Archiwum kategorii ‘Szachy w Polsce’

maj
29

O występie naszej reprezentacji w Indywidualnych Mistrzostwach Świata Niedosłyszących, które odbyły się w dniach  16.05.2016 do 26.05.2016 w Jerewaniu, jest więcej na stronie: link.

Gratulacje!

Sprawozdanie opracowałem na bazie materiałów nadesłanych przez Marcina Chojnowskiego i Sławomira Sobocińskiego (zdjęcia). Bardzo dziękuję!

Mój były podopieczny Siergiej Sałow zajął w turnieju seniorów II miejsce. Natomiast Dieter Jentsch był czwarty.

Wyniki

Marczukiewicz-Jerzy_Salov

Zwycięstwo Jerzego Marczukiewicza z Siergiejem Sałowem miało decydujące znaczenie w końcowej punktacji turnieju seniorów!

Środowisko szachistów głuchoniemych w Niemczech i Polsce jest mi doskonale znane, gdyż w latach 2006–2011 był trenerem kadry niemieckich szachistów głuchoniemych. Miałem więc okazję spotkać na różnych imprezach i dobrze poznać polskich szachistów. Do dnia dzisiejszego mam stały kontakt z Marcinem Chojnowskim, który informuje mnie na bieżąco o najważniejszych wydarzeniach branżowych.

Ostatnie nasze spotkanie odbyło się w 2010 roku w Estoril na Olimpiadzie Głuchoniemych. Byłem tam jako trener z reprezentacją Niemiec.

Wspomnienia: link. 

Moje porównanie kwalifikacji szachowych szachistów głuchoniemych Niemiec i Polski jest zdecydowanie na korzyść białoczerwonych. W mojej ekipie miałem praktycznie tylko jednego klasowego zawodnika Siegieja Sałowa. W ciągu mojej 5-letniej pracy udało mi się nieco odmłodzić kadrę i podwyższyć ich klasę szachową.

Jednakże wkrótce po powrocie z Estoril zrezygnowałem z dalszego prowadzenia kadry. Częste wyjazdy na zawody i zgrupowania były dla mnie dużym obciążeniem i w wieku 64 lat przeszedłem na trenerską emeryturę.

Obecnie zajmuję się konsultacjami drogą emailową. Także odpowiadam na pytania w sprawach szkoleniowych z Polski. Głównie zajmuję się teraz pisaniem książek szachowych dla wydawnictw w Polsce, Niemiec i USA.

 

maj
27

[tu znajdował się logotyp PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj logotypu PZSzach]

[tu znajdowało się zdjęcie z facebook’a PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj rzeczonego zdjęcia PZSzach]

 

zob. P25

„Struktura. Czyli w jakiej organizacji powinniśmy działać. (…) Kluby.

WZSzach jest animatorem życia szachowego w terenie, ale głównymi aktorami są kluby. Niezbędne jest wzmocnienie klubów, na trzy sposoby:

(i) zapewnienie dopływu nowych członków wśród wyróżniających się uczniów z klas szachowych,

(ii) masowe i całoroczne rozgrywki drużynowe dla wielu drużyn klubowych finansowane przez samorządy, lokalnych sponsorów i osoby fizyczne,

(iii) organizacja turniejów klubowych dla podnoszenia kwalifikacji i rankingu oraz aktywizacji życia klubowego. Klub musi zapewnić członkom „usługi”: wykłady/szkolenia oraz turnieje drużynowe i indywidualne. W zamian: członkowie klubu uczestniczą w życiu klubu a także wspomagają go poprzez ponoszenie częściowych kosztów.”

źródło http://pzszach.pl/wp-content/uploads/2016/04/strategia_polskiego_zwiazku_szachowego_10_2009.pdf

 

maj
26

W wpisie Skoczka2 jest m.in tekst:

Sposób mówienia o szachach i szachistach – wewnętrznie i publicznie (tematy tabu?) w każdym środowisku są plusy i minusy – publicznie należy kłaść nacisk na pozytywy, ale też umieć reagować na zarzuty (duża rola rzecznika prasowego i PR – odpowiednie wywiady, artykuły, informacje przekazywane do mediów); wewnętrznie można rozmawiać o wszystkim – ale z argumentacją merytoryczną i językiem literackim, a nie „ad personam”.”

//////////////////////////////

Zgadzam się z tym całkowicie, że wszelkie problemy powinny być załatwiane wewnątrz naszego środowiska. Jest tylko jeden warunek, że władze PZSzach są gotowe na wysłuchanie wszelkich wniosków i propozycji dotyczących ewentualnej poprawy działalności związku i to na różnych płaszczyznach.

Kiedy zaproponowałem w ramach MASZ pewne udoskonalenia treningowe oraz konsultacje drogą emailową, spotkało się to z negatywnym stanowiskiem osób odpowiedzialnych za szkolenie polskiej młodzieży. Po prostu nie zaakceptowano mojej współpracy z Radosławem Wojtaszkiem oraz Maciejem Brzeskim. Nie reagowano na moje listy i postulaty, co przyjąłem jako lekceważenie mojego zangażowania się w działalności szkoleniowej.

Ówczesny kierownik wyszkolenia tłumaczył się, że to nie jego „działka”, natomiast prezes PZSzach Przemysław Gdański nie miał czasu na zapoznanie się z moimi doświadczeniami w szkoleniu z czołowymi juniorami kraju.

Dlatego opublikowałem tekst „Quo vadis polskie szachy”? (Magazyn Szachista sierpień 2003), aby zwrócić uwagę na ważne problemy.

Rezonans był taki (pisałem już o tym wcześniej na blogu):

1. Artykuł był bardzo potrzebny, gdyż ukazał aktualne problemy naszych szachów oraz ujawnił arogancję niektórych szkoleniowców oraz działaczy. Dobrze, że podałem nazwiska, co dało większej wiarygodności przedstawionych faktów.

2. Artykuł był konieczny, ale byłby inny wydźwięk, gdybym go opublikował w Panoramie Szachowej. Osoba redaktora naczelnego Magazynu Szachisty nie cieszyła się bowiem uznaniem ówczesnych władz PZSzach i dlatego tekst uznano jako prowokację.

3. Artykuł był niepotrzebny i wręcz zaszkodził wizerunkowi polskich szachów.

Na ten temat było wiele dyskusji na stronie i blogu, np. link 1 i link 2.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

maj
26

[tu znajdował się logotyp PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj logotypu PZSzach]

[tu znajdowało się zdjęcie z facebook’a PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj rzeczonego zdjęcia PZSzach]

 

zob. P24

„Struktura. Czyli w jakiej organizacji powinniśmy działać.

(…) PZSzach. Kluczowe pytanie to czy Zarząd PZSzach jest tylko społeczny czy cześciowo zawodowy? Możliwa jest też opcja przedwojenna: w zarządzie przedstawiciele elit oraz wykonawcy–czyli anglosaski model zarządu: executive i non-executive directors. Ile pracy i zaangażowania można oczekiwać od społecznego działacza? Należy także zdefiniować i rozwiązywać konflikty interesów (członek zarządu – sędzią, organizatorem imprez, albo ojcem zawodnika).

Biuro PZSzach–dylemat: wysokokwalifikowani pracownicy/managerowie, bez konfliktów interesów, de facto zarządzają związkiem – model: obecny zarząd to korporacyjna Rada Nadzorcza a Biuro to Zarząd? A może jednak tylko obecna rola usługowa dla Zarządu? Wydaje się że dla efektywności związku, niezbędne jest rozwiązanie pierwsze, czyli profesjonalne biuro, a Zarząd jest rodzajem rady nadzorczej określającej strategię, główne cele oraz podejmujące kluczowe decyzje. Bieżąca praca jest wykonywana przez biuro i z jego inicjatywy. Naturalnie nie zwalnia to członków zarządu z terminowej realizacji zobowiązań oraz zarządzania podlegającymi im komisjami. Być może Szef biura powinien być członkiem zarządu, w randze Sekretarza Generalnego.”

źródło http://pzszach.pl/wp-content/uploads/2016/04/strategia_polskiego_zwiazku_szachowego_10_2009.pdf

maj
25

Niedawno przeglądając moje archiwum natknałem się na wiele interesujących materiałów (w tym zdjęcia) z różnych imprez krajowych i międzynarodowych z udziałem polskich zawodniczek i zawodników. Myślę, że niektóre z nich warto opublikować na blogu, gdyż jest to przyczynek do ciekawych wydarzeń szachowych w pewnym okresie.

Przy tej okoliczności przejrzałem też liczną korespondencję z osobami związanymi z naszą grą, która wnosi wiele ważnych wątków do historii szachów w Polsce.

Obszar tematyczny jest bardzo szeroki i dotyczy praktycznie wszystkich dyscyplin królewskiej gry. Nawet w kwestii sędziowania imprez szachowych byłem szczegółowo informowany przez renomowanego arbitra z Bydgoszczy Ulricha Jahra oraz Zygmunta Rylla ze Skawiny.

Obaj zachwalali cenną pracę Mariana Bocheńskiego (1922-2003).

Zarys historii struktur sędziowskich w Polskim Związku Szachowym w latach 1945 – 1998

Stron 236. ISBN 83-909969-5-2
Wydanie 2000 r., Kraków 2000 Soft-Land Poligrafia
32-070 Czernichów

Omówione są kolejno:
I. Początki struktur sędziowskich
2. Kadencje warszawskie sekcji szachów GKKFiT
3. Kadencje wrocławskie i katowickie
4. Kadencje poznańskie
5. Kadencje bydgoskie
6. Kadencje wrocławskie (po reaktywowaniu)
Bibliografia
Dodatki (regulaminy, kodeksy, status, listy sędziów itp.).

Autora książki znałem doskonale, ponieważ w latach 1971-1981 mieszkałem w Krakowie. Marian Bocheński był oddany szachom działaczem oraz znakomitym arbitrem szachowym.

W trakcie X turnieju o puchar prezesa „Korony” Kraków 1979 zostałem zaproszony wraz z Aleksandrem Bitmanem (Moskwa) do jego mieszkania na ulicy Wincentego Pstrowskiego. Pana Mariana interesowały problemy sędziowskie w Związku Radzieckim.

Z początku myślałem, że miałem być tłumaczem. Okazało się, że Marian Bocheński świetnie znał język rosyjski. Byłem w tym czasie trenerem kadry Polskiego Związku Szachowego i gospodarz chciał mi przede wszystkim pokazać swoją bogatą bibliotekę szachową. Przy tej okazji zwierzył się, że pracuje nad książką o problemach sędziowskich w Polsce.

Ostatecznie ukazała się ona w 2000 roku i ciekawsze jej fragmenty będę zamieszczać na tym blogu.

 

 

 

 

maj
25

[tu znajdował się logotyp PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj logotypu PZSzach]

[tu znajdowało się zdjęcie z facebook’a PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj rzeczonego zdjęcia PZSzach]

 

zob. P23

„Strategia Właściwa. Czyli plany działań aby osiągnąć cele nadrzędne, określenie celów pośrednich. (…) Wybór kadry i reprezentacji.

Szkolenie wyczynu.

Kadra wybierana jest raz do roku. Zasady wyboru są w dużej części automatyczne (wyniki, ranking) ale z elementami uznaniowymi Wiceprezesa d/s Sportowych w porozumieniu z trenerem kadry. Wiceprezes d/s Sportowych wnioskuje o powołanie kadry, a zarząd wniosek przyjmuje lub nie. Zarząd nie może zmienić kadry bez zgody Wiceprezesa d/s Sportowych. Członkowie kadry otrzymują stypendium na starty, treningi, materiały szkoleniowe. W zamian mają obowiązki: starty w reprezentacji Polski, podnoszenie umiejętności, stała praca nad szachami, uczestniczenie w sesjach szkoleniowych i zgrupowaniach według decyzji trenera, kontakty z mediami oraz sponsorami według potrzeb.

Reprezentanci Polski wybrani są spośród członków kadry według znanych wcześniej kryteriów, np. Mistrz i Wicemistrz Polski, dwóch najlepszych z rankingu oraz według uznania trenera. Kryteria zatwierdza zarząd.

Rozważone zostanie wynagrodzenie za start w reprezentacji ale na pewno będą nagrody za wyniki powyżej poziomu rankingowego reprezentacji.

Nagrody indywidualne za start będą jedynie uznaniowe aby nie spowodować problemów ze składem w ostatnich rundach.

* Zgrupowania czy szkolenia indywidualne. Udział trenerów polskich i zagranicznych.

Wykłady kadrowiczów dla siebie: problem konkurencji i tajemnicy nowinek debiutowych czy warsztatu pracy – nowinki można trzymać w tajemnicy, ale warsztat pracy, narzędzia i inne „najlepsze praktyki” należy wspólnie szlifować.

Praca w dwójkach, trójkach.

Ilość pracy: 11h jak w zespole Ananda, 5-6h dziennie jak zaleca Iwańczuk, a może jest to sprawa indywidualna, a może osobista?

Metody pracy własnej.

* Rola trenera kadry

Doradca, organizator, czy nadzorca?”.

źródło http://pzszach.pl/wp-content/uploads/2016/04/strategia_polskiego_zwiazku_szachowego_10_2009.pdf

 

maj
24

[tu znajdował się logotyp PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj logotypu PZSzach]

[tu znajdowało się zdjęcie z facebook’a PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj rzeczonego zdjęcia PZSzach]

 

zob. P22

„Systemy. Czyli procedury, procesy i praktyki. (…) Co umieszczamy na stronach internetowych? – wszystko co wspiera w ocenie Zarządu szachy (niekomercyjne-nieodpłatnie, komercyjnie-odpłatnie wg stawek)”.

Źródło http://pzszach.pl/wp-content/uploads/2016/04/strategia_polskiego_zwiazku_szachowego_10_2009.pdf

maj
24

[tu znajdował się logotyp PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj logotypu PZSzach]

[tu znajdowało się zdjęcie z facebook’a PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj rzeczonego zdjęcia PZSzach]

 

zob. P21

„Styl. Czyli sposób komunikacji i zachowania, do siebie i na zewnątrz.

Sposób ubierania na imprezach. Prezencja jest bardzo istotna – nadaje właściwą rangę imprezie/spotkaniu, działaczowi, zawodnikowi; Nie dążymy jednak do uniformizacji środowiska i ubierania w jednakowe „mundurki”, natomiast choćby jeden elegancki garnitur, koszulę i krawat ma każdy (o paniach nie wspominam, one nie mają z tym problemów); wszelkie oficjalne otwarcia, zakończenia imprez – strój galowy dla działaczy, sędziów, organizatorów; w trakcie imprezy pozostawiłbym dowolność – z wiarą, że sędzia główny zachowa właściwy styl; zawodnicy – preferowane jednakowe stroje i gadżety sportowe w rozgrywkach drużynowych, przez cały czas trwania zawodów. Oczywście kwestia kosztów może być trudną na niższych szczeblach. Etyka, ład „korporacyjny” (jawność, przejrzystość, dostęp do informacji, konflikty interesów). Należy powołać Komisję Etyki (i jej Kodeks Etyczny) lub rozszerzyć zakres Komisji Dyscypiny i Wyróżnień i ustanowić zasady; konflikty interesów rozstrzygać poprzez jawność informacji dla każdego, z możliwe bezstronnym mechanizmem oceny.

Sposób mówienia o szachach i szachistach – wewnętrznie i publicznie (tematy tabu?) w każdym środowisku są plusy i minusy – publicznie należy kłaść nacisk na pozytywy, ale też umieć reagować na zarzuty (duża rola rzecznika prasowego i PR – odpowiednie wywiady, artykuły, informacje przekazywane do mediów); wewnętrznie można rozmawiać o wszystkim – ale z argumentacją merytoryczną i językiem literackim, a nie „ad personam”.”

źródło http://pzszach.pl/wp-content/uploads/2016/04/strategia_polskiego_zwiazku_szachowego_10_2009.pdf

 

 

maj
23

[tu znajdował się logotyp PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj logotypu PZSzach]

[tu znajdowało się zdjęcie z facebook’a PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj rzeczonego zdjęcia PZSzach]

 

„Bartosz spełnił się już jako zawodnik, nie ma wielkich aspiracji, a za to olbrzymie predyspozycje do roli trenera – przekonuje szef wyszkolenia PZSzach Piotr Murdzia. – W zasadzie nie mieliśmy wyjścia, brakuje u nas dobrych szkoleniowców. Długo namawialiśmy Soćkę do podjęcia się tego zadania, bo nie był jeszcze pewien, czy to właściwy moment. Między zawodnikami i Michałem Krasenkowem nie było chemii.

Bartosz od razu złapał z nimi wspólny język, jest przez nich bardzo szanowany i skonsolidował zespół – zapewnia Murdzia”

http://www.przegladsportowy.pl/bartosz-socko-trenerem-kadry-na-druzynowe-mistrzostwa-europy,artykul,620537,1,12941.html

Nie-spełniony dualizm. To czy nie ma, czy jednak ma?. „spełnił się już jako zawodnik, nie ma wielkich aspiracji” – http://www.blog.konikowski.net/2016/05/15/problemy-polskich-szachow-12/

Język wirtualny w konsolidacji-teleportacji. „od razu złapał z nimi wspólny język, jest przez nich bardzo szanowany i skonsolidował zespół” – http://www.blog.konikowski.net/2016/05/19/problemy-polskich-szachow-17/

maj
23

[tu znajdował się logotyp PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj logotypu PZSzach]

[tu znajdowało się zdjęcie z facebook’a PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj rzeczonego zdjęcia PZSzach]

 

zob. P20

„Załoga. Czyli główni aktorzy i sposób ich rozwoju a także wychowania.

Presja na rozwój. Presja na odpowiedzialność. Szkolenia miękkie, poza szachowe, nie tylko dla zawodników. „Role models”. Skuteczne metody z innych krajów. Szkolenia kadry i młodzieży. Metody motywacji. Import zawodników i trenerów? W ramach naturalizacji bez ograniczeń. Bez naturalizacji z ograniczeniami. Bez ograniczeń wzmocnienie myśli trenerskiej. Wymiana sędziów i zawodników na turnieje międzynarodowe, na zasadach wzajemności.”

Źródło http://pzszach.pl/wp-content/uploads/2016/04/strategia_polskiego_zwiazku_szachowego_10_2009.pdf