Archiwum dla 14 czerwca 2011
cze
14

Każdy ma prawo do wyrażania swych poglądów, bo to jest przecież dobrodziejstwo demokracji! Ale niedopuszczalne jest manipulowanie faktami w celu zdyskredytowania oponenta. Od „Shreka1953” mogłem spodziewać się konstruktywnej polemiki. Tymczasem skoncentrował się on na przekręceniu sensu mojego tekstu.

////////////////////////////

„Shrek1953” pisze (tekst oryginalny) na blogu Mateusza Bartla (09/06/2011 o 01:08)
Panie Krzysztofie!
Jak powiadają „uderz w stół…” takich trenerów „malkontentów” jest wielu a ten O Którym Wszyscy Wiemy z pewnością im przewodzi. jego problemy emocjonalne i to, ze jest niedoceniany i niszczony to wszystko jego problemy, które nie wiedzieć czemu maja się stać problemami polskich szachów. jakimś dziwnym trafem jak atakował naprawdę bezpodstawnie i osobiście i osobowo dyrektora Akademii to była to „rzeczowa i merytoryczna krytyka” podobnie jak i i taka zapewne jest krytyka polskich trenerów. Wynika z tego ,że juniorskie sukcesy zawdzięczamy tylko wyjątkowej odporności młodych ludzi na nauki . wystarczy zatem rozwiązać Akademię a trenerów- szkodników dać na trawkę zielona boć czas jest ku temu sprzyjający…
Ów trener -malkontent doszedł nawet do tego, że Dworecki to w sumie człowiek jakiejś minionej epoki, który nie wie co jest grane. Bo Małachow i wielu innych go nie czytało a są arcymistrzami i to nawet dobrymi. Dobry argument, chociaż zapytałbym ilu z tych lub innych arcymistrzów czytało książki Tego O Którym Wiemy i jak to ma się do ich klasy szachowej?

//////////////////////////////

Przypominam co napisałem:

Zalecam zapoznanie się z ciekawym wywiadem arcymistrza Małachowa Polemiki

Mnie najbardziej zaciekawiło stwierdzenie arcymistrza, że nigdy nie korzystał z podręczników Marka Dworeckiego, i mimo tego został silnym graczem. Dla mnie to nic nowego. W trakcie turniejów w Dortmundzie rozmawiałem z wieloma arcymistrzami z Rosji na temat szkolenia z książek Dworeckiego, którzy mieli podobne zdanie.

W tej chwili inaczej pracuje się nad szachami i najważniejszym poletkiem treningowym są otwarcia, aby w tej wczesnej fazie partii walczyć o uzyskanie przewagi. Tymczasem w Polsce jest inaczej. W czasie mojego uczestnictwa na trzech Akademiach Młodzieżowych Polskiego Związku Szachowego książki Dworeckiego były polecane przez trenerów jako pierwszoplanowa literatura. Natomiast znaczenie debiutów przesuwano na dalszy plan. Te skutki szkolenia widać wyraźnie w partiach naszej czołówki, gdyż repertuar debiutowy polskich arcymistrzów jest bardzo skromny i to nie wystarcza do rywalizacji z czołówką światową.

Może to jest właśnie przyczyną, że ta nasza „złota” młodzież na pewnym etapie swego rozwoju staje nagle w miejscu?

///////////////////////////////

Nie widzę tutaj miejsca, w którym wyraziłem się negatywnie o książkach Marka Dworeckiego. Wręcz przeciwnie, zawsze miałem o nich pozytywne zdanie i w swej pracy trenerskiej bardzo często z nich korzystałem. W moim tekście podałem tylko pewne fakty i przedstawiłem je jako wskazówki do pracy z młodzieżą. Może tutaj trzeba szukać tych właśnie prawidłowych rozwiązań? „Shrek1953” przeinaczył moją wypowiedź i to jest oczywiste i niedopuszczalne. Może ma jakiś w tym cel? Z tego co wiem, to znalazł stałą pracę w Akademii Młodzieżowej w roli trenera i jako publicysta w piśmie resortowym „MAT”.

Cytuję fragment interesującego emaila pewnego działacza:

Zawiść z pewnością stoi na pierwszym miejscu. Najzabawniejsze jest to, że Ty im nie przeszkadzasz, jesteś daleko. Proponujesz tylko pewne rozwiązania, których nie potrafią wymyślić, czy nie chcą zastosować. Zamiast po prostu zgodzić się czy modyfikować, to obrzucają Ciebie obelgami. To jest bzdura sama w sobie. Bo jeszcze rozumiem, że stając w obronie prezesa – ukochanego – liczą na profity. Ale niewybredne ataki, to totalna głupota!

cze
14

Od redakcji 1

O tym się mówi 2
MŚ szkół, Kraków 2011 3
MP do 14 lat, Suwałki 2011 8
ME w rozwiązywaniu zadań, Łowicz 2011 12
Partie komentowane 14
Krynica 2011 17
Sławoborze 2011 19
Szachowe epizody A.F. (18) 20
W sędziowskim kotle (57) 24
Nauka gry (90) 26
Poradnik sędziego (86) 30
Prenumerata 31
Rozwiązania kombinacji 31
Kombinacje

Od redakcji

Piękną obsadę miały Mistrzostwa Świata Szkół rozegrane w pierwszych dniach maja w Krakowie. Na starcie stanęli reprezentanci z 32 krajów, z czterech kontynentów. Okazało się, że szachy w szkołach są bardzo popularne na całym świecie. Liczne ekipy przybyły z Kazachstanu, Turcji, Azerbejdżanu, Chin, Mongolii, Sri Lanki, Peru, Zimbabwe, nie wspominając już o Rosji czy o naszej ekipie. Wiele krajów przygotowało piękne narodowe stroje, względnie dresy lub koszulki i znakomicie zaprezentowało się na pięknym otwarciu MŚ. Ponad 350 uczestników przemaszerowało od historycznego Barbakanu, ulicą Floriańską, przez Rynek Główny, na plac Szczepański, gdzie w krótkich przemówieniach powitano młodych szachistów i ich opiekunów oraz pokazano wspaniały spektakl baletowo-pantomimiczny „Szachy“ wg Jana Kochanowskiego.

Orszak prowadził jeździec ma koniu w historycznym stroju. Wraz z uczestnikami maszerował prezydent FIDE Kirsan Iljumżinow, który po raz pierwszy w historii przybył na światowe rozgrywki szkolne, spotkał się z uczestnikami i licznymi osobami towarzyszącymi i z uśmiechem pozował do zdjęć ze wszystkimi ekipami oraz uczniami. Wyniki naszych reprezentantów cieszą – Polki zdobyły 5 medali, w tym dwa złote, Polacy dodali dwa – złoty i brązowy.

Na Podlasiu, w Suwałkach, rozegrano MP do 14 lat w ramach Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży. Podlaski Związek Szachowy nadał odpowiednią rangę i oprawę mistrzostwom, co oznacza, że powinna następować rotacja w przyznawaniu MP mężczyzn, kobiet i juniorów w różnych grupach wiekowych. Zarówno indywidualne, jak drużynowe MP powinny wędrować po całym kraju i propagować królewską grę. Dla wielu wojewódzkich związków czy klubów jest to często jedyna okazja zaprezentowania się władzom miasta czy województwa i tym sposobem wygospodarowania środków na szachy w kolejnych latach. Również Polski Związek Szachowy powinien wykorzystywać takie okazje do rozmów z marszałkami województw czy prezydentami miast. Tak, jak to czyni prezydent FIDE, który rokrocznie odwiedza dziesiątki federacji zrzeszonych w FIDE i to na różnych kontynentach. Zmartwiła tylko głoszona w kuluarach informacja, że był to już ostatni pożegnalny występ szachistów w OOM, bowiem Resort Sportu zamierza podobno wykreślić naszą dyscyplinę ze sportów halowych, czyli w ogóle. Nawet, jeśli to są tylko pogłoski, to trzeba rozpocząć walkę o utrzymanie finansowania naszych 14-latków przez Ministerstwo Sportu i Turystyki.

Rozegrane w Łowiczu ME w rozwiązywaniu zadań przyniosły nam tradycyjne medale indywidualne i drużynowe. Z podziwem patrzyłem na czwarty złoty medal bezkonkurencyjnego na świecie Piotra Murdzi, który ustanowił medalowe rekordy nie do pobicia. Szkoda tylko, że dobrze przeprowadzone ME wyeliminowały organizację MP w solvingu.

Andrzej Filipowicz
Redaktor Naczelny