Archiwum dla kwiecień, 2012
kwi
11

Krzysztof Kledzik

Krzysztof Jopek

Artykuł Krzysztofa Jopka pt. „Metajęzyk szachowego bractwa” opublikowany na stronie „Psychologia i szachy” stał się bodźcem polemiki Krzysztofa Kledzika, która została zamieszczona na mojej witrynie.

Zapraszam do lektury!

 

 

kwi
11

Przejęcie przez Polski Związek Szachowy czasopisma „MAT” spowodowało dość szerokie zaniepokojenie w krajowych kręgach szachowych. Były obawy, że periodyk nie będzie obiektywny w przekazywaniu informacji o życiu naszej dyscypliny w Polsce.

W ostatnim numerze pisma na stronie 27 w omówieniu „Gali Hetmanów” poinformowano czytelników o nagrodzeniu trenerów Ryszarda Bernarda i Marka Matlaka.

NAGRODA ZA CAŁOKSZTAŁT:

Ryszard Bernard. Ten wybitny trener szachowy
był współautorem sukcesów arcymistrzyń;
Agnieszki Brustman, Iwety Rajlich,
Joanny Dworakowskiej i wielu innych
zawodniczek i zawodników. W 2000 roku
był autorem reorganizacji szkolenia juniorów
w ramach Młodzieżowej Akademii
Szachowej, a w latach 2001-2009 pełnił
funkcje jej dyrektora. W tym okresie
juniorzy szkoleni w Akademii zdobyli 45
medali indywidualnych mistrzostw Europy
i świata. Od 1986 roku jest trenerem kadry
szachowej niewidomych i słabowidzących.

////////////////////////////////////////////////////////////

Wielokrotnie pisałem na łamach periodyków „Magazyn Szachista”, „Panorama Szachowa”, „Szachy/Chess” oraz na mojej stronie i blogu, że to właśnie Ryszard Bernard i Marek Matlak-wybitni trenerzy Akademii Młodzieżowej nie dopuścili do zaproponowanych przeze mnie w 1999 roku nowoczesnych reform w szkoleniu polskiej młodzieży. Obecnie na całym świecie takie formy szkolenia w wielu dziedzinach są powszechnie stosowane. Ryszard Bernard, jako dyrektor Akademii Młodzieżowej, nie zaakceptował i nie wspierał mojej 4-letniej współpracy z utalentowanym juniorem Radosławem Wojtaszkiem i zupełnie nie interesował się moją działalnością w tym zakresie.

Na czym polegała więc w 2000 roku reorganizacja szkolenia juniorów w ramach Młodzieżowej Akademii Szachowej? To właśnie ci dwaj trenerzy uczynili wszystko, aby żadnej reformy szkoleniowej nie przeprowadzono!

Dla przypomnienia:

Akademia Młodzieżowa
Komputery w szachach
Problemy PZSZach

Także na tym blogu w kategorii „Szachy w Polsce” np. „Wirtualne szkolenie w szachach” poruszyłem te problemy .

kwi
10

Nazwę otwarciu nadał Savielly Tartakower (1887-1956). W czasie wielkiego turnieju w Nowym Jorku w 1924 roku organizatorzy zorganizowali wycieczkę do tamtejszego ogrodu zoologicznego. Jak sam przyznał Tartakower, przyglądał się wówczas … orangutanowi i to zainspirowało go do zastosowania w popołudniowej partii przeciwko Maroczemu ruchu 1.b4. Pojedynek zakończył się remisem.

Obecnie stosuje się także nazwę „Debiut Sokolskiego” od nazwiska radzieckiego mistrza Alekseja Sokolskiego (1908-1969), który wniósł duży wkład w rozwój tego otwarcia.

Na ten temat ukazała się w 2009 roku w wydawnictwie Russell Enterprises, Inc. Milford, CT USA, książka 1.b4 Theory & Practice of the Sokolsky Opening (Jerzy Konikowski & Marek Soszynski).

Wielki wkład w rozwój i popularyzację tego otwarcia wnosi pochodzący z Polski Marek Trokenheim, który na swojej stronie publikuje materiały i organizuje turnieje tematyczne.

W trakcie mojego pierwszego pobytu w Nowym Jorku w 1986 roku odwiedziłem oczywiście sławny ogród zoologiczny, w którym „konsultacja” z małpą natchnęła Tartakowera do zagrania w pierwszym ruchu pionkiem b.

kwi
09

Zadanie 7

Białe zaczynaja i wygrywają

Rozwiązanie jest w komentarzu

kwi
09

Robert Fischer był bez wątpienia najbardziej kontrowersyjnym mistrzem świata w historii szachów.  Na jego temat ukazało się wiele książek i ciągle powstają nowe publikacje. Jego twórczość szachowa wywołuje dalej duże emocje w kręgach szachistów wszystkich klas.

Gdy w trakcie moich zajęć na jednej sesji Akademii Młodzieżowej w Wiśle w 2000 roku wspomniałem, że ten sławny arcymistrz zagrał jedną partię w Warszawie, to nikt z młodych słuchaczy o tym nie wiedział.

Dla przypomnienia. W drodze na olimpiadę do Warny, ekipa amerykańska – z Fischerem na czele – zatrzymala się w Warszawie, gdzie rozegrano towarzyski mecz. Na pierwszej szachownicy przyszły mistrz świata pokonał Bogdana Śliwę. Spotkanie przegraliśmy w stosunku 2-3.

Załączam sprawozdanie z tego meczu, które zostało opublikowane w miesięczniku „Szachy” (listopad 1962) oraz kopię zapisu partii Fischera.

 

kwi
09

Propagowanie szachów w środkach masowego przekazu ma wielkie znaczenie, bo to może przyciągnąć do naszej dyscypliny wielu nowych sympatyków. Może wcześniej zainteresowałbym się szachami, gdyby w prasie bydgoskiej były publikowane wiadomości o imprezach szachowych. Dopiero plakat na ulicy informujący o półfinałach do mistrzostw Wojska Polskiego uświadomił mnie, że w szachy nie tylko gra się w szkolnej świetlicy, ale także organizuje się turnieje szachowe.

Już jako początkujący członek klubu szachowego OKO „Caissa” Bydgoszcz zadałem działaczom pytanie: „Dlaczego w miejscowej prasie nie ukazują się wzmianki o imprezach szachowych”. Odpowiedź mnie zaskoczyła: „Nie ma kto podawać takich informacji, ale gazety i tak nie są tym zainteresowane“.

Wziąłem więc sprawę w swoje ręce. W sekretariacie Okręgowego Związku Szachowego przygotowywałem teksty. Sekretarz związku przystawiał pieczątkę i ja osobiście zanosiłem te informacje do redakcji trzech bydgoskich dzienników: „Gazety Pomorskiej”, „Ilustrowanego Kuriera Polskiego” i „Dziennika Wieczornego”. Wszystko publikowano!

To był początek mojej działalności publicystycznej. Byłem wprawdzie anonimowym informatorem, bo nie podawano mojego nazwiska, ale miałem dużą frajdę, że popularyzuję w ten sposób szachy w moim mieście. Potem pisałem do „Żołnierza Polski Ludowej”. Była to gazeta Pomorskiego Okręgu Wojskowego. Tutaj już zamieszczano moje nazwisko i płacono honoraria.

kwi
08

Pozycja 3

Mat w 2 posunięciach 

Rozwiązanie jest w komentarzu

kwi
07

 

Głosząc Alleluja, wołajmy o pokój!

Głośmy Zmartwychwstanie Jezusa radośnie,

Niech dzwony oznajmią Alleluja światu,

Niech salwy rozbrzmieją gromko dla wiwatu!

Wielkanocy Święta w przebudzonej wiośnie,

Gdzie ptaszyna śpiewa i gdzie ziele rośnie.

Niech człek rękę poda drugiemu jak bratu,

Znakiem dla zawarcia pokoju traktatu

I w sercach już ludzkich nic nie drży żałośnie.

Więc w imię Twe Boże pozdrówmy człowieka,

Co w progu zawita przybyły z daleka

I głośmy Nowinę dnia z martwych powstania

Na chwałę Chrystusa i znak radowania

I prośmy o dobroć i łaski wejrzenia –

Pokoju dla świata! – to moje życzenia.

Agata Kalinowska-Bouvy
Mareil, 7 kwietnia 2012