Archiwum kategorii ‘Kontrowersje’

gru
05

Trener powinien decydować o składzie reprezentacji!

Zaglądnąłem na blog Krzysztofa Jopka, do jego nowego wpisu pt. „Pierwsza runda London Chess Classic, czyli Anish Giri kontratakuje!”. Widzę, że Autor również ma wątpliwości co do sposobu wyłaniania składu naszej reprezentacji narodowej, czy to na podstawie rankingu, czy w oparciu o decyzje trenera. Natomiast KJ twierdzi, że nie jest to aż taki ważny problem. Myślę że jednak jest ważny, bo może decydować albo o stagnacji kadry albo o jej rozwoju.

Pan Krzysztof napisał ciekawe zdanie: „Gdy trener, tak jak w piłce nożnej ma władzę absolutną, ma to ten plus, że bierze on pełną odpowiedzialność za swoje wybory, natomiast może dochodzić do animozji typu ‚dlaczego ja nie jadę, mam wyższy ranking, a formę podobną’?”. I właśnie coś takiego powinno się wprowadzić w polskich szachach, czyli poleganie na decyzji trenera. On zna zawodników, wie co oni mogą od siebie dać, i to on powinien decydować o składzie drużyny.

KJ pisze dalej „Czy Piorun i Świercz daliby kadrze tę różnicę na tyle, by wynik zespołu był o wiele lepszy? Nie jestem przekonany na „tak” i na „nie”, po prostu nie wiem, jak by zagrali. Trzeba mieć naprawdę nosa, by zabrać tego czy innego zawodnika, mając pewność, że zaskoczy z formą”.

Młody Kramnik też nie miał pojechać na swoją pierwszą olimpiadę w Manili (1992 r.), tylko dlatego że był na to za młody. Jedynie wizjonerskość Kasparowa spowodowała że Kramnik pojechał, i zabłysnął tam swoją formą szachową. Czy nasi młodzi szachiści też by zabłysnęli? Nie przekonamy się o tym, gdy nie da się im szansy. A warto dać, i to szybko. Nie powinno się trzymać młodych i obiecujących zawodników w trzecim szeregu.

Ci którzy decydują o składzie kadry, powinni zaryzykować i wstawić młodych zawodników na pierwszą albo drugą linię ognia. Cóż, sport to ryzyko i aktywne posunięcia, a każda pasywna postawa jest zalążkiem przegranej. A tak przy okazji, czy Czytelnicy domyślają się kogo teraz sparafrazowałem?

Krzysztof Kledzik

Uzupełniający link

gru
02

Myślałem, że odcinek 15 będzie ostatnim w tym cyklu.

Jednakże po podaniu przez Pawła Dudzińskiego miejsca publikacji kontrowersyjnych wywiadów znowu „odświeżyła” się sprawa solvingu i jego „znaczenia” w rozwoju twórczym polskiej młodzieży szachowej.

Oto końcowe podsumowanie (mam taką nadzieję) na podstawie komentarzy i uwag Internautów (także w korespondencji prywatnej):

1. To są propagandowe wywiady, jak i cały numer 6 reklamujący solving. W praktycznych szachach nie mamy sukcesów. Poza Wojtaszkiem, żaden Polak nie liczy się w świecie. Juniorzy zdobywają coraz mniej medali. Dlatego solving jest tak promowany, ponieważ tylko w nim są dobre wyniki.

2. Solving to są krzyżówki szachowe. Nasi brylują w tych krzyżówkach, a z prawdziwymi szachami (na poziomie światowym) sobie nie radzą.

3. Krzysztof Kledzik: Samomaty są chyba już klasycznym przykładem nie-szachów, bo ich idea nie ma nic wspólnego z tą grą. Jedynie opiera się na zasadach szachów w sensie zasad ruchu bierek, i na tym podobieństwo do tej gry się kończy. Samomaty i inne nierzeczywiste zadania mogą być rozrywką. To tak jak z wrestlingiem, który nie jest ani walką ani sportem. Oficjalnie mówi się o nim – rozrywka sportowa. Z samomatami i innymi elementami solvingu jest podobnie – to jest rozrywka szachowa. Osobną dziedziną jest (praktyczna) kompozycja szachowa, która była i jest wykorzystywana w rozwoju szachisty. Tak było od dawna, i nikt nie negował i nie neguje roli kompozycji w rozwoju szachowym.

4. Andrzej Filipowicz: Jesteśmy znakomici w solvingu, w dyscyplinie, która niestety nie zalicza się do szachów w świetle kryteriów i definicji FIDE. W rozwiązywaniu zadań szachowych nie ma bowiem elementów twórczości, które charakteryzują szachy, a występują w grze bezpośredniej, korespondencyjnej i kompozycji szachowej. Zgodnie z definicją sprecyzowaną przez FIDE – szachy są jedną z najstarszych, intelektualnych i kulturowych gier, która stanowi kombinację sportu, naukowego myślenia i elementów sztuki. Myśliciele i znawcy szachów wielokrotnie dodawali takie uzupełnienia: „Szachy są wiedzą pod względem treści, sztuki pod względem formy, grą zaś w swej istocie“ oraz „Szachy zawierają w sobie elementy kultury, sztuki i intelektualnych zdobyczy całej historii cywilizacji“. Patrząc z tego punku widzenia „Solving“ nie spełnia podstawowych kryteriów fidowskiej definicji szachów, jakimi są elementy sztuki, oryginalności czy twórczości. Solvingowcy nie zostawiają po sobie ani pięknych partii, ani kombinacji, tylko wyniki rywalizacji.

5. Mistrz świata Kacper Piorun broni solvingu, gdyż ma z tego tytułu korzyści materialne. Otrzymuje bowiem stypendium sportowe od Ministerstwa Sportu. Czy słusznie? Czy w zawodach w rozwiązywaniu krzyżówek zwycięzcy otrzymują stypendia sportowe? Czy podobnie ma to miejsce w różnego rodzaju olimpiadach matematycznych, chemicznych i innych. Są zaliczane one również do sportu i najlepsi otrzymują jakieś finansowe wsparcie od Ministerstwa Sportu?

6. Andrzej Filipowicz w Magazynie Szachista 11-2015 napisał m.in.: Dominacja polskich reprezentantów w dziedzinie rozwiązywania zadań jest znana od wielu lat, przy czym najlepsi nasi reprezentanci, to liczący się zawodnicy w grze bezpośredniej IM Piotr Murdzia (uczestnik finałów MP w latach 1994, 1997, 2003 i 2004), GM Kacper Piorun oraz GM Grzegorz Miśta, co już na starcie daje im istotną, olbrzymią przewagę nad rywalami W innych krajach zajmują się tym głównie miłośnicy kompozycji. Uczestnikami imprez są w większości zawodnicy znacznie starsi od naszych reprezentantów i fizycznie nie wytrzymują trudów zawodów. Zresztą, w sumie jest to bardzo wąskie grono osób na świecie, liczące rzędu 100-150 zawodników, praktycznie hermetyczne i od lat mało zmieniające się. Naturalnie nie jest łatwo opanować dziesiątek tysięcy kompozycji szachowych – dwuchodówek, trzychodówek, wielochodówek, matów pomocniczych, samomatów, a przede wszystkim studiów. Wiadomo, że pamięć młodszych jest sprawniejsza, ale odnoszenie sukcesów, szczególnie permanentnych, wymaga wiele energii i pracy. Korzyści są namacalne, bo czołowi nasi solverowcy otrzymują od kilku lat finansowanie udziału w zawodach, obozach treningowych oraz stypendia sportowe. W szachach bezpośrednich konkurencja jest wielokrotnie liczniejsza i znacznie silniejsza. Osiągnięcia medalowych sukcesów jest nieporównywalnie trudniejsze. Powiedzenie, że stukrotnie trudniejsze jest bardzo bliskie prawdy, bo w szachach bezpośrednich na liście rankingowej jest ponad 350 tys. zawodników. Solving z każdym rokiem staje się sztuką dla sztuki i ma coraz mniej wspólnego z grą w szachy .. Źródło.

7. Czy nasi trenerzy w swej działalności szkoleniowej mogą polecać swoim podopiecznym rozwiązywanie samomatów, czy innych zadań bajkowych w celu podwyższania ich kwalifikacji szachowych? Rozwiązywanie zadań szachowych może być zbliżone do praktyki turniejowej, ale pod pewnymi warunkami. Ta zależność pomiędzy kompozycją szachową i grą praktyczną została dokładnie opisana w książce w języku polskim „Kompozycja w treningu szachisty”. Dlaczego Paweł Dudziński zataił tę ważną w naszej literaturze szachowej publikację? Wielokrotnie ta kwestia była dyskutowana też na tym blogu.

8. Dla wielu szachistów w kraju MAT jest pismem propagandowym Polskiego Związku Szachowego. Tak więc próba przekonania nas, że solving ze swoimi absurdalnymi ideami to antidotum na problemy szkoleniowe – jest błędną drogą. Nasza młodzież powinna studiować przede wszystkim strategię i taktykę szachów, a także ważne fazy gry: debiuty, grę środkową i końcówki.

9. Zastanawia mnie reakcja Pawła Dudzińskiego do tej sprawy. Podał tylko link do tych wywiadów bez żadnego słowa odniesienia się do poruszonych przez nas problemów. Czyli według osób redagujących pismo MAT solving jest pożyteczny w treningu szachowym?

Końcowa uwaga: Zrezygnowałem celowo z publikacji kilku ostrzejszych komentarzy, gdyż celem polemiki nie jest atak na czasopismo MAT, lecz wyjaśnienie wartości kompozycji szachowej w treningu szachowym.

W celu ćwiczenia abstrakcyjnego myślenia szachistów można polecić rozwiązywanie zadań szachowych, które są jednak zbliżone swym charakterem do praktycznych partii. Kompozycja szachowa poprzez oryginalne idee może być znakomitą formą uzupełniającą w treningu. Rozwiązując i studiując problemy i studia, zawodnik jest zmuszony do analizowania przeważnie rzadko spotykanych w praktyce turniejowej pozycji, i to właśnie wymaga świeżego spojrzenia na szachownicę. Szablonowe myślenie nie wchodzi w tym przypadku w rachubę!

Ale tylko subtelnie wybrane zadania i studia mogą mieć aspekt szkoleniowy, a nie to, co wchodzi w zakres solvingu: samomaty, maty pomocnicze i jakieś końcówki dalekie od rzeczywistości. Ale tego nie znajdziecie Państwo w wywiadach Pawła Dudzińskiego!

 

 

 

 

lis
29

Właściwie nie zamierzałem podsumowywać występu naszych reprezentacji na tegorocznych DME w Reykjaviku, ale po obejrzeniu wczoraj programu w polskiej kablowej telewizji ITVN zmieniłem zdanie.

O czym to było? O młodych talentach piłkarskich. Działacze i trenerzy tej dyscypliny sportowej w  Polsce w końcu zrozumieli problem, że opierając się wyłącznie na starej gwardii większych sukcesów się nie odniesie. Trzeba więc sięgać po młodych i ambitnych zawodników, takich jak Bartosz Kapustka.

Tym śladem powinni pójść także działacze i trenerzy Polskiego Związku Szachowego, ponieważ u nas ciągle buduje się reprezentacje w oparciu o rutynę i rankingi!

Na tym blogu nie rzadko dyskutowaliśmy o tych kwestiach i  często byliśmy za to atakowani przez naszych oponentów. Jednakże po DME w Reykjaviku, nawet oni zmienili swoje poglądy.

„Powinno się odmłodzić naszą kadrę męską i to radykalnie”!

Padły propozycje:

1. Radosław Wojtaszek
2. Jan Krzysztof Duda
3. Dariusz Świercz

To ma być podstawa kadry. Do niej powinien dołączyć Kacper Piorun.

Propozycja bardzo rozsądna. Poszedłym trochę dalej i do tej czwórki dołączyłbym jeszcze dwóch najlepszych zawodników z Mistrzostw Polski.

Należy zwiększyć prestiż mistrzostw kraju. Nie powinno być tak, że wicemistrz Polski – w wypadku słabego rankingu – nie ma szans wejścia do ścisłej kadry.

Powoływanie do reprezentacji na bazie tylko rankingów prowadzi do stagnacji naszych szachów. Jest to bowiem „mur ochronny” dla zawodników, którzy od lat nie czynią większych postępów sportowych, ale mają duże „punkciki” i tym samym blokują tylko miejsca dla młodych i zdolnych graczy!

To jest największy paradoks polskich szachów!

Miejsce naszych zawodniczek oceniono pozytywnie. Startowały z 4 pozycji i takie miejsce ostatecznie zajęły. Słusznie zwrócono uwagę na jeden aspekt, który na tym blogu był już dawno dyskutowany.

Mamy cztery zawodniczki i żadnego zaplecza. Do tego stanu doprowadziła polityka sportowa wieloletniego selekcjonera reprezentacji, który opiera się od wielu lat na tych samych szachistkach.

Nie mamy zawodniczek, które miałyby szansę walki o czołowe miejsca w konkurencji indywidualnej.

Inne kraje włączają do swych reprezentacji młodzież, gdyż to jest najlepsza inwestycja gwarantująca rozwój szachów. A u nas ciągle opiera się kadry o weteranów i rankingi!

Dla przypomnienia:

Link 1

Link 2

 

 

lis
25

[tu znajdował się logotyp PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj logotypu PZSzach]

[tu znajdowało się zdjęcie z facebook’a PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj rzeczonego zdjęcia PZSzach]

Co tu komentować? Wystarczy posłuchać i wyciągnąć wnioski.

Bartosz Soćko, trener kadry https://youtu.be/K4dSicSr8XQ

Tomasz Delega, prezes PZSzach https://youtu.be/iCHlnHF3aG0

Adam Dzwonkowski, wiceprezes PZSzach https://youtu.be/JP52-wKbeNw

Radosław Wojtaszek, lider zespołu https://youtu.be/Tw28SQUVJfo

Mateusz Bartel, https://youtu.be/v4UnwFX6u04

Jan Krzysztof Dudahttps://youtu.be/kuhWeeWD_sg

Robert Kempińskihttps://youtu.be/ewKT1oicooY

Wyniki http://chess-results.com/tnr191479.aspx?lan=1&art=20&flag=30&wi=821&snr=8

Życzymy powodzenia na przyszłych zawodach!

lis
24

Niedawno jeden z moich współpracowników napisał: Załączam panu kilka „mądrości” pewnego blogiera. Co pan o tym myśli?

… a dzisiaj książki szachowe są nostalgiczną relikwią i nie są podstawą nauki debiutów. Po prostu nie nadążają za rzeczywistością. Dlaczego miałbym kupować książkę za 20-40 dolarów, która dotyczy jednego debiutu i zawiera ok. 180 partii, jeśli za 50-60 dolarów mogę mieć Mega DataBase z ponad 6 milionami partii, w tym 65 tys. komentowanych przez znanych arcymistrzów? ChessBase Magazine załatwia ostatecznie kwestię książek o debiutach – ukazuje się regularnie i omawia nowe trendy debiutowe.

Książki tego typu są reliktem czasów przedkomputerowych. Aktualnie „drogą kupna” stałem się właścicielem Mega DataBase 2016 i jest tam ponad 6,4 milionów partii, z czego ok. 68500  z komentarzem. Po co komukolwiek te książki, jeśli można kupić tak ogromny materiał szkoleniowy za 50+ dolarów? …

Ten temat był już kilka razy omawiany na tym blogu. Dla przypomnienia:

Link 1

Link 2

Link 3

Link 4

Blogier nie jest jedyną osobą, która ma takie podejście do sprawy otwarć szachowych i monografii debiutowych. W mojej wieloletniej działalności trenerskiej oraz publicystycznej spotkałem się z podobnymi teoriami.

Dla ciekawości wysłałem wytłuszczony tekst do kilku osób z prośbą o wyrażenie swoich opinii. Ote one:

Głos 1: Przypuszczam, że blogier nie trzymał nigdy w swoim życiu książki debiutowej. Inaczej by wiedział, że odgrywają one wielką rolę w treningu szachowym i przyśpieszają poznanie teorii o interesujących nas otwarciach oraz przygotowanie się do turniejów. Sam jako mistrz międzynarodowy bardzo często korzystam z takich książek i kupuję wszystko to, co jest związane z moich repertuarem debiutowym.

Głos 2: Baza danych MEGA nie daje podstaw do głębszego poznania poszczególnych debiutów czy wariantów. To  jest zbiór partii, które są tylko doskonałym uzupełnieniem w pracy z debiutami. MEGA jest przede wszystkim narzędziem pracy dla wyższej klasy arcymistrzów. Nie nadaje się do samodzielnej pracy juniorów. Oni bez studiowania monografii debiutowych nie poznają idei otwarć szachowych.

Głos 3: Nie znam kwalifikacji szachowych oraz klasy gry blogiera, ale głoszenie teorii, że ChessBase Magazine załatwia ostatecznie kwestię książek o debiutach – ukazuje się regularnie i omawia nowe trendy debiutowe jest totalnym nieporozumieniem. Tam są omawiane przecież cząstkowe warianty, nie całościowe debiuty. W podobnym kierunku działa NEW IN CHESS (YEARBOOK). To są znakomite periodyki, ale przeznaczone dla zawodników z wyższymi tytułami szachowymi. A przecież w szachy grają nie tylko arcymistrzowie, lecz także młodzież. Ja jako trener nie polecam swoim młodym uczniom takich publikacji, tylko właśnie książki debiutowe. Jest tam zebrany najważniejszy materiał, który ukazuje plany w danym debiucie. Autorzy wskazują jakie warianty są dobre i jakie są złe, których należy unikać. Nie wobrażam sobie szachisty, który chce silnie grać i omija w szkoleniu monografie debiutowe.

/////////////////////////////////////////////

Te opinie pokrywają się z tym, co było już omawiane na naszym blogu. Kiedyś opisałem przypadek z własnych doświadczeń. Jako początkujący szachista postanowiłem grać czarnymi wariant drakona w obronie sycylijskiej. W tym czasie była dostępna tylko broszurka Eduarda Gufelda po rosyjsku. Dała ona mi ogólne spojrzenie na problemy strategiczno-taktyczne otwarcia, ale to było za mało w głębszym poznaniu niuansów wszystkich wariantów. Poświęciłem kilka miesięcy pracy na zebranie partii z różnych źródeł. W tym czasie grano białymi głównie ostry plan Rauzera z długą roszadą. Moje przygotowanie było na tyle dobre, że w tych wariantach wygrywałem prawie wszystkie partie. Czekała mnie jednak nieprzyjemna niespodzianka w MP juniorów w Goleszowie w 1965 roku. Jeden z moich przeciwników zagrał wariant z krótką roszadą. Przegrałem, gdyż nie bardzo czułem tej pozycji. W krótkim czasie przegrałem podobną partię. Nagle okazało się, że ta gra mi nie „leży”. Przestałem więc grać ten system. Moja kilkumiesięczna praca poszła na marne.

Obecnie kupuje się tematyczne książki i można w krótkim czasie poznać wszystkie problemy danego otwarcia. Dzięki temu oszczędza się wiele cennego czasu.

Stawiam więc pytanie: Są monografie debiutowe potrzebne w procesie szkolenia szachistów, czy są one nostalgiczną relikwią i nie są podstawą nauki debiutów?

Kilka tygodni temu rozmawiałem na temat książek debiutowych z szefem wydawnictwa Joachim Beyer Verlag Robertem Ullrichem. Zadałem pytanie: Jak wydawnictwo wytrzymuje konkurencję z produktami firmy ChessBase z Hamburga, która wypuszcza na rynek setki CD o tematyce debiutowej.

Odpowiedź: Nie ma to żadnych negatywnych problemów w sprzedaży naszych książek. Mają one w dalszym ciągu wielu odbiorców i to w kręgach czytelników wszystkich kategorii. Nasze książki kupują nawet arcymistrzowie. Obecnie w druku jest 3 wydanie pana książki o gambicie hetmańskim. Ma ona nową okładkę oraz skład. To chyba jest jasnym dowodem na to, że książki debiutowe cieszą się nadal dużą popularnością, gdyż przyśpieszają w istotny sposób rozwój szachistów.

Końcowy wniosek: Żyjemy w demokratycznym świecie i każdy ma prawo do wygłaszania swych poglądów. Proponuję, aby Internauci wyrazili swoją opinię w poruszonym temacie.

Książki debiutowe znalazły swe miejsce w działalności publicystycznej wielu wydawnictw, np.:

http://www.beyerverlag.de/index.php

http://www.gambitbooks.com/

https://www.newinchess.com/

https://www.everymanchess.com/

http://www.penelopa.pl/

Propagowaniem książek debiutowych w języku rosyjskim zajmuje się polska firma Caissa:

http://sklep.caissa.pl/

 

 

 

 

 

 

 

 

 

lis
23

[tu znajdował się logotyp PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj logotypu PZSzach]

[tu znajdowało się zdjęcie z facebook’a PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj rzeczonego zdjęcia PZSzach]

Źródło

 

lis
01

Po wpisie otrzymałem kilka listów i komentarzy od wzburzonych Internautów. Co tak zdenerwowało naszych Czytelników?

Ten oto skład naszej reprezentacji na drużynowe mistrzostwa Europy w Reykjaviku, który został ustalony przez Włodzimierza Schmidta, Piotra Murdzię oraz Bartosza Soćkę:

GM Radosław Wojtaszek (2734)
GM Grzegorz Gajewski (2654)
GM Jan Krzysztof Duda (2658)
GM Mateusz Bartel (2622)
GM Robert Kempiński (2630)

Zabrakło tutaj Dariusza Świercza, którego zastąpił weteran polskich szachów Robert Kempiński. Czy słusznie?

Oto fragmenty opinii Internautów, gdyż nie wszystkie nadają się do publikacji w całości:

Głos 1: Zdobycie MŚ do 20 lat to naprawdę wielki wyczyn i taki gracz musi mieć fory, ale nasi eksperci od ustalania składu tego nigdy nie zrozumieją. Świercz jest od nich znacznie lepszy, tylko ustępuje Wojtaszkowi i Dudzie.

Głos 2: Nic nie wybierali, tylko wstawili według aktualnego rankingu, a Kempiński był wysoko. Może zresztą dyskutowali, a ranking decydował. Wybieracze mają spokój, jedno kryterium i bez pretensji!!

Głos 3: To jest trudne do zrozumienia, przecież Schmidt jest dobrym fachowcem.

Głos 4: Nasi działacze nie mają własnego zdania. Zdali się na ranking. Po co się narażać?

Głos 5: Cenię Roberta, ale jego najlepsze czasy już dawno minęły. Trzeba stawiać na młodych. Dlatego Darek powinien być w składzie.

Moim zdaniem i Internautów, niewstawienie utalentowanego zawodnika i z wielką przyszłością do składu to jakieś wielkie nieporozumienie i poważny błąd w sztuce fachowców Polskiego Związku Szachowego.

Mam wrażenie, że Dariusz Świercz nie cieszy się od dawna uznaniem naszych władz szachowych. Jako dowód polecam lekturę z przeszłości.

Link 1
Link 2
Link 3
Link 4

Wczoraj zamieściłem na blogu partię Dariusza z rozgrywek niemieckiej ligi, w której nasz młody arcymistrz pokazał dużą klasę gry pozycyjnej. Na listopadowej liście rankingowej Dariusz Świercz zajmuje wśród polskich zawodników 4 miejsce z 2634 pkt.

Sam jako trener zawsze stawiałem na młodość. Oto fragment z książki „Królowe 64 pól”.

S1

K3

Panowie selekcjonerzy! Dokonajcie – dla dobra polskich szachów – korekty składu na DME w Reykjaviku!

 

paź
13

Jest to kontynuacja kwestii przedstawionej we wczorajszym wpisie: Link.

W dzisiejszych rozgrywkach Mistrzostw Świata w Berlinie w szachach błyskawicznych Jan Krzystof Duda rozpoczynał swe partie ruchem 1.e4 i po efektownej grze osiągnął 5 punktów z 5 partii!

Wyniki rund 1-11: link.

Obejrzyjmy trzy najciekawsze zwycięstwa młodego arcymistrza!

 

 

 

 

sie
03

W sprawie przypadku Marcina Tazbira głos zabrał Ulrich Jahr z Bydgoszczy – instruktor szachowy od 8 lat współpracujący z szachistami niewidomymi. 

Podstawowym kryterium dla turniejów szachowych osób z wadą wzroku jest posiadanie zaświadczenia o przynajmniej II grupie inwalidztwa na wzrok. Takie zaświadczenie wydaje w Polsce lekarz okulista posiadający odpowiednie uprawnienia.

Drugą grupę inwalidztwa na wzrok mają osoby słabowidzące, niektórzy widzą na tyle dobrze, że grają na normalnej szachownicy. Pierwszą grupę inwalidztwa na wzrok otrzymują osoby ledwo widzące i niewidome. W szachach grają oni w tym samym turnieju co słabowidzący. Jednak wtedy partia jest rozgrywana na dwóch szachownicach, bo niewidomy gra palcami i może dotykać bierek.

W Polsce jest wiele turniejów szachowych i warcabowych tylko dla zawodników z I lub II grupą inwalidztwa. Odpowiednie zaświadczenie o grupie inwalidztwa na wzrok zawodnik musi posiadać przy zgłoszeniu do zawodów.

Zawodnika o nazwisku TAZBIR nie spotkałem dotychczas na turniejach dla niewidzących, ale to jeszcze nie świadczy, że nie ma on odpowiedniego zaświadczenia o inwalidztwie na wzrok.

Skontaktowałem się z przedstawicielem Stowarzyszenia CROSS zrzeszającym słabowidzących i niewidomych sportowców. Okazuje się, że Tazbir otrzymał w tym roku drugą grupę inwalidztwa na wzrok i należy już jako szachista do Stowarzyszenia CROSS Warszawa.

///////////////////////////////////////

Mój komentarz: Gdyby Marcin Tazbir na wpis

Czy Marcin Tazbir jest niewidomy czy słabowidzący?

Relacjonował ostatnie Mistrzostwa Polski i widział wszystko doskonale…

zareagował w sposób kulturalny, czyli wyjaśnił problem, to nie byłoby całej awantury, która się stała głośna w wielu krajach i wywołała tylko wielki nieśmak o naszej dyscyplinie.

Reakcja Marcina Tazbira wystawiła też odpowiednie świadectwo Polskiemu Związkowi Szachowemu, który toleruje takowe zachowania swoich wspólpracowników.

Najbardziej niepokojące jest to, że Marcin Tazbir uczestniczy w imprezach z udziałem polskiej młodzieży. Tutaj jest wielkie niebezpieczeństwo, że w sprawach problemowych może zareagować emocjonalnie tak, jak to było po wpisie Skoczka 2.

Link

  • Szukaj:
  • Nadchodzące wydarzenia

    wrz
    27
    sob.
    2025
    całodniowy I Bundesliga open
    I Bundesliga open
    wrz 27 2025 – kw. 26 2026 całodniowy
    W okresie 27.09.2025-26.04.2026 odbywają się rozgrywki I ligi niemieckiej open z udziałem zawodników z Polski. Dodatkowe informacje na  ChessBase Info: 1 runda 2 runda  2 runda cd Niefortunnie wystartował Mateusz Bartel, który reprezentuje barwy klubu[...]
    sty
    16
    pt.
    2026
    całodniowy Tata Steel Masters 2026
    Tata Steel Masters 2026
    sty 16 – lut 1 całodniowy
    Wijk aan Zee Strona turnieju  
    mar
    29
    niedz.
    2026
    całodniowy FIDE Candidates 2026
    FIDE Candidates 2026
    mar 29 – kw. 15 całodniowy
    29 Mar – 15 Apr 2026, (Cyprus) Uczestnicy Nakamura, Caruana, Giri, Praggnanandhaa, Wei Yi, Sindarov, Esipenko, Bluebaum
    całodniowy FIDE Women’s Candidates 2026
    FIDE Women’s Candidates 2026
    mar 29 – kw. 15 całodniowy
    Strona turnieju Uczestniczki: Zhu Jiner, Tan Zhongyi, Koneru, Goryachkina, Divya, Vaishali, Lagno, Assaubayeva
  • Zwiastun

  • Odnośniki

  • Skąd przychodzą

    Free counters! Licznik działa od 29.02.2012
  • Ranking FIDE na żywo

  • Codzienne zadania

    Play Computer
  • Zaprenumeruj ten blog

    Wprowadź swój adres email, by prenumerować ten blog i mieć informację o nowych wpisach przez email.