Paweł Dudziński
Szachy wojenne 1939-1945
War chess
Ostrów Wielkopolski 2013
300 stron
Przedstawiam Państwu niezwykle ciekawą książkę Pawła Dudzińskiego o rozwoju królewskiej gry w czasie II wojny światowej na naszych ziemiach oraz o zagładzie polskiego środowiska szachowego w tym okresie. Jest to praca historyczna, ale jestem przekonany, że może zainteresować każdego pasjonata szachów. Przeczytałem ją z dużym zainteresowaniem. Poznałem tym samym historię wielu osób, które znałem osobiście i nawet miałem okazję z nimi toczyć pojedynki przy szachownicy.
Dzięki książce poznałem wiele nieznanych mi dotychczas wydarzeń. Na stronie 242 autor opisuje życie szachowe w Bydgoszczy (Bromberg). W tym mieście zaczęła się moja przygoda z szachami, ale nie wiedziałem, że przebywał tutaj znany mistrz szachowy Paul Schmidt i nawet rozegrał w 1941 roku z Klausem Junge mecz o mistrzostwo Niemiec.
Klaus Junge był, obok Roberta Hübnera oraz Wolfganga Unzickera, najwybitniejszym niemieckim szachistą XX wieku. Był wielką nadzieją Niemiec. Jako porucznik artylerii zginął 18 kwietnia 1945 roku koło Hamburga i to na własne życzenie. Czytałem kiedyś wspomnienia naocznego świadka jego śmierci. Wraz z kilkoma żołnierzami i małą armatką Junge zaatakował kolumnę czołgów amerykańskich. Wystrzelili tylko jeden pocisk, który nie wyrządził żadnych szkód. Amerykanie odpowiedzieli natychmiast skutecznym ogniem. Junge wraz ze swoimi żołnierzami zginął na miejscu. Świadek twierdził, że Junge się tak zachowywał, jak gdyby chciał wygrać jeszcze wojnę. Ale wtedy jeszcze wielu Niemców wierzyło w cudowną broń i końcowe zwycięstwo. Wielka szkoda, że tak zakończył młode życie wielki talent szachowy. Kiedyś przestudiowałem jego biografię i obejrzałem jego partie. Grał ostre i ciekawe szachy.
Dużo miejsca poświęca autor życiu szachowemu w Krakowie. Mieszkałem w latach 1971-1981 w tym mieście i poznałem wiele faktów z okresu okupacji 1939-1945, ale nic nie wiedziałem o pobycie tutaj dwóch znanych publicystów Kurta Richtera i Alfreda Brinckmana. Obaj napisali podręczniki szachowe, które są zaliczane do niemieckiej klasyki szachowej. Dzięki mnie te dwie książki dalej żyją i są systematycznie wznawiane przez wydawnictwo Joachima Beyera.
W sumie książka wywarła na mnie wielkie wrażenie. Autor włożył w jej powstanie wiele pracy. Oprócz ciekawych opisów jest wiele unikatowych fotografii, partii, diagramów itd. Muszę podkreślić świetne techniczne wykonanie książki. Gratuluję Pawłowi Dudzińskiemu znakomitego dzieła!
Dodatkowe informacje:
Osoby zainteresowane kupnem książki mogą się w tej kwestii bezpośrednio zwracać do autora: pawel-dudzinski@tlen.pl
Znany działacz i sędzia szachowy z Bydgoszczy Ulrich Jahr przez ostatnie lata tworzył bazę wszystkich miejscowości w Polsce. Powstał swoisty bilans ludności naszego kraju.
Bazę można oglądać i darmowo pobierać na witrynie: Link
Można też nadsyłać do niego uwagi lub uzupełnienia.
Sebastian Nieznaj z Oświęcimia napisał: Na głównej stronie 10-10-2013 http://www.chessgames.com/ opublikowano ciekawą kombinację naszych mistrzów: Zbigniew Doda vs Bogdan Śliwa nazwana „Zip-a-Dee Doda” podczas Memoriału Rubinsteina z 1963 roku.
Oto cała partia:
W dniach 28.09-9.10.2013 odbyły w Budvie (Czarnogóra) Mistrzostwa Europy Juniorów do lat 18. Polskę reprezentowała liczna grupa młodzieży (43 osoby).
Ostatecznie zdobyto 2 medale w konkurencji dziewcząt.
Grupa do 8 lat: Laura Czernikowska – złoto!
Grupa do 16 lat: Mariola Woźniak – srebro!
Niestety zawiedli chłopcy, szczególnie rutynowany Kacper Drozdowski.
Końcowe wyniki są podane na stronie Polskiego Związku Szachowego: link.
Wiceprezes Włodzimierz Schmidt podkreślił, że słabe przygotowanie debiutowe jest problemem zarówno czołówki kobiet, jak i mężczyzn i zadeklarował gotowość nadzorowania pracy konsultanta debiutowego kadry kobiet i mężczyzn (Protokół z zebrania zarządu Warszawa, biuro PZSzach, Al. Jerozolimskie 49, 27 października 2012 r. godz. 10.00-18.00).
Michał Krasenkow – trener kadry Polskiego Związku Szachowego (Pismo MAT 4-2013): Kładzenie nacisku na pracę nad debiutami jest śmiesznym podejściem.
////////////////////////////////////////
W części 11 tego cyklu przedstawiłem sylwetkę Dmitri Andrejkina.
Ten 23-letni rosyjski szachista czyni niebywałe postępy w szachach. Jego silną bronią jest faza debiutowa. W odbywających się właśnie mistrzostwach Rosji w Niżnym Nowgorodzie Andrejkin pokonał byłego mistrza świata Władimira Kramnika i to w jego koronnym wariancie: obronie berlińskiej w partii hiszpańskiej.
Andrejkin podjął wyzwanie swego doświadczego przeciwnika i udowodnił, iż dzięki doskonałej znajomości rzadkiego wariantu po 6.dxc5!? (główny wariant powstaję po 6.Gxc6) można wygrać nawet z jego największym w świecie specjalistą.
Tak trzeba obecnie trenować, aby osiągać szybkie sukcesy w szachach. Dlatego polecam młodym i ambitnym zawodnikom takie hasło:
Studiujcie debiuty, a w grze środkowej i końcówkach dacie sobie na pewno radę!
Techniki informatyczne w szachach
Szachy i komputery
Początki
W tym rozdziale przedstawię w dużym skrócie, jak komputery odgrywały coraz większą rolę w szachach. Więcej przeczytacie w innych rozdziałach, przede wszystkim w tych poświęconych superkomputerom szachowym, sławnym meczom człowiek kontra maszyna i rywalizacji silników.
Jeśli nie liczyć trików z człowiekiem ukrytym pod stołem z szachownicą i podobnych, próby użycia maszyn do gry w szachy podejmowano już ponad pół wieku temu. Na początku, w połowie XX wieku, uważano, że nauczenie komputera, jak grać, nie będzie miało praktycznego znaczenia, będzie jedynie punktem wyjścia do rozwiązania innych problemów. W 1951 roku, czyli jeszcze przed pojawieniem się komputerów zdolnych do tak zaawansowanych obliczeń, sławny Alan Turing zaprojektował (oczywiście wyłącznie na papierze) pierwszy program szachowy. Rok później, z braku odpowiedniego sprzętu, rozegrał partię z człowiekiem, symulując działanie programu we własnej pamięci. Wcześniej, pod sam koniec lat 40., Claude Shannon, również matematyk, opracował podstawowe strategie silnika: analizę wszystkich posunięć do określonej głębi drzewa wariantów, którą nazwał „A”, i analizę tylko wybranych, wyznaczonych na podstawie wiedzy szachowej, którą nazwał „B”.
Dietrich Prinz w 1951 roku zdołał nauczyć jeden z wczesnych komputerów znajdywania mata w dwóch posunięciach.
Pod koniec lat 50. komputery nie tyle umiały grać w szachy, co rozegrać partię zgodnie z regułami. Taki program napisał w 1958 roku pracownik IBM-a Alex Bernstein. W tym samym czasie powstał program NSS, opracowany przez Allena Newella, Herberta Simona i Cliffa Shawa, wykorzystujący podstawowy algorytm liczenia wariantów i „odcinania” wybranych (ang. alpha-beta pruning, patrz rozdział poświęcony silnikom) natychmiast po uznaniu ich za mniej obiecujące.
Wcześniej niedostateczne zasoby sprzętowe wymagały ograniczenia liczby pól. Pierwszym programem zdolnym rozegrać taką partię (na szachownicy 6 × 6, bez gońców, roszady, promocji piona na gońca i prawa do pierwszego ruchu pionem o dwa pola) był Los Alamos chess, stworzony w 1956 roku na programowalny superkomputer MANIAC I, uruchomiony, zanim MANIAC rozpoczął obliczenia związane z budową bomby atomowej. (Piszę: superkomputer, a wcześniej o tym, że brakowało mu mocy, ale kilka tysięcy lamp próżniowych miało bardzo niską wydajność).
W latach 1959–1962 kilku studentów MIT-u napisało kod zdolny do pokonania szachisty amatora. Pracujący w Micie Richard Greenblatt dodał do niego sporo wiedzy szachowej, co pozwoliło programowi MacHack VI działającemu na komputerze DEC-PDP-6 osiągnąć w turnieju z udziałem ludzi ranking typowy dla przeciętnego gracza. Na początku lat 60. mistrz świata w szachach Michaił Botwinnik, z wykształcenia elektrotechnik, rozwinął na radzieckich komputerach, o bardzo ograniczonych możliwościach, techniki wybierania najlepszych posunięć do analizy.
W latach 1966–67 rozegrano pierwszy mecz między komputerami: Kaissa – Kotok-McCarthy.
Oprogramowanie wykonało wielki skok w latach 70. Wtedy pojawiły się tak podstawowe dziś elementy, jak: książki otwarć, tablice transpozycji, tablice końcówek, a także nowe algorytmy oceny pozycji (takie jak iteratywne pogłębianie) i przede wszystkim plansze bitowe. (O tym wszystkim przeczytacie w rozdziałach opisujących różne typy oprogramowania szachowego i działanie silnika).
Jednak w latach 70. był okres, gdy najmocniejszy silnik, Chess, stosował metodę brutalnej siły w czystej postaci, bo stosunkowo mało rozwinięte techniki ograniczania liczby wariantów do obliczenia nie zajmowały więcej zasobów niż liczenie wszystkich.
To także wtedy mikrokomputery zaczęły trafiać pod strzechy i silniki szachowe stały się dostępne nie tylko naukowcom. Pierwsze przeznaczone na domowe mikrokomputery były pisane przez hobbystów i dostępne w wersji do samodzielnego wpisania. Wkrótce pojawiły się komercyjne silniki działające na takich komputerach, jak Apple II i TRS-80. W tym samym czasie, w 1977 roku, pionier komputerowych szachów Ken Thompson wraz Joe Condonem stworzyli pierwszy superkomputer zaprojektowany pod tym właśnie kątem, Belle, który w takich obliczeniach był kilkadziesiąt razy szybszy od ówczesnych superkomputerów ogólnego przeznaczenia.
W 1974 roku rozegrano pierwszą edycję mistrzostw świata komputerów, World Computer Chess Championship. (W latach 1980–2001 rozgrywano osobny cykl dostępny wyłącznie dla mikrokomputerów).
W 1977 roku powstała organizacja International Computer Chess Association (ICCA), przemianowana w 2002 roku na International Computer Games Association (ICGA), mająca promować wykorzystanie komputerów w szachach i organizować rozgrywki między nimi.
W tym samym roku pojawił się Chess Challenger, pierwszy domowy komputer szachowy. Pierwsze urządzenia tego typu grały na poziomie początkującego.
W 1980 roku silnik Sargon we współpracy z procesorem Z80 firmy Zilog (tę architekturę wykorzystano m.in. w ZX Spectrum) osiągnął poziom dość silnego amatora. Jedna z jego następnych wersji, zainstalowana na domowym pececie, pokonała w 1989 roku silnik działający na superkomputerze. W tym czasie komputery i programy szachowe były już zdolne sporadycznie zagrozić utytułowanym graczom, na przykład HiTech i Deep Thought pokonały dwóch amerykańskich arcymistrzów: Arnolda Denkera i Benta Larsena.
Jeszcze w połowie lat 80. nie było zgody co do tego, czy komputer kiedykolwiek będzie zdolny pokonać gracza ze ścisłej czołówki. Tak naprawdę uwierzono w to dopiero na przełomie lat 80. i 90., choć jak się okazało, trzeba było dopiero Deep Blue firmy IBM, specjalnie zbudowanego w tym celu superkomputera o setkach procesorów i specjalnie zaprojektowanych układów, wywodzącego się z projektu Deep Thought.
Dalsza część tego interesującego artykułu znajdziecie Państwo na stronie: link.











