„(…) Wspomnienie w gazecie o człowieku, który mając 85 lat autostopem wybrał się kolejny raz do Szwajcarii (Biel) na turniej szachowy? Albo, gdy jeszcze kilka lat temu w śnieżycę ze swoją sunią Colli 5 kilometrów chciała iść z Jarnołtówka do Pokrzywnej na partyjkę? Moje wspomnienie o Gieni to gruba księga jej opowieści o życiu, szachach, pasji, upartości, dążeniach, upadkach i podnoszeniach się. Żadna gazeta a ja tym bardziej, tego nie udźwigną (…)” link
Archiwum kategorii ‘Szachy w Polsce’
Oglądając transmisję-wideo z meczu Carlsen – Karjakin (Nowy Jork 2016) widać tłumy kibiców, reporterów, fotografów itd. Także media na całym świecie poświęcają pojedynkowi tytanów szachów wiele miejsca.
Mecze o mistrzostwo świata w naszej dyscyplinie zawsze cieszyły się ogromnym zainteresowaniem. Niektóre miały nawet przedsmak polityczny, jak np. walka pomiędzy Fischerem i Spasskim (Reykjavik 1972).
W ostatnich czasach inne kwestie nie odgrywają większej roli. Wszystkich pasjonują przede wszystkim potyczki na 64 polach.
W takim duchu odbywał się też pojedynek Anand – Kramnik w Bonn w 2008 roku. Byłem bezpośrednim świadkiem tego wydarzenia i w mojej pamięci zostały wspaniałe wspomnienia.
Przypuszczam, że takie same odczucie będą mieli wszyscy sympatycy szachów, których pasja do królewskiej gry zaprowadziła do Nowego Jorku!
W dniach 23.11-01.12.2016 roku w lokalu Polonii Wrocław odbył się VI arcymistrzowski Turniej Szachowy Kobiet im. Krystyny Hołuj-Radzikowskiej.
Imprezę zorganizował Polski Związek Szachowy, we współpracy z Dolnośląskim Związkiem Szachowym.
Dyrektorem turnieju była arcymistrzyni Jolanta Zawadzka: link.
„W biznesie najbardziej kręci mnie rywalizacja. Ale na pewnym etapie działalności wiele aspektów prowadzenia firmy sprowadza się do liczenia cyfr. A ja nie chce być najbogatszym na cmentarzu. Wolę, żeby moje pieniądze znajdowały się w obiegu. Dzięki temu mogę zrobić wiele dobrego. Zainwestowałem w szachy, ponieważ odkryłem, że jest to bardzo ciekawy produkt. Dostrzegłem wiele pozytywów, które się z nim wiążą. A największy jest to, ze dzięki szachom możemy wychować mądre dzieci. Niektórzy 12, 13-latkowie mają tak rozbudowaną pamięć, że są w stanie rozgrywać partie szachów bez patrzenia na szachownicę. Arcymistrzowie mogą rozgrywać nawet kilka partii jednocześnie.To jest ogromny, fascynujący potencjał umysłowy, na bazie którego można budować mądrzejsze społeczeństwo. Często narzekamy na tych, którzy nami rządzą. Ale są to przecież ludzie wybrani przez społeczeństwo. Gdyby to było inne i rządzący byliby inni – musieliby być mądrzejsi” – Andrzej Dadełło
Obecnie ważnym punktem w działalności Polskiego Związku Szachowego jest wprowadzenie do szkół programu szachów: link.
Jak mnie poinformowano, na ten cel przeznaczone są znaczne fundusze unijne i dlatego tej szansy nie można zaprzepaścić.
Pozwolę sobie przypomnieć, że już w 1976 roku podobna akcja miała miejsce w Krakowie. Brałem w niej udział, choć w pewnym momencie zastąpił mnie Marek Rogalewicz. Dwa lata później zostałem bowiem trenerem kadry Polskiego Związku Szachowego, co uniemożliwiło mi prowadzenie zajęć.
Z tego okresu zachowało się w moim archiwum kilka wycinków prasowych:
Szachy 9-1976, strona 279
Ulrich Jahr napisał:
W Święto Niepodległości sędziowałem turniej szachów szybkich, chyba ostatni w tym roku.
Organizatorem i kierownikiem był Kazimierz Budnik, który kończy akurat 85 lat i jak tylko pamiętam, to zawsze kierował sekcją szachową BKS Chemik w Bydgoszczy. Jest to znany pszczelarz, ma kilka pasiek w okolicach Bydgoszczy, z zawodu inżynier budowy mostów.
11-letni szachista Kacprzak zrobił nam zdjęcie.
Amici sumus
Mistrzom uznanym i nieznanym
i miłośnikom gry wspaniałej
radości niedostępnej dla rodzaju
na punkcie piłki oszalałej
Szachy – szlachetna sztuka
co budzi wciąż zachwyty
technika i nauka wiedzie
człowieka z szachownicy
po laury na Olimpu szczyty
Miłośnik analityk
odkryje rozwiązanie skryte
i w wiekuistej księdze czasu
uchroni przed niebytem
Szachy – to pojedynek mistrzów
to partia pogrążona w ciszy
jak Jasna Góra i Sykstyna
dyrektyw partii nikt nie słyszy
Nie znoszą wrzasku i rekordów
kwasów dopingu i kiboli
wszechmocna w świecie tajna służba
na szachownicy nie gra roli
Zasady tutaj takie proste
jak kodeks Boziewicza
gdy honor chcesz zachować
to lepiej żadnych figur
tak sobie bez namysłu
przenigdy nie dotykaj
Tak ze czterdzieści lat temu do klubu w Min. Finansów los przywiódł (czy może był to Jej ojciec) na symultanę takie dziewczątko, które później rozwinęło się do klasy arcy… Była to nikomu wówczas nieznana Agnieszka Brustman. Pobiła mnie i chyba ze czterdziestu podobnych do mnie miłośników szachów.
Z najlepszymi życzeniami
Adam Frysiak
VII Puchar Bieszczadów
Kolejny turniej pod kierownictwem Wacława Turskiego odbył się w dniach 1-10 października 1972 roku w Solinie.
Końcowa tabelka
Jako jedyny zakończyłem turniej bez porażki. Jan Plachetka przez wiele lat zaliczał się do czołówki szachistów czechosłowackich. Ciekawą postacią był mistrz Frantisek Pithart, który po zakończeniu każdej rundy, w trakcie wieczornych wspólnych spotkań, opowiadał nam różne interesujące plotki z historii szachów.
Obszerne sprawozdanie Władysława Schinzla z turnieju ukazało się w miesięczniku „SZACHY” (styczeń 1973).






















