W dalszym ciągu świetnie spisuje się w mistrzostwach świata juniorów Grzegorz Nasuta, który w 8 rundzie zemisował z silnym Chińczykiem Xu Yinglun i nadal zajmuje czołową pozycję w turnieju.
Walczy o medal!
Przypomnijmy jego sylwetkę:
Blog
Wikipedia
Szachy w Polsce
W dniach 5-15 sierpnia odbył się trzeci etap turnieju z cyklu „Grand Chess Tour 2016” z udziałem czołowych szachistów świata. Praktycznie brakowało tylko Magnusa Carlsena i Siergieja Karjakina.
Skład
| Titel | Name | Weltrangliste | Alter | Land |
| GM | Vachier-Lagrave, Maxime | Nr. 2 | 25 | Frankreich |
| GM | Caruana, Fabiano | Nr. 4 | 23 | USA |
| GM | Aronian, Levon | Nr. 5 | 33 | Armenien |
| GM | Nakamura, Hikaru | Nr. 6 | 29 | USA |
| GM | So, Wesley | Nr. 7 | 22 | USA |
| GM | Anand, Viswanathan | Nr. 8 | 47 | Indien |
| GM | Giri, Anish | Nr. 9 | 22 | Niederlande |
| GM | Topalov, Veselin | Nr. 12 | 41 | Bulgarien |
| GM | Ding Liren | Nr. 13 | 23 | China |
| GM | Svidler, Peter | Nr. 18 | 40 | Russland |
Końcowe wyniki
Wesley So w Dortmundzie 2015
Daniel Sadzikowski we wspomnianym wywiadzie wymienił Radosława Wojtaszka w czołówce polskich znawców debiutów i z tym należy się zgodzić. Jednakże wielokrotnie podkreślaliśmy na blogu, że repertuar lidera naszych szachów jest tematycznie bardzo skromny i to hamuje z pewnością jego twórczo-sportowe możliwości.
Jeszcze raz przypominam o zaleceniach rosyjskiej szkoły szachowej: partia hiszpańska jest kamieniem węgielnym zrozumienia strategii i taktyki szachów.
Ten problem był wielokrotnie omawiany na blogu, np.
Tymczasem nawet 9-letnia współpraca Wojtaszka z Anandem – wybitnym znawcą partii hiszpańskiej – nie zmobilizowała Polaka do gry tego otwarcia.
Proponuję obejrzenie dwóch aktualnych pojedynków byłego mistrza świata, który stosuje partię hiszpańska obydwoma kolorami.
Pozytywny przykład dla wszystkich ambitnych szachistów!
Jak skacze skoczek*
Szachy: Białe kontra czarne
Mogły być – problematyczne
W zad. 1. b. skoczka na a8?
Tutaj bardziej przydał by się!
Dla tych, co dopiero poznają
Grę i jej zasady – już znają
Taki podgląd, że cz. S-ka zabijają?
W podpowiedzi, tego nie doznają!
Moja inteligencja – czy zaistnieje?
Ponieważ podane właściwości ruchu
Skoczkiem powoduje zamieszanie
To w pojmowaniu, budzi zdziwienie!
Dawne właściwości poruszania się skoczków
Oraz wszystkich bierek szachowych
Poznało wielu obecnie arcymistrzów,
Ale z dzisiejszej definicji nic, by nie wiedziało
Podziwiam, angielski zapis gry szachowej
Ale, to jest jeszcze, bardziej zagadkowe?
Gdyż, niczego w pojęciu, nie definiuje!
Tylko, coś anty-logicznie rozbudowuje.
Od szeregu już lat, uczę gry w szachy
Przekazując m.i. Jak porusza się skoczek?
Powiadam; że o dwa i jedno – w bok – pole!
We wszystkie strony zmieniając kolory
* = Wydanie specjalne „Wyborcza” nr 1
- „na pamięć” (100 str. łamigłówek
umysłowych)
14.08.2016 r. 29370/222/`16
Zdjęcie wykonała Maria Moldenhauer (ze zbiorów Eugeniusza Iwanowa).
III Międzynarodowy Turniej Juniorek w Częstochowie 1979.
Pojedynek Iwona Olszewska–Ewa Kaczmarek. Przygląda się sędzia Jan Jończyk.
Anatoli Karpow – mistrz świata w latach 1975-1985 oraz 1993-1999: Każda faza partii, otwarcie, gra środkowa i końcówka ma duże znaczenie. Jeżeli na początku gry, któraś ze stron uzyska przewagę materialną lub pozycyjną, to zniwelować ją w grze środkowej będzie bardzo trudno. W tej sytuacji do końcówki może w ogóle nie dojść. Bez poprawnej gry w debiucie, nie można więc myśleć o sukcesach w szachach.
Garri Kasparow – mistrz świata w latach 1985 – 2000: Nie ma znaczenia jak dobrze grasz, nie możesz spodziewać się dobrych wyników kiedy masz przegraną po debiucie.
/////////////////////////////////////////////////////////////////
W dzisiejszej 6 rundzie MŚ juniorek w Indiach doszło do katastrofy w partii Oliwii Kiołbasy (2319), która przegrała ze znacznie słabszą przeciwniczką Chitlange Sakshi (2014).
Nasza młoda mistrzyni wybrała ruch 6…Se4, zamiast polecanych przez teorię silniejszych kontynuacji 6…Gf5 lub 6…a6. Za oddanego pionka Polka nie uzyskała wystarczającej rekompensaty i powstała końcówka była już nie do uratowania. Trzeba przyznać, że Hinduska znakomicie wykazała słabość tego wariantu.
Posunięcie 3.cxd5 przeciwko obronie słowiańskiej stwarza często czarnym kłopoty. Wiem to z własnych doświadczeń, gdyż sam biłem często na d5 i wygrałem sporo pojedynków. Czarnym kolorem przegrałem też ważną partię z Vladasem Mikenasem w korespondencyjnym meczu Polska-ZSRR.
Dlatego w repertuarowej książce 1.d4! wygrywa zaproponowałem czytelnikowi właśnie wariant wymienny w celu ominięcia wielu skomplikowanych i głęboko przeanalizowanych głównych gier w tej obronie.
Jeśli gra się po 1.d4 d5 2.c4 z przeciwnikiem niższej kategorii 2…c6, to trzeba zawsze liczyć się z biciem na d5 i wtedy ciężko walczy się o przewagę. W każdym razie nie można grać 6…Se4, lecz 6…Gf5 lub nawet ostatnio modne 6…a6.
Oliwia Kiołbasa powinna możliwie szybko wzbogacić swój repertuar czarnymi o jakieś solidne otwarcie, np. obronę Nimzowitscha.
Drużyna szachowa.
Drużyna… Szachowa drużyna… Drużyna wojów to było czyste męstwo, a tu wymyślono (chyba nie przy szachownicy) czyste szaleństwo. Świat poszedł jednak do przodu…. Drużyna wojowników na szachownicy musiała mieć w składzie kobietę i juniora. „Ja jestem Roch Kowalski, a to jest Pani Kowalska”. Z juniorem pół biedy, ale jak poradzić sobie z kobietą? Dom Kultury (Gminy, Powiatu, Województwa) zatrząsł się w posadach. Brakuje w nawiasach Centralnego? Nie, bo Centralny to mógł być tylko Komitet i skończyć (a jakże) z honorami… w gablocie.
Wybór padł na mnie. Bo jak rozumu nie mam to się do kobiet nadaję, bo co ja stracę?. Upatrzono nawet kandydatkę. Koncertmistrz po konserwatorium, to na szachownicy śpiewająco sobie poradzi. Umówiono mnie z ową koncertową dziewczyną w parku na ławce, nad stawem, nieopodal Domu Kultury. Miałem naszego drogiego gościa, czyli naszą cenną zdobycz, z honorami do tego (Domu) Kultury wprowadzić. „Ubrałem się w com ta miał”. A że nie miałem nic, to pożyczyłem bez pytania bielsko bialski garnitur mojego Taty. Czysta jasna stuprocentowa wełna.
Przyszedłem – jak Pan Bóg i Duchowe Kierownictwo nakazało – przed czasem. Zasiadłem dostojnie i czekam. Na sąsiedniej ławce leżała „Przyjaciólka”, w której z zainteresowaniem wzrok zatopiła opiekunka czteroletniego na oko dziecka, które grzecznie, na trójkołowym rowerku trawnik omijając, po alejkach parkowych przykładnie jeździło. Trawniki omijało, bo tak miało przykazane. Ale lustra wody nie ominęło. Zakaz tego lustra nie obejmował, bo komu by to do głowy przyszło. Dziecię zjechało w sam środek stawu. Bez namysłu (a w szachach nawet błyskawicznych namysł jest nakazem) skoczyłem do tego bajorka. Chwyciłem to dziecko w ramiona i na brzeg wyniosłem. Opiekunka (chyba jednak nie mamuśka) wrzasnęła: „wyciągnąłeś dziecko, to i rowerek wyciągnij”. Cóż było robić, znikąd pomocy. Uratowałem też ten rowerek. Zamiast „dziękuję” usłyszałem ”taki mokry?”.
Miałem wówczas jeszcze dobry słuch. Usłyszałem: nadchodzi moje przeznaczenie i naszej drużyny przyszłe wybawienie. Strasznie wykrzywione na buzi. Nie podchodząc do mnie mówi: „przepraszam, muszę pójść do dentysty, okropnie mnie zęby rozbolały”. Przyjąłem tę wymówkę jako dobrą monetę. Nie parsknęła śmiechem. Oniemiałem z podziwu: czysta inteligencja. Poszedłem samotnie do domu. Tam usłyszałem: „kto się w takim garniturze w błocie szlaja, Tata to w nim tylko do kościoła chodzi”.
Przypomniałem sobie. Park przez całą okupacje ogrodzony był napisami: „Nur fur Deutsche”. Mama mi przetłumaczyła:, „Tobie nie wolno, to nie dla ciebie”. A ja złamałem ten święty nie święty, ale przeznaczony dla mnie zakaz. Upadłem na duchu. Drużyna upadła. Cóż było robić? Skoro nadaję się tylko do mokrej roboty, stanąłem na pochylni. Owoc mojej pracy wylądował na samym dnie w centrum trójkąta bermudzkiego. Ja poszedłem jego śladem. Wylądowałem też w centrum na samym czubku Pałacu Kultury. Żeby godniej zabrzmiało: „Józefa Stalina”. Chroniłem przed korozją tę rdzę, co to nieustannie z anten spływała. Trzydzieści pięter pode mną pewien generał wronom coś tam nakazywał.
A ja w tym czasie dźwigałem na szczyty pięćdziesięciolitrowy pojemnik z benzyną. Ciężko było, ale niezastąpione ówczesne borowiki mi pomogły. Ma się to szczęście. W czepku byłem urodzony. Dziś pewnie jako terrorysta bym skończył. A ja kończę jak kończę. Niedoszły ale zasłużony dla szachów propagator. Nie mylić z programator…
Adam Frysiak
Od lewej strony: Kamil Mitoń, Radosław Wojtaszek, Mateusz Bartel, Dariusz Świercz, Kacper Piorun, Jan-Krzysztof Duda, Kamil Dragun i Bartosz Soćko
W dniach 7-12 sierpnia odbyło się w Ośrodku Przygotowań Olimpijskich w Spale zgrupowanie kadry narodowej mężczyzn.
Wzięła w nim udział męska reprezentacja, która już wkrótce wystąpi na Olimpiadzie Szachowej w Baku.
Zajęcia szachowe były przeplatane przygotowanymi przez trenera Bartosza Soćko aktywnościami fizycznymi. 11 rundowa Olimpiada wymagać będzie od naszych zawodników nie tylko perfekcyjnego przygotowania szachowego, ale również niezwykle ważna będzie kondycja.












