„To jest komputer, który może realnie dać nam przewagę więcej niż jednego półruchu w przygotowaniach do partii. A to już jest dużo” Bartosz Soćko
„Dziś uzyskaliśmy prawdziwą przewagę technologiczną nad większością zawodników światowej czołówki. Nie będzie ona trwała wiecznie, ale chcemy wykorzystać sytuację i na najbliższych imprezach wykorzystać ich moc” Adam Dzwonkowski
Archiwum kategorii ‘Szachy w Polsce’
28 maja 2017 roku odbył się w Radomiu jubileuszowy turniej pod nazwą XX Gambit Radomia im. Jacka Żemantowskiego.
W głównej grupie A zwycięstwo odniósł arcymistrz Mateusz Bartel, który w 9 partiach zgromadził 8 punktów. Miejsce drugie zajął mistrz międzynarodowy Petro Gołubka z Ukrainy, a trzecie arcymistrz Bartłomiej Heberla.
Dokładne wyniki na stronie turnieju: link.
Wspomnienia o Jacku Żemantowskim: link.
Borys Spasski – dziesiąty mistrz świata (1969-1972): „Kto nigdy nie grał gambitu królewskiego, to nie zrozumie dobrze istoty taktyki szachów!”
Moje wspomnienia: link.
Mój wkład w popularyzację gambitu królewskiego: link.
Coraz częściej spotkać się można z procederem kradzieży własności intelektualnej, także w środowisko szachowym. Mocne słowa, ale może wtedy dotrze to do osób, które po macoszemu traktują ciężką pracę i własność intelektualną innych ludzi. Zżynane są całe karty książek czy artykułów bez jakiejkolwiek odpowiedzialności. Czy to dobry przykład dla młodzieży?
Oto kolejny przykład
Copyright – „Żadna cześć tej pracy nie może być powielana i rozpowszechniana, w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (elektroniczny, mechaniczny) włącznie z fotokopiowaniem (…)”. Dla przypomnienia – „Wszelkie prawa zastrzeżone” to klauzula oznaczająca, że prawa autorskie należą do podmiotu o tym informującego; zabrania ona zmieniać, kopiować i w jakikolwiek sposób wykorzystywać utwór bez zgody autora.
Dodam, że nikt z panem Jerzy Konikowskim się nie kontaktował aby zapytać czy można umieścić rzeczony artykuł – w takiej formie, która wyraźnie sugeruje, że dedykowanie napisał go autor; nie użyto też formy cytatu (!).
Gdyby taki kontakt nastąpił to pan Jerzy Konikowski z pewnością udzieliłby zgody na powielenie wybranych artykułów ze bogatej skądinąd pracy publicystycznej i szkoleniowej.
Od ponad roku nikt się z panem Jerzym Konikowskim nie skontaktował w w/w sprawie.
W 1962 roku z polecenia „El Comendante – Fidela Castro”, a pod protektoratem prezesa banku centralnego Ernesto Che Guevary, w stolicy Kuby Hawanie zorganizowano pierwszy turniej poświęcony pamięci mistrza świata w latach 1921–27 Jose Raula Capablanki.
Wtedy, jako początkujący szachista, dowiedziałem się o niezwykłej popularności królewskiej gry na Kubie. Szachy miały być grą narodową i szachistów można było spotkać praktycznie w każdym miejscu kraju.
Moje osobiste doświadczenia raczej rewidują te opinie. We wrześniu 2009 roku byłem z żoną na urlopie na Kubie, dokładnie w Varadero. Szukałem tam śladów Capablanki. W hotelu osoby o to pytane, nic nie wiedziały o mistrzu świata w szachach. Królewska gra miała tam jednak swoje miejsce w programie rozrywkowym, gdyż co tydzień odbywały się turnieje szachowe. Nie brałem w nich udziału. Ale od czasu do czasu rozgrywałem z żoną lekkie partie, korzystając z szachów ogrodowych.
Jeden dzień spędziliśmy w Hawanie. Przewodnik wycieczki nie miał żadnej wiedzy o Capablance. Zapytałem się go o cmentarz Cristóbal Colón, gdzie jest grób mistrza świata i o możliwość jego zwiedzenia. Program wycieczki był jednak tak bogaty w atrakcje, że nie było możliwości odłączenia się od grupy w tym celu.
W czasie zwiedzania miasta widziałem w kilku miejscach stoliki z szachownicą, ale bez bierek i graczy. Byłem tym zaskoczony, gdyż szachy miały cieszyć się dużą popularnością na Kubie. Być może, że pora nie była odpowiednia.
W czasie drugiej wycieczki do Guama (Zatoka Świń) też zadałem pytanie przewodniczce, czy słyszała coś o Capablance. Nie słyszała. Wyjaśniłem jej, że chodzi o genialnego kubańskiego szachistę, mistrza świata w szachach. „Nie mam o tym pojęcia” – odpowiedziała.
Szachy w Varadero
[oczywiście to nie jest kontynuacja tematu i nie ma nic wspólnego z tematem]
„Z opowieści starszych kolegów wiem, że w socjalistycznej Polsce szachy i alkohol szły – niestety – w parze. Wieczorami szachiści pili wódkę i analizowali błędy w rozegranych za dnia partiach. Rano tacy zawodnicy wstawali z kacem lub nabuzowani” (Radosław Wojtaszek)
Wspominaliśmy w temacie o sprawie, która (dla przypomnienia) miała swój prapoczątek dnia 13-20.03.2016, w malowniczej Szklarskiej Porębie.
Szef wyszkolenia PZSzach pan Piotr Murdzia wydal 9 maja 2016 komunikat: „zawodnik, który popełnił przewinienie dyscyplinarne i został usunięty przez sędziego z turnieju jest automatycznie zawieszony i nie może uczestniczyć w turniejach drużynowych i indywidualnych do czasu wydania prawomocnego orzeczenia przez właściwy organ dyscyplinarny. Okres zawieszenia wlicza się do orzeczonej kary”.
Dnia 7 lipca 2016, pan prezes PZSzach Tomasz Delega napisał: „(…) Do czasu zakończenia postępowania dyscyplinarnego i uprawomocnienia się orzeczenia, zgodnie z par. 11 l) Regulaminu Dyscyplinarnego PZSzach ww. zawodnicy są zawieszeni i nie mogą uczestniczyć w turniejach. Procedura odwoławcza, zgodnie z par. 22.2 Regulaminu Dyscyplinarnego PZSzach, przewiduje złożenie odwołania za pośrednictwem organu I instancji, który zgodnie z par. 22.5 Regulaminu Dyscyplinarnego PZSzach może wydać nowe orzeczenie, lub przekazać akta w terminie 7 dni do organu odwoławczego II instancji, którym w tym przypadku jest Zarząd Polskiego Związku Szachowego. I na tym etapie postępowania sprawa na dziś się znajduje, akta sprawy nie trafiły jeszcze do organu II instancji. Prosimy więc zatem wszystkich o cierpliwość, wszystko odbywa się bowiem w zgodzie z obowiązującymi przepisami”.
„Porucznik MO – Lech Ryś sprawuje społecznie dyskretną opiekę nad gromadką urwisów, sprowadzając ich na dobrą drogę. Dzięki trafnym poradom, zyskuje u urwisów przydomek Wujek Dobra Rada” (Miś)
Na naszym blogu komentarz był dosadni: „Bardzo, ale to bardzo zbulwersowało mnie zakończenie sprawy związanej ze skandalicznym zachowaniem się młodych szachistów podczas Mistrzostw Polski juniorów. Przypomnijmy, że jeden z nich z uwagi na ilość wypitego alkoholu wymagał pomocy lekarskiej! (…) Zawodnicy mieli karę nałożoną przez pierwszą instancję w d….. Mieli dyskwalifikację, ale sobie grali, a w nagrodę PZSzach obniżył im karę! Gratulacje, to rzeczywiście nowatorskie działanie wychowawcze, wyznaczające nowe standardy!”.
Podczas gdy zawodnicy grali sobie w najlepsze, ich rodzice (opiekuni prawni) złożyli pismo o anulowanie kar. Istotnie, pokrzywdzeni przyznali się do winy, …ale nie przeprosili za swoje zachowanie i dalej grali w oficjalnych rozgrywkach PZSzach. (!)
MAT prawdę ci powie.
Oczywiście każdy szanujący się szachista w Polsce chwyta po oficjalny organ czyli czasopismo PZSzach o wiele mówiącej nazwie MAT. W nr 06/2016 można zapoznać się ze słowami pana Andrzeja Modzelana, wiceprezesa zarządu PZSzach d/s młodzieżowych, który zabrał głos w w/w sprawie i ze swadą mówi, że zajmował się sprawą od marca do lipca (2016, przyp.red.).
Ach ta Akademia.
Pan Andrzej Modzelan ironizuje: „Nie rozumiem ludzi, którzy najchętniej rzuciliby tych chłopców lwom na pożarcie. Ewentualnie, w najgorszym przypadku, zadowoliliby się pospolita szubienicą aby zaspokoić własne żądze i niskie instynkty”. Dalej broni rzeczonych bohaterów ostatniej akcji i oznajmia, że ponieśli dostateczną karę: „Wyrzucenie z turnieju oznaczało dla nich presje środowiska, szkoły i zmierzenie się z zwiedzonymi oczekiwaniami rodziców”. Następnie wchodzi w ton ballady o publicznym napiętnowaniu i braku powołań do Akademii. Pan Andrzej Modzelan konkluduje słowami: „W moim odczuciu jest to kara absolutnie wystarczająca”.
Grali.
Tylko mała uwaga do wiceprezesa zarządu PZSzach d/s młodzieżowych. Mimo zawieszenia i zakazu gry, bohaterowie ostatniej akcji – grali dalej w turniejach, np. Liga, Ekstraliga, Rubinstein, Dziedzic; presja środowiska i publiczne napiętnowanie – o czym pedagogicznie opowiada pan Andrzej Modzelan – były raczej gdzieś w obrębie odległej galaktyki gdzie żyją Pi i Sigma, a nawet dalej, gdzieś w tym obszarze czasoprzestrzeni, z którego z uwagi na wpływ grawitacji, nic – nawet światło – nie może opuścić, czyli w czarnej dziurze. Natomiast ich zawiedzeni rodzice, o których wspomina pan Andrzej Modzelan …składali pismo o anulowanie kar. (!)
Ruga.
Pan Andrzej Modzelan, wiceprezes zarządu PZSzach d/s młodzieżowych ruga blogera – laureata „Hetmana” (Krzysztof Jopek, przyp.red.) i jego dziennikarskie pióro, bo w jego odczuciu rzeczony napisał nieprawdę i nie zweryfikował faktów, nie zachował obiektywizmu – nie zważył racji. (choć lubi o tym opowiadać, przyp.red.)
Pan Andrzej Modzelan, wiceprezes zarządu PZSzach d/s młodzieżowych nie w pełni przyjrzał się sprawie dot. szachów młodzieżowych, choć jak sam mówił – zajmował się sprawą kwartał roku (2016, przyp.red.).
Dostało się (jak zwykle) blogerom, forumowiczom, anonimom, wszelkiej maści „public enemies”, w skrócie – życzliwym internatom.
„Żadne takie, on ma grać” (Piłkarki poker)
Pan Andrzej Modzelan, wiceprezes zarządu PZSzach d/s młodzieżowych, mówi o braku powołań na szczeblu wojewódzkim i krajowym a tymczasem bohaterowie ostatniej akcji zostali powołani i nadal grali (!). Sprawą zajął się internauta, który zbadał sprawę. Na prawie do cytatu, przytoczę jego słowa aby nie było, że to znowu skoczek2 jątrzy, trwożny i przestrasza.
„szychy szachowe” a regulaminy/zasady (Post krzysio » 23 lip 2016, 15:43). „Do niedawna była wolna amerykanka z kategoriami szachowymi, regulamin regulaminem a kategorie kategoriami. Ale jest ciekawszy numer. Kilku chłopaków o ile wiem upija się na MPJ, są nieletni, o ile wiem jest interwencja i lekarzy i Policji (któryś z nich chyba przytomność tracił). Temat tu już omawiany, do tych młodzieńców generalnie nie mam nic, to sprawa ich i ich opiekunów. Chyba normalny bieg zostaje sprawie nadany, jest usunięcie z turnieju i wniosek do komisji dyscyplinarnej, są stosowne paragrafy na takie przewinienie.
http://pzszach.pl/2016/05/09/komunikat- … t-16-i-18/
Ale dyskwalifikacją dyskwalifikacją a życie życiem ,zdyskwalifikowani grają w III lidze lubuskiej seniorów (chyba nie tylko tam), ktoś chyba drąży temat i pojawia się następny komunikat
http://pzszach.pl/2016/07/07/komunikat- … linarnego/
Stanowisko stosownej Komisji i PZSzach wydaje się być dość oczywiste, teraz niespodzianka, ekstraliga juniorów i skład zespołu ŻKSz Żary
http://www.chessarbiter.com/turnieje/20 … 213_&rd=1” (koniec cytatu).
To było rok temu!
Dalsza cześć wymiany myśli czytelnik znajdzie w tym wątku.
Zarząd PZSzach obniżył karę. Oto szczegóły i uzasadnienie.
Natomiast otwarta zostaje kwestia: „(…) W związku z votum separatum członka zarządu PZSzach Bogdana Jeżaka sprawa gry w turniejach szachowych w okresie zawieszenia zostanie automatycznie przekazana do odrębnego rozpatrzenia przez KWiD, jako wniosek wynikający z odrębnego stanowiska”.
„
Sprawa prosta jak budowa cepa. Bohaterowie ostatniej akcji dostąpili wielkiej wsypy, popełnili błąd – każdy szachista popełnia błędy. Ważne aby wyciągać wnioski. Zostali zawieszeni, w tym zawieszeniu – grali nadal; grali z szachy i grali z PZSzach. A do tego ich rodzice prosili o umorzenie kary. To super wychowawcze. W całej tej mlecznej drodze bohaterom ostatniej akcji nie tylko towarzyszyli rodzice, ale także działacze PZSzach, którzy wręczyli im czapkę niewite, sami zaś udawali czeskiego krecika, który zmyka pod ziemię.
Internauta „krzysio” znowu nadaje.
„Doszedłem do wniosku że tak bezczelne numery nie mogą przechodzić bez solidnych pleców, zerknąłem na zarząd Lubuskiego Związku Szachowego http://www.lzszach.pl/strona,28_wladze.html. Trzeba przyznać „plecy” solidne :))Gdzieś coś przeoczyłem? Coś źle interpretuję?”.
Zarząd: prezes Andrzej Modzelan; wice prezes ds. młodzieżowych Marek Matlak. No comments.
Strategia PZSzach.
„(…) Etyka, ład„korporacyjny” (jawność, przejrzystość, dostęp do informacji, konflikty interesów). Należy powołać Komisję Etyki (i jej Kodeks Etyczny) lub rozszerzyć zakres Komisji Dyscypiny i Wyróżnień i ustanowić zasady; konflikty interesów rozstrzygać poprzez jawność informacji dla każdego, z możliwe bezstronnym mechanizmem oceny. Sposób mówienia o szachach i szachistach – wewnętrznie i publicznie (tematy tabu?) w każdym środowisku są plusy i minusy – publicznie należy kłaść nacisk na pozytywy, ale też umieć reagować na zarzuty (duża rola rzecznika prasowego i PR – odpowiednie wywiady, artykuły, informacje przekazywane do mediów); wewnętrznie można rozmawiać o wszystkim – ale z argumentacją merytoryczną i językiem literackim, a nie „ad personam”. link
Blogerzy.
„(…) Nie wiem dlaczego tak dzieje się w Polsce. Bieda naszej blogosfery jest porażająca, większość stron to rodzaj jakichś „wyklejanek” a to z wynikami turniejów, fotkami, tabelkami”. link
Złote myśli.
„Powoli odbudowujemy potęgę polskich szachów” (Tomasz Delega)
„Jesteśmy jedną z wielkich potęg szachowych; mamy świetne dzieci, które zdobywają medale mistrzostw świata i europy, i mamy tzw. cudowne dzieci w polskich szachach” (Adam Dzwonkowski)
Nadal czekamy na finał tej sprawy.
Garść komentarzy do poruszonych tematów.
[Wpis z dnia 29 sierpnia 2016]
Ostatnio zakończone indywidualne mistrzostwa juniorek i juniorów do 18 lat w Pradze oraz do 20 lat w Bhubanesvar świadczą o spadku sukcesów polskiej młodzieży w konkurencjach, które do niedawna było naszą siłą i chlubą.
Eksperci od Młodzieżowej Akademii Szachowej Polskiego Związku Szachowego mają teraz czas na analizę twórczości naszych juniorek i juniorów oraz wyciągnięcie stosownych wniosków szkoleniowych.
Przyszłość pokaże, czy solidnie dokonano takiej pracy i czy była ona efektywna.
Obejrzyjmy zestaw medali w Pradze (źródło)
| Medale | Złoto | Srebro | Brąz |
| 1. Rosja | 5 | 6 | 4 |
| 2. Armenia | 2 | ||
| 3. Hiszpania | 1 | 1 | 1 |
| 4. Turcja | 1 | 1 | |
| 5. Gruzja | 1 | ||
| 6. Niemcy | 1 | ||
| 7. Węgry | 1 | ||
| 8. Rumunia | 1 | 1 | |
| 9. Polska | 1 | ||
| 10. Białoruś | 1 | ||
| 11. Bułgaria | 1 | ||
| 12. Azerbejdżan | 1 | ||
| 13. Dania | 1 | ||
| 14. Grecja | 1 | ||
| 15. Słowacja | 1 | ||
| 16. Słowenia | 1 | ||
| 17. Czechy | 1 |
Kompozycja szachowa jest równie stara jak gra w szachy. Już w średniowieczu notowano sobie interesujące pozycje, w których jedna ze stron – mimo, że znajdowała się pozornie w beznadziejnej sytuacji – w sposób nieoczekiwany dawała mata przeciwnej stronie. Były to zalążki problemistyki, które nosiły wówczas nazwę „Mansuby”. Wraz z rozwojem gry praktycznej zaczęło też wzrastać zainteresowanie kompozycją, która z czasem stała się samodzielną gałęzią szachów.
Moja przygoda z układaniem zadań zaczęła się w wieku 15 lat. Zadebiutowałem dwuchodówką w miesięczniku Szachy (kwiecień 1962).
Mat w 2 posunięciach
Rozwiązanie: 1.Hh6! grozi 2.He6#
1…W8xd5 2.Hd6#
1…W3xd5 2.Gb2#
1…Sxd5 2.Gf4#
1…Gxd5 2.Sc6#
1…Hxd5 2.We4#
Tematem zadania jest pięć związań na polu d5.
W tym samym roku 7 moich utworów otrzymało odznaczenia na konkursach międzynarodowych, w tym dwie nagrody. To było dodatkowym bodźcem, aby się intensywniej zająć tą dziedziną szachów. W następnych latach opublikowałem wiele zadań, z których spora część otrzymała wyróżnienia i nagrody. Wtedy kompozycja tak mnie fascynowała, że poświęcałem jej więcej czasu, niż przygotowaniem się do turniejów. Długo nie mogłem się określić, czym będę się więcej zajmować? Ostatecznie zostałem jednak przy grze.
Zajmowanie się problemistyką miało duże plusy szkoleniowe. Rozwijałem bowiem zmysł kombinacyjny, trenowałem technikę analizy końcówek i ćwiczyłem technikę liczenia wariantów. Swoje doświadczenia na tym polu opisałem w książce „Kompozycja w treningu szachisty” (Biblioteka Penelopy, Warszawa 2004).
Od wielu lat nie układam zadania, ale dalej interesuję się problemami kompozycji szachowej. Jako problemista opublikowałem około 400 zadań, z czego przeszło 100 zostało wyróżnionych na konkursach międzynarodowych.
W specjalistycznych Albumach FIDE (zbiorach najlepszych zadań świata) znalazło się moich 8 utworów. W Mistrzostwach Polski w Kompozycji zdobyłem 5 medali: w dziale dwuchodówek raz zdobyłem srebrny medal (1967-1970), dwukrotnie brąz (1965-1966 i 1971-1973) oraz w dziale samomatów (1967-1970) uzyskałem srebro, a w dziale matów pomocniczych (1965-1970) otrzymałem brązowy krążek: link.
W 1974 roku nadano mi tytuł mistrza krajowego w kompozycji szachowej: link.
W 1993 roku ukazała się w Krakowie broszurka „25 kompozycji szachowych autorów krakowskich”. Znalazło się w niej 7 moich zadań.
W dniach 16 – 24 maja 2017 roku odbył się w Saint Louis turniej kołowy z udziałem arcymistrza Dariusza Świercza.
Końcowe wyniki





















