sty
05

Z dużym zainteresowaniem oglądałem wczorajszą transmisję z turnieju „Rilton” w Sztokholmie.

Skupiłem się głównie na pojedynku Bartosz Soćko – Hans Tikkanen, w którym rozegrano skomplikowany wariant w partii francuskiej. Partia miała ostatecznie interesujący przebieg i wniosła nowe impulsy do teorii debiutów.

Przypominam, że trener kadry narodowej jest sam znawcą czarnym kolorem granej obrony i zebrane w tej partii doświadczenia na pewno wykorzysta z pożytkiem w trakcie przyszłej pracy szkoleniowej ze swoimi podopiecznymi.

 

 

 

URL Trackback

Trackback - notka

Dodaj komentarz

Musisz sięzalogować aby móc komentować.