W dzisiejszej 3 rundzie turnieju w Bilbao doszło do super pojedynku pomiędzy Magnusem Carlsenem i Siegiejem Karjakinem.
Wygrał mistrz świata!
W dzisiejszej 3 rundzie turnieju w Bilbao doszło do super pojedynku pomiędzy Magnusem Carlsenem i Siegiejem Karjakinem.
Wygrał mistrz świata!
Przesyłam link do łagodnej muzyki, według opisu stworzonej przy współudziale szachistów. To jest muzyka relaksacyjna, więc może ona przyda się do ostudzenia negatywnych emocji niektórych polskich szachistów i blogerów.
https://www.youtube.com/watch?v=QB-jgreIKDs
W dzisiejszej 6 rundzie ME kobiet przeciwniczka Moniki Soćki liczyła może na końcówkę.
Nie udało się! Partia została rozstrzygnięta już w 30 ruchu efektowną ofiarą hetmana.
Przedstawiam zwycięską partię Jerzego Marczukiewicza z I rundy mistrzostw świata niedosłyszących: link.
Jej rezultat miał istotny wpływ na końcowy układ w grupie seniorów.
Niedawno zapytałem kolegę mieszkającego w Anglii, czy problem o „przeskakiwaniu debiutów” przez Carlsena jest tam w ogóle znany. Odpowiedział, że słyszał o takimś czymś, ale to było bardzo dawno. Na moje dalsze pytanie, jak ocenia się w angielskiej literaturze szachowej, którą doskonale zna, znajomość teorii debiutów przez mistrza świata odpowiedział, że ogólnie jest on „zaszufladkowany” do znakomitych znawców przedmiotu, który wnosi wiele nowych i interesujących idei.
W Niemczech tej sprawy nie ma i nikt na ten temat nie dyskutuje. Magnus Carlsen uważany jest za wielkiego gracza, który rozgrywa wartościowe partie i dające wiele twórczości do rozwoju współczesnych szachów!
Na tym blogu ta kwestia była kilkakrotnie omawiana, np. link.
Nie bardzo mogę więc pojąć tych szachistów, którzy ciągle drążą ten problem, który właściwie nie istnieje.
Na turnieju „Norway Chess” Carlsen spodziewał się wariantu jego przeciwnika i przygotował nowinkę, która brzmiała 8.Gc4!?
Po partii zapytano Schweda, w którm miejscu popełnił decydujący błąd? „W drugim posunięciu” – brzmiała odpowiedź.
Kilku Internautów zaproponowało przedstawienie pojedynku z ostatniej rundy mistrzostw Europy Jobava-Wojtaszek i wskazanie momentu krytycznego, który zadecydował o wyniku.
Partia wymaga oczywiście głębszej analizy. Ograniczę się do kilku tylko uwag:
1. Normalnie gra się 6.bxc3 (zamiast 6.dxc3), po czym powstaje dynamiczna walka z obustronnymi szansami. Ruchem w partii jest trudno walczyć białym kolorem o przewagę i dlatego jest on bardzo rzadko spotykany w praktyce turniejowej. Taka jest ogólna ocena teorii debiutów!
2. Silną alternatywą jest 6…Hxf6!?, zamiast wymiany hetmanów.
3. 10.Gf3 wygląda na nowinkę, gdyż do tej pory białe biły na c6.
4. Powstała końcówka jest oczywiście równa i Wojtaszek powinien bez większego problemu uzyskać pół punkta. Może nie należało po 12…Se5 wymieniać skoczka, lecz grać 12…Gd6 z następnym ustawieniem króla na e7. Było wiele momentów w partii, gdzie nasz arcymistrz mógł zagrać silniej. Jestem przekonany, że osoby nazywające arcymistrza „kujonem debiutowym” (a znam takie!) napiszą, że Wojtaszek nie zna końcówek i tą przegraną stracił medal i dobrą nagrodę pieniężną. Osobiście uważam, że w grę wchodziło wiele aspektów decydujących o przegranej, np. zmęczenie trudnym turniejem i pewną presją psychiczną: walka o medal! Jeszcze raz powtarzam: Jesteśmy tylko ludźmi!
5. Radek regularnie gra wariant z 2…e6 i po 3.e4 przegrał już kilka partii. A może nastał wreszcie czas, aby coś zmienić w swoim repertuarze debiutowym?
Efektowną kombinację przeprowadził w dzisiejszym pojedynku MEuropy nasz arcymistrz Jan Krzysztof Duda.
Partia ta znajdzie się jeszcze w mojej książce, która jest właśnie w trakcie końcowej obróbki.
W dzisiejszej 2 rundzie Mistrzostw Europy lider polskich szachów Radosław Wojtaszek elegancko wykorzystał błąd przeciwnika po 32…W8c7??
Dzisiejsza partia Magnusa Carlsena w 7 rundzie superturnieju w Norwegii pokazała wspaniałą klasę gry mistrza świata, który do 12 posunięcia powtórzył znany wariant i następnie znakomitą techniką w końcówce nie dał szans byłemu mistrzowi świata Władimirowi Kramnikowi.