Dudziński pyta Korwina-Mikke https://youtu.be/wMzn_SXhCWk
Po ukazaniu się wpisu otrzymałem kilka komentarzy o treści podobnej do Internauty Adamek (nazwisko znane):
Gdyby to co mówił Schmidt, zostało zauważone 20 lat temu, to teraz mielibyśmy o wiele więcej zawodników w klubie 2700+, a Wojtaszek, być może grałby już w superturniejach. Tylko jest tak jak się to mówi, że mądry Polak po szkodzie.
Właśnie o to chodzi! O tych problemach pisałem przecież już wiele lat temu i zwracałem uwagę na słabe przygotowanie debiutowe naszych kadr. Atakowano mnie za to w stylu: „Jak może Konikowski krytykować naszych arcymistrzów, mistrzów świata juniorów itd. To są przecież znakomici szachiści”.
Kiedy publikowałem przegrane partie naszej kadry w pismach „Magazyn Szachista” oraz „Panorama Szachowa” i wskazywałem na słaby i niedopracowany repertuar debiutowy zawodników, to opinie były takie: „Konikowski cieszy się z przegranych naszych arcymistrzów, gdyż zamieszcza ich porażki”.
Tymczasem ja wskazyłem w moich komentarzach na braki w znajomości teorii debiutów czołowych zawodników i zachęcałem do pracy w tym kierunku w celu zlikwidowania tych mankamentów.
Nie tylko podkreślałem te problemy, ale robiłem coś konkretnego w tym kierunku: książki i artykuły z teorii debiutów w wydawnictwie „Penelopa”. Trenerzy MASZ nic nie działali na tej płaszczyźnie i tylko mnie krytykowali, np. co miało miejsce po publikacji „Ciekawostek debiutowych” część 1.
W mojej książce „Szachy dla przyszłych mistrzów” (RM 2015) omówiłem wiele ważnych i aktualnych kwestii we współczesnym szkoleniu, w tym znaczenie debiutów i repertuaru w treningu szachistów z aspiracjami sportowymi.
Po czym otrzymywałem wiele listów elektronicznych od Internautów zakłopotanych jej treścią, gdyż znany miesięcznik pisze co innego, np. link.
Wycinek z pisma „Mat” (3-2016):
Dobrze więc, że arcymistrz Włodzimierz Schmidt zabrał wreszcie głos w tej bardzo ważnej sprawie.
Tylko zadaję pytanie: „Włodku! Dlaczego trwało to tak długo”?
[tu znajdował się logotyp PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj logotypu PZSzach]
[tu znajdowało się zdjęcie z facebook’a PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj rzeczonego zdjęcia PZSzach]
Zarząd PZSzach zdecydował o przyznaniu złotych odznak honorowych zasłużonym dla szachów osobom:
– Grzegorzowi Schreiberowi
– Grzegorzowi Matusiakowi
– Tadeuszowi Iwińskiemu
Czytaj dalej: link
[tu znajdował się logotyp PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj logotypu PZSzach]
[tu znajdowało się zdjęcie z facebook’a PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj rzeczonego zdjęcia PZSzach]
Reprezentacja Polski na Olimpiadę Szachową w Baku:
Reprezentacja mężczyzn:
Reprezentacja kobiet:
Trenerem reprezentacji mężczyzn będzie GM Bartosz Soćko, a reprezentacji kobiet IM Marek Matlak.
Czytaj dalej … link
Wypowiedź Włodzimierza Schmidta w piśmie Mat 3-2016: link potwierdza słuszność naszych dysput oraz ocen w kwestii znaczenia debiutów we współczesnych szachach.
Kontynuuję temat:
Jak pisałem w ostatnim odcinku, że nie zamierzałem komentować artykułu Andrzeja Filipowicza „Od amatora do mistrza” (144). Zmusiły mnie jednak do tego pewne okoliczności i listy Internautów. „Magazyn Szachista” jest popularnym w kraju periodykiem szachowym, który jest czytany także przez młodzież. Powinien więc być w pewnym sensie wzorcem informacyjno-szkoleniowym w oparciu o nowoczesne metody treningowe. Miesięcznik powinien wychowywać naszą młodzież na przyszłych mistrzów i arcymistrzów. Tymczasem redaktor pisma działa w odwrotnym kierunku.
Jeden z Internautów napisał dzisiaj do mnie: „To co robi AF jest zaprzeczeniem idei współczesnych szachów. On cofa się do jakiegoś szachowego średniowiecza. AF zaczyna mieć negatywny wpływ na szachy polskie. Przykro to mówić, ale chyba tak właśnie jest”.
Sam od dawna zastanawiam się, jaki cel mają teksty redaktora naczelnego popularnego pisma, które przecież powinny uczyć i dawać impulse naszej młodzieży do właściwej pracy szkoleniowej. Tymczasem otrzymuje ona teksty wprowadzające tylko dezorientację!
Andrzej Filipowicz nie docenia wysiłku wydawnictw szachowych, które publikują monografie debiutowe. Według niego debiutów można się uczyć z baz szachowych. Ci ambitni szachiści, co studiują otwarcia to „kujoni debiutowi”!
Według niego współczesne książki debiutowe nie mają opisów, tylko warianty i subwarianty itd.
Przypomina mi to podobną opinię czołowego trenera MASZ, którą opublikowało pismo Szachy – Chess w 2002 roku. Przypuszczam, że Andrzej Filipowicz chyba od wielu lat nie trzymał w ręku współczesnej monografii debiutowej, ponieważ od dawna takich książek (tylko z opisami znaczkowymi) nie ma. W każdym razie ja takich nie znam!
Wydawnictwa szachowe wymagają od autorów, aby ich prace – obok wariantów i analiz – zawierały opisy. Skąd więc redaktor „Magazynu Szachista” bierze takie informacje i przekazuje je polskiej młodzieży? Czy Andrzej Filipowicz zna w ogóle współczesną literaturę szachową?
Prawdą jest to, że przed laty ukazywały się takie książki, gdyż była taka moda. Sam mam na koncie kilka takich produkcji z opisem znaczkowym, ale ostatnia w takim stylu ukazała się w 1996 roku!
Przytaczam zeskanowe trzy strony mojej ostatniej pracy „Offene Spiele”. Jest po niemiecku, ale widać opisy. I takie książki debiutowe ukazują się obecnie na całym świecie!
Wojciech Zawadzki – znany działacz szachowy i propagator królewskiej gry na terenie Wrocławia oraz ojciec znakomitej arcymistrzyni Jolanty – nadesłał kilka katalogów, które zademonstruję systematycznie na blogu.
Materiały dotyczą różnych wydarzeń szachowych i ich wykonanie techniczne jest znakomite!
W ostatnim piśmie Polskiego Związku Szachowego „Mat” (3-2016) ukazał się obszerny wywiad z Włodzimierzem Schmidtem.
Arcymistrz wypowiedział się m.in. o kwestii debiutów:
Sprawa znajomości fazy debiutowej przez naszą czołówkę jest omawiana na tym blogu od lat. Nie było to naszą „złośliwością” przedstawianie tego problemu, lecz troska o prawidłowy rozwój szachów wyczynowych w Polsce. Chodzi o to, aby nasze młode kadry, czyli nasza przyszłość, miała prawidłowe wzorce w swej pracy szkoleniowej.
Przypominam, że wypowiedź Włodzimierza Schmidta była już dawno zauważona na blogu i tej kwestii był poświęcony cykl pt. „Odkrycie” Włodzimierza Schmidta. Jest w sumie 16 odcinków.
Początek: link
Poprzez „wyszukiwarkę” można wywołać dalsze części.
Po publikacji części 61 otrzymałem sporo krytycznych uwag dotyczących opinii redaktora naczelnego miesięcznika Magazyn Szachista Andrzeja Filipowicza na temat szkolenia.
Już dawno kilku Internautów zwróciło mi uwagę na artykuł w grudniowym piśmie 2015. Po kilku lakonicznych uwagach do trzech partii i omówieniu problemu przestawienia posunięć (tak jakby tego zagadnienia nikt nie rozumiał tylko autor) oraz krytyce arcymistrza Keresa za nie wygranie końcówki z Capablanką, następuje poniższy komentarz:
Ten tekst oczywiście widziałem, ale wtedy aż trudno było mi uwierzyć, że napisała to osoba zajmująca się od wielu lat zawodowo szachami. Nie chciałem zadrażniać sytuacji i dlatego odłożyłem numer bez komentarza ad acta.
Jednakże Internauci zmobilizowali mnie do przypomnienia tego artykułu, który był przecież skierowany do polskiej młodzieży!
cdn
Witam, zapraszam na dwa turnieje szachowe:
4-5 czerwca 2016r.
XVIII Ogólnopolski Dziecięcy Turniej Szachowy „CALISIA 2016” – Mistrzostwa Kalisza Juniorów w szachach klasycznych
Zawody dla juniorów do lat 18, rozegrane w dwóch grupach rankingowych (1000-1400 PZSzach oraz 1600 PZSzach i wyższy). 7 rund tempem 60 minut na zawodnika. W każdej z grup po trzy puchary dla dziewcząt i chłopców, dla najlepszych nagrody rzeczowe.
————————————————————–
3 lipca 2016r.
II Turniej Szachowy o Puchar Wójta Kobyla Góra w ramach Dni Kobylej Góry
7 rund 15 minut na zawodnika. Zawody rozegrane w dwóch grupach: OPEN oraz do lat 12.
Turniej Open
1 miejsce 400zł + puchar
2 miejsce 300zł
3 miejsce 200zł
4 miejsce 100zł
5 miejsce 100zł
6 miejsce 100zł
• najlepsza kobieta 100zł + puchar
Pozdrawiam
Maciej Sroczyński
Klub szachowy KTS Kalisz
Szkoła szachowa SzachMistrz
www.szachmistrz.pl
tel. 793-733-396