Archiwum kategorii ‘Szachy w Polsce’

sie
25

Andrzej Niklas napisał: Botwinnik i Fischer odpowiadają GM Bartkowi:

M. Botwinnik (Magazyn 64, 10/1987) – „Niektórzy nasi młodzi mistrzowie uważają, że Lasker, Capablanca i Alechin, jeśli by teraz pojawili się w rywalizacji zapomnieliby jak grać w szachy. Sądzę, że ci trzej wielcy szachiści byli by na poziomie dzisiejszych czempionów.”

R. Fischer (1970, wywiad D. Bjelicy w jugosłowiańskiej TV) – „Gdyby Morphy obecnie pojawił się w rywalizacji turniejowej potrzebowałby 6 miesięcy na przygotowanie a nawet bez tego mógłby usiąść za szachownicą i zwyciężać nawet wybitnych graczy”

sie
23

Andrzej Niklas napisał: Na forum PZSzach (w 2005 roku) GM Bartłomiej Macieja napisał:

„(…) jeśli chodzi o dawne czasy, to poziom gry Zukertorta z pierwszego meczu o MŚ (ze Steinitzem) oceniam na pomiędzy 2300 a 2400 (olbrzymie wahania formy, spowodowane stanem zdrowia, a także wyjątkowo szybką grą). A zatem od tamtego czasu poziom gry czołówki światowej wyraźnie wzrósł. Przy okazji pisania książki oceniałem też Kieseritzky’ego i dałbym mu około 2470.

(…)Capablanca 1927 – grał jak dzisiejszy silny arcymistrz, ale musiałby dużo popracować, aby zbliżyć się do poziomu obecnej czołówki.

Grał nieporównywalnie lepiej od Kieseritzky’ego i tym bardziej Zukertorta. Oceniam go na „dzisiejsze” około 2600, choć chyba jest to trochę na wyrost.

Tal 1959 – bardzo podobała mi się łatwość z jaką pokonywał na turnieju kandydatów słabych przeciwników typu Benko czy Olafsson – rozprawiał się z nimi jak z dziećmi. Jednocześnie miał kłopoty przy grze z silnymi radzieckimi przeciwnikami, którzy „rozumieli co się działo”.

Wiele partii wygrywał w przegranych pozycjach z uwagi na błędy popełniane przez przeciwników w niedoczasach. Nie dałbym mu więcej niż „dzisiejsze” 2650.

Fischer 1962 – nie ma co oceniać, bo był zdecydowanie słabszy niż 8-10 lat później, gdy poziom jego gry należał do najwyższych osiągniętych przez człowieka w historii (rzędu „dzisiejszego” 2800).

(…)Trzeba pamiętać, że w 1959 roku czołówka światowa grała znacznie słabiej od obecnej czołówki światowej. Słabiej pod każdym względem – popełniali znacznie więcej błędów w każdej fazie partii. W ramach porównania i kontynuowania terapii szokowej, dodam, że obecny średniej klasy czołg wygrałby całą bitwę pod Grunwaldem. Ja zostałem poproszony o ocenę gry Tala w 1959 roku – on miał wtedy 23 lata i wciąż progresował. Fischerowi w 1962 roku dałbym jeszcze niższy ranking.

(…)Dla mnie jest to akurat jasne, że Szyrow gra obecnie lepiej niż Tal w 1959 roku.

(…)Uważany za geniusza końcówek Jose Capablanca miałby kłopoty z ustaniem równej końcówki z graczem obecnej pierwszej setki światowej.

To dlaczego kiedyś błyszczał? Bo poziom rozgrywania końcówek był makabryczny i na tle innych Capablanca zdecydowanie się wyróżniał.

(…)Nigdy nie istniał i długo nie będzie istniał szachista potrafiący liczyć warianty choćby w przybliżeniu tak jak Anand. Graczy takich jak ja wyprzedza w liczeniu wariantów nie o 10-50%, lecz 10-50 razy.

Na drugim miejscu postawiłbym Fischera, ale kolejni zawodnicy to już reprezentanci „współczesności”. Ze starych mistrzów, najbardziej ceni się pod tym względem Tala.”

W magazynie MAT (5/2009) GM Bartłomiej Macieja napisał:

„(…) trudno jest porównywać siłę gry zawodników z różnych epok.

Niekiedy różnice są widoczne gołym okiem, np. można bez trudu powiedzieć, że wszyscy przedwojenni mistrzowie świata mieliby olbrzymie kłopoty ze zdobyciem w XXI wieku tytułu mistrza Polski.”

sie
19

W dniach 9-19 sierpnia w Chennai (Indie) odbyła się Olimpiada Szachowa Niewidomych i Słabowidzących. Polskę reprezentowali: Marek Maćkowiak, Jacek Stachańczyk, Tadeusz Żółtek, Piotr Dukaczewski i Rafał Gunajew. Trenerem reprezentacji był Ryszard Bernard.

Strona mistrzostw

Wyniki szczegółowe naszej ekipy

Wyniki indywidualne Polaków

Szach

  Nazwisko i imię     

Elo

 

    

1

   2

   3

   4

   5

   6

   7

   8

   9

   Pkt

1

Dukaczewski Piotr

2228

1

1

0

0

1

0

1

1

0

5.0

2

Stachanczyk Jacek

2256

1

1

0

1

½

½

½

1

½

6.0

3

Gunajew Rafał

2260

1

1

1

½

½

½

1

1

1

7.5

4

Źółtek Tadeusz

2191

1

½

0

1.5

5

Maćkowiak Marek

2165

1

½

0

1

1

0

3.5

W turnieju startowało 24 ekip.

Wyniki końcowe czołówki

M-ce

 

 

Kraj

    

 +  

 =  

 –   

  Punkty

1

Rosja

7

1

1

15

2

Ukraina

6

2

1

14

3

Hiszpania

7

0

2

14

4

Niemcy

7

0

2

14

5

Indie

5

1

3

11

6

Polska

5

0

4

10

7

Anglia

5

0

4

10

8

Wenezuela

4

2

2

10

9

Chorwacja

5

0

4

10

10

Kazachstan

4

1

4

9

sie
17

Krzysztof Długosz porusza na swojej stronie ważny problem przyszłości polskich szachów Rosja: Tam potrafią finansować szachy młodzieżowe:

Rosyjska Federacja Szachowa wraz ze słynnym „Gazpromem” kontynuują realizację programu „Nadzieje Szachowe”. Kwota 6 milionów rubli ma być przeznaczona na roczne stypendia dla laureatów rozpoczynających się jutro w Pradze mistrzostw Europy juniorów. Systemy stypendialne mają również objąć medalistów mistrzostw świata w Mariborze (Słowenia). Za złoty medal na olimpiadzie do lat 16. w Turcji rosyjska drużyna otrzyma jednorazowo 150.000 rubli. Komentarz Szacharni: W Polsce pewnie w przyszłym roku ministerstwo sportu na szachy nie da złamanego grosza. Wskazują na to poolimpijskie wypowiedzi pani minister Muchy, która jednoznacznie stwierdza, że jej resort zajmować (czytaj: finansować) się będzie tylko tymi dyscyplinami, które przynoszą medale olimpijskie. Reszta niech sobie radzi sama. Gazpromu też nie mamy, więc czarno to wszystko widzę. Najpierw wyrzucono młodzież do świetlicy (mistrzostwa Polski sportów umysłowych zamiast OOM) a teraz lada moment świetlicę zamkną. W Rosji młodzieniec zdolny szachowo otrzyma gotówkę do ręki i jeśli będzie chciał się rozwijać to np. wynajmie trenera, który mu pasuje. W Polsce w akademii dostaje się trenera z przydziału, czy go się chce, czy nie. Musi to być człowiek „namaszczony” przez związek. „Domowy” trener nie ma żadnych szans na pieniądze a wykonuje najtrudniejszą i największą pracę. Gros pieniędzy pochłaniają koszty „utrzymania” akademii czyli pobyty w COS-ach (nie jest tam tanio), honoraria dla trenerów itd. itd. Junior jest tylko „pretekstem”. Pewnie wszyscy by się świetnie „bawili” bez młodzieży. Do tematu wrócę po mistrzostwach Europy, gdy znów się okaże, że związek zrobił wszystko, tylko rodzice byli nieodpowiedzialni, zawodnicy pojechali na wycieczkę a nie na turniej i było ich za dużo i dlatego … i dlatego …

///////////////////////////

sie
15

W czasie 1-16 sierpnia odbyły się w Atenach mistrzostwa świata juniorów i juniorek do lat 20 z udziałem IM Marcela Kanarka oraz WGM Klaudii Kulon.

Czołówka wśród juniorów:

1

GM   Ipatov   Alexander TUR

  2577

 10.0

2

GM   Rapport   Richard HUN

2605

 10.0

3

GM   Ding Liren CHN

2695

9.5

4

GM   Grandelius   Nils SWE

2562

9.5

5

GM   Yu Yangyi CHN

2635

9.0

6

GM   Ter-Sahakyan   Samvel ARM

2567

9.0

7

GM   Zherebukh   Yaroslav UKR

2629

9.0

8

IM   Indjic   Aleksandar SRB

2481

9.0

9

GM   Huschenbeth   Niclas GER

2532

9.0

10

IM   Hansen Eric CAN

2472

9.0

Miejsce Marcela Kanarka:

28

  IM   Kanarek Marcel   POL

  2487

  8.0

Czołówka wśród juniorek:

1

WGM   Guo Qi CHN

   2358

9.5

2

WGM   Ziaziulkina Nastassia BLR

2342

9.5

3

IM   Bodnaruk Anastasia RUS

2414

 9.5

4

WFM   Medina Warda Aulia INA

2218

  9.5

5

WIM   Arabidze Meri GEO

2379

 9.0

6

WGM   Cori T Deysi PER

2413

 8.5

7

WIM   Bulmaga Irina ROU

2380

 8.5

8

WIM   Sihite Chelsie Monica INA

2162

 8.5

9

  Wang Jue CHN

2355

 8.5

10

WIM   Abdulla Khayala AZE

2217

 8.5

Miejsce Klaudii Kulon: 

16

  WFM   Kulon Klaudia   POL

  2259

  7.5

Oglądałem partie naszych reprezentantów i stwierdzam, że oboje nie byli należycie przygotowani do tej silnej imprezy. Mam wrażenie, że Marcel Kanarek nie robi już od dłuższego czasu żadnych postępów. Podobnie utalentowana Klaudia Kulon nie pracuje nad szachami.

Przypominam co pisałem o tej zawodniczce w tamtym roku na mojej stronie omawiając mistrzostwa świata w Chennai: Klaudia Kulon nie ma natomiast żadnego repertuaru. To co gra, to zwykłe amatorstwo. Szkoda, bo podobno jest bardzo utalentowaną zawodniczką i nadzieją polskich szachów kobiecych. Ale bez pracy nie ma kołaczy!

Szkoda, że Klaudia Kulon lekko podchodzi do szachów. Uważam, że przy intensywnej pracy mogłaby osiągnąć wiele!

Niespodzianką dla mnie był udzial Arkadiusza Leniarta w roli trenera. Polski Związek Szachowy ciągle zaskakuje jakimiś „oryginalnymi pomysłami”! Tego chyba nie ma w żadnej dyscyplinie sportowej, aby zawodnik jechał na ważne zawody w roli opiekuna i trenera. Ciekawe kto wpadł na ten pomysł? Mamy przecież sporo doświadczonych trenerów, którzy z pewnością lepiej spełnili tę rolę!

Strona mistrzostw

Strona PZSzach

Grecja, Polska: Trener i opiekun Leniart w Atenach czyli nowa myśl trenerska PZSzach

Pełne wyników juniorów

Pełne wyniki juniorek 

 

ChessBase News 1 (wersja niemiecka)
ChessBase News 2 (wersja niemiecka)
ChessBase News 3 (wersja niemiecka)
ChessBase News 4 (wersja niemiecka)
ChessBase News 5 (wersja niemiecka)
ChessBase News 6 (wersja niemiecka)
ChessBase News 7 (wersja niemiecka)
ChessBase News 8 (wersja niemiecka)
ChessBase News 9 (wersja niemiecka)
ChessBase News 10 (wersja niemiecka)
ChessBase News 11 (wersja niemiecka)

ChessBase News (wersja angielska)

sie
15

 

Krzysztof Długosz na swojej Szacharni w tekście: Czechy: Najazd polskich juniorów na Pragę (mistrzostwa Europy) pisze:

Ktoś Jaśka Dudę „wystawił” do wiatru, czyli do lat 14!? Pnący się w górę (ostatnio norma GM) i mający już kilka medali z podobnych imprez, będzie grał z zawodnikami o kategorię słabszymi. Może zdobędzie ten medal a może nawet nie, ale jedno jest pewne – zmarnuje czas, co w jego wieku jest nienaprawialne. Ale chwała PZSzach jest ważniejsza, niż jego przyszłość.

//////////////////////////////

Krzysztof Długosz ma rację w 100%!!  Już od dawna zwracam uwagę na to, że mamy w Polsce bardzo zdolną młodzież, której talent jest jednak marnowany przez działaczy Polskiego Związku Szachowego. Jan Krzysztof Duda powinien mieć opracowany już odpowiedni program szkoleniowo-sportowy w celu umożliwienia mu szybkiego rozwoju. Oczywiście starty w słabych turniejach będą tylko hamować jego talent. To jest logiczne i zrozumiałe, ale widocznie nie dla osób w Polskim Związku Szachowym odpowiedzialnych za  rozwój naszej młodzieży. Kto właściwie układa plan startów? Włodzimierz Schmidt jako wiceprezes d.s sportowych, a może sam prezes Tomasz Sielicki?

Minister Sportu Joanna Mucha po blamażu polskiej ekipy na olimpiadzie w Londynie oświadczyła, że trzeba więcej uwagi poświęcić na sport młodzieżowy, bo to nasza przyszłość. Czy to jest możliwie w naszej dyscyplinie, kiedy to czołowi zawodnicy sami ustalają kryteria powoływania do kadry i drużyny olimpijskiej?  Potem żyją sobie spokojnie, bo nikt ich nie rozlicza ze startów w silnych turniejach, bo takich nasze asy przeważnie omijają.

Czas najwyższy, aby wreszcie kadrę opuścili zawodnicy od dawna nie czyniących żadnych postępow sportowych i zwolnili miejsca naszym talentom, bo takim mamy sporo w Polsce!  

Dla przypomnienia:

Dariusz Świercz poza burtą!

Mamy wspaniałą młodzież! (5)

sie
15

W dniach 6-14 sierpnia odbył się w Warszawie Międzynarodowy Festiwal Szachowy im. Mieczysława Najdorfa.

Czołowe miejsca zajęli:

M

 

Tytuł

Nazwisko Imię

Fed.

  R. FIDE

 Pkt.

1

GM

 Romanishin, Oleg M  UKR

2509

7.5

2

IM

 Piorun, Kacper  POL

2499

7.0

3

IM

 Dragun, Kamil  POL

2465

6.5

4

GM

 Socko, Monika  POL

2481

6.5

5

IM

 Warakomski, Tomasz  POL

2491

6.0

6

IM

 Czerwoński, Aleksander  POL

2371

6.0

7

GM

 Jakubowski, Krzysztof  POL

2523

6.0

8

WFM

 Baciu, Diana  MDA

2186

5.5

9

m

 Licznerski, Łukasz  POL

2282

5.5

10

m

 Deszczynski, Adam  POL

2365

5.5

Szczegóły na stronie turnieju

W imprezie brał udział także prezes Polskiego Związku Szachowego, który zdobył ostatecznie 4 punkty. W prestiżowym pojedynku Tomasz Sielicki pokonał znanego redaktora Piotra Kaczorowskiego.

Wyniki prezesa PZSzach

Tomasz Sielicki (fotografia ze strony turnieju)

sie
13

W dniach 9-12 sierpnia 2012 odbyły się w czeskim Frydku Mistku zawody juniorów, w których udział brały reprezentacje Polski, Niemiec, Czech oraz Opola.

Każda drużyna składała się z jednej zawodniczki i zawodników w kategoriach wiekowych 10,12 i 14. Skład reprezentacji Polski: Joanna Święch, Jakub Kosakowski, Julia Antolak, Kamil Kozioł,  Paulina Kopica oraz Piotr Śnihur.

Start w czwórmeczu był przygotowaniem naszych zawodników przed Mistrzostwami Europy Juniorów.

Końcowe wyniki

M-ce 

    Drużyna

    1  

    2  

    3    

    4   

1

    Polska     *

 4

4

5

2

    Niemcy

 2

   *

3

4

3

    Opole

 2

3

    *

4

Republika Czeska

 1

2

   *

Strona imprezy

Dokładne wyniki

 

sie
11

Krzysztof Kledzik jest autorem polemicznego tekstu „Nic się nie stało”, który został zamieszczony na mojej stronie w temacie „Polemiki”. Zapraszam do lektury!

Oto fragment:

Bez względu na to, czy szachy są sportem czy nie, są dotowane przez Ministerstwo Sportu, a przez to i nas samych, a więc należałoby oczekiwać że rezultaty naszych szachistów też będę odpowiednio oceniane. Szachy nie są grą medialną, więc nie ma szans na to, aby media publicznie oceniały występy (i co tu dużo mówić – niepowodzenia) naszych zawodników. Ale przynajmniej odpowiednia ocena powinna znaleźć się na stronie Polskiego Związku Szachowego. Pomimo wielu obietnic PZSzach-u, nie doczekaliśmy się głębszej analizy występów jakiegokolwiek reprezentanta(tki) Polski. Ostatnio związek nawet nie obiecuje zamieszczenia takich analiz, bo i tak nie wywiązuje się z nich. Internetowa strona PZSzach-u jest jedynie tablicą informacyjną, podającą suche wyniki sportowe bez jakiejkolwiek analizy, oceny i dyskusji. Zresztą jak widać, w polskich szachach od dłuższego czasu „nic się nie stało”, i bez względu na ilość i skalę niepowodzeń, szachiści nadal sobie spokojnie żyją i przegrywają.

sie
10

W „Magazynie Szachista” (lipiec 2012 na stronie 4) Andrzej Filipowicz opisując wydarzenia w  meczu Polska – Ukraina (część pierwsza) ocenia Dariusza Świercza: