gry i rozwijać się proporcjonalnie do skali własnego talentu. Innym uczniom pomogą spojrzeć w odmienny sposób na rodzące się przed nimi problemy i rozwiązać je z korzyścią dla siebie. Z całą pewnością jednak szachy będą przede wszystkim stanowić nowe, ciekawe doświadczenie i świetną zabawę dla najmłodszych, połączoną z nauką – przyjemnie z pożytecznym. I to właśnie wydaje się w tym wszystkim największą zaletą.

Źródło

  • Szukaj:
  • Nadchodzące wydarzenia

    maj
    1
    pt.
    2026
    całodniowy TePe Sigeman Tournamnt
    TePe Sigeman Tournamnt
    maj 1 – maj 7 całodniowy
    Miejsce turnieju: Malmö Strona turnieju: Tournament Info 2026 – Tepe Sigeman & Co Chess Tournament Grają m.in. Carlsen, Abdusattorov, Erigaisi, Van Foreest itd.
    maj
    4
    pon.
    2026
    całodniowy GCT Poland (rapid)
    GCT Poland (rapid)
    maj 4 – maj 6 całodniowy
    Strona turnieju: Home – Grand Chess Tour Grają m.in. Praggnanandhaa, Keymer, Sindarov, Firouzja, So, Caruana, Giri, Aronian, Vachier-Lagrave  
    maj
    7
    czw.
    2026
    całodniowy GCT Poland (blitz) 2026
    GCT Poland (blitz) 2026
    maj 7 – maj 8 całodniowy
    Strona turnieju: Home – Grand Chess Tour  
    maj
    24
    niedz.
    2026
    całodniowy IMEK Batumi
    IMEK Batumi
    maj 24 – cze 6 całodniowy
    W dniach 24.05-06.06.2026 w Batumi (Gruzja) odbędą się Indywidualne Mistrzostwa Europy Kobiet. strona zawodów komunikat
  • Zwiastun

  • Odnośniki

  • Skąd przychodzą

    Free counters! Licznik działa od 29.02.2012
  • Ranking FIDE na żywo

  • Codzienne zadania

    Play Computer
  • Zaprenumeruj ten blog

    Wprowadź swój adres email, by prenumerować ten blog i mieć informację o nowych wpisach przez email.