Kontrowersje, Szachy w Polsce17 czerwca 2015Jerzy Konikowski
Wracam jeszcze raz do wywiadu Radosława Wojtaszka opublikowanego w magazynie PZSZach „MAT” 2-2015. Na stronie 16 Paweł Dudziński zadał pytanie: „No właśnie, specyfika sportu szachowego jest taka, że trener powinien mieć poziom wiedzy szachowej zbliżony do swojego podopiecznego…”. Odpowiedź Wojtaszka m.in. …”Nie wierzę np. , że trenerem zawodnika 2650 może być ktoś z rankingiem 2300, bo po prostu będzie za słaby, żeby czegokolwiek takiego zawodnika nauczyć…”. Link
////////////////////////////////////////
W tej sprawie otrzymałem kilka dodatkowych opinii. Oto głos Gościa:
Problem poziomu trenerów musi być określony – przynajmniej dobry mistrz z szeroką wiedzą szachową i doświadczeniem.
Jeżeli chodzi o instruktora, to minimum kandydat, ewentualnie doświadczona I kategoria.
Obaj mogą być dużo słabsi od graczy, ale nie mogą mieć II kategorii, bo tacy gracze nie rozumieją elementarnych problemów.
Inne wymagania, to praktyka zawodnicza i trenerska, duża wiedza trenerska i metodyka.
Natomiast ranking niewiele mówi o poziomie trenera – to drugorzędny element, np. znakomita wiedza debiutowa czy końcówkowa, a słabe wyniki turniejowe.