Dla właścicieli stron i blogów zamieszczonych w Internecie ważną rzeczą jest to, w jaki sposób wyszukiwarki oceniają wagę ich witryn. Jednym z wyznaczników ich popularności i „ciężaru gatunkowego” są podpowiedzi wyświetlane podczas wpisywania kilku pierwszych liter w polu wyszukiwania. Zatem z ciekawości zacząłem wpisywać hasło „blog Konikowski” w najpopularniejszą wyszukiwarkę Google, i okazało się że już po wpisaniu fragmentu „ko”, Google zaproponowało właściwą podpowiedź na trzecim miejscu rozwijanego pola z sugestiami wyszukiwania. To znaczy że Google traktuje Pana stronę blogową jako często odwiedzaną, i posiadającą duże wartości dla użytkowników internetu. Gratulacje!
Pismo, które jest organem Niemieckiego Związku Gry Korespondencyjnej, zawiera wiele informacji o turniejach drogą pocztową oraz emailową, uzupełnione jest także ciekawymi partiami oraz tematycznymi artykułami.
Z „Fernschachpost” współpracuję od 2008 roku i głównie zajmuję się teorią debiutów. W swoich artykułach staram się zwracać uwagę na ciekawe idee i zachęcić do dalszej pracy badawczej nad poszczególnymi zagadnieniami. Bardzo często na bazie moich przemyśleń organizuje się turnieje tematyczne, które w istotny sposób wzbogacają wiedzę o różnych wariantach.
W tym numerze zająłem się teorią wariantu portugalskiego w obronie skandynawskiej (B01) po ruchach 1.e4 d5 2.exd5 Sf6 3.d4 Gg4!?
Z programu kandydata na prezesa PZSzach Radosława Jedynaka:
W 2000 roku rozpocząłem również współpracę z utalentowanym juniorem MASz Maciejem Brzeskim z Koszalina.
Poniższy wycinek pochodzi z czasopisma Piotra Kaczorowskiego „Szachy/Chess” (Gorzka Prawda: 75/76 – 2002).
Tym trenerem był wieloletni szkoleniowiec Młodzieżowej Akademii Szachowej. Niedawno został zaliczony do wybitnych trenerów w historii polskich szachów!
Program Radosława Jedynaka został ogłoszony niedawno. Te same problemy były już mi znane w 1999 roku.
Poniższy wycinek pochodzi z „Szachy/Chess” (Gorzka Prawda: 75/76 – 2002). Moja koncepcja miała jasny cel: pomóc utalentowanej polskiej młodzieży w samoszkoleniu.
Jak już pisałem w poprzednim odcinku, idea ta nie znalazła uznania kierownictwa Młodzieżowej Akademii Szachowej Polskiego Związku Szachowego. Na dwóch sesjach z moim udziałem w Wiśle 2000 roku nie zaproszono Radka, mimo że o to prosiłem. Podkreślałem bowiem, że szkolenie drogą emailową powinno być połączone z bezpośrednimi kontaktami.
Zatem nie tylko nie zaakceptowano zaproponowanego przeze mnie programu szkolenia, to jeszcze naciskano na Radka, aby zerwał ze mną współpracę.
Poniższy wycinek pochodzi z listu elektronicznego (oryginał jest w moim archiwum) z dnia 14 sierpnia 20003 roku, po czym Wojtaszek rzeczywiście więcej się nie odezwał.
Dalej omawiam poniższy punkt programu Radosława Jedynaka:
Nie ma żadnych wątpliwości, że bez systematycznego treningu w sporcie, także w szachach, nie można liczyć na większe sukcesy turniejowe. Tę kwestię poruszałem wielokrotnie w wielu moich tekstach m.in. na bazie doświadczeń z MASz. Przypominam to, gdyż problem świetnie harmonizuje z programem Radosława Jedynaka.
Dylemat szkolenia młodzież poruszała ze mną na konsultacjach indywidualnych w trakcie sesji w Zakopanem w 1999 roku. Kilka osób przedstawiło swoją sytuację: „Nie mam trenera, gdyż w moim mieście nie ma wykwalifikowanych szkoleniowców, natomiast jednorazowy udział w sesji niewiele mi daje…”.
Z podobną sprawą zwierzył się mi 12-letni Radosław Wojtaszek, który był w mojej grupie treningowej. Radek mieszkał w Kwidzyniu i w jego klubie nie było osoby, która mogłaby mu pomóc w szlifowaniu jego talentu szachowego.
Już w wywiadzie dla „Panoramy Szachowej” (1/99) zwróciłem uwagę na możliwość treningu poprzez Internet. Sam wymieniałem z niemieckimi kolegami analizy dotyczących różnych zagadnień z zakresu teorii szachów. Kontakty bezpośrednie były niemożliwe, gdyż każdy z nas mieszkał w innym mieście. W tej sytuacji połączył nasz komputer oraz Internet i dzięki temu mogliśmy wyjaśnić szybko wiele wątpliwości i także kwestii w różnych dziedzinach szachów.
Swoimi spostrzeżeniami z rozmów z młodzieżą podzieliłem się z niektórymi trenerami w Zakopanem. Przedstawiłem poznaną sytuację, iż w rozmowie część młodzieży uczestnicząca w sesji „skarżyła” się na brak większego zainteresowania ze strony Polskiego Związku Szachowego w zapewnieniu systematycznej opieki trenerskiej poza zgrupowaniami. Nie wszyscy mieszkają w silnych szachowo ośrodkach, gdzie byłaby możliwość systematycznego korzystania z pomocy szkoleniowców. Natomiast 1-2 sesje w ciągu roku tych problemów nie rozwiążą.
Zaproponowałem wykorzystanie dla celów szkoleniowych w ramach MASz najnowszej techniki, czyli Internetu. Według mojego projektu można byłoby pomóc w ten sposób zainteresowanym np. w opracowaniu optymalnego repertuaru debiutowego, ponieważ jest to poważnym problemem naszych kadr młodzieżowych. Taki proces szkoleniowy wymaga dużo czasu, natomiast na sesjach można byłoby bezpośrednio omawiać kwestie techniczne. Tak więc byłoby to połączenie stacjonarnego szkolenia na zgrupowaniach i systematycznego wirtualnego treningu jako formy uzupełniającej. W tym celu można byłoby stworzyć grupę szkoleniową składającą się z 2-3 doświadczonych trenerów, którzy np. w ramach prac zleconych mogliby pomagać tym, co takiego wsparcia by potrzebowali. Mój pomysł nie spotkał się z zainteresowaniem obecnych szkoleniowców MASz.
Przez kilka dni w Zakopanem przebywał Jacek Żemantowski. Jemu ta idea bardzo się spodobowała. Jednakże oświadczył, że w następnych wyborach nie będzie już kandydował na stanowisko prezesa, więc powinienem tę ideę przedstawić nowym władzom.
Nie czekając na zmiany w PZSzach, uzgodniłem z Radosławem Wojtaszkiem, który posiadał odpowiedniej klasy komputer oraz dojście do Internetu, że w celach eksperymentalnych rozpoczynamy natychmiastową współpracę. Trwała ona praktycznie od października 1999 do 14 sierpnia 2003.
Obecny w Zakopanem czołowy szkoleniowiec w kraju, który pełnił funkcję kierownika sesji, nie wykazał tym faktem żadnego zainteresowania. Po powrocie do Dortmundu zadzwoniłem do Zbigniewa Czajki i poinformowałem go o rozpoczęciu treningu za pomocą poczty elektronicznej oraz programu ChessBase z Wojtaszkiem. Zaznaczyłem jednak, że to musi być powiązane z bezpośrednimi spotkaniami. Wyraziłem gotowość do wzięcia udziału w sesjach Akademii w przyszłym roku i jednocześnie poprosiłem go, aby spowodował w tym samym czasie także udział Radka. Zbigniew Czajka zapewnił mnie, że pomoże mi w pełnym przeprowadzeniu tego nowatorskiego eksperymentu!
Niestety kierownictwo MASz nie zaakceptowało mojej inicjatywy i Radosława Wojtaszka nie było na kolejnych dwóch sesjach z moim udziałem w Wiśle w 2000 roku.
Poniższy wycinek pochodzi z Magazynu Szachista, w którym jest przytoczona ocena ojca Radka dotycząca korzyści treningu wirtualnego.
3rd September 1987, exactly 29 years ago, V Anand became our 1st Grandmaster. Today, we have 32 GMs and 8 Women GMs, and many more promising players coming through. If you look at it, @vishy64theking is probably the most influential Indian sportsperson ever! pic.twitter.com/7TRql4shWX
— Joy Bhattacharjya (@joybhattacharj) 3 września 2018


















