[kontynuacja http://www.blog.konikowski.net/2016/07/11/z-zycia-pzszach-38/]
„Wojtaszek miewał turnieje, w których wytrzymywał do końca. Ostatnio walczył dość twardo, więc myślę, że będzie dobrze. Duda może wygrać z każdym bez wyjątku, i jest zawzięty, wierzę w jego możliwości. Piorun niedawno grał wybitnie, a ostatnio coś tam przegrał, ale ciągle był bardzo solidny. Bartel miewał już wyskoki formy, a ostatnio też aż tak dużo nie tracił, więc może nie być źle. W sumie skład męski mamy najsilniejszy od kiedy pamiętam, a to oznacza, że znowu mają podstawy do walki o medal.
Z kobietami wydaje się, że trochę gorzej. Monika wciąż solidna, ale to już nie ta ścisła czołówka światowa co kilka lat temu. Ale stabilna solidność jest, a przy odrobinie szczęścia i przypływie formy wciąż mogą jej wychodzić turnieje życia. Jola ma najlepszy okres w karierze, może wygrać wszystko na naszej drugiej desce. Karina stabilnie trzyma swój wysoki poziom rankingowy, jak trafi z formą to może nas znowu mile zaskoczyć. Na pierwszych dwóch deskach byłoby może trudno, ale na trzeciej ma szansę na duży wynik.
Młode na dalszych deskach też potrafią nieźle szarpać. Po 6 rankingu spodziewam się tradycyjnie walki o medal, jak na prawie każdej olimpiadzie”
zr komentarz z psychologiaiszachy.blogspot.com
(zdjęcie z Internetu)
Monika Soćko: „Każdy może grać w szachy. Zostać szachistą – nie. W Polsce profesjonalnych szachistów jest zaledwie kilkudziesięciu. (…) Ile i w jaki sposób powinien trenować profesjonalny szachista? – 6-8 godzin dziennie. Mój mąż jest trenerem kadry. Pierwsza godzina to zadania szachowe na rozruszanie mózgu. Potem gra się partie sparingowe z trenerami, najłatwiej wtedy wytrenować i sprawdzić nowe warianty.
Grywamy też na ślepo tzn. z zamkniętymi oczami – jest to bardzo potrzebne i dużo nam daje – pełne skupienie podczas całej partii.
Dobrą metodą jest też gra z komputerem. Trening męża i mój jest z nim nierozłącznie związany. Znam takich zawodników w Polsce, którzy potrafią siedzieć z komputerem 6 godzin dziennie. Mozolnie analizują swoje przeszłe partie i je udoskonalają. Pracują nad otwarciami, czyli nad wariantami szachowymi, które trzeba znać na pamięć. Są ich tysiące, one są cały czas udoskonalane, z wygrywających zmieniają się na przegrywające. Trzeba to cały czas sprawdzać. Jak na giełdzie, jak wypadasz, to nie wiesz o co chodzi, jaki jest kurs. Jest też internetowa baza wszystkich partii szachowych od XX wieku. Są ich miliony, moich też jest kilkaset. Przeglądam i uczę się na własnych błędach. Jak gram potem z jakimś X-em, to najpierw godzinami rozpracowuję jego ruchy, by poznać przeciwnika.
Jak jeszcze trenujecie? – Czytamy szachową klasykę, tak jak muzycy studiują Mozarta czy Beethovena. Np. ostatnio przeczytałam książkę Michaiła Botwinnika.
Ilu szachistów w Polsce żyje z tego sportu? – Zaledwie 20-30 zawodników i zawodniczek. Są też tacy, którzy przerzucili się na pokera, dorabiają sobie wieczorem.
Ile zarabia szachista? – Przeciętny zarobi powyżej średniej krajowej – jakieś 5 tys. zł. Lepszy: 10-15 tys. zł. Najlepsi w Polsce – jeszcze więcej. 25-letni Norweg Magnus Carlsen, mistrz świata i najlepszy szachista na świecie – miliony euro, także na kontraktach reklamowych.
Ale to wyjątek. Pierwsza nagroda na mistrzostwach Polski to 20 tys. zł. Moja najwyższa nagroda w mistrzostwach świata to 8 tys. dolarów.
Średnio szachista rozgrywa 10 partii miesięcznie, czasem dużo więcej, czasem dużo mniej”
(zdjęcie z Internetu)
Niewykluczone, bo FIDE, na wniosek RCF chce komercyjnie sprzedawać prawo do gry z mistrzem świata. No to zbieramy kasę, np poprzez (1,2), i mamy polskiego pretendenta do korony szachów. Można też dokooptować akcję PZSzach wszak zorganizowała już nową, innowacyjną, międzynarodową „kampanie koszulkową”.
Tutaj (3) sponsorzy pomogli, więc czemu nie spróbować? Idźmy za ciosem, wszakże jak mówił wiceprezes PZSzach, Adam Dzwonkowski „Wojtaszak gra już w super turniejach i potrafi wygrywać z każdym w tym z mistrzem świata”.
Nasz AS ma szanse udowodnienia tego w meczu. PZSzach musi tylko poprzeć wniosek naszych rosyjskich kolegów.
1 Mecenasi i Sponsorzy http://pzszach.pl/mecenasi-i-sponsorzy/
2 Rada Przyjaciół Szachów http://radaprzyjaciolszachow.pl/
3 http://www.blog.konikowski.net/2016/08/04/pomogli-sponsorzy
zr ACP
XV Międzynarodowe Szachowe Mistrzostwa Polski Duchowieństwa „nie odbyłyby się jakby zabrakło sponsorów i dobrodziejów”
zr http://pzszach.pl/2016/08/04/xv-miedzynarodowe-szachowe-mistrzostwa-polski-duchowienstwa-2/
fot Lennart Ootes
Gajewski podzieli los Wojtaszka. „U boku legendy pracują też na własne nazwiska”. (…) Wojtaszek (zob
http://www.blog.konikowski.net/2016/08/03/przed-koncowka-jest-debiut/)
(rocznik 1987) i Gajewski (1985) to dziś ścisła czołówka w polskich szachach. Pierwszy jest mistrzem, drugi – wicemistrzem kraju. W Polsce są blisko siebie, ale w świecie daleko. Wojtaszek jest w rankingu oficjalnej szachowej federacji FIDE na 15 miejscu, a Gajewski na 127, choć zdarzało mu się bywać w pierwszej setce. Elitarną dziesiątkę Radek ma w zasięgu wzroku – obecność tam przekłada się na zaproszenia na silnie obsadzone turnieje, gdzie zwycięstwa z rywalami ze światowej czołówki dają istotny rankingowy zysk”. (…) Grzegorz mówi, że dzięki temu, że stał się częścią sztabu Ananda, jest w środowisku bardziej rozpoznawalny. Liczy, że przełoży się to na zaproszenia do udziału w turniejach, gdzie będzie okazja do poprawienia pozycji rankingowej.
Postępy są prawdopodobne, tym bardziej że niewykorzystane przez Vishy’ego warianty i systemy gry trafiają do wspólnej puli, z której Radek i Grzegorz mogą korzystać. – Ale tylko w uzasadnionych przypadkach, czyli w meczach o dużą stawkę – zaznacza Radek”
„Współpracowałem z mistrzem świata Anandem. Pracowałem z nim 9 lat.
(…) Widziałem, jak ciężko trenują ci najlepsi. Od tego momentu sam trenuję dużo więcej. Mamy tu podwójną korzyść: ja przysłużyłem się Anandowi, a współpraca z mistrzem pomogła mnie. (…) Po dwuletniej stagnacji zacząłem trenować z najlepszymi i wskoczyłem do czołówki” Wojtaszek
zr http://audycje.tokfm.pl/odcinek/Opowiada-arcymistrz-szachowy-Polski-Radoslaw-Wojtaszek/38684
[kontynuacja http://www.blog.konikowski.net/2016/08/01/sukcesy-polskich-szachow-1/]
Do niebywałych sukcesów sportowych mistrza Europy Niewidomych i Słabowidzących GM Marcina Tazbira (2500), który określa sam siebie jako osobę cyt. „ślepą” („Jestem ślepy, mam na to papiery; (śmiech)”
zr https://youtu.be/mJRMSfwYP7A?t=2h38m1s)
oraz niepełnosprawną („jestem osobą słabowidzącą, niepełnosprawną w stopniu umiarkowanym, naznaczoną nieuleczalną chorobą oczu”
zr http://www.blog.konikowski.net/2015/07/29/paradoksy-szachowe-123/) należy dodać tytuł drużynowego mistrza Europy (IBCA Międzynarodowe Stowarzyszenie Szachistów Niewidomych), na który zapracował pokonując przeciwników ze średnim rankingiem 2200.
Serdeczne gratulacje!
Osoba wszechstronne wykształcona, co najmniej 3 fakultety; reprezentował różne ośrodki uniwersyteckie na rozgrywkach akademickich http://www.blog.konikowski.net/2016/01/15/akademickie-mistrzostwa-polski-w-szachach-2/
Sukcesy zawodowe:
1. symultanista PZSzach http://www.blog.konikowski.net/2016/06/14/piknik-olimpijski-3/
2. trener MASZ http://www.blog.konikowski.net/2016/06/24/no-i-masz-nowy-trener-masz/
3. trener indywidualny http://www.blog.konikowski.net/2016/02/08/paradoksy-szachowe-150/
4. komentator PZSzach http://www.blog.konikowski.net/2015/08/06/mistrzostwa-polski-juniorow/
5. satyryk PZSzach http://www.blog.konikowski.net/2016/04/02/miton-o-wspolpracy-z-duda/
6. konferansjer PZSzach https://youtu.be/CIthpHa0QGA
wychowawca PZSzach http://www.blog.konikowski.net/2015/09/30/mistrzostwa-europy-3/
7. wychowawca PZSzach http://www.blog.konikowski.net/2015/09/30/mistrzostwa-europy-3/
[tu znajdował się logotyp PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikacje tutaj logotypu PZSzach]
[tu znajdowało się zdjęcie z facebook’a PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj rzeczonego zdjęcia PZSzach]
Warto dodać, że:
„Art. 4.1. Do znacznego stopnia niepełnosprawności zalicza się osobę z naruszoną sprawnością organizmu, niezdolną do pracy albo zdolną do pracy jedynie w warunkach pracy chronionej i wymagającą, w celu pełnienia ról społecznych, stałej lub długotrwałej opieki i pomocy innych osób w związku z niezdolnością do samodzielnej egzystencji. Praca w warunkach chronionych oznacza, że obiekty i pomieszczenia użytkowane przez zakład pracy odpowiadają przepisom i zasadom bhp, a także uwzględniają potrzeby osób niepełnosprawnych w zakresie przystosowania stanowisk pracy, pomieszczeń higienicznosanitarnych i ciągów komunikacyjnych oraz spełniają wymagania dostępności do nich. Ponadto pracodawca zapewnia doraźną i specjalistyczną opiekę medyczną, poradnictwo i usługi rehabilitacyjne. Jednak ustawa przewiduje w tej sytuacji wyjątki. Zaliczenie do znacznego albo umiarkowanego stopnia niepełnosprawności, nie wyklucza możliwości zatrudnienia tej osoby u pracodawcy niezapewniającego warunków pracy chronionej, w przypadkach: przystosowania przez pracodawcę stanowiska pracy do potrzeb osoby niepełnosprawnej lub zatrudnienia w formie telepracy.” Ustawa z dnia 27.08.1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych
„Osoby niepełnosprawne niezależnie od praw i ulg o charakterze powszechnym korzystają także ze szczególnych przywilejów i to w różnych aspektach życia. Ich celem jest przede wszystkim zapewnienie tym osobom równych szans w życiu zawodowym i społecznym. Dlatego wyartykułowana w Karcie Praw Osób Niepełnosprawnych zasada niedyskryminacji oraz prawo do samodzielnego i aktywnego życia osób, których sprawność fizyczna lub psychiczna utrudnia lub uniemożliwia naukę, pracę oraz pełnienie ról społecznych, ma nie tylko aspekt społeczny, ale przede wszystkim ma niwelować rzeczywiste bariery, jakie w codziennym życiu napotykają osoby niepełnosprawne. Niepełnosprawność jest zatem tytułem do korzystania z licznych ulg i preferencji, a ochrona w tym zakresie znalazła swój wyraz zarówno w przepisach prawnych dotyczących tej grupy osób, jak i w licznych regulacjach z innych dziedzin prawa, takich choćby jak prawo pracy, prawo podatkowe czy prawo budowlane.” Poznaj Swoje Prawa/Gazeta Prawna
fot. Internet
„Jak dotąd, Magnus Carlsen nie osiągnął poziomu Fischera. Nie ma tej jasności jak w grze Amerykanina. Siergiej Karjakin, przy całej mojej sympatii dla niego, też nie dostał się do mojego poziomu. To inna skala, niż nasz niedoszły mecz z Fischerem. Ale mimo to jest mecz będzie bardzo interesujący. Cieszę się, że Siergiej jest pretendentem w meczu o koronę.
Carlsen jest doskonale przygotowany i ma silne nerwy. Ma wyższą wytrzymałość fizyczną i psychiczną. Wyrósł na moich partiach [Carlsen opowiadał, że w młodości studiował też partie Kramnika – przyp. skoczek2], ma podobny styl [Kasparow też stwierdził że Carlsenowi bliżej do stylu Karpowa – przyp. skoczek2]. Wpłynął na niego również Kasparow [trener Carlsena w latach 2009-2010 – przyp. skoczek2], ale moje partie studiował wcześniej [podobnie jak Kramnik – przyp. skoczek2].
W przeciwieństwie do Ananda i Kramnika, Carlsen jest liderem, który wie jaka odpowiedzialność ciąży na mistrzu świata i promuje szachy. Główna przewaga Carlsena jest w tym, że zawsze gra na wygraną, nawet pozycje równe; zarówno proste i skomplikowane. A Karjakin nie. W najbliższym meczu szanse Carlsena wyższe [Carlsen wygrał 28 super turniejów, Karjakin 8; Carlsen – Karjakin +4-1=16, – przyp. skoczek2]” – Karpow, 2016.
Ciekawe linki
1 http://konikowski.net/karpow.php
2 http://konikowski.net/carlsen.php













