Archiwum kategorii ‘Szachy w Polsce’

lip
01

link


link

– Radosław Jedynak, prezes PZSzach (MAT 1-2019)

link

cze
27

Kontynuacja odcinka 66

Przed kilkoma dniami otrzymałem wiadomość z kraju, że w najnowszym miesięczniku „Magazyn Szachista” (lipiec 2020) są opublikowane wspomnienia z olimpiady szachowej na Malcie 1980 i autor tekstu Andrzej Filipowicz podkreślił moją rolę w zdobyciu przez nasze zawodniczki brązowego medalu.

Ucieszyło to mnie, gdyż od pewnego czasu są próby wykreślenia mnie z historii polskich szachów. Szczególnie ten kierunek działania uwypuklił się w okresie prezesur Tomasza Sielickiego i Tomasza Delegi. Wszystko wskazuje na to, że kontynuuje to obecny zarząd Polskiego Związku Szachowego.

Aktualnie pracuję nad książką, w której zamierzam opisać problemy naszej dyscypliny na bazie własnych doświadczeń. Wiele fragmentów z tej pracy zostało już zamieszczonych w różnych publikacjach, także na tym blogu.

Ten temat jest nadal otwarty i będzie dalej przedstawiony w tym miejscu. Zmobilizowali mnie do tego Internauci, którzy nie mogli zgodzić się z formą oskarżeń pod moim adresem przed trzema laty na facebooku znanego arcymistrza. Do tego problemu jeszcze powrócę!

Przesłano mi nawet poniższy obrazek.

Nikt nie wykreśli mojego udziału w sukcesie na Malcie 1980. W miesięczniku „Szachy” 3-1981 na stronach 57-62 opublikowałem artykuł:

IX OLIMPIADA SZACHOWA KOBIET

Brąz w La Valetta! 

Fotografia (ze zbiorów Andrzeja Filipowicza) przedstawia ekipę Polski na olimpiadzie na Malcie 1980. Stoją od lewej: Kazimierz Wasilewski, Jan Przewoźnik, Jerzy Konikowski, Włodzimierz Schmidt, Agnieszka Brustman, Aleksander Sznapik, Małgorzata Wiese, Jacek Bielczyk, Hanna Ereńska-Radzewska, Adam Kuligowski, Jerzy Pokojowczyk oraz Grażyna Szmacińska.

//////////////////////////////////////

Przypominam tekst zamieszczony na blogu 22 lutego 2013 roku:

Pierwszy krążek olimpijski w szachach po II wojnie światowej zdobyła drużyna kobieca na Malcie w 1980 roku. Byłem szefem tej ekipy i wraz z zawodniczkami zostałem uhonorowany – za trzecie miejsce – brązowym medalem.

Olimpia1

Olimpia2blog

Już pisałem raz na blogu  o tym największym w moim życiu wydarzeniu, że jako trener kadry dokonałem wtedy niespodziewanego wyboru. Zamiast 54-letniej doświadczonej Anny Jurczyńskiej wstawiłem do składu 18-letnią Agnieszkę Brustman.

Dla wielu była to superniespodzianka. Anna Jurczyńska była pięć razy mistrzynią Polski. Na olimpiadzie w Buenos Aires w 1978 roku zdobyła brązowy medal za indywidualny wynik na III szachownicy. Łącznie rozegrała 17 olimpijskich partii, w których zdobyła 12 punktów.

Panią Annę znałem od wielu lat. Przygotowałem ją w 1978 roku do meczu z Małgorzatą Wiese o mistrzostwo Polski. W czasie tego pojedynku byłem jej sekundantem. Anna Jurczyńska zdobyła kolejny tytuł mistrzyni kraju. A tutaj taka decyzja! Dla samej Jurczyńskiej był to szok. Była pewna, że Malta jest w jej zasięgu.

Nie było łatwo uzyskać uznania mojego postanowienia. Zostałem wezwany do ówczesnego prezesa Polskiego Związku Szachowego Czesława Wiśniewskiego. Zadał pytanie: Dlaczego Brustman a nie Jurczyńska? Odpowiedziałem: Agnieszka to jest nasza przyszłość i musimy stawiać na młodzież. Prezes ostatecznie poparł mnie i w ten sposób juniorka, która do tej pory miała na koncie tylko jeden sukces międzynarodowy – mistrzostwo Europy juniorek w 1980 roku – znalazła się w drużynie olimpijskiej.

Na Malcie okazało się, że moja decyzja była znakomita. Agnieszka zdobyła 8 z 11 partii. Pokonała m.in. drugą szachistkę świata Aleksandriję i uzyskała srebrny medal na swojej szachownicy! Natomiast w konkurencji drużynowej Polki zdobyły brązowy medal – pierwszy po II wojnie światowej medal olimpijski i pierwszy w konkurencji kobiet!

Anna Jurczyńska nigdy nie wybaczyła mojego kroku. Ignorowala mnie i nie reagowała na moje gesty powitalne. Na jednym zgrupowaniu kadry w grze korespondencyjnej w Warszawie w trakcie mojego wykładu na temat „Jak rodzi się nowinka debiutowa?” przeszkadzała zadawaniem jakiś pytań, które nie były związane z problematyką zajęć.

Rola trenera nie jest łatwa. Pod warunkiem, że podejmuje samodzielnie decyzje i nie daje sobą manipulować przez działaczy i zawodników. A są tacy, którzy dla „świętego spokoju” wolą się nie narażać i akceptują wszelkie dogodne dla siebie rozwiązania.

 

cze
26



link

– Radosław Jedynak, prezes PZSzach (MAT 1-2019)

link


link

cze
10

Kontynuacja odcinka 26

W 1974 roku postanowiłem zostać trenerem szachowym i temu celowi podporządkowałem swoje dalsze życie. Gra turniejowa, przede wszystkim rozgrywki drużynowe, traktowałem tylko jako wątek uzupełniający w mojej działalności szkoleniowej.

Inny cel jaki sobie postawiłem, to publicystka szachowa. Wielkich możliwości działania wówczas nie było, gdyż w czasach PRL-u wydawanie książek było dla mnie nieosiągalne. Dopiero w wolnej Polsce mogłem zrealizować swoje zamiary.

Staram się pisać takie książki, które będą przydatne moim czytelnikom. Jedną z nich jest poradnik dla młodych szachistów z ambicjami sportowymi „Szachy dla przyszłych mistrzów”.

Rozdział szósty poświęciłem szkoleniu wirtualnemu. Tematowi, który jest obecnie bardzo aktualny. Tymczasem działacze Polskiego Związku Szachowego od lat nie zaakceptowali faktu, że byłem pierwszym trenerem w Polsce, który taką formę szkolenia zaproponował oraz wprowadził w praktyce!  

O tym pisałem wielokrotnie na blogu, np.

Link 1

Link 2

Link 3

 

 

 

 

 

 

cze
04

Kontynuacja odcinka 191

Dla przypomnienia

Trening przez Internet jest głupotą!

(arcymistrz Bartłomiej Macieja, Warszawa 2003)

//////////////////////////////////////////////////////////////

 

cze
02

Kontynuacja odcinka 25

Pisałem już wielokrotnie na blogu, że naszym największym problemem w czasach PRL-u był brak literatury fachowej w rodzimym języku. Byliśmy praktycznie zmuszeni do studiowania przede wszystkim książek po rosyjsku.

Miesięcznik „Szachy” pod redakcją Władysława Litmanowicza był pismem popularyzującym naszą dyscyplinę. Nie było w nim jednak artykułów z teorii szachów, a tego właśnie brakowało zawodnikom z ambicjami sportowymi.

Te niedostatki były uzupełniane w małych publikacjach, które były wydawane najczęściej przez Okręgowe Związki Szachowe.

Komisja Szachowej Gry Korespondencyjnej przy Polskim Związku Szachowym w swoich biuletynach informacyjnych zamieszczała również materiały analityczne. Przez jakiś czas ukazywał się „Komunikat KSzGK PZSzach”, w którym publikowano komentowane partie, artykuły teoretyczne, kombinacje, końcówki itd.

Stanisław Kania (Warszawa 1978)

Redaktorem był wielki entuzjasta szachów Stanisław Kania. Ja prowadziłem część szachową, komentowałem partie, opracowywałem artykuły z teorii otwarć itd. Udało mi się wciągnąć do współpracy nawet byłych mistrzów Polski Jerzego Kostro i Krzysztofa Pytla.

 

 

maj
29

Kontynuacja odcinka 24

Niedawno pewien Internauta napisał do mnie: Pan propaguje literaturę szachową po polsku i mobilizuje szachistów do pisania fachowych książek, tymczasem sam jest obiektem ataków z różnych stron …

Załączam dowód z facebooka arcymistrza… Nie jest to motywacją do pisania książek w Polsce …

/////////////////////////

Tomasz Radochoński Pan Konikowski ma chyba najgorsze książki o szachach. Czasopism szachowych nie kupuje od lat, bo są drogie krótkie i słabe. Dlatego wole sobie kupić obiad za te cenę i analizować mecz Karpov-Kasparov albo partie Alekhina i więcej z tego wyniosę. A po zakupie Mata czy Szachisty czuje niedosyt…i nawet nie chodzi o cenę ale zawartość i ilość bo ja mogę zapłacić ale czegoś tu mi brakuje…zgadzam się z Panem Mateuszem i rozumiem jego żal. Ale taki Pan Konikowski ma w sobie za dużo dumy by przeprosić. A jedna jego książka to chyba dla ludzi chorych psychicznie jest bo nikt normalny by jej do koca nie przeczytał…pozdrawiam

/////////////////////////

Oczywiście pamiętam ten wpis. Z takimi komentarzami trzeba się liczyć, o czym już kilkakrotnie pisałem na blogu, np. wpis.

Nazwisko autora nic mnie nie mówi. Natomiast niespodzianką było wtedy dla mnie, że „palec” podniósł prezes znanego okręgowego związku szachowego.

Wpis został dokonany trzy lata temu na facebooku w trakcie „dyskusji” zainicjowanej przez obrażonego arcymistrza, któremu kiedyś poleciłem studiowanie debiutów, gdyż sam talent nie jest wystarczający do osiągania sukcesów w silnych turniejach.

O tym była już mowa na blogu. Może do tego wydarzenia jeszcze wrócę!

Jestem doświadczonym trenerem i od wielu lat zwracam uwagę na to, że debiut to podstawa współczesnych szachów i bez fachowej literatury nie byłoby dynamicznego rozkwitu tego stadium gry. Monografie debiutowe przyśpieszają rozwój teorii otwarć, ułatwiają szachistom poznanie początkowej fazy gry i  to w szybkim oraz szerokim zakresie. Dlatego książki debiutowe cieszą się dużym zainteresowaniem wśród szachistów (szachistek) praktycznie wszystkich klas na całym świecie.

Największym problemem jest uboga literatura w kwestii otwarć szachowych po polsku. W piśmie Szachy/Chess (5-6/77/78 2002) jeden z czołowych krajowych trenerów m.in. napisał: „Ja osobiście, w pracy i w konsultacjach z juniorami, zwracam większą uwagę na idee, myśli, najważniejsze ścieżki, nastawienie do partii, nie zalewając ich wariantami…”.

Moja reakcja: „Zgadzam się, że w pracy z młodzieżą trzeba zwracać uwagę na idee, myśli itd. Ale to nie zawsze wystarczy, aby zrozumieć jakieś otwarcie. Zawodnik lub zawodniczka reprezentujący już pewną klasę potrzebują także konkretnych wariantów. Bo coż da znajomość planów, kiedy nie będzie wiadomo jak je wprowadzić w życie. Uczenie się teorii debiutów polega więc nie tylko na poznaniu planów strategiczno-taktycznych, ale także na ich realizacji w praktyce. Czyli konieczne jest jednak poznanie lawiny wariantów i komputerowych ocen!”.

Niedostateczna znajomość debiutów przez nasze kadry jest problemem znanym od wielu lat. Na to zwrócił także uwagę:

Wiceprezes Włodzimierz Schmidt podkreślił, że słabe przygotowanie debiutowe jest problemem zarówno czołówki kobiet, jak i mężczyzn i zadeklarował gotowość nadzorowania pracy konsultanta debiutowego kadry kobiet i mężczyzn (Protokół z zebrania zarządu Warszawa, biuro PZSzach, Al. Jerozolimskie 49, 27 października 2012 r. godz. 10.00-18.00).

Niestety Włodek zbyt późno zauważył to negatywne zjawisko i praktycznie nie uczynił nic w tym kierunku. Ja tymczasem od dawna jestem aktywny w tej kwestii. Zamieszczam tematyczne artykuły, książki i piszę o tym w różnych publikacjach.

W okresie czerwiec 1998-wrzesień 1999 ukazywał się „Kwartalnik Teoretyczny” poświęcony teorii debiutów jako dodatek do miesięcznika „Panorama Szachowa”.

Zostałem redaktorem naczelnym i moim ambitnym planem była publikacja ciekawych i polemicznych artykułów o otwarciach szachowych. Chciałem w ten sposób zwrócić uwagę na istotę szkolenia początkowej fazy gry.

A to jest przecież największą słabością czołówki krajowej. Dlatego jesteśmy często świadkami bolesnych porażek naszych asów, które już w debiucie wpadają w problemy bez wyjścia. Szczególnie to widać w konfrontacji z czołówka europejską i światową.

Kwartalnik miał pozytywne recenzje. W każdym numerze o objętności około 50 stron publikowaliśmy interesujące teksty i analizy. Mimo tego było zbyt małe zainteresowanie czytelników i ukazało się w sumie tylko pięć numerów.

 

 

 

  • Szukaj:
  • Nadchodzące wydarzenia

    maj
    1
    pt.
    2026
    całodniowy TePe Sigeman Tournamnt
    TePe Sigeman Tournamnt
    maj 1 – maj 7 całodniowy
    Miejsce turnieju: Malmö Strona turnieju: Tournament Info 2026 – Tepe Sigeman & Co Chess Tournament Grają m.in. Carlsen, Abdusattorov, Erigaisi, Van Foreest itd.
    maj
    4
    pon.
    2026
    całodniowy GCT Poland (rapid)
    GCT Poland (rapid)
    maj 4 – maj 6 całodniowy
    Strona turnieju: Home – Grand Chess Tour Grają m.in. Praggnanandhaa, Keymer, Sindarov, Firouzja, So, Caruana, Giri, Aronian, Vachier-Lagrave  
    maj
    7
    czw.
    2026
    całodniowy GCT Poland (blitz) 2026
    GCT Poland (blitz) 2026
    maj 7 – maj 8 całodniowy
    Strona turnieju: Home – Grand Chess Tour  
    maj
    24
    niedz.
    2026
    całodniowy IMEK Batumi
    IMEK Batumi
    maj 24 – cze 6 całodniowy
    W dniach 24.05-06.06.2026 w Batumi (Gruzja) odbędą się Indywidualne Mistrzostwa Europy Kobiet. strona zawodów komunikat
  • Zwiastun

  • Odnośniki

  • Skąd przychodzą

    Free counters! Licznik działa od 29.02.2012
  • Ranking FIDE na żywo

  • Codzienne zadania

    Play Computer
  • Zaprenumeruj ten blog

    Wprowadź swój adres email, by prenumerować ten blog i mieć informację o nowych wpisach przez email.