Znany w Bawarii instruktor szachowy Jan Jüngling z miasta Fürth sam układa zadania testowe dla swych podopiecznych.
Oto ciekawa trzychodówka:
Znany w Bawarii instruktor szachowy Jan Jüngling z miasta Fürth sam układa zadania testowe dla swych podopiecznych.
Oto ciekawa trzychodówka:
W połowie maja odbył się w Rabacie 21 rundowy maraton w grze błyskawicznej z udziałem 109 zawodników.
Dobrze spisał się polski arcymistrz Bartłomiej Heberla, który z 14.5 punktami został sklasyfikowany na 6 miejscu.
Czołówka
| 1 | 6 | GM | L’Ami Erwin | 2635 | NED | 18½ | 247 | 2690 |
| 2 | 1 | GM | Mamedyarov Shakhriyar | 2735 | AZE | 18 | 248½ | 2649 |
| 3 | 5 | GM | Fridman Daniel | 2637 | GER | 16 | 248½ | 2561 |
| 4 | 4 | GM | Van Wely Loek | 2653 | NED | 15 | 249½ | 2508 |
| 5 | 2 | GM | Shirov Alexei | 2696 | LAT | 14½ | 253½ | 2513 |
| 6 | 7 | GM | Heberla Bartłomiej | 2556 | POL | 14½ | 250 | 2498 |
| 7 | 3 | GM | Fedorchuk Sergey | 2657 | UKR | 14 | 252 | 2423 |
| 8 | 11 | GM | Larino Nieto David | 2451 | ESP | 14 | 242 | 2301 |
| 9 | 12 | IM | Dourerassou Jonathan | 2414 | FRA | 13 | 252½ | 2344 |
| 10 | 8 | GM | Peralta Fernando | 2556 | ARG | 13 | 251½ | 2374 |
W dniach 14-22 maja w Zalakaros (Węgry) odbył się XXXIV Festiwal Szachowy, w którym startował mistrz międzynarodowy Daniel Sadzikowski. Polak zajął ostatecznie 25 miejsce z 5 punktami.
Daniel Sadzikowski lubi ostrą grę: Link. W ostatniej rundzie Daniel przysporzył nam także wiele emocji. Miejmy nadzieję, że następnym razem będą to efektowne zwycięstwa naszego młodego zawodnika.
[tu znajdował się logotyp PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj logotypu PZSzach]
[tu znajdowało się zdjęcie z facebook’a PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj rzeczonego zdjęcia PZSzach]
Wpis odnosi się do tematu: Link
Cytat tygodnia – GM Soćko: „Radek Wojtaszek na stałe wszedł już do elity światowych szachów.”
„Każdy kto chce dobrze grać w szachy musi umieć grać partię hiszpańską” – przekonywał J.R.Capablanca, trzeci mistrz świata, do dziś uważany za najbardziej utalentowanego szachistę w historii.
Autorów książki nie trzeba przedstawiać…Anatolij Karpow, to dwunasty mistrz świata, jeden z najlepszych szachistów w historii, a przy tym,znakomity praktyk partii hiszpańskiej, w której zwyciężał utytułowanych rywali zarówno białymi jak i czarnymi.
Nikołaj Kaliniczenko, to z kolei znany teoretyk szachowy,autor kilkudziesięciu książek poświęconych debiutom. Książka, którą napisali nie jest zwykłym podręcznikiem debiutowym. Autorzy omawiają najważniejsze warianty za każdym razem ilustrując je partiami. Dzięki temu książka jest nie tylko zbiorem teoretycznych rekomendacji, ale również podręcznikiem gry środkowej.
(ze wstępu)
Partia hiszpańska w innych książkach w języku polskim:
José Raúl Capablanca y Graupera, mistrz świata w latach 1921-1927: Partia hiszpańska jest kamieniem węgielnym zrozumienia pozycyjnej gry i manewrowania.
////////////////////////////////
Po opublikowaniu partii 188 doszło na blogu i także w prywatnej korespondencji do dyskusji na temat znaczenia partii hiszpańskiej w twórczym rozwoju szachistów.
Jestem wychowany przede wszystkim na literaturze fachowej w języku rosyjskim, czyli znakomitej radzieckiej szkole szachowej, która głosiła tezę, że szachista unikający praktycznego stosowania partii hiszpańskiej, nigdy nie zrozumie dokładnie niuansów strategii i taktyki szachów.
Tę teorię potwierdzali również szachiści ze Związku Radzieckiego, z którymi miałem możliwość rozmów o sprawach szkoleniowych na turniejach w Polanicy Zdroju, Lublinie i Nałęczowie.
Podobnych okazji miałem wielokrotnie po wyjeździe do Niemiec w trakcie turniejów w Dortmundzie. Grałem też przez jakiś czas w drużynie Schachfreunde Brackel w I-lidze niemieckiej razem ze świetnym trenerem Jurijem Razuwajewem oraz arcymistrzem Dołmatowem.
Wszyscy byli zgodni, że granie partii hiszpańskiej rozwija szachistę. Oczywiście powinna być zachowana pewna faza przejściowa: gambit królewski, obrona 2 skoczków i dopiero potem hiszpańska.
Podkreślano, że to otwarcie grali wszyscy mistrzowie świata i to świadczy o słuszności tego poglądu.
W nowej serii chcę przedstawić twórczość czołowych szachistów naszego globu, którzy nie byli mistrzami świata, ale mieli (lub mają) w swoim reperturze debiutowym partię hiszpańską.
Zacznę od Fabiano Caruany, który gra to otwarcie obydwoma kolorami.
////////////////////////////////
Wracam do wywiadu Radosława Wojtaszka opublikowanego w magazynie PZSZach „MAT” 2-2015. Na stronie 16 Paweł Dudziński zadał pytanie: „No właśnie, specyfika sportu szachowego jest taka, że trener powinien mieć poziom wiedzy szachowej zbliżony do swojego podopiecznego…”. Odpowiedź Wojtaszka m.in. …”Nie wierzę np. , że trenerem zawodnika 2650 może być ktoś z rankingiem 2300, bo po prostu będzie za słaby, żeby czegokolwiek takiego zawodnika nauczyć…”.
/////////////////////////////
Tym problemem zajmowałem się już dawno w pismach specjalistycznych i był on także wielokrotnie omawiany na tym blogu i mojej stronie.
Wielkim paradoksem w polskich szachach jest to, że nie rozumie się kwestii: „Siła gry zawodnika i wiedza trenera”. Jak można porównywać wiedzę szachową np. 25-letniego arcymistrza z rankingiem nawet 2650 i trenera z 30-40 stażem pracy szkoleniowej?
Tak długo, jak to będzie fałszywie pojmowane, tak długo będzie się słuchać absurdalnej teorii naszych czołowych zawodników. Nie sprzyja to prawidłowemu kszałtowaniu się kadry trenerskiej i tym samym dynamicznemu rozwojowi wyczynowego sportu szachowego w Polsce!
Dla przypomnienia:
Link 2 (punkt 16)
Ten problem natomiast nie istnieje w innych dyscyplinach sportowych. Dla przypomnienia: