Archiwum kategorii ‘Szachy w Polsce’
Międzynarodowa Wystawa Książek we Frankfurcie nad Menem była w przeszłości miejscem moich roboczych spotkań z Joachimem Beyerem – szefem największego wydawnictwa szachowego w strefie języka niemieckiego.
Od 2011 roku nowym właścicielem firmy jest Robert Ullrich, który już nie kontynuuje tej tradycji i wszelkie sprawy rozwiązujemy telefonicznie oraz poprzez pocztę elektroniczną.
Niedawno przeglądając moje archiwum natrafiłem na zdjęcia z 2000 roku.
Joachim Beyer przy swoim stoisku
Zainteresowanie odcinkiem 7 było duże i ilustrują to zamieszczone różne komentarze Internautów. Część innych uwag wykorzystam sam w dalszych wpisach.
Ogólnie prawie wszyscy dyskutanci wyrazili opinię, że solving nie ma żadnej wartości szkoleniowej i nie powinno się go propagować jako element w treningu polskiej młodzieży.
Z tym nie można się całkowicie zgodzić. Są zadania, które można śmiało, choć w małym procencie, wykorzystać w szkoleniu. O tym pisałem zresztą we wspomnianej już książce „Kompozycja w treningu szachisty”.
Zanim to omówię, chciałbym wyjaśnić najpierw istotną sprawę. Otóż jeden z Internautów zadał pytanie, czy mam w ogóle wiedzę w problematyce „Kompozycja szachowa”, aby podważać opinię mistrza świata Kacpra Pioruna, że „solving pomaga w szachach”.
Kilkakrotnie wspominałem na blogu, że jestem mistrzem krajowym w grze normalnej, korespondencyjnej i kompozycji. Do tego jestem trenerem I klasy. A więc znam szachy od „podszewki” i mogę dyskutować praktycznie na wszystkie zagadnienia dotyczące królewskiej gry.
Jako problemista opublikowałem około 400 zadań, z czego przeszło 100 zostało wyróżnionych na konkursach międzynarodowych. W specjalistycznych Albumach FIDE (zbiorach najlepszych zadań świata) znalazło się moich 8 utworów. Zajmowałem wysokie lokaty w Mistrzostwach Polski w Kompozycji: w dziale dwuchodówek raz zdobyłem srebrny medal (1967-1970), dwukrotnie brąz (1965-1966 i 1971-1973) oraz w dziale samomatów (1967-1970) uzyskałem srebro, a w dziale matów pomocniczych (1965-1970) otrzymałem brązowy krążek.
Więcej na stronie Przemysława Jahra
Kilkanaście moich zadań na niemieckim serwerze
Po tym wprowadzeniu proponuję rozwiązanie czterech poniższych pozycji. W dwuchodówkach zaczynają białe i dają mata w 2 ruchach, podobnie w trzychodówkach dają mata w 3 posunięciach i w wielochodówkach jest mat po x ruchach. Przedstawione problemy wyróżniają się ciekawym pierwszym posunięciem (wstępem) i interesującą grą.
Autor: F. Janet
The Britisch Chess Magazine 1918
Mat w 2 posunięciach
Autor: W. Meredith
Dubuque Chess Journal 1886
Mat w 2 posunięciach
Autor: K. Junker
Neue Zürcher Zeitung 1971
Mat w 3 posunięciach
Autor: S.Loyd
Chess Monthly 1859
Mat w 5 posunięciach
Moje pytanie: Można wykorzystać przedstawione zadania w treningu z młodzieżą?
Kontynuuję temat rozpoczęty w tekstach: link 1 oraz link 2.
Teraz chciałbym odnieść się do wypowiedzi Kacpra Pioruna w wywiadzie na stronach 12–13. Arcymistrz stwierdził, że ostatnio podreperował się w debiutach. O słabej stronie w grze Pioruna pisałem już dawno, np.
Dobrze więc, że arcymistrz wreszcie pojął znaczenie dobrze przygotowanego repertuaru debiutowego. Kacper Piorun ma obecnie 24 lata i jeśli dalej więcej czasu poświęci na efektywny trening, to może niedługo znajdzie się w ścisłej czołówce krajowej.
Następnie Kacper Piorun wyraża opinię, że solving pomaga w szachach. Jest to bardzo ogólna teoria i może tylko wprowadzić duże zamieszanie w umysłach polskiej młodzieży. Szkoda, że Paweł Dudziński nie zadał prostego pytania: czy rozwiązywanie zadań wszystkich kategorii ma aspekt szkoleniowy? Ciekawe byłoby usłyszeć odpowiedź!
Proponuję obejrzenie teraz następujących zadań. Pytanie dla szachistów – praktyków (trenerów): mają one jakąkolwiek wartość szkoleniową?
Pierwsze dwa to samomaty. Definicja: w samomatach zaczynają białe i zmuszają czarne do dania im mata. Czarne oczywiście nie chcą go dać i bronią się przed tym!
Autor: Peter Sickinger
Die Schwalbe 2011
Samomat w 2 posunięciach
Autor: Frank Richter
Die Schwalbe 2011
Samomat w 3 posunięciach
Następne dwie pozycje to maty pomocnicze (zwane też współmatami). Definicja: w tego typu problemach zaczynają czarne i współpracują z białymi w celu dania sobie mata.
Autor: Almiro Zarur
Die Schwalbe 2013
Mat pomocniczy w 2 posunięciach
Autor: Wiktor Czepiżny
Die Schwalbe 2013
Mat pomocniczy w 3 posunięciach
Proponuję rozwiązanie tych zadań i odpowiedź na moje pytanie: można takie pozycje polecać młodzieży w treningu szachowym?
Krzysztofa Pańczyka przedstawiłem już na blogu oraz stronie.
Niedawno Krzysztof obronił swoją pracę dyplomową i uzyskał w ten sposób tytuł trenera I klasy Polskiego Związku Szachowego.
Serdeczne gratulacje z życzeniami sukcesów w dalszej działalności szkoleniowej!
Z pracą dyplomową można zapoznać się na mojej witrynie: Link.
FAKT PZSzach – „Już wkrótce, w najnowszym „Macie”, ekskluzywny wywiad z Pawłem Dziubińskim, a także odpowiedź federacji WCBO i jej prezydenta Iepe Rubingha na zarzuty Dziubińskiego dotyczące sfałszowania wyniku jego walki z mistrzem świata Frankiem Stoldtem.” (źródło: oficjalny profil PZSzach na facebooku).
Tymczasem zachęcamy do obejrzenia krótkiego reportażu na temat szachoboksu, gdzie oprócz Pawła Dziubińskiego wypowiada się także znany bokser (również szachista) Artur Szpilka!
http://eurosport.onet.pl/boks/krwawe-szachy-ciagle-zywe/xh1fl” (zr. PZSzach)
Rzadko opisuję na blogu sukcesy niemieckich szachów. Na propozycję kilku Internautów zdecydowałem się zmienić ten stan i będę częściej przedstawiać osiągnięcia zachodnich sąsiadów.
W ostatnich czasach w Niemczech wzrosło duże zainteresowanie królewską grą. Z roku na rok powstają nowe kluby szachowe i są organizowane prestiżowe imprezy.
Także wydawnictwa notują większe zainteresowanie fachową literaturą. Widzę to po mojej działalności na tym polu. Jeszcze w tym roku mają ukazać się dwie moje książki w wydawnictwie Beyera i w przyszłym planowane są trzy nowe projekty.
Dzisiaj przedstawiam sylwetkę Vincenta Keymera, z którym Niemiecki Związek Szachowy wiąże duże nadzieje. Dlatego otrzymał on także duże wsparcie szkoleniowe. Przyszłość pokaże, czy ten talent rozwinie się we właściwym kierunku.
Informacja na ChessBase News: Link.
Po ukazaniu się wpisu otrzymałem kilka komentarzy dotyczących solvingu, z których część znalazło się na blogu. Tak jak zapowiedziałem, tylko konstruktywne i w kulturalnym tonie uwagi będą tutaj publikowane.
Problem, czy solving jest sportem, został wystarczająco wyjaśniony w linku:
Natomiast jesteśmy znakomici w solvingu, w dyscyplinie, która niestety nie zalicza się do szachów w świetle kryteriów i definicji FIDE. W rozwiązywaniu zadań szachowych nie ma bowiem elementów twórczości, które charakteryzują szachy, a występują w grze bezpośredniej, korespondencyjnej i kompozycji szachowej…
Zgodnie z definicją sprecyzowaną przez FIDE – szachy są jedną z najstarszych, intelektualnych i kulturowych gier, która stanowi kombinację sportu, naukowego myślenia i elementów sztuki. Myśliciele i znawcy szachów wielokrotnie dodawali takie uzupełnienia: „Szachy są wiedzą pod względem treści, sztuki pod względem formy, grą zaś w swej istocie“ oraz „Szachy zawierają w sobie elementy kultury, sztuki i intelektualnych zdobyczy całej historii cywilizacji“. Patrząc z tego punku widzenia „Solving“ nie spełnia podstawowych kryteriów fidowskiej definicji szachów, jakimi są elementy sztuki, oryginalności czy twórczości. Solvingowcy nie zostawiają po sobie ani pięknych partii, ani kombinacji, tylko wyniki rywalizacji
Solving może mieć aspekt szkoleniowy, ale tylko w małym wymiarze. Tę kwestię wyjaśniłem wystarczająco w mojej książce Kompozycja w treningu szachisty (Penelopa 2003).
Na ten temat rozmawiałem wcześniej ze znanym trenerem rosyjskim Markiem Dworeckim w trakcie szkolenia niemieckich trenerów w Kienbaum koło Berlina w 1995 roku. Ta dyskusja i jego wykład o znaczeniu kompozycji szachowej w treningu potwierdziło moje podejście do tej kwestii.
W obecnej dobie komputerów solving nie ma żadnego pożytecznego znaczenia w twórczości kompozytorów szachowch. Nikt bowiem nie zajmuje się, z braku czasu, bezpośrednim rozwiązywaniem problemów, lecz sprawdza się je za pomocą różnych programów szachowych, które są łatwo dostępne.
Tak jak napisałem w wpisie solving obecnie można traktować przede wszystkim jako rozrywkę. Może mieć też aspekt propagandowy.
Imprezy w rozwiązywaniu zadań, w połączeniu z kongresem kompozycji szachowej, umożliwiają też spotkania fachowców tej branży z całego świata i tym samym wymianę doświadczeń, pomysłów twórczych itd.
Tak to przedstawił mi kilka lat temu jeden niemiecki problemista. Przy okazji bierze on udział w konkursach w rozwiązywaniu zadań dla zabawy. Nie przygotowuje się do tych zawodów, gdyż nie widzi w tym żadnej potrzeby. Własne kompozycje i innych problemistów testuje z pomocą „maszyny”. Wszelkie wyjazdy na te imprezy finansuje z własnej kieszeni, gdyż niemieckie władze szachowe nie wspierają solvingu.
W prywatnej korespondencji kilka osób zwróciło uwagę na stabilność wyników czołówki w solvingu. Ta sytuacja nie zmienia się od wielu lat. Konkurują ze sobą praktycznie dwa kraje: Polska i Anglia.
Sam kiedyś zajmowałem się rozwiązywaniem zadań, szczególnie w trakcie Zjazdów Problemistów Polskich.
Niedawno jeden z czytelników bloga napisał mi, że kupił sobie pismo Polskiego Związku Szachowego MAT (6-2015) i jest mocno nim rozczarowany: Za mało treści szachowej, za dużo wywiadów!
U mnie akurat odwrotnie. Treść szachową studiuję w innych publikacjach, natomiast zainteresowały mnie właśnie wywiady.
Najpierw omówię dwa: Jana Rusinka i Kacpra Pioruna, które są związane z odbytym niedawno w Ostródzie 58.Międzynarodowego Kongresu Kompozycji Szachowej i 39.Mistrzostw Świata w Sovingu: link.
Polacy zdobyli siódme złoto z rzędu i tym samym są na czele tabeli wszechczasów! Rzeczywiście w tej konkurencji dominujemy w świecie.
Wynika to ze znakomitych warunków, jakie zapewnia naszym solverowcom Polski Związek Szachowy: pełne finansowanie startów w zawodach, obozy treningowe i stypendia z Ministerstwa Sportu!
Z tego co się orientuję, takiego wsparcia nie mają solverowcy w innych krajach i dlatego pozycja naszych profesjonalistów będzie niezagrożona jeszcze przez wiele długich lat!
Do tych interesujących wywiadów wrócę jeszcze w następnych odcinkach. Sam temat „Solving” był już omawiany na blogu.
Dla przypomnienia:
Link 1
Link 2
Link 3
Link 4
Link 5
Link 6
Link 7
Link 8
Przemysław Jahr przygotował na swojej stronie interesującą ciekawostkę, listę wszystkich medalistów IMP mężczyzn w historii.
Do tej pory rozegrano 72 edycje i rozdano 216 medali.
Łącznie medalami IMP uhonorowano 78 szachistów.
Podsumowanie zawodniczek:
67 edycji, 201 medali, 55 medalistek.
Czołówka:






















