Archiwum kategorii ‘Szachy w Polsce’

kwi
09

Kontynuacja odcinka 22

Gdy zacząłem swoją przygodę z klubowymi szachami w maju 1961 r. w Bydgoszczy, to ktoś poinformował mnie, że  najwybitniejszym polskim szachistą jest Artur Rubinstein, także znakomity pianista. Oczywiście była to nieprawda o czym dowiedziałem się później.

(Akiba Rubinstein gra w szachy z młodym Arturem Rubinsteinem)

Z twórczością naszego znakomitego arcymistrza zainteresowałem się szerzej dopiero po ukazaniu się książki w języku rosyjskim „Akiba Rubinstein” autorstwa Razuwajewa i Murachweriego (Moskwa 1980).

Wcześniej poznałem osobiście Jurija Razuwajewa w czasie turnieju w Polanicy Zdroju w 1979 roku. Byłem w tym czasie trenerem kadry Polskiego Związku Szachowego i dlatego miałem możliwość bez większych problemów dyskusji z nim na różne tematy o szachach.

Znałem jego wcześniejszy kontrowersyjny tekst o Akibie Rubinsteinie, w którym nazwał naszego rodaka m.in. „rosyjskim  szachistą, prekursorem  – obok Czigorina – radzieckiej szkoły szachowej”. To spotkało się oczywiście z decydowaną reakcją polskiego środowiska szachowego (Ten przypadek został obszernie przedstawiony w naszej książce z Jackiem Gajewskim „Akiba Rubinstein, RM 2017”). Dlatego w rozmowie z Jurijem nie podnosiłem tego tematu, aby nie „rozdrażnić” arcymistrza.

Zadałem mu w pewnym momencie pytanie: „Jak oceniasz karierę Rubinsteina?”. Odpowiedział, że był znakomitym szachistą i wniósł wiele dla rozwoju teorii debiutów. „Ale był też wielkim technikiem końcówek, szczególnie wieżówek” drążyłem temat.

„Zgadza się, ale to wynika z praktyki. Debiutów trzeba się nauczyć, natomiast technikę w grze końcowej można wytrenować w toku gry lub nawet z pomocą odpowiednich ćwiczeń” – odpowiedział. Nie powiedział właściwie nic nowego, gdyż znałem to z lektury różnych publikacji.

Na tym polegała właśnie niezwykła siła radzieckich szachów: Doskonała znajomość fazy początkowej umożliwiała w toku gry uzyskanie przewagi w grze środkowej i następnie przejście do korzystniejszej (wygranej) końcówki!

Tymczasem u nas w Polsce niedoceniano tego problemu,  o czym  była wielokrotnie mowa na tym blogu! Niedawno problem ten przypomniałem w wpisie.

Z Jurijem Razuwajewem – uznanym za czołowego trenera świata – spotkałem się potem w Dortmundzie w 1985 r. Był silnym arcymistrzem i wygrał główny turniej w trakcie Szachowych Dni Dortmundu.

W latach 1990 – 1992 graliśmy w 1-Bundeslidze w jednej drużynie Schachfreunde Brackel Dortmund. Jurij komentował też partie z bundesligi dla periodyku „Schachspiegel”, którego byłem redaktorem. W tym okresie mieliśmy bardzo częste kontakty. Wielokrotnie rozmawialiśmy również na tematy szkolenia młodzieży i metodyce treningów w szachach.

Dużo nauczyłem się z tych kontaktów!

cdn

 

 

 

kwi
09

Frag. „Mistrzowie Polski w szachach 1926-1978” (część 1)

Fot. Andrzej Filipowicz

kwi
08

Kontynuacja odcinka 96

Niedawno przeglądając moje archiwum natrafiłem na wycinek z gazety „Dortmunder Rundschau” z dnia 16.04.1993 roku z informacją, że książka o turnieju w Dortmundzie 1992 została zaliczona do niemieckiej klasyki literatury szachowej.

Dla mnie było to szczególne wyróżnienie. Byłem bowiem jej współautorem i moją działką było skomentowanie wszystkich partii. Moi koledzy dbali przede wszystkim  o piękne teksty i techniczną stronę książki.

Autorzy: Jerzy Konikowski, Gerd Treppner (1956-2009) i Pit Schulenburg

Książka ukazała się w dwóch wersjach: z twardą i miękką okładką. Zawiera partie komentowane, opisy poszczególnych rund, wywiady z zawodnikami i wiele fotografii (175 stron).

.

Na czas turnieju wziąłem oczywiście urlop wypoczynkowy. W Westfallenhalle siedziałem praktycznie od rana do wieczora. Dzięki temu miałem możliwość oglądania wszystkich analiz po partii, w tym oczywiście samego Kasparowa. Zamieniłem z nim kilka słów o znaczeniu fazy debiutowej w nowoczesnych szachach.

Jego teza: Nie ma znaczenia, jak dobrze grasz – nie możesz spodziewać się dobrych wyników, kiedy masz przegraną po debiucie!

Krótko o turnieju. Odbył się w dniach 16-26 kwietnia 1992 roku. Była to wielka impreza, którą organizowała profesjonalna firma. Grano w słynnej Westfalenhalle.

Garri Kasparow przyciągnął setki kibiców. Sala turniejowa codziennie pękała w szwach. Przed halą ustawiała się każdego dnia długa kolejka chętnych do kupna biletów wejściowych. Takich scen nigdy w życiu nie widziałem. Media codziennie obszernie informowały o wydarzeniach w turnieju. Była to wielka reklama dla królewskiej gry! 

Wyniku turnieju głównego:

Kasparow 6
Iwanczuk 6
Barejew 5.5
Anand 5
Kamsky 4,5
Sałow 4.5
Hübner 4
Adams 3.5
Szirow 3.5
Piket 2.5

Turniej otwarty A wygrał przyszły mistrz świata W.Kramnik i S.Lputjan 8.5. Startująca w różnych grupach liczna grupa Polaków nie odniosła żadnych sukcesów.

Było duże zainteresowanie turniejem w świecie. Francuska Agencja Prasowa zwróciła się do organizatorów z prośbą o dostarczanie na bieżąco notacji partii. Tę pracę zaproponowano mnie. Oczywiście podjąłem się tego zadania. Co kilka ruchów wysyłałem faksem do Paryża aktualny stan wszystkich pojedynków.