Archiwum dla kwiecień, 2012
kwi
16

W miniony weekend odbyły się ostatnie mecze ligi niemieckiej w sezonie 2011/2012. Ostateczne zwycięstwo odniosła drużyna OSG Baden-Baden. Jest to już siódmy tytuł mistrzowski tego klubu.

W 14 rundzie doszło do sensacji. Obrońca tytułu z ledwością zremisował z drużyną z Eppingen. W ramach tego meczu mistrz świata Anand przegrał w kompromitujący sposób z Tiwjakowem. Humory poprawiły się następnego dnia, kiedy to drużyna wygrała 7:1 z Hockenheim i Anand pokonał swego rywala.

Walka trwała na dole tabeli. Drużyna Hansa Dortmund  wygrała swe mecze, ale to nie wystarczyło do utrzymania się w lidze.

Ostateczne wyniki:

Miejsce Klub Pkt.
1. OSG Baden-Baden 27
2. Werder Bremen 25
3. SG Solingen 23
4. SC Eppingen 21
5. SV Wattenscheid 18
6. SG Trier 17
7. SF Katernberg 15
8. SV 1930 Hockenheim 14
9. Mülheim Nord 13
10. SF Berlin 13
11. Turm Emsdetten 12
12. Hamburger SK 10
13. SC Hansa Dortmund 10
14. USV TU Dresden 8
15. SC Remagen 7
16. SK König Tegel 7

Wyniki Polaków:

SV Wattenscheid 1939
Bartłomiej Macieja 2 z 5 (40%)
Mateusz Bartel 4.5 z 9 (50%)
Paweł Czarnota 0 z 2 (0%)

SG Trier
Piotr Bobras 6 z 11 (55%)
Łukasz Cyborowski 7 z 13 (54%)
Paweł Jaracz 6 z 11 (55%)

SF Berlin 1903
Rafał Antoniewski 4.5 z 11 (41%)

SK Turm Emsdetten
Dariusz Świercz 4.5 z 9 (50%)

Hamburger SK
Radosław Wojtaszek 2.5 z 4 (63%)
Robert Kempinski 3.5 z 9 (39%)

SC Hansa Dortmund
Kamil Mitoń 2.5 z 5 (50%)

USV TU Dresden
Bartosz Soćko 6 z 11 (55%)
Grzegorz Gajewski 8.5 z 13 (65%)

Już od dawna toczy się w kręgach szachowych dyskusja: jaki jest sens finansowania tak wielu cudzoziemców? Co to daje niemieckim szachom? W czasach, gdy sam grałem w I i II lidze dopuszczano do gry tylko dwóch zagranicznych zawodników. Obecnie nie ma ograniczenia. Wielokrotny mistrz Niemiec OSG Baden-Baden jest tutaj negatywnym przykładem, bowiem w podstawowym składzie jest tylko jeden niemiecki zawodnik. Reszta to cudzoziemcy, którzy kosztują klub masę pieniędzy.

Ale taka dyskusja trwa od lat i nic konkretnego nie robi się w tym kierunku. Zamiast finansować młodych i zdolnych rodzimych zawodników (dotyczy to także ligi kobiecej), to ponosi się kolosalne koszty za udział gwiazd, które i tak nie grają na pełnych obrotach. Np. Anand uzyskał 2 z 5 (50%), Swidler 2.5 z 5 (50%), Szirow 3.5 z 6 (58%) itd.

Dokładne rezultaty na stronie bundesligi

ChessBase News 1 (wersja niemiecka)
ChessBase News 2 (wersja niemiecka)

 

kwi
15

Zadanie 9

Białe zaczynaja i wygrywają 

Rozwiązanie jest w komentarzu

kwi
15

Andrzej Filipowicz, członek Komisji Kwalifikacyjnej FIDE od 1978 roku, jej przewodniczący w latach 1986-1990, a obecnie członek pięcioosobowego prezydium KK, zorganizował w Warszawie, w dniach 9-12 kwietnia, robocze posiedzenie Komisji oraz ekspertów ds. rankingu. Umiejscowienie spotkania w hotelu „IBIS Stare Miasto” dało im możliwość obejrzenia zabytków starego Miasta.

Część problemów omawianych przez Komisję, przedstawiłem już na blogu.

Obszerne sprawozdanie

kwi
14

Kiedy mówimy „miasto szachowe”, zwykle mamy na myśli kompleks budynków w Eliście, stolicy Kałmykii. Być może podobne miasteczko zostanie wybudowane też w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Ale czy zastanawialiśmy się kiedykolwiek nad wyglądem miasta, które w założeniu jest wielkim zestawem szachowym? Nie? Taką wizję zaproponowała firma INICIAS, zajmująca się architekturą i urbanistyką. Według przestawionych planów centrum miasta jest wielką szachownicą, na której w ustawieniu „początkowym” stoją domy-wieżowce. Na obrzeżach szachownicy znajdują się rekreacyjne tereny zielone, obiekty sportowe oraz domy mieszkalne. Według autorów projektu, przedstawiona utopijna wizja jest syntezą miasta liniowego oraz tematycznego. W te interesujące zagadnienia urbanistyczne wprowadza praca Mikołaja Wowera, którą polecam wszystkim, nawet osobom nie obeznanym z zagadnieniami planowania i projektowania miast.

Krzysztof Kledzik

kwi
14

Pozycja 4

Mat w 2 posunięciach

Rozwiązanie jest w komentarzu

kwi
14

Andrzej Filipowicz udostępnił mi aktualną listę utytułowanych w świecie szachistek i szachistów. Widzimy z zestawu, że są to olbrzymie liczby.

Jako początkujący szachista znałem na pamięć wszystkich arcymistrzów i mistrzów międzynarodowych. Kiedyś te tytuły miały – dzięki ostrym kryteriom – wielką wartość i świadczyły o wysokiej klasie zawodniczki i zawodnika.

Obecnie FIDE doprowadziło swoją błędną polityką klasyfikacyjną do totalnego absurdu. Tytuły arcymistrzów można zdobywać w krajowych turniejach, zawodniczki uzyskują męskie tytuły w turniejach kobiecych, najwyższe tytuły mogą zdobyć nawet bardzo młode zawodniczki i zawodnicy, których wiedza  szachowa jest mniej więcej na poziomie I kategorii sprzed 30 lat.

Ostatnio czytałem, że młody zawodnik za zajęcie 34 miejsca w otwartym turnieju i na przeciętnym dystansie uzyskał normę arcymistrzowską. Już chyba niedługo dojdzie do takiej sytuacji, że każdy – kto potrafi  jako tako grać w szachy i uczestniczy  w turniejach – ma możliwość zdobycia tytułu międzynarodowego!

Za tę paranoję odpowiedzialni są działacze FIDE, którym brakuje po prostu zdrowego rozsądku!

Chess GrandMasters in the world 

kwi
13

Strona pisma 

Numer zawiera sprawozdania z turniejów w Jurmale, Cappelle la Grande, Gibraltar, Rekjavik i czeskiej Extralidze, uzupełnione oczywiście o komentowane partie i fotografie. Ciekawe są wspomnienia Gennadija Sosonki o Abramie Chasinie.

kwi
13

Zadanie 8

Białe zaczynają i wygrywają 

Rozwiązanie jest w komentarzu

kwi
12

Krzysztof Kledzik przesłał mi link do skeczu, który jest niczym innym, jak tylko antytezą propagowania szachów. Niestety można spotkać się jeszcze z ironią różnych dyletantów, którzy próbują utrwalać obraz szachisty jako dziwaka.

Oceną tego przedstawienia zajął się na swojej stronie 17 października 2010 roku Krzysztof Jopek w polemicznym tekście „Szachista okiem reszty społeczeństwa. O ignorancji i kulturowej przepaści”.

Zapraszamy do lektury i dyskusji!

kwi
12

Gazeta Krakowska po raz pierwszy ujrzała światło dzienne 15 lutego 1949 roku. W latach od 1 lipca 1975 roku do 30 grudnia 1980 roku zmieniono nazwę na Gazeta Południowa. W 1976 roku redaktor działu sportowego dziennika zaproponował mi prowadzenie kącika szachowego.

Zadebiutowałem 27 września. Kąciki ukazywały się nieregularnie do połowy 1979 roku pod nazwą „Mistrzowie szachownicy”. Prezentowalem w nich różne osobistości szachowe. Po tylu latach nie przypominam sobie, ile w sumie kącików się ukazało, ponieważ zaginęła mi teczka ze wszystkimi wycinkami. Zachowało się ich tylko kilka.

W połowie 1979 roku zmieniłem barwy klubowe i z „1893 KKSZ Hutnik Kraków” przeszedłem do „Hutnika Warszawa”. Jeden z działaczy krakowskich postarał się o to, aby  redakcja zrezygnowala z moich dalszych usług. Podobno miał nadzieję na przejęcie kącika. Przeliczył się, gdyż w ogóle zrezygnowano z jego dalszej publikacji. W ten sposób przestał istnieć jedyny kącik szachowy w krakowskiej gazecie.