Archiwum kategorii ‘Szachy w Polsce’

lis
04

image003W dniach 1-3 listopada w  Villahermosa (Meksyk) odbył się festiwal szachowy z udziałem arcymistrza Bartłomieja Maciei. Polak był rozstawiony z drugim rankingiem i takie miejsce zajął w turnieju.

Wyniki turnieju

Wyniki indywidualne Maciei

lis
03

Wiceprezes Włodzimierz Schmidt podkreślił, że słabe przygotowanie debiutowe jest problemem zarówno czołówki kobiet, jak i mężczyzn i zadeklarował gotowość nadzorowania pracy konsultanta debiutowego kadry kobiet i mężczyzn (Protokół z zebrania zarządu Warszawa, biuro PZSzach, Al. Jerozolimskie 49, 27 października 2012 r. godz. 10.00-18.00).

Michał Krasenkow – trener kadry Polskiego Związku Szachowego (Pismo MAT 4-2013): Kładzenie nacisku na pracę nad debiutami jest śmiesznym podejściem.

Anatoli Karpow – mistrz świata w latach 1975-1985 oraz 1993-1999: Każda faza partii, otwarcie, gra środkowa i końcówka ma duże znaczenie. Jeżeli na początku gry, któraś ze stron uzyska przewagę materialną lub pozycyjną, to zniwelować ją w grze środkowej będzie bardzo trudno. W tej sytuacji do końcówki może w ogóle nie dojść. Bez poprawnej gry w debiucie, nie można więc myśleć o sukcesach w szachach.  

Władimir Kramnik – mistrz świata w latach 2000-2007: Moja specjalność to debiut i przejście do gry środkowej. Tu nie chodzi o wiedzę, tylko o zrozumienie oraz pojęcie kierunku działania”.

Borys Gelfand – wicemistrz świata w 2012 roku: Byłem wychowany, że debiut to najważniejsza część partii i trzeba go wygrać. Dlatego muszę silnie obciążać mózg.

Czołowy trener MASZ: Ja osobiście, w pracy i w konsultacjach z juniorami, zwracam większą uwagę na idee, myśli, najważniejsze ścieżki, nastawienie do partii, nie zalewając ich wariantami.

Jerzy Konikowski – trener I klasy i publicysta: Studiujcie debiuty, a w grze środkowej i końcówkach dacie sobie na pewno radę!

//////////////////////////////////////////////

Jako początkujący szachista zadałem pewnego razu w moim klubie pytanie: „Na czym właściwie polega siła radzieckich szachów? Czy ta wyższość nad Polakami to kwestia jakiegoś wyjątkowego intelektu Rosjan, a może wchodzą w grę jakieś inne czynniki”?

Wyjaśniono mi, iż szachy w Związku Radzieckim mają nadzwyczajne poparcie najwyższych władz partyjnych państwa i szachiści cieszą się szczególnymi względami. Tam jest prawdziwy profesjonalizm i dlatego my nie mamy szans konkurowania z nimi.

Poźniej zorientowałem się, że w Polsce mieliśmy również wielu zawodowych szachistów. Byli oni zatrudnieni na jakiś „lewych etatach” w zakładach pracy, kopalniach, hutach i instytucjach państwowych, np. w wojsku, milicji itd. Otrzymywali regularnie miesięczne pensje (w wielu przypadkach wysokie) i ich zadaniem było tylko granie w szachy.

Sam miałem kilka podobnych propozycji. Nie mogłem jednak zdecydować się na karierę zawodowego szachisty. Wybrałem pracę w moim zawodzie i grę traktowałem jako hobby. Jedynie w latach 1978-1981 byłem pracownikiem Polskiego Związku Szachowego na etacie trenera kadry.

Właśnie praca trenerska była moją pasją i w tym kierunku się przez wiele lat kształciłem. Teraz korzystam z tej wszechstronnej wiedzy w pracy publicystycznej. Nigdy swojego kroku nie żałowałem!

Ktoś może zadać w tym miejscu pytanie: To dlaczego nasi zawodowcy ustępowali mimo tego radzieckim kolegom i innym z tzw. „bloku krajów demokratycznych”? Moja odpowiedź jest zdecydowana: Naszym „pseudozawodowcom” – może z kilkoma wyjątkami – brakowało determinacji w pracy samoszkoleniowej. To byli ogólnie bardzo sympatyczni zawodnicy (w porównaniu z niektórymi naszymi współczesnymi aroganckimi zawodowcami), którzy jednak bardzo „ulgowo” traktowali swoją karierę zawodowego szachisty. Ale to jest temat na odzielny odcinek.

Wracam do głównego wątku. W tamtych czasach kontakty z szachistami ze wschodu były – z uwagi na zamknięte granice i ogólną sytuację polityczną – bardzo utrudnione. Udało mi się jednak wykorzystać kilka okazji na  uzyskanie ciekawych informacji. W dniach 17-23 maja 1969 roku odbyły się w Warszawie „Mistrzostwa Armii Zaprzyjaźnionych” (układu warszawskiego).  W meczu z Armią Radziecką skrzyżowałem szable z przyszłym mistrzem świata Karpowem. Po partii – w czasie analizy – Karpow przyznał się, że grał według wskazówek Botwinnika. Okazało się, że był uczniem słynnej szkoły szachowej byłego mistrza świata. W pewnym momencie oznajmił mi, że faza debiutowa jest bardzo ważna. Jeśli chce się osiągać dobre wyniki, trzeba znać dobrze debiuty, nawet lepiej od końcówek. Zgodziłem się z nim, gdyż sam byłem propagatorem tej teorii. Od niego dowiedziałem się, że mieszka w Moskwie i jest objęty specjalną opieką trenerską. W Związku Radzieckim tak postępowano generalnie z talentami szachowymi.

Podobnie było we wszystkich republikach imperium radzieckiego. W 1976 roku grałem w XII Międzynarodowym Festiwalu im. PKWN w Lublinie. Poznałem tam bliżej szachistę z Gruzji Tamaze Georgadze. Po zakończeniu turnieju jechaliśmy razem do Krakowa. Tamaze jechał w odwiedziny do Jerzego Kostry. Pociąg był przepełniony. Całonocną podróż spędziliśmy na korytarzu. Mogłem „wydusić” z niego wiele informacji o życiu szachowym, szkoleniu i innych ciekawostkach z Gruzji.

Tamaze opowiedział mi, że wielką rolę w odkrywaniu szachowych talentów w jego kraju odgrywają szkoły. Tam zajęcia prowadzą nauczyciele, których zadaniem jest wprowadzanie swych podopiecznych w tajniki królewskiej gry. Ale nie tylko. W razie zauważenia jakiegoś talentu mają zadanie informowanie o tym trenerów klubowych, którzy przejmują następnie dalsze fachowe szkolenie dzieci i młodzieży mających predyspozycje do gry w szachy.

W listopadowym numerze „Magazynu Szachista” Andrzej Filipowcz pisze: „Trzy ligi DMP juniorów zgromadziły 400 młodych zawodniczek i zawodników. Tylko siedmiu uczestników miało rankingi powyżej 2200, co świadczy o braku możliwości awansu szachowego w naszym kraju. Po wprowadzeniu szachów do szkół ten obecny, nienadzwyczajny poziom gry młodzieży zostanie znacznie obniżony. Naturalnie, powszechna umiejętność gry w szachy przyczynia się w dużym stopniu do rozwoju intelektualnego i kształtowania sposobu myślenia młodzieży, ale obowiązkowe zajęcia w szkole są niekorzystne dla wyczynu. W szkole dominuje „średniactwo“ w wielu dziedzinach i tak będzie w szachach. Nauka sprowadzi się do opanowania posunięć bierek i wstępnych zasad gry. Przy obecnym poziomie wiedzy nauczycieli szachów, pokaźna część uczniów, poczynając już od I klasy, będzie grała w szachy znacznie lepiej od prowadzących zajęcia. Brak dodatkowego uposażenia nie zachęci nauczycieli do podnoszenia kwalifikacji w tej dziedzinie i wyróżniający się uczniowie będą im „przeszkadzali“ zadawaniem trudnych pytań.”

Uważam, że tutaj trzeba wykorzystać doświadczenia z byłego Związku Radzieckiego. Każdy zauważony talent natychmiast oddać w ręce fachowych trenerów!

lis
01

Wiceprezes Włodzimierz Schmidt podkreślił, że słabe przygotowanie debiutowe jest problemem zarówno czołówki kobiet, jak i mężczyzn i zadeklarował gotowość nadzorowania pracy konsultanta debiutowego kadry kobiet i mężczyzn (Protokół z zebrania zarządu Warszawa, biuro PZSzach, Al. Jerozolimskie 49, 27 października 2012 r. godz. 10.00-18.00).

Michał Krasenkow – trener kadry Polskiego Związku Szachowego (Pismo MAT 4-2013): Kładzenie nacisku na pracę nad debiutami jest śmiesznym podejściem.

Anatoli Karpow – mistrz świata w latach 1975-1985 oraz 1993-1999: Każda faza partii, otwarcie, gra środkowa i końcówka ma duże znaczenie. Jeżeli na początku gry, któraś ze stron uzyska przewagę materialną lub pozycyjną, to zniwelować ją w grze środkowej będzie bardzo trudno. W tej sytuacji do końcówki może w ogóle nie dojść. Bez poprawnej gry w debiucie, nie można więc myśleć o sukcesach w szachach.  

Władimir Kramnik – mistrz świata w latach 2000-2007: Moja specjalność to debiut i przejście do gry środkowej. Tu nie chodzi o wiedzę, tylko o zrozumienie oraz pojęcie kierunku działania”.

Borys Gelfand – wicemistrz świata w 2012 roku: Byłem wychowany, że debiut to najważniejsza część partii i trzeba go wygrać. Dlatego muszę silnie obciążać mózg.

Czołowy trener MASZ: Ja osobiście, w pracy i w konsultacjach z juniorami, zwracam większą uwagę na idee, myśli, najważniejsze ścieżki, nastawienie do partii, nie zalewając ich wariantami.

Jerzy Konikowski – trener I klasy i publicysta: Studiujcie debiuty, a w grze środkowej i końcówkach dacie sobie na pewno radę!

//////////////////////////////////////////////

W ostatnim odcinku pisałem o istocie dobrej znajomości debiutów i podałem pouczający przykład z twórczości wielokrotnego mistrza Polski Mateusza Bartla, który przegrał batalię w początkowym stadium partii, gdyż wybrał słaby wariant i nie przestrzegał podstwowych zasad gry: szybki rozwój i zabezpieczenie króla.

Znajomość teorii otwarć jest bardzo ważna. Mimo tego są zwolennicy tezy, że wynik partii zależy przede wszystkim od końcówki.

Mnie jest trudno zgodzić się z takim stwierdzeniem: przecież przed końcówką jest debiut i gra środkowa. Te fazy gry trzeba rozegrać bezbłędnie, aby uzyskać korzystną dla siebie końcówkę.

Przytaczam dwa pouczające przykłady z praktyki czołowych arcymistrzów świata. Tutaj do końcówki nie doszło, ponieważ obie partie zostały praktycznie rozstrzygnięte w debiucie.

 

paź
31

Krzysztof Długosz porusza na swojej Szacharni sprawę absencji najlepszego polskiego zawodnika arcymistrza Radosława Wojtaszka w Drużynowych Mistrzostwach Europy:

Takiego skandalu w polskim sporcie jeszcze nie było!!

To jest prawdziwy skandal. Polski Związek Szachowy doprowadził do organizacji w Warszawie drużynowych mistrzostw Europy (brawo), znalazł wielu sponsorów z ministerstwem sportu i PKOl-em na czele. Szczyci się, że to jest największa impreza szachowa w Polsce od 1935 roku a tu najlepszy polski szachista nie wystartuje, bo musi pomagać (czytaj: zarabiać pieniądze) Anandowi w obronie tytułu mistrza świata.
Zbieżność terminów postawiła przed Radosławem Wojtaszkiem pytanie: czy ważniejsza jest reprezentacja Polski, czy pieniądze Ananda? Dokonał wyboru, być może dla siebie słusznego, ale dla polskich szachów nieprawdopodobnie złego. Gdy wszyscy, którzy partycypują w mistrzostwach, się o tym dowiedzą, przenigdy nie dadzą złamanego grosza Polskiemu Związkowi Szachowemu na cokolwiek. Przecież tym facetom z Warszawy nie zależy na wyniku reprezentacji, bo zgodzili się na absencję Wojtaszka – jedynego liczącego się na świecie polskiego szachisty. A jak im nie zależy, to komu ma zależeć?
W innych dyscyplinach sportu taka sytuacja jest wręcz niemożliwa. Nawet Robert Lewandowski karnie stawia się do gry reprezentacji Polski i to w meczach o przysłowiową pietruszkę. Za tę sytuację w pełni odpowiada kierownictwo Polskiego Związku Szachowego. Moim zdaniem powinno być rozpędzone na cztery wiatry, bo SZKODZI polskim szachom.
Postawy Wojtaszka nie będę komentował. Dokonał wyboru, za który będzie ponosił osobiste konsekwencje i to chyba do końca swojej kariery szachowej.

/////////////////////////////////////////////

Też wydaje mi się, że to jest ewenement w skali światowej, aby najlepszy zawodnik zrezygnował z reprezentowania swojego kraju w najważniejszej imprezie roku na rzecz zarobku dla obcego państwa. Na pewno praca dla mistrza świata jest dużym wyróżnieniem dla naszego szachisty, ale bronienie barw Polski jest przecież zaszczytem i powinno stać na pierwszym miejscu.

A swoją drogą to dlaczego Polski Związek Szachowy zorganizował mistrzostwa Europy w tym samym czasie, co mecz Anand-Carlsen? Przecież termin tego pojedynku był już dużo wcześniej znany w mediach!

 

 

paź
30

Siegerfoto

W I Mistrzostwach Świata Niepełnosprawnych, które odbyły się w dniach 21-29.10.2013 w Dreźnie, Polak Jacek Stachańczyk zdobył brązowy medal, a Piotr Dukaczewski zajął czwarte miejsce. W konkurencji drużynowej Polska wywalczyła także brąz!

Wyniki indywidualne: Link

Wyniki drużynowe: Link

ChessBase News: Link

 

paź
30

Michigan_open_logoW dniach 23-27 października 2013 w Dearborn/Detroit odbył się III Szachowy Festiwal Michigan, w którym wystąpił arcymistrz Bartłomiej Macieja. Polak zajął dalekie 18 miejsce.

Czołówka

Place

Player

Score

Rating (R)

Change

1

Alexander Ipatov

6.5

2717

+17

2

Anton Kovalyov

6.5

2701

+17

3

Yury Shulman

6.5

2641

+17

4

Aleksandr Lenderman

6.5

2636

+3

5

Mackenzie S Molner

6.5

2614

+17

6

Eugene Perelshteyn

6.5

2559

+21

7

Carlos Matamoros

6.5

2557

+45

8

Holden Hernandez Carmenate

6.0

2556

+12

9

Bryan G Smith

6.0

2550

+33

10

Erik Santarius

6.0

2434

+7

11

Alexander Shabalov

5.5

2615

-14

12

Benjamin P Finegold

5.5

2569

+9

13

Mikheil Kekelidze

5.5

2549

+14

14

Seth Homa

5.5

2430

+7

15

Akshat Chandra

5.5

2420

+23

16

Timur Gareyev

5.0

2735

-34

17

Joshua Edward Friedel

5.0

2583

-17

18

Bartlomie Macieja

5.0

2558

-13

19

Leonid Gerzhoy

5.0

2555

-8

20

Bindi Cheng

5.0

2511

-6

Źródło

Dodatkowe informacje

Finegoldchess

paź
29

Dorota Idzi i Sylwia Bogacka będą wspierać reprezentacje Polski podczas Drużynowych Mistrzostw Europy w Szachach 2013 (DME 2013), które odbędą się w hotelu Novotel Warszawa Centrum w dniach 7 − 18 listopada br. Do grona gwiazd sportu, oprócz polskich mistrzyń, dołączyli także Tomasz Majewski i Wojciech Szuchnicki.

Neues Bild

Dorota Idzi jest jedną z najbardziej utytułowanych zawodniczek w historii pięcioboju nowoczesnego i gwiazdą polskiego sportu. W mistrzostwach świata i Europy zdobyła łącznie 38 medali, z czego 9 z nich indywidualnie. Jest także olimpijką z Sydney (2000), a w swej kolekcji ma również pięć tytułów mistrzyni Polski, w tym 2 medale – srebrny i brązowy – w szpadzie, która jest jej specjalnością. Jako wielokrotna mistrzyni drużynowa, Dorota doskonale rozumie, czym są zmagania zespołowe i dlatego bez wahania zdecydowała się kibicować polskim reprezentantom podczas Drużynowych Mistrzostw Europy 2013.

– Sukcesy zawdzięczam przede wszystkim ciężkiej pracy, cierpliwości i opanowaniu nawet w największym stresie. Oczywiście wszystkie te cechy rozwijałam w sobie przez lata. Wiem, że są one również szalenie ważne dla profesjonalnego szachisty. Najważniejsze w walce o medale  jest pokonanie własnych słabości  oraz umiejętność przewidywania strategii przeciwnika – mówi Dorota Idzi. W prawdzie nie uprawiam już sportu zawodowo, ale w wolnych chwilach lubię rozgrywać partie szachowe, szczególnie obronę sycylijską.                                                  Neues Bild (1)

Sylwia Bogacka jest srebrną medalistką Igrzysk Olimpijskich w Londynie (2012), która specjalizuje się w strzelaniu z karabinu. To także dwukrotna olimpijka z Aten (2004) i Pekinu (2008) oraz srebrna medalistka Mistrzostw Świata (2006).  Medale zdobywała zarówno indywidualnie, jak i drużynowo. Bogacka zawodowo jest żołnierzem Wojska Polskiego w stopniu kaprala, dlatego doskonale wie czym jest dyscyplina i konsekwencja w działaniu. Uprawia bowiem sport, który podobnie jak szachy, wymaga koncentracji, skupienia i wielkiej odporności psychicznej a jednocześnie solidnego przygotowania wysiłkowego.

Jeżeli chodzi o strzelectwo, to oprócz opanowania mnóstwa elementów, które wpływają na końcowy wynik, bardzo ważna jest również precyzja wykonywanych ruchów. Dlatego liczą się tutaj zdolności psychofizyczne, duże pokłady cierpliwości i umiejętności skupienia uwagi pomimo przeżywania silnych emocji. To dokładnie jak w szachach – mówi Sylwia Bogacka.

– Sama odniosłam wiele sukcesów w konkurencjach drużynowych i doskonale rozumiem co znaczy współpraca w zespole i jak ważny jest każdy zawodnik.  Dlatego zachęcam wszystkich do kibicowania polskiej reprezentacji w listopadowych Drużynowych Mistrzostwach Europy w szachach.

=============================================

Kontakt:

Agnieszka Józefowicz

e-mail: a.jozefowicz@partnersi.com.pl
www.partnersi.com.pl

paź
29

Jeszcze nie opadły emocje po zakończynych niedawno mistrzostwach Europy w Budvie.  Ostatnio otrzymałem kilka listów elektronicznych z różnymi opiniami Internautów dotyczącymi wydarzeń w trakcie turnieju i zachowania niektórych osób opisanych przez Panią Katarzynę Szczurek na swoim facebooku.

W międzyczasie Pani Katarzyna zlikwidowała swoje krytyczne uwagi, ale zostały one w sieci. Można się z nimi zaznajomić na moim blogu: link.

W jednym ze swoich wpisów Pani Katarzyna Szczurek napisała: „Usunęłam posty nie dla tego, że zostałam „zastraszona” przez jednego z zainteresowanych…”. Nazwisko tej osoby jest znane już w szerokich kręgach szachowych, mnie też!

Za zgodą korespondentów publikuję kilka komentarzy, ale w takiej formie, aby nie było możliwości ich rozpoznania. Wszyscy działają w środowiskach szachowych na swoich terenach i życzą sobie anonimowość.

Takie mamy obecnie czasy!

////////////////////////////////////////

Głos 1: To co nie byłoby tolerowane przez inne związki sportowe, jest akceptowane przez Polski Związek Szachowy. Opisana sytuacja na mistrzostwach Europy w Budvie przez Katarzynę Szczurek, tj. zachowanie pewnych trenerów jest niedopuszczalne. Ale PZSzach znowu zamiótł sprawę pod dywan. I tak dalej będzie się tolerować wyczyny naszych szkoleniowców.

Głos 2: Nastała już cisza po burzy, którą wywołała pani Szczurek na swoim facebooku. Jej wpisów już tam nie ma. W nagrodę jej syn jest w kadrze juniorów i będzie jeździł na sesje akademii, gdzie trenują właśnie fachowcy z Budvy.

Głos 3: Pan i parę osób w tym kraju zdaje sobie sprawę że bez wymiany pewnych panów nie nastąpi postęp szkoleniowy w polskich szachach. Tutaj potrzeba kogoś, kto rozsadziłby układy i stworzył wszystko od nowa, tak by przez kilka może kilkanaście lat chodziło dobrze póki nowe układy czegoś nie napsują.

Głos 4: Czy pan wie o tym, że w Budvie był trener akademii W.Ś., który obrzucał pana błotem i na swoim blogu pisał chamskie komentarze oraz rzucał „gnojowymi kulami”? Jak można oddać pod opiekę takiego trenera dzieci? Co będzie jak zacznie przekazywać im swoją „kulturę”? Mam wrażenie, że PZSzach działa podobnie jak władza za komuny. Wtedy lojalność do władzy i popieranie chamstwa  miało poklaski. Tak jest obecnie w polskich szachach.

Głos 5: Czy Pan zdaje sobie sprawę, że teksty na blogu są czytane przez ludzi nie związanych z szachami. Co sobie pomyślą o nas? Co powiedzą potencjalni sponsorzy?

Głos 6: Proszę nie przestawać i dalej pisać prawdę. Jest pan jedyny odważny w Polsce, który opisuje rzeczywistą sytuację w szachach. Może w końcu dojdzie ta prawda do odpowiednich ludzi.

Głos 7: Blog okazał się dla mnie niezwykle instruktażowy. Mój syn ma treningi w klubie i są to przede wszystkim ćwiczenia z końcówek. Czasami trener pokazuje świeże partie arcymistrzów i klasyczne partie. Według mnie debiuty są ważne. W okresie szkolnym trenowałem lekkoatletykę, m.in. biegi krótkie na 60 i 100 metrów. Trener pouczał nas, że jeśli spóźnimy się na starcie, to dalszy bieg do mety można sobie odpuścić. Na krótkim dystansie straty czasowe nie da sie nadrobić. To można porównać z szachami. Jak można grać partię i myśleć o sukcesie bez dobrego startu na początku?

Głos 8: Klęska chłopców totalna, dziewczęta jako tako, dwa medale na 43 osoby to porażka. Coraz wyższy poziom jest w Europie, a coraz niższy w Polsce. Nie ma ani jednego turnieju z dobrymi graczami. Teraz  w polskich turniejach grają gracze do 2200 – dla dziewcząt to wystarcza, dla juniorów już nie.

 

 

paź
26

Image2

W dniach 18-26.10.2013 odbył się w holenderskiej miejscowości Hoogeveen 9-rundowy turniej otwarty z udziałem Michała Krasenkowa. Trener kadry Polskiego Związku Szachowego zaliczał się do faworytów turnieju. Ostatecznie z 6 punktami został sklasyfikowany na 8 miejscu.

Zwyciężył Rodshtein (Izrael) 7.5, który wyprzedził Moskalenko (Hiszpania) 7, L`Ami  (Holandia) 7 itd.

Image1

Główny turniej wygrał niespodziewanie So (Filipiny) 4.5. Dalsze miejsca zajęli Adams 3, Van Kampen 3 i Van Wely 1.5.

Przypominam, że So Wesley ma 20 lat i aktualny ranking 2719.

Strona

 

paź
26

Wiceprezes Włodzimierz Schmidt podkreślił, że słabe przygotowanie debiutowe jest problemem zarówno czołówki kobiet, jak i mężczyzn i zadeklarował gotowość nadzorowania pracy konsultanta debiutowego kadry kobiet i mężczyzn (Protokół z zebrania zarządu Warszawa, biuro PZSzach, Al. Jerozolimskie 49, 27 października 2012 r. godz. 10.00-18.00).

Michał Krasenkow – trener kadry Polskiego Związku Szachowego (Pismo MAT 4-2013): Kładzenie nacisku na pracę nad debiutami jest śmiesznym podejściem.

Anatoli Karpow – mistrz świata w latach 1975-1985 oraz 1993-1999: Każda faza partii, otwarcie, gra środkowa i końcówka ma duże znaczenie. Jeżeli na początku gry, któraś ze stron uzyska przewagę materialną lub pozycyjną, to zniwelować ją w grze środkowej będzie bardzo trudno. W tej sytuacji do końcówki może w ogóle nie dojść. Bez poprawnej gry w debiucie, nie można więc myśleć o sukcesach w szachach.  

Władimir Kramnik – mistrz świata w latach 2000-2007: Moja specjalność to debiut i przejście do gry środkowej. Tu nie chodzi o wiedzę, tylko o zrozumienie oraz pojęcie kierunku działania”.

Borys Gelfand – wicemistrz świata w 2012 roku: Byłem wychowany, że debiut to najważniejsza część partii i trzeba go wygrać. Dlatego muszę silnie obciążać mózg.

Czołowy trener MASZ: Ja osobiście, w pracy i w konsultacjach z juniorami, zwracam większą uwagę na idee, myśli, najważniejsze ścieżki, nastawienie do partii, nie zalewając ich wariantami.

Jerzy Konikowski – trener I klasy i publicysta: Studiujcie debiuty, a w grze środkowej i końcówkach dacie sobie na pewno radę!

//////////////////////////////////////////////

We współczesnych szachach ważna jest nie tylko dobra znajomość debiutów, wybór właściwego wariantu czy otwarcia, lecz także przestrzeganie podstawowych zasad gry: szybki rozwój i zabezpieczenie króla.

O tym zapomniał Mateusz Bartel – wielokrotny mistrz Polski i olimpijczyk. W 6 rundzie Klubowego Pucharu Europy arcymistrz wybrał nie tylko słaby wariant po 2…a6, lecz także połakomił się w debiucie na pionka, po czym jego niezroszowany król stał się obiektem silnego ataku.

Anish Giri wzorcowo pokazał, jak w takich sytuacjach należy prowadzić akcję. Myślę, iż ta partia obiegnie cały świat szachowy. Na pewno znajdzie się w jednej z moich książek.

Nie jest żadną tajemnicą, że największą słabością Mateusza Bartla jest niedostateczna znajomość otwarć i niedopracowany repertuar debiutowy.

Zwracałem na to uwagę po turnieju w Dortmundzie. Niestety arcymistrz nie wyciągnął z tego żadnych wniosków i dalej „eksperymentuje” w stadium początkowym, co często kończy sie katastrofą.  Dla przypomnienia link.

Proponuję trenerowi kadry Polskiego Związku Szachowego Michałowi Krasenkowowi  opracowanie Mateuszowi Bartlowi optymalnego repertuaru debiutowego, aby już więcej nie oglądać tego, co stało się w przedstawiowej partii.

 

 

  • Szukaj:
  • Nadchodzące wydarzenia

    maj
    7
    czw.
    2026
    całodniowy GCT Poland (blitz) 2026
    GCT Poland (blitz) 2026
    maj 7 – maj 8 całodniowy
    Strona turnieju: Home – Grand Chess Tour Więcej informacji na stronie PZSzach: https://pzszach.pl/2026/05/05/50163/ transmisja rapid transmisja blitz transmisja z komentarzem sport.tvp.pl  
    maj
    24
    niedz.
    2026
    całodniowy IMEK Batumi
    IMEK Batumi
    maj 24 – cze 6 całodniowy
    W dniach 24.05-06.06.2026 w Batumi (Gruzja) odbędą się Indywidualne Mistrzostwa Europy Kobiet. strona zawodów komunikat
  • Zwiastun

  • Odnośniki

  • Skąd przychodzą

    Free counters! Licznik działa od 29.02.2012
  • Ranking FIDE na żywo

  • Codzienne zadania

    Play Computer
  • Zaprenumeruj ten blog

    Wprowadź swój adres email, by prenumerować ten blog i mieć informację o nowych wpisach przez email.