Archiwum dla kwiecień, 2014
kw.
03

W najnowszym numerze Panoramy Szachowej znajdziemy omówienie międzynarodowych imprez w Zurichu, Wijk aan Zee, Moskwie, DME w Warszawie oraz innych krajowych turniejów. Jest kontynuacja ciekawego gambitu Allgaiera, którego część 1 wywołała dyskusję na blogu. Są ciekawe artykuły Henryka Buczinskiego i Piotra Wołochowicza. Paweł Dudziński publikuje dalsze materiały swej serii „Z poradnika nauczyciela szachów”.

W mojej partii numeru przedstawilem pojedynek Gelfand-Raport, Wijk aan Zee 2014. Komentarz wzbogacilem o inne tematyczne przykłady. W ten sposób na 4 stronach został omówiony ostry gambit budapeszteński po posunięciach 1.d4 Sf6 2.c4 e5 3.dxe5 Sg4 itd.

Panorama1Panorama2

kw.
02

Tegorocznym mistrzem Polski został Radosław Wojtaszek (rocznik 1987). Wielkiej niespodzianki nie było, gdyż Radek od wielu lat jest naszym najsilniejszym zawodnikiem.

Poznaliśmy się w Zakopanem w 1999 roku na sesji Akademii Szachowej. Radek był w mojej grupie szkoleniowej. Szybko zorientowałem się, że ma talent. Zainteresowałem się jego treningiem. Radek narzekał, że w Kwidzynie, gdzie mieszka, nie ma trenera. Systematyczne szkolenie pod opieką doświadczonego pedagoga jest jego największym problemem.

Zaproponowałem mu trening wirtualny. Entuzjatycznie przyjął nową formą szkolenia. W ten sposób współpracowaliśmy ze sobą przez 4 lata. Dostarczałem mu systematycznie materiały szkoleniowe, analizy różnych pozycji, wskazówki do pracy samokształceniowej itd. Dla 12-16 letniego chłopaka był to z pewnością pożyteczny kontakt.

Niestety nasze kontakty nie znalazły akceptacji osób odpowiedzialnych za szkolenie młodzieży w Polskim Związku Szachowym. Nie interesowano się tym i przeszkadzano mi w pełnej realizacji tego przedsięwzięcia.

W pewnym momencie Wojtaszek powiadomił mnie, że są naciski na niego, aby przerwał ze mną kontakt. Tak się też stało. Mogłem oczekiwać, że po tylu latach mojego poświęcenia usłyszę choć jedno słowo: DZIĘKUJĘ! Nadaremnie. Widocznie takie coś nie ma miejsca w słownictwie arcymistrza Radosława Wojtaszka!

Ale to nie wszystko. Wkrótce dowiedziałem sie z różnych źródeł, że Radek nie przyznaje sie do naszych kontaktów. Okrzyczano mnie kłamcą. Dlatego po 10 latach zdecydowałem sie na mojej stronie na publikację materiałów dowodowych. Znowu mnie zaatakowano, że ujawniłem prywatną korespondencję. Tymczasem to była normalna wymiana poglądów na linii trener – zawodnik. Tym całym wydarzeniem był bardzo mocno zbulwersowany redaktor naczelny pisma związkowego „MAT” Mateusz Bartel. Jednym słowem arcymistrz Wojtaszek został rozgrzeszony przez swoich kolegów.

Ostatnio przeglądając moje archiwum natknąłem się  na wycinek z „Panoramy Szachowej 2001” z opublikowanym wywiadem z Wojtaszkiem, w którym przyznaje się do kontaktów ze mną. Jak na ironię wywiad przeprowadzil Mateusz Bartel!

 Woj1

Woj2

Niedawno redaktor techniczny „MAT-a” Piotr Kaim przeprowadził wywiad z Wojtaszkiem o korzystaniu komputerów w szachach. Szkoda, że nie poruszono kwestii szkolenia za pomocą Internetu. Tutaj nasz arcymistrz mógły – na bazie własnych doświadczeń – dużo powiedzieć o korzyściach takiego treningu. Sam Piotr Kaim był dobrze obeznany z problematyką, gdyż aktywnie uczestniczył w dyskusji na ten temat na stronie Polskiego Związku Szachowego „Unowocześnić Akademię Szachową czy nie” w 2003 roku.

Oficjalnie trening wirtualny w dodatkowym szkoleniu polskiej młodzieży – czyli to, co ja zaproponowałem już w 1999 roku – został wprowadzony dopiero w 2012 roku. Oczywiście nie było żadnej wzmianki o mojej inicjatywie i doświadczeniach na tym polu.

Naturalnie te problemy były wielokrotnie omawiane na moim blogu i stronie. Powtarzam je dla moich nowych Czytelników, aby zapoznali się z sytuacją szachów wyczynowych w Polsce!

 

 

kw.
02

slide-image-1.jpg

W dniach 25 marzec – 2 kwiecień 2014 odbyły się w Warszawie mistrzostwa Polski.

Uczestniczki

Uczestnicy

Strona mistrzostw

Nowy mistrz Polski na rok 2014 nazywa się Radosław Wojtaszek. Był faworytem i nie zawiódł swoich fanów. Drugie miejsce zajął Grzegorz Gajewski, natomiast brązowy medal wywalczył najmłodszy uczestnik turnieju Jan Krzysztof Duda.

Gra 16-letniego Dudy wywarła na mnie największe wrażenie. Gra aktywne szachy, często na granicy ryzyka, ale w tak młodym wieku jest to prawidłowa droga. Szkoda, że Jan Krzysztof przegrał dwie ostatnie partie. Miał duże szanse zostać w tym roku mistrzem kraju w kategorii seniorów. Do pełnego szczęścia zabrakło jednak doświadczenia turniejowego. W partii przeciwko Wojtaszkowi wybrał niefortunny wariant i dzisiaj chciał koniecznie wygrać. Nie udało się.

Miejmy nadzieję, że Duda za ten wynik zostanie powołany do kadry olimpijskiej. Jest on jedynym zawodnikiem młodego pokolenia rokującym nasze największe nadzieje!

Dokładne wyniki są na stronie organizatora.

W konkurencji kobiet czołowe miejsca zajęły: Monika Soćko, Jolanta Zawadzka i Klaudia Kulon.

Pełne wyniki.

 

kw.
02

220px-Steinitz-Zukertort1866

128 lat temu Steinitz pokonał Zukertorta w meczu o tytul MŚ.

Ciekawa partia

 

kw.
01

W dzisiejszej 8 rundzie mistrzostw Polski w Warszawie doszło do superspotkania Jan Krzysztof Duda-Radosław Wojtaszek. Obaj kontrahenci rozegrali bardzo ostry wariant, który jest dość modny w obecnej praktyce turniejowej.

W 20 posunięciu Duda zagrał ruch 20.Gg4, który jest prawdopodobnie nowinką i raczej nieudaną. Według najnowszych badań analityczno-praktycznych jedynie po 20.Wd1 oraz 20.Se7 białe mogą walczyć o przewagę.

Wojtaszkowi jest wariant po 7…h6 i 8…Hb6 dobrze znany. Pamiętam jego zwycięstwo z Nisipeanu w Aix-les-Bains 2011 po 20.Wd1. Partię tę skomentowałem dla miesięcznika „Magazyn Szachista” (maj 2011). Białe grały niedokładnie i zamiast 28.Hd4! zagrały błędnie 28.He2+?, co spowodowało przegraną.

Młodemu arcymistrzowi należą się jednak brawa za odwagę. Tak trzeba grać! Myślę, że ten pojedynek nauczy Dudę, że grając tak ostre i skomplikowane warianty trzeba je znać dokładnie do końca!

kw.
01

Ze zdumieniem przeczytałem pewne niepokojące zdania, zamieszczone w artykule na blogu ChessBrains.pl

     Jest w nim trochę nieścisłości i dyskusyjnych zagadnień. Przede wszystkim należy zachować umiar w gloryfikowaniu Radosława Wojtaszka i jego umiejętności. Nazywanie naszego zawodnika „wielkim zawodnikiem” jest nieporozumieniem. Zwracam uwagę Autorowi cytowanego artykułu, iż wielkimi zawodnikami byli: Fischer, Karpow, Kasparow, Anand, Kramnik oraz inne osoby z dawnej i obecnej czołówki światowej. Warto zachować trzeźwość osądu, szczególnie przy pisaniu o polskich zawodnikach z kadry narodowej. Radek jest po prostu silnym zawodnikiem w Polsce. Na świecie niestety się nie liczy.

     Natomiast sformułowanie „Wszyscy wiemy, że klasa Radka nie wzięła się znikąd, a wielki w jego pozycji w światowym rankingu udział ma nikt inny tylko 5-krotny Mistrz ŚwiataViswanathan Anand” świadczy albo o niezrozumieniu aktualnych (a właściwie tych z ostatnich lat) wyników turniejowych Radosława Wojtaszka, albo o uprawianiu demagogii. Na tym blogu wielokrotnie tłumaczyłem i wyjaśniałem, że regres Radosława objawiający się zarówno w stosunkowo słabym rankingu (jak na warunki światowe) jak i przede wszystkim złym stylem gry, jest skutkiem „rozmienienia się na drobne” w ekipie Ananda. Zamiast pracować nad własnym rozwojem szachowym, Radek zaprzepaścił kilka lat swojej kariery. Obecnie zbiera gorzkie owoce swojej błędnej decyzji. Prawdopodobnie nie nadrobi lat zmarnowanych na zajmowanie się obcym zawodnikiem.

     Zresztą widać, że niestety nadal ciągną się za nim pozostałości po-Anandowe. Jak przyznał sam Radek, jedną nogą jeszcze „siedzi” w pracy dla Ananda, a drugą w Mistrzostwach Polski. Prawdopodobnie przez to nie robi dobrze ani jednego ani drugiego. Takie rozdrabnianie się i „łapanie kilku srok za ogon” nie służy niczemu, jedynie powoduje zaprzepaszczenie szans na dobrą grę na Mistrzostwach Polski. Już raz praca dla Ananda pokrzyżowała bardzo ważny start Radosława, przez co nasz czołowy zawodnik odmówił reprezentowania barw naszego kraju na arenie międzynarodowej.

     Uważam że zagrożeniem dla kariery Jana Krzysztofa Dudy jest niepokojące stwierdzenie R. Wojtaszka, który w cytowanym artykule zapowiedział, że chciałby wciągnąć naszego młodego zawodnika do współpracy z Anandem. Gdy do tego dojdzie, to prawdopodobnie powtórzy się dobrze znany scenariusz z roztrwonieniem kilku lat na liczeniu wariantów dla byłego mistrza świata, skutkujący stagnacją JK Dudy w zakresie własnej gry. Mam nadzieję, że Jan Krzysztof dokona właściwego wyboru i skoncentruje się na swojej, doskonale zapowiadającej się karierze, a nie ugrzęźnie na lata w słupkach liczonych dla obcych zawodników.

     W związku z ostatnim zdaniem „Szczególnie, że Janek przypomina wszystkim Vishiego z czasów, kiedy on miał 16 lat” powiem tak, Panie i Panowie decydenci z Polskiego Związku Szachowego, odłóżcie fantasmagorie na bok i zajmijcie się lepiej prawidłowym ukierunkowaniem rozwoju JK Dudy. A jak nie wiecie o co mi chodzi, to przypomnijcie sobie sukces medialny Dariusza Świercza i skutkujący tym jego obecny zastój szachowy. To daje sporo do myślenia.

Krzysztof Kledzik

kw.
01

UJ

Znany arbiter oraz trener szachowy Ulrich Jahr podczas szkolenia z niewidomymi w siedzibie PZN w Bydgoszczy. Zajęcia zostały wyemitowane przez polską telewizję w I programie.

  • Szukaj:
  • Zwiastun

  • Odnośniki

  • Skąd przychodzą

    Flag Counter
  • Ranking FIDE na żywo

  • Codzienne zadania

    Play Computer