Kontrowersje, Szachy w Polsce24 września 2014Jerzy Konikowski
Gość napisał:
Przeglądając ostatnie wypowiedzi osób związanych z szachami, zauważyłem że wspominają o jakimś łamaniu czyiś karier przez prezydenta Kirsana Iljumżynowa. Nie wiem czyją karierę miałby on złamać? K.Iljumżynow robi sporo dobrego dla szachów. Oczywiście jak każdy przywódca na pewno ma swoje niezbyt jasne strony (chociażby to pamiętne, i kontrowersyjne szachowe sesje zdjęciowe z Muammarem Kadafim), ale generalnie szachy mają mu dużo do zawdzięczenia.
Co do porównania postawy Fischera i Kasparowa o którym można przeczytać w różnych komentarzach, to są to dwa różne zagadnienia i różne cele walki wymienionych osób. Ten pierwszy walczył z czerwonym systemem, a drugi raczej o własne, bardziej przyziemne sprawy.
W związku z wspomnianym przez pewną osobę zagadnieniem pobierania odpowiedniego uposażenia przez sędziów szachowych, to proponuję wpierw przyglądnąć się wynagrodzeniom otrzymywanym przez niektóre osoby zatrudnione w PZSzach-u. Szczególnie niektóre z nich zadziwiają swoją wysokością. Ale widocznie o pewnych sprawach z „własnego podwórka” lepiej milczeć.
Kolejna sprawa to zauważenie przez niektóre osoby, że nasi polscy utytułowani szachiści właściwie niczego nie publikują w fachowych czasopismach. Kompletna posucha wydawnicza. Oczywiście to stwierdzenie jest prawdą, ale osoby te nie dokonały przez to żadnego przełomowego odkrycia. O zjawisku uporczywego nie publikowania materiałów szachowych przez naszych zawodowych szachistów, pisano na Pana blogu wielokrotnie, ale wtedy za wskazanie m.in. tego problemu różne anonimy obrzucały Pana i inne osoby tu piszące inwektywami w stylu „impotentów szachowych”.
Ciekawe, że autorzy komentarzy w których teraz wspominają o tym samym zjawisku (w końcu sami je dostrzegli) oraz wspominają o obecnym niskim poziomie naszych szachów zawodowych, nie są obrzucani za to żadnymi obelgami.